126 wyświetleń
02. „Ignorantia iuris nocet…”
Dwa miesiące temu, za zgodą przewodniczącego Rady Powiatu Adama Kopczyńskiego, młodzi dziennikarze Życia Powiatu Wołomińskiego zaproponowali radnym powiatowym, by poddali się testowi z wiedzy jaką winni posiadać zasiadając w Radzie.
Test odbył się 24 maja.Radni mieli prawie dwa miesiące na przygotowanie się do niego. Część znakomicie wywiązała się ze swego, dobrowolnego przecież, zadania a reakcja innych zmusza do smutnej refleksji nad przyszłością (tudzież jakością) samorządności w naszym powiecie.
- Nie wymagaliśmy zaawansowanej wiedzy prawniczej. Ale każdy polityk samorządowy winien chyba znać rozdział konstytucji z 1997 r. odnośnie samorządu terytorialnego oraz ustawę o samorządzie powiatowym. Spora część pytań swoją konstrukcją sprawdzała również umiejętność logicznego myślenia: właściwą odpowiedź można było uzyskać przez eliminację pozostałych, bezsensownych odpowiedzi – wyjaśnia Łukasz Marek jeden z trójki pomysłodawców i twórców pytań.
- Pragnę zaznaczyć, że traktowaliśmy wszystkich piszących tak samo. Nie obchodziły nas podziały polityczne czy osobiste animozje. Trzeba zdać sobie sprawę, że na pewnych płaszczyznach wspólny interes lokalnej społeczności sprowadza się do jednego mianownika a wykazanie się „samorządową” wiedzą i umiejętnościami przez naszych przedstawicieli, należy chyba do tego typu kwestii – dodaje.
Test odbył się po zakończeniu ostatniej sesji. Niestety, tylko czternastu radnych wytrzymało do tego momentu. Radny Czajewicz opuszczając salę obrad usprawiedliwiał swoją absencję twierdząc: – Nie będę uczestniczył w jakiejś dziwnej zabawie, przygotowanej przez osoby niekompetentne. Zarzucił autorom testu brak fachowości. Zastanawiające jest, że radny wyciągnął tak daleko idące wnioski, nie czytając wcześniej testu.
Na kilka godzin przed przeprowadzeniem testu wśród radnych pojawiły się pogłoski o przeciekach. Padły podejrzenia, że test „krążył” od kilku dni wśród radnych.
W czasie rozwiązywania testu w sali panowała kompletna cisza. Część radnych konsultowała między sobą odpowiedzi, inni podpierali się tekstami ustaw.
Najwięcej kłopotów sprawiły pytania dotyczące finansów publicznych. Tylko trzech radnych odpowiedziało na pytanie dodatkowe: co oznacza łacińska maksyma „ignorantia iuris nocet” (nieznajomość prawa szkodzi). Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pozostali mają tego świadomość.
Swoje testy podpisało czterech radnych. Dziesięciu pozostało anonimowych. A szkoda, bo wbrew ich obawom, test wypadł dobrze. Najszybciej rozwiązał test Grzegorz Grabowski, a najlepszy wynik uzyskał Krzysztof Świadek – odpowiedział poprawnie na 17 z 21 pytań. Pozostali mieli równie dobre osiągnięcia lub tylko nieznacznie gorsze.
Sami radni przyznawali, że test uświadomił im ich braki. – Ta zabawa będzie dla nas inspiracją do pogłębienia naszej wiedzy – usłyszeliśmy. I o to, właśnie chodziło.
Radek Wasilewski,
Łukasz Marek