70 wyświetleń
04. Wchodzę do gry
Rozmowa z Maciejem Urmanowskim, doktorem nauk ekonomicznych, Przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w Powiecie Wołomińskim
Z najnowszych informacji, jakie dotarły do naszej redakcji, wynika, że zamierza Pan ubiegać się o stanowisko burmistrza Wołomina. Co spowodowało taką decyzję?
- Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednym słowem, ale może po kolei… Jestem Wołominiakiem od urodzenia. Tu od 14 lat prowadzę własną firmę doradczą. Nie jest mi obca praca w samorządzie lokalnym. Osiem lat temu byłem radnym w gminie Wołomin, wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej oraz przewodniczącym Komisji Bezpieczeństwa. W chwili obecnej znalazłem się w takim miejscu, kiedy mam ustabilizowaną sytuację rodzinną i zawodową oraz dużo sił, energii i czasu, by móc z czystym sumieniem poświęcić się pracy dla dobra społeczności naszego miasta. Od dawna zajmuję się finansami a w szczególności finansami publicznymi. Uważam, że mam dużo do zaoferowania, nie tylko Wołominowi, jako fachowiec z dziedziny ekonomii i dlatego też wchodzę do tej gry wyborczej.
- Czy są to jedyne powody?
- W mojej ocenie rozwój Wołomina ciągle jest zbyt mało dynamiczny jeśli idzie o infrastrukturę. Przypadłością władz samorządowych jest rozpoczynanie medialnych inwestycji w roku wyborczym. Szczególnie drastycznie jest to widoczne w Legionowie, ale u nas również daje się to zaobserwować. Zdarza mi się często rozmawiać ze znajomymi bądź sąsiadami na temat przyszłości i rozwoju stolicy naszego powiatu. W tych rozmowach, często pada pytanie: – Czy Wołomin ma tylko dwóch kandydatów na burmistrza? Właśnie to pytanie ostatecznie skłoniło mnie do podjęcia decyzji o kandydowaniu na to stanowisko.
- Platforma Obywatelska do tej pory nie była szczególnie aktywna na naszym terenie. Od niespełna trzech miesięcy jest Pan szefem struktur powiatowych PO, czy w związku z tym coś się zmieniło? Czy będziecie bardziej widoczni?
- Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie. Pojawili się nowi członkowie. Osoby, które chcą z nami pracować to w dużej części: lekarze, nauczyciele, przedsiębiorcy – generalnie ludzie chcący zmian w innym kierunku niż obecnie obrany. Powstało nowe koło w Markach, W niedługim czasie odbędzie się zebranie założycielskie koła w Radzyminie, gdzie wyłonili się już, chcący pracować liderzy.
- Czy partyjny burmistrz – w tym wypadku z PO, ugrupowania będącego w opozycji do rządu, do dobra alternatywa dla Wołomina?
- O podziale środków unijnych decyduje Sejmik Wojewódzki w którym PO w nadchodzącej kadencji, będzie miało silną reprezentację. Komitety lokalne takie jak RSP czy SKW, nie mają szansy na wprowadzenie tu swoich reprezentantów, co, moim zdaniem, zmniejsza szanse naszego powiatu w walce o sprawiedliwy podział środków unijnych. Poza tym, zdecydowanie należy rozwiać mit, że kandydaci bezpartyjni są kandydatami niezależnymi. Zawsze występuje grupa wspierająca danego kandydata, która potem, może żądać rekompensaty za pomoc w kampanii wyborczej. Kandydat na burmistrza czy radnego, spoza partii politycznej, nie przechodzi takiej weryfikacji jaka ma miejsce na przykład w PO. Otrzymanie nominacji jest tu poprzedzone procedurą sprawdzania kandydata, która polega na sprawdzeniu niekaralności czy jakichkolwiek konfliktów z prawem, stanu finansów oraz źródła posiadania majątku. Nie słyszałem o takich weryfikacjach w RSP czy w SKW. Rozmawiała
Teresa Urbanowska