496 wyświetleń
12. Kuligów jest OK!
Jan Żebrowski
Eksperci od pogody mówią, że jeszcze za wcześnie, aby mówić o trwałych zmianach klimatu, ale wygląda na to, że mamy kolejne bardzo upalne i suche lato. Eksperci od gospodarki z kolei mówią, że ożywienie gospodarcze jest trwałe, chociaż niezauważalne dla przeciętnego Kowalskiego. Co ma jedno wspólnego z drugim? Ano trzeba by gdzieś na wakacje, bo w mieszkaniach trudno wytrzymać od skwaru, a urlopy za chwilę nam się pokończą. Ponieważ trwałe ożywienie gospodarcze raczej pozostanie niezauważalne dla naszego portfela, to z wakacyjnym wypoczynkiem nie ma co szaleć.
Niewielu stać na dwa, trzy tygodnie wypoczynku nad Bałtykiem, nie mówiąc o Krecie, czy Cyprze. No, ale nawet po powrocie z szalonych eskapad trzeba by gdzieś naprawdę wypocząć.
A może by tak do Kuligowa. To miejsce ma swój klimat i urok, trochę swojski, a trochę inteligencki. Swojski głównie za sprawą sympatycznych stałych mieszkańców, którzy przez lata zdążyli się już przyzwyczaić do tych dziwacznych letników, inteligencki za sprawą dużej grupy pierwszych warszawskich entuzjastów działek rekreacyjnych. To może dziwne, ale dwa tak różne środowiska tolerują się nawzajem tworząc całkiem sympatyczne klimaty.
W Kuligowie nie musisz być Carringtonem, całkiem dobrze widziany jest skromny domek na działce, czy rower, a najlepiej widziane jest dobre wychowanie. Czas jak to na działkach, biegnie powoli i statecznie. Jeśli dodać do tego, że lokalne władze gminne z Dąbrówki sprzyjają letnikom, patrole policji można spotkać o różnych porach dnia i nocy, a firmy ochroniarskie też robią co do nich należy, to nie należy się dziwić, że na rodzinnych spacerach spotykamy całe grupy wczasowiczów.
Nie wszystko jest oczywiście różowe. Mnie najbardziej martwi stan słuchu naszej młodzieży, biedacy mają tak kiepski słuch, że muszą słuchać muzyki ustawionej na maksimum. Zdarza się też, że rower, albo koń prowadzi strudzonego wędrowca do domu.
Myślę, że nie doceniamy walorów nadbużańskich terenów, widzimy niedostatki infrastruktury, a nie zauważamy uroków przyrody. Piękna, latem leniwa, wiosną groźna rzeka. Kilometry łąk. Wiosną i jesienią setki łabędzi. Stada koni i krów pasących się nad rzeką… Te pejzaże mogą zachwycić każdego.
Rozmarzyłem się dzisiaj, ale właśnie wróciłem z działki.
17 sie 2005 @ 15:04
Dziekuje panu za kilka milych slow o Kuligowie.Podzielam pana zdanie o tej wiosce.Szkoda zez powodu zalet jakie ona posiada wladze gminy nie szukaja wiekszego rozglosu.Moze to i dobre z jednej strony ,ale z drugiej jesli chce sie rozwinac turystyke/spokojna/ w gminie powinno sie nadac temu tematowi wiekszego rozglosu.Znam to miesce niezbyt dobrze ,ale na tyle by stwierdzic, ze nie brak mu uroku ze wzgledu na otaczajaca nature i czyste powietrze.Moja zona jest zachwycona i gotowa by byla kupic tu nawet dzialke,dom,domek itd.nawet by mieszkac caly rok.Zdaje sobie sprawe ,ze jest jeszcze wiele do udoskonalenia i polepszenia w wiosce i gminie ale gdzie tego nie ma.Poniewaz nie mieszkam obecnie blisko ,z checia zobaczyl bym np:w Wirtualnym Wolominie,wiecej zdjec z tych okolic co spowodowalo by w koncu ,ze mazenie mojej zony zostaloby w koncu zrealizowane.Dodam jeszcze ze gmina Dabrowka ma zapewne wiecej podobnych miejsc i jesli zalezy jej na rozoju turystyki “wiejskiej” powinna bardziej zadbac o reklame .
17 sie 2005 @ 23:04
Mnie również podoba się Kuligów. Szukamy niewiadomo czego w odległych krainach, a obok mamy majestatyczny Bug leniwie toczący swe wody w okresie spokoju i czasami zmieniający swą twarz jak starotestamentowy, rozgniewany Bóg w szaleństwo i potęgę rozszalałego żywiołu.
A wracając ku ziemi, słyszałem o fajnych dyskotekach w Kuligowie, nad samym Bugiem… A może Redakcja z sympatykami spotkałaby się na takiej dyskotece? Oczekuję podania konkretnego terminu…Impreza składkowa w pełni aprobowana!
18 sie 2005 @ 16:51
Nie mam nic przeciwko dyskotekom ,ale osobiscie jestem zwolennikiem ciszy,spokoju,relaksu,odpoczynku raczej biernego co nie bardzo ma sie w parze z decybelami towarzyszacymi zwykle tym imprezeom.Jesli takowe odbywaja sie nad Bugiem i w odleglosci odpowiedniej od Kuligowa to mi by nie przeszkadzalo ale…….chyba zebym otworzyl restauracje gdzies w poblizu…..
24 sie 2005 @ 22:51
Chez Wojtek à Kuligow
On voit des ombres courir au fond du bois
Là, les loups s’il y en a, font briller
Leurs yeux les soirs de pleine lune.
La myrtille, au pied du chêne est sucrée
Comme une goutte de sang diurne.
Sous la bise, l’air saute d’herbe en herbe
Se posant doucement sur l’étang découvert.
Un petit village aux toits gris
Est blotti contre son église
Autour des labourages récents
Dessinent des raies de terre ocre.
Quelques poules picorent le sable
Crochetant de leurs ongles la terre
Elles jettent derrière elles
Une vaguelette de poussière.
Le chemin est caillouteux et plein de boue
Pour arriver jusqu’à la petite maisonnette de Wojtek.
Un chien sévère aboie à l’approche d’étrangers.
À la croisée des chemins, une prairie
Étend son tapis vert où chantent les cricris.
A Kuligow le sol est sablonneux
Les hommes ont les mains pleines de moissons
La peau de leur visage est ridée
Par le soleil et le vent frais.
Les vieilles dames cuisent la confiture
Des fruits poussés sur les arbres.
Dans les ruelles du village
L’odeur de la cuisine à l’aneth
Met l’appétit en fête.
Une dame au fichu bleu discute à la voisine
Les bras pliés sous la poitrine.
Elles attendent les vaches
Qui traversent l’étang à la nage.
Elles sont toutes légères dans l’eau.
Les enfants, un peu plus loin
Ne s’inquiètent de rien.
La campagne est dense d’abondance
Les mamelles des vaches ont des promesses
De lait pour faire le fromage blanc.
À l’épicerie du coin de la ruelle
Le gâteau au fromage est appétissant.
La cigogne cherche de son long bec
La grenouille qui se cache dans le roseau.
Au milieu de ses maisons
Un clocher se dresse à l’allure moderne.
Il est en construction
Les villageois sont chauds et bons chrétiens.
Le boulanger s’est levé de bon matin
Le pain gris est cuit à point.
Les voitures se croisent en se saluant
Laissant derrière elles
Une grande bouffée de poussière
J’entre à la maison de Wojtek
Sa voix forte et rugueuse m’interpelle.
Il a un verre à la main,
M’invite à boire avec lui.
Assise sur un banc
J’écoute aussi les grenouilles
Qui croassent vigoureusement
Se mélangeant à la voix de mon ami.
Quelques jours de vacances
un séjour à Kuligow
Le temps est à l’orage
Le ciel jette son feu.
Il y a l’amour et la joie
Autour du feu de cheminé
Il y a la sérénité et la bonté
Sur le village fatigué par la journée.
En tout les cas, il y a des oiseaux
Qui reviennent toutes les années
Qui retrouvent leurs nids
Toujours entretenus par le fermier.
En tous les cas, les troupeaux sont repus
De l’herbe des prairies
Et les enfants chantent allégrement
Tressant des nattes en fleurs de champ.
La croix du clocher doucement sera posé
Dedans une cloche en bronze pourra sonner.
L’église servira de lieu de rencontre
Un arc en ciel apparaît déjà
Il signale l’espérance.
Wojtek se promène dans les rues du village…
25 sie 2005 @ 01:31
a po naszemu nie szło pisać ,hm zapomnieli wy ojców języka ,to zapraszamy miejsca w chatach i w stodołach u nas dostatek ,a i po wsiach okolicznych też coś się znajdzie i gatać po naszemu nauczym
25 sie 2005 @ 14:53
Moze ktos sie znajdzie by przetlumaczyc ten tekst dla “chlopa z Kuligowa” i dla mnie rowniez.Rozumie rozczarowanie “chlopa z Kuligowa”.Moze autorka tego tekstu zapomniala jezyka ojczystego,ale w jej zylach plynie jeszcze” krew rzeki” Bug….I do koloru krwi bialo-czerwonej dorzucila barwe niebieska-kolor nieba ktre jest wszedzie takie samo.
8 wrz 2005 @ 11:57
Jakie sa plany rozwoju przestrzenno- gospodarczego Kuligowa?
Czy sa mozliwosci w zainwestowaniu np:turystyczno – wypoczynkowym ? Czy wies jest zainteresowana zwiekszeniem liczby dzialkowiczow i zwiekszeniem w zwiazku z tym zaplecza uslug? Co robia wladze by przyciagnac ewentulnych zainteresowanych ? Te i podobne pytania nasuwaja sie byc moze wiekszej liczbie osob zainteresowanych ta miejscowoscia.
19 sty 2006 @ 11:39
hej..mnie rowniez bardzo podoba sie Kuligów…super atmosferka, woda…postanowilem wiec ze kupie dzialke rekreacyjna w tej okolicy…chce ktos sprzedac??? ;0))
21 sty 2006 @ 16:09
paul – jak bedziesz mial duzo ofert sprzedazy to wejdz w kontakt ze mana.Ja tez zdecydowalem sie kupic dzialke w Kuligowie./atmosferka,woda,niebo,lasy,pola,powietrze/
21 sty 2006 @ 19:04
tylko 10 km do przepięknego Radzymina a tam wszelkie usługi , więc nie lękajcie się i przybywajcie do przepięknego Kuligowa
21 sty 2006 @ 20:01
W Kuligowie powstał nie dawno klub piłkarski Polonia Kuligów. Na mecze nie przychodzi za wiele widzów, ale zapraszam wszystkicg działkowiczów na nasze mecze terminarz będzie dostepny na naszej stronie internetowej http://www.poloniakuligow.republika.pl.
JESZCZE RAZ ZAPRASZAM WSZYSTKICH :)))
p.s.
Może ktoś z działkowiczów chciałby wspomóc rozwój naszej drużyny
- materialnie (kazda piłka się przyda)
lub
- finansowo
jeżeli chciałby ktoś wspomóc niech się odezwije na emaila hajper1@wp.pl
22 sty 2006 @ 10:42
Najpierw trzeba wykazac incjatywe ze strony clubu/sportowcow i dzialaczy/.Zachecic ludzi do ogladania meczy na miejscu/najpierw/ a nastepnie na wyjazdach.Jak i co robic ? Myslec,pomyslec,poglowkowac,popatrzec jak to robia inni.Podpowiem troche….Na poczatek mala budka,kilka sttolikow z lawkami/krzeslami/,z parasolami.Troche wpadajacej do ucha muzyki dla wszystkich pokolen,przyjemna obsluga,duzo usmiechu/malo alkoholu/.To wszystko przynosi pewien zysk ktory powinien byc odpowiednio wykorzystany do cialego rozwoju.To pierwsza sposobnosc do przyciagniecia tlumow dzialkowiczow .Reszta przyjdzie pomalu/wspomaganie/.Niektorzy przyjda tylko po to aby napic sie czegos podczas popoludniowego spaceru inni “odkryja” atmosfere wielkich stadionow.Nastepnie dzialoalnosc “rekreacyjno-wypoczynkwa” mozna rozszezyc o nastepne przyciagajace dzialkowiczow atrakcje.Ale to juz nastepny temat.Nalezy przede wszystkim wiedziec ze przyszlosc i dalszy rozwoj Kuligowa zalezy moim zdaniem od jego stalych mieszkancow dbajacych o wlasciwy obraz ich wioski odnoszacych sie z szacunkiem,przyjaznia,goscinnoscia itd. do dzialkowiczow-turystow.A wiec do dziela panie trenerze,do dziela mieszkancy Kuligowa….!!!
27 sty 2006 @ 11:31
kuligów bardzo mi sie podoba, nawet tam nie byłam, nie znam atmosfery i krajobrazów, ale mieszka tam super gość
27 sty 2006 @ 23:13
zapraszamy
28 sty 2006 @ 17:59
mka- mam wrazenie ze oboje znamy tego super goscia.To napewno ta sama osoba.Bo ja znam tylko jednego super goscia z Kuligowa.
28 sty 2006 @ 20:18
Ja jestem z Kuligowa.
Andrzej i mka o jakim super gosciu mówicie?
29 sty 2006 @ 11:35
Hajper-moge ci tylko powiedziec ze ten pan jest po 50 -tce /choc nie dlatego jest super/.
29 sty 2006 @ 13:21
Andrzej jak nie chcesz powiedzieć na tym forum, to napisz do Mnie emaila?
30 sty 2006 @ 11:36
Hajper-w koncu to nie ma znaczenia dla mnie ale moze miec dla niego wiec wole ograniczyc sie na tym ze jest jeden jakis tam pan super w Kuligowie.Jak sie tak dobrze rozejrzysz to go sam odkryjesz i zobaczysz dlaczego jest on super/zaznaczam ze jest on super przynajmiej w mojej opini/
30 sty 2006 @ 20:59
Andrzej a dlaczego on jest dla Ciebie super gość??? Możesz przynajmiej podać imie i tak nikt nie będzie wiedział!!!
31 sty 2006 @ 11:11
Hajper-moge ci tylko powiedzic ze jest to ktos kto robi wiele dobrych rzeczy dla przyszlego rozwoju turystyki w Kuligowie…
9 lut 2006 @ 11:34
Hallo panie Hajper!Mam wrazenie ze jest pan w bliskim kontakcie z trenerem ,ktory umiescil wyzej swoj artykul.Moze mu pan przypomni ze skierowalem do niego kilka slow ,ktore jak dotad pozostaja bez odpowiedzi……
4 maj 2006 @ 09:35
Od wrzesnia panuje cisza internetowa w Kuligowie??? Co sie dzieje z trenerem,pilkarzami,klubem,sponsorami,Hajperem itd?Czyzby wzrost poziomu Bugu byl tego przyczyna? Co wladze robia aby przyciagnac szersze rzesze ludzi-turystow? Co proponuja tutejsze organizacje by uprzyjemnic ,uatrakcyjnic zycie wlascicieli dzialek rekreacyjnych? Jaka prowadza dzialalnosc informacyjna w tej dziedzinie? Co seie dzieje w Kuligowie w miesiacu maju i jakie sa plany na najblizsze miesiace…….?
4 maj 2006 @ 11:29
Kuligów jest okej . Ale narasta problem bardzo drażliwy , po każdym “ŁYKĘDZIE” droga dojazdowa do Kuligowa usłana jest “ŚMIECIAMI”, przepraszam ,że ośmielam się proponować gminie , aby się pofatygowała i sprawdziła działkowiczów , gdzie wysypują “ŚMIECI “, jest sposób na złapanie owych typków , .straż miejska stanie na wylotowych trasach i będzie sprawdzać samochody , jeżeli ma worek ze śmieciami to sprawa jasna
4 maj 2006 @ 11:33
wedle wyjaśnienia owe typki -to śmieciarze
4 maj 2006 @ 19:37
A ja swoje śmieci “działkowe” przywożę w worku do śmietnika na osiedle gdzie mieszkam i za śmietnik płacę w czynszu. Mnie też trzeba złapać i ukarać?
8 maj 2006 @ 23:34
ukarałbym cię dla przykładu , a napewno wieść rozniosła by się szybko ( bo umiesz pisać na inter..)jak udowodnisz iż dowieziesz owe śmieci do śmietnika , a nie zostawisz je w pobliskim rowie czy lesie , w każdy poniedziałek śmieci przybywa i czas zastanowić się nad rozwiązaniem tego problemu
9 maj 2006 @ 16:24
Nie muszę niczego nikomu udawadniać, nie chcesz nie wierz, wystarczy mi moje sumienie. Problem byłby rozwiązany, gdyby MZO wystawiło przy wylotach z miasta kontenery(kiedyś wystawiali).
9 maj 2006 @ 18:26
Kiedys wystawiali….dopuki dzialokowicze nie wracali z nimi do domu!!!!!teraz maja kontenery i wracaja do domu ze smieciami…/to oczywiscie dla humoru/
9 maj 2006 @ 19:28
Śmieci nie wywożą działkowicze, tylko mieszkańcy prywatnych domów na terenie miasta, którym żal podpisać umowę z MZO na wywóz śmieci.”Oszczędzając” w ten sposób wywożą śmieci do pobliskich lasów przy okazji “dotleniają się” obcując z naturą.
10 maj 2006 @ 11:54
1945 może i co niektórzy mieszkańcy też są winni , ale ja na własne oczy widziałem kilka razy jak działkowicze wracający z Kuligowa wyrzucają śmieci w rowie między wsiami , dlatego podnoszę alarm , ja też jeżdzę do Kuligowa wypocząć , porzucać wędką i nie mogę patrzeć jak z dnia na dzień przybywa nam miejsc zaśmiecanych
11 maj 2006 @ 08:50
1295 – trudno w to uwierzyc!!! Ale jak sam widziales to napewno jest to przypadek nieodosobniony i godny potepienia.Moze na drogach wylotowych z kuligowa nalezy przeznaczyc odpowiednie miesca nie szpecace krajobrazu z pojemnikami na smieci w ktore powracajacy do domy dzialkowicze mogliby wrzucac “odpady” by nie wiesc ich do wlasnych domow gdyz czasem mimo starannego “zapakowania” moga wydzielac sie nieprzyjemne zapachy co nie jest przyjemne nawet podczas podrozy.Napewno dzialkowicze placa do kasy wsi odpowiednie podatki wiec nalezy im sie to udogodnienie i wszyscy beda zadowoleni a krajobraz nie bedzie odstraszal pzryszlych ewentualnych nabywcow dzialek czy posiadlosci w Kuligowie.Pozdrawiam zainteresowanych tematem a szczegolnie wladze samorzadowe wsi.
16 maj 2006 @ 09:17
Pozostawmy sprawy porzadkowe do zastanowienia sie nad tematem wszystkim zainteresowanym stronom az do nastepnej okazji jesli sytulacja tego bedzie wymagala….Osobiscie chcialbym zapytac zainteresowane tematem sportowym osoby – co sie dzieje w klubie pilkarskim Kuligowa??? Czy klub nadal istnieje? Jak hojni sa sponsorzy? Co sami dzialacze i sportowcy przedsiewzieli dla zainteresowania ich sprawa sponsorow i mieszkancow?Pozdrawiam
17 maj 2006 @ 12:28
Co sie dzieje z klubem???
Coraz lepiej, ostatnio wygraliśmy 3 mecze z rzędu, i jest git.
Sponsora jak nie mielismy tak nie mamy, tylko Wójt dał Nam 15 tys. zł. na cały sezon. Więc nie jest tego za dużo.
A Andrzej czy Ty jesteś z Kuligowa?..,jesteś działkowiczem???
19 maj 2006 @ 10:20
Gdybym byl dzialkowiczem nie zadawalbym podobnych pytan…..ale zamierzam byc i brak mi informacji na ten temat.
5 wrz 2006 @ 17:17
Miejscowość sympatyczna ale osiedliło się na działkach trochę marginesu i prostactwa. Szkoda.
5 wrz 2006 @ 18:59
brak jej tylko MOSTU – OBAJ WÓJTOWIE -gmin nad burzanskich -dwaj przyjaciele – powinni coś zrobić w tym kierunku , chociażby dla samochodów osobowych ,
jest to bardzo korzystna sytuacja szczególnie dla gmin zaburzańskich –
Pomyślcie Panowie Wójtowie !!
6 wrz 2006 @ 09:44
problem mostu jest ponadgminny bo Bug oddziela nie tylko 2 gminy ale i zarazem 2 powiaty… Most mógłby zostać wybudowany za porozumieniem obu wójtów lub obu starostów.
6 wrz 2006 @ 10:18
Co rocznie na dożynkach , widać wielką przyjażn między 2 wójtami ( i to klawa sprawa – jeden kłopot z głowy ), więc nic trudnego doprowadzić do przyjażni między 2 starostami , a marszałek jest jeden i MOST -JEST
25 wrz 2006 @ 13:14
Kuligów to najsympatyczniejsze miejsce na ziemi-serio!A wszystko za sprawą najlepszego człowieka,który tam pomieszkuje…Gdybym mogła dla niego zamieszkałabym,niestety…
6 paź 2006 @ 11:49
O!!!malutka!Ty tez znasz tam najlepszego czlowieka na ziemi?Moze oboje go znamy?Nie sadze aby to byla ta sama osoba ale w takim razie mieszka tam conajmiej dwie super osoby .Teraz sobie przypominam ze gdzies na poczatku komentarzy do tego artykulu byla juz o tymmowa….
8 paź 2006 @ 11:56
Masz racje mieszkakją tam conajmniej 2 super osoby …a Twoja ,zdradź na jaką literkę?
To naprawdę wspaniały człowiek.A tym samym Kuligów stał się najwspanialszym miejscem.
23 paź 2006 @ 15:52
Kto zna pana Wojtka U….prosze go pozdrowic odemnie
9 lis 2006 @ 10:27
A ja myślę,że jednym ze wspaniałych ludzi jest NASZ proboszcz
30 lis 2006 @ 13:28
Kuligów jest do dupy……
30 lis 2006 @ 17:07
Mowi pani o wlasnej…..,bo choc kuligow to nie zaden wielki kurort….mozna tu spotkac bociany,swierze powietrze,jeszcze krowy ,konie i inne zwierzeta naszycg wiejskicg zagrod,pobliski Bug i obszerne zielone polacie terenow jak i ciekawych ludzi wsrod mieszkancow .W srod anonimowych dzialkowiczow mozna spotkac wartosciowe postacie.Wszystkie kontakty i znajomosci zaleza od wieku czynnikow osobistych kazdego z nas.Powinnismy byc wszyscy bardziej “otwarci” dla siebie nawzajem by te kontakty byly czestrze i bardziej zyczliwe niezaleznie od wielkosci dzialki i statusu spolecznego.Wladze wsi powinni zadbac bardziej o stworzenie atmosfery ku temu zmierzajacej nadajac tym kontaktom charakter bardziej “swojski”….Pani Genowefo – co do pani….Kuligow jest za duzy mimo ze to tylko mala wioska… Z powazaniem.Andrzej
1 gru 2006 @ 14:18
Moja ostatni opinia nie byłz zbyt dobra…Zawsze uważałam że Kuligów jest do DUPY… Ale po przyjeżdzie do niego zmieniłam swoje zdanie.. Także jeli kogoś uraziłam swoją opinią to bardzo przepraszam i zachęcam do odwiedzenia tej niezwykłej wsi…..
2 gru 2006 @ 12:52
Most Most zmieni wszystko ,
Kochane władze pomyślcie o MOŚCIE !!
5 gru 2006 @ 10:20
Cos tu nie gra pani Czarnowska…..jak moze pani wyrazac swoje opinie o czyms czego pani nie zna ,nie widziala ,nie odczula itd,itd.pani pierwsza opinia nie tylko nie byla dobra ale byla poprostu do …. jak to pani sama wyrazila niezbyt konwencjonalnie.No i jak pni wreszcie tu przyjechala….zobaczyla…itd,itd to zmieniala pani zdanie.Nic ujac nic dodac ale tylko radze na przyszlosc mierzyc slowa i wyrazac wlasne ,sprawdzone i osobiste opinie o czymkolwiek i kimkolwiek by uniknac chocby tylko nieprzewidzianych konsekwencji w codziennym zyciu.Pozdrawiam
5 gru 2006 @ 10:26
a do goracego zwolennika MOSTU – najlepszym ,najtrwalszym ,najniezbedniejszym Mostem powinien stanowic most stworzony z ludzkich rak ,serc i wysilokow .Ten betonowy czy zelazny nie zmieni wiele bez osobistego wkladu mieszkancow po obu stronach rzeki.Oczywiscie przyczyni sie do polepszenia komunikacji w pelnym znaczeniu tego slowa…..
6 gru 2006 @ 11:21
Nadal uważam,że Kuligów jest najmilszym miejscem na ziemi,a wszystko za sprawą MIŁOŚCI mego życia,która tam zamieszkała…pozdrawiam wszystkich mieszkańców ,z widzenia znam wielu.
14 cze 2008 @ 17:21
Korzystam z okazji ktora dala mi moja “myszka” w czasie poszukiwan internetowych ,do powrotu do Kuligowa. Widze ze od ostatniego spotkania na tej stronie uplynelo sporo czasu i niewielkie bylo zainteresowanie ani mieszkancow ani sympatykow ani krytykow ani…..Poniewaz od dawna nie mialem okazji goszczenia w Kuligowie ze wzgledow podrozniczych prosilbym kogos/malutka/ o nowe informacje o Kuligowie.Czy “malutka” odnalazlas tego drugiego wspanialego czlowieka z Kuligowa?Co nowego w samym Kuligowie?Czy powstal jakis lokal rozrywkowy?Jakie sa osiagniecia klubu pilkarskiego?Czy pobudowano cos nowego?jakie sa plany na rozwoj wioski?itd;itd
12 lip 2008 @ 12:42
Co nowego w Kuligowie ??????
9 paź 2008 @ 21:25
Oj,oj “kolego”!!!Czyzbys nie zauwazyl zadnych zmian w Kuligowie?Albo nosisz spawalnicze okulary ,albo nic nie chcesz dostrzec,albo poprostu nie doceniasz wysilku innych.Zachecam cie do ponownego rozejrzenia sie po Kuligowie.Nie chce powiedziec ze nic nie ma juz do zrobienia wiecej w tej uroczej wiosce bedacej letnia siedziba tak wielu wielbicieli ciszy i wypoczynku.
9 paź 2008 @ 21:29
Oj,oj “kolego”!!!Czyzby naprawde nic nowego nie mialo miejsca w ostatnich miesiacawh w Kuligowie???
9 paź 2008 @ 21:31
chyba istnieje jakis problem jesli chodzi o dodanie kolejnych komentarzy w tym artykule????
9 paź 2008 @ 21:35
widze ze nie jestem mile widziany…..?Nie wiem jedna gdzie jest ku temu przyczyna?
9 paź 2008 @ 21:37
moze tym razem choc na krotko ukaze sie moje slowko?
9 paź 2008 @ 21:40
Dziekuje,widze ze wszystko funkcjonuje lecz na malych obrotach!Pozdrawiam redakcje.
19 gru 2008 @ 19:19
Drogi panie Andrzeju!!!
Otóż w naszej kochanej wsi powstało 500m chodnika, parking samochodowy, zatoczka autobusowa z dwoma przystankami, a największą atrakcją ostatnich dni jest nowo otwarty Skansen Wsi Mazowieckiej. Nic pan o tym nie słyszał??? W marcu w Kuligowie odbędzie się otwarcie nowoczesnego hipermarketu. Serdecznie pozdrawiam i czekam na odpowiedź.:-)
23 gru 2008 @ 20:46
Co pan mowi-Skansen w Kuligowie???Chodnik widzialem/prowadzi do nikad/.Parking potrzebny /dla wiernych uczeszczajacych na msze/.Hipermarket /w marcu ktorego roku/.W sumie to dobre poczatki i sadze ze sa jakies plany dalekowzroczne rozwoju tej wioski….!Jak w kazdych powaznych planach rozwojowych rozwoj infrastruktury przestrzennej nalezy rozpoczac od robot drogowych-komunikacyjnych jesli uprzednio roboty np:wodnokanalizacyjne zostaly wykonane.W przeciwnym razie …..mowi sie o braku logicznej gospodarnosci.Mysle ze moja odpowiedz cie usatysfakcjonowala drogi KULIGOWIAKU.Ale z tym markietem to chyba przecholowales…..W kazdym badz razie lubie twoje poczucie humoru!!!Chetnie wymienie ta droga z toba opinie na temat tego co zmienia sie w Kuligowie.No i ten skansen-gdzie?Chyba nie w hipermarkecie???
23 gru 2008 @ 21:00
Bez zartow!Ale skansen naprawde istnieje!!Dowiedzialem sie wczesniej o tym z artykulow w Zyciu Powiatu Wolominskiego.To musi byc cos bardzo interesujacdego.Nieomieszkam zawitac do Kuligowa tej wiosny lub kolo Wielkiej nocy by dokonac zakupow w nowo otwartym markiecie panie Kuligowiak.Tymbardziej ze bedzie gdzie zaparkowac no i moze dojsc sucha noga jesli jest gdzies w poblizu chodnik o ktorym pan wspomina.Serdecznie pozdrawiam i do ewentualnego spotkania z panem przy koniaku w nocnym klubie Kuligowa.
28 gru 2008 @ 18:47
moze spotkamy sie we trzech……ja,pan Andrzej i ty Kuligowiak w moim domku niedaleko kosciola…
22 sty 2009 @ 23:01
Z zianteresowaniem czytam te posty.
Kulgów znam od ponad 36 lat. Jestem jednym z pierwszych działkowiczów. To prawda,
że z bardzo zaniedbanej wsi, stał się wsią letniskową trochę mniej zaniedbaną. Powstały drogi, ośrodek zdrowia, remiza i parę innych rzeczy. Ostatnio wybudowano wodociąg, gazociąg i ułożono chodniki. Można się zastanawiać, czy to dużo, czy mało. A minęło 36 lat.
Wszystkie dokonania należy podzielić na te, które wykonała gmina, te które zainicjowała miejscowa społeczność i wykonała je w czynie społecznym oraz te które powstały z prywatnej inicjatywy. Przy takim podziale wyraźnie widać, jak marne są dokonania gminy. Z roku na rok jest coraz gorzej. Słusznym wydaje się pytanie na co idą nasze podatki.
Były kontenery na śmieci. Były. I komu to przeszkadzało? Teraz nie ma i w okolicznych lasach śmieci wiele. Rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Przecież to do kasy gminy płacimy podatki i od niej wymagajmy postawienia kontenerów. Mamy w Kuligowie radnego. Trzeba jemu zgłosić problem i wymagać jego załatwienia.
Lokale rozrywkowe. Jest jeden. Niestety o jeden za dużo. Wieczorem niesie się wodą i lasem jego “działalność rozrywkowa” wzmacniana petardami. Żałosnej jakości muzyka. Może podoba się miłośnikom folkloru, ale litości, trochę ciszej.
Most.
A po co nam most? Mało mamy miłośników wyścigów i palenia gum? Kilku wariatów umila nam życie, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie stwarzają. Ruch jest już i tak wystarczająco duży. Na nic ustawione zakazy postoju i zatrzymywania się. Znaki ograniczające prędkość stoją, ale tylko stoją. Wystarczy zmusić do ich respektowania. Jak to zrobić to policja wie najlepiej, tylko, dlaczego tego nie robi?
Policja.
Pojawia się, ale bardzo rzadko. Był kiedyś stały posterunek w okresie lata. Był. Już go nie ma. Pijani kierowcy, pijani piesi i wspaniała pijana młodzież z licznych dzikich biwaków ma się dobrze, bo wie, że zanim pojawi się policja to już ich nie będzie. Rozjeżdżanie samochodami wałów przeciwpowodziowych jest ulubionym zajęciem rekreacyjnym. Przecież trzeba dojechać do wody, żeby rozbić namiot, rozpalić ognisko, wypić dużo alkoholu i ryczeć jakieś „patriotyczne” pieśni przez cała noc. Po wodzie dobrze niesie, niech cała okolica wie, że odpoczywamy. Kiedyś w niezłe osłupienie wprawiłem stojącą przy wale przeciwpowodziowym załogę radiowozu policyjnego, kiedy wskazałem im jadący wałem samochód mówiąc, że mają kandydata do mandatu. Biedacy nie wiedzieli, że jeżdżenie po budowlach wodnych jest zabronione. No, bo skąd mieli wiedzieć, skoro nikt ich nie przeszkolił, a tablice informujące o tym już parę lat temu zniszczono i wyrwano. Podobnie jak zapory uniemożliwiające wjazd pojazdom wszelkiej maści. A były solidne. No cóż, nie po to kupuje się samochód, żeby nie dojechać tam gdzie się chce. Coraz częściej pojawiają się quady. To, że rozjeżdżają nimi okoliczne lasy to nic dziwnego, przecież od tego są. Ale jeżdżą po drogach publicznych i to bez rejestracji nie mówiąc już o ubezpieczeniu. Po co ubezpieczać i rejestrować, jak większość nie ma homologacji. A przy okazji, jaka oszczędność.
Wodniacy.
Przypływają i przyjeżdżają. Niewiele ma im Kuligów do zaoferowania. Brak przystani z pomostem do cumowania i infrastruktury dla żeglarzy nie zachęca do dłuższego postoju czy biwaku. A szkoda, bo niewielkim kosztem można to wszystko zrobić i zarobić na tym.
Motorowodniacy, a właściwie skutery wodne to osobna sprawa. Najlepiej zwodować taki skuter i jak najbliżej brzegu kręcić kółka na pełnej mocy silnika nie bacząc na innych wodniaków, nie mówiąc już o pływakach. A ci na brzegu i parę kilometrów od niego niech słyszą, jak odpoczywamy i korzystamy z dobrodziejstw strefy Natura 2000. O strefie nie ma żadnych informacji, więc nikt nie ma do nich żadnych pretensji.
Działki.
Działek jest bardzo dużo. Jedne bardziej zadbane, inne zaniedbane, żeby nie powiedzieć ekologiczne. Życie na nich upływa w sielskiej atmosferze. Praca, odpoczynek. Czasami wizyta znajomych, grill, zabawa. W większości przypadków kulturalnie, grzecznie i spokojnie. Zdarzają się czasami huczne imprezy. Jeśli to są sporadyczne przypadki, to można wytrzymać. Gorzej, jeśli przyjeżdża na działkę grupa młodzieży na dłuższy pobyt bez kontroli rodziców (przecież nasze dzieci są dobrze wychowane) Impreza trwa całą dobę, a policja twierdzi, że wszystko jest w porządku, bo w dzień można hałasować i odmawia interwencji.. Zaiste dziwna interpretacja obowiązujących przepisów, z której szybko się wycofują, jak poprosi się o nazwisko rozmówcy. Sprawdziłem, działa, przyjeżdżają.
Komentarz ten zacząłem pisać lipcu 2008 r, będąc na działce. Kończę w styczniu 2009 r.
Zastanawiam się czy warto go zamieścić. Ktoś powie, ale pesymista i malkontent. Otóż zapewniam wszystkich, że jestem optymistą. Nawet niepoprawnym. Ten optymizm pozwala mi na ten komentarz, bo mam nadzieję, że ktoś go przeczyta i nie wyrzuci śmieci do lasu. Choćby nawet to była jedna osoba. Może ktoś zwróci uwagę łobuzowi i nie będzie się bał, że zrobi mu krzywdę. A może ktoś wybierze się do radnego i porozmawia z nim o problemach Kuligowa. Bardzo namawiam, bo tylko rozmową możemy załatwić nasze kuligowskie problemy. Gmina sama tego nie zrobi.
Mimi wszystko Kuligów jest OK.
Pozdrawiam wszystkich sympatyków Kuligowa.
Zbyszko
2 mar 2009 @ 18:20
Witam!
Mieszkałem od urodzenia ponad 20 lat w Kuligowie i jestem przekonany ze to najpiękniejsze miejsce na ziemi. Szkoda tylko że tak szybko robicie z niego miasteczko traci swój piękny wiejski urok.
2 mar 2009 @ 21:36
Coś takiego…właśnie dzisiaj pomyślałam, aby odszukać ten wątek, bo poznałam osobę, która może przetłumaczy wiersz Julii (komentarz nr4)…a tu nie muszę szukać, bo wątek podbił Kuligowiak. Dzięki. Dawno temu, jak było swojsko, bywaliśmy tam na rybach…Pozdrawiam Kuligów.
4 mar 2009 @ 09:25
Co słychać w Kuligowie pod względem eko ?
4 mar 2009 @ 21:37
kto chce zobaczyc skansen w Kuligowie niech wpisze w wyszukiwarkę Zycia Powiatu str, Główna słowo kuligów a pojawią się filmy z tego skansenu pozdrawiam
22 mar 2009 @ 09:00
Gdyby ktoś zatęsknił za latem, widokami Bugu i nadburzańskich krajobrazów, to zapraszam: http://fotoms.pl/bug
Prezentuję tam zdjęcia z Kuligowa i okolic.
Kuligów rzeczywiście jest ok, i zachwyca. Sam nie wiem jak trafiłem tam na zdjęcia, chyba los tak chciał. Palec na mapie zatrzymał się właśnie pod nazwą Kuligów i następnego dnia o świcie byłem już nad wypełnionym po brzegi korytem rzeki. Zobaczcie co odkryłem.
22 mar 2009 @ 11:15
Piękne zdjęcia… przypomniałam sobie dawne czasy, mam chyba gdzieś stare amatorskie zdjęcia i slajdy z tych okolic…będę musiała je odszukać, pewnie nie tylko ja. Dziękuję