965 wyświetleń
Być dobrą i skuteczną radną bez niepotrzebnych sporów
O studium zagospodarowania przestrzennego miasta, planach centrum handlowo-usługowego na terenie Stolarki, a także o kwestii ożywienia przestrzeni placu 3 Maja w Wołominie z radną Arletą Dębkowską rozmawia Łukasz Marek.? Jaką wizję polityki lokalnej ma osoba, która nie uległa jeszcze stereotypom i rutynie i jest w opozycji?
? Wołomiński samorząd w porównaniu do poprzedniej kadencji został odmłodzony. Co oznacza, że wyborcy oczekiwali zmian. Wzięłam udział w wyborach jako kandydatka Platformy Obywatelskiej, wierząc, że dzięki prawniczemu wykształceniu i młodzieńczej energii mogę zrobić coś pożytecznego dla Wołomina i jego mieszkańców.
? W jakich komisjach Pani zasiada?
? Zdecydowałam się na Komisję Finansów Gminnych, ponieważ chcę mieć wpływ na rozdysponowywanie pieniędzy gminnych.
? Co jest OK, a co należałoby poprawić w Radzie Miejskiej oraz w komunikacji na linii Rada Miejska?Mieszkańcy?
? Jako radna opozycji stykam się często z sytuacją, że koalicja rządząca Wołominem chce mieć monopol na rację. Jednak mam nadzieję, że poprzez wspólnie spędzony czas na sesjach i komisjach coraz lepiej poznajemy się i dalsza współpraca będzie przebiegała harmonijnie, bez niepotrzebnych sporów i ?gry pod publiczkę?. Ważną rolę w przekazie informacji odgrywają lokalne media, relacjonując sesje rady. Nie do przecenienia jest internet i portale społecznościowe, stanowiące forum wymiany poglądów. Najbardziej jednak cenię sobie rozmowy z sąsiadami i spotkania z mieszkańcami.
? Na czym powinien skupić się Burmistrz Wołomina w tym roku?
? Najpilniejszą sprawą jest uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego. Trwają konsultacje społeczne i mieszkańcy mają szansę wypowiedzieć się na temat przedstawianych propozycji. Studium wywołuje wiele kontrowersji, a w szczególności przeznaczenie terenu po byłej Stolarce. Władze miasta chcą, aby powstało tam centrum handlowo-usługowe. Mam wrażenie, że wielu mieszkańców jest zwolennikami takiego rozwiązania. Trzeba też wziąć pod uwagę argumenty tych, którzy obawiają się, że ich firmy nie wytrzymają konkurencji wielkich sieci handlowych. Dyskusja trwa.
? Czyje działania w Radzie Miejskiej ocenia Pani najlepiej?
? Laurki albo nagany wystawią nam wyborcy. W radzie są osoby z doświadczeniem w samorządzie, a także debiutanci, tacy jak ja. Mnie zawsze służy wiedzą i doświadczeniem Igor Sulich.
? Jak Pani ocenia politykę kadrową Burmistrza?
? Burmistrz musi mieć zaufanie do swoich współpracowników, ponieważ to finalnie on ponosi pełną odpowiedzialność za działania podejmowane w Gminie. Istotne jest, jakie kryteria stosuje przy zatrudnianiu w urzędzie.
Byłoby źle, gdyby na otrzymanie posady wpływ miały sympatie polityczne urzędników. Wołomin stał się synonimem zawłaszczania samorządu przez działaczy partyjnych. Niedobrze, jeśli zajmują miejsca fachowców. Jeszcze gorzej, gdy relacja między burmistrzem a jego współpracownikiem przechodzi w zależność od tego pracownika w strukturze partii lub organizacji.
? Pani kampania opierała się na budowie parkingów przy stacjach PKP oraz zwiększeniu ilości miejsc rozrywkowo-sportowych. Czy uda się uruchomić takie inwestycje?
? Kwestia parkingów jest w trakcie realizacji. W budżecie na rok 2011 została ujęta budowa parkingu przy PKP Wołomin. Jednak budowa dwóch parkingów w jednym roku budżetowym jest nierealna, dlatego czasowo zawiesiłam rozmowy na ten temat. Zależy mi również, aby w Wołominie powstało więcej miejsc do spędzania wolnego czasu.
? Od kilku tygodni próbuję zwrócić uwagę władz na działanie Portalu Edukacyjnego. Co sądzi Pani o tym serwisie?
? Powstanie takiego portalu to dobry pomysł. Powstał on dzięki dotacji unijnej. Strona ułatwi mieszkańcom Wołomina komunikację na linii szkoła?rodzic?uczeń. Niestety w chwili obecnej jeszcze nie działa i nikt z Urzędu nie potrafi udzielić odpowiedzi, kiedy rzeczywiście można będzie z niej korzystać. Żałuję, że nie przetestowano portalu, zanim został oddany do użytku publicznego. Mam nadzieję, że burmistrz dopilnuje, aby wykonawca jak najszybciej naprawił występujące błędy.
? Ostatnio lokalna społeczność żyje sprawą ?grzybka? na placu 3 Maja. A jakie jest Pani zdanie w tej kwestii?
? Brakuje miejsc, gdzie można spotkać się z przyjaciółmi. Na ostatniej sesji dowiedziałam się, że w ?kawiarence? na placu 3 Maja nie będzie alkoholu. Zastanawiam się, co przyświecało pomysłodawcom powstania kawiarni w tym miejscu. Jeśli chcemy ożywić to miejsce, to oferta powinna być atrakcyjna dla możliwie szerokiego grona ludzi. Myślę, że żaden z klientów tego lokalu po wypiciu jednego czy dwóch piw nie byłby agresywny i wulgarny. Nie powinni też budzić strachu w rodzicach lub dziadkach, którzy z pociechą zechcą przyjść na deser. Jeśli chcemy przyciągnąć młodych ludzi na plac, to nie róbmy problemu z dostępem do piwa, ale wspólnie pomyślmy nad ofertą dla mieszkańców. Jeśli na placu zagoszczą artyści, nawet domorośli, jak tancerze, instrumentaliści czy żonglerzy, to ?patelnia? ożyje. Może wówczas znajdą się kolejni chętni na prowadzenie gastronomii w przyległych do placu budynkach. Wierzę, że Wołomin doczeka się miejsca, które wypromuje miasto i sprawi, że mieszkańcy okolicznych miejscowości również wpadną z wizytą. Dla specyficznego klimatu, ciekawych atrakcji i sympatycznych ludzi. Co do kontrowersji, jakie budzi sąsiedztwo pomnika Jana Pawła II, to uważam, że spotkanie ze znajomymi, nawet przy szklaneczce piwa, nie kłóci się z szacunkiem dla tej wielkiej postaci. Obyśmy w życiu codziennym potrafili słuchać jego nauk i szanować drugiego człowieka, tak jak Jan Paweł II nas uczył.
? Czy jest Pani za budową pomnika Lecha Kaczyńskiego w Wołominie?
? Powiem otwarcie, nie jestem za budową pomnika Lecha Kaczyńskiego w Wołominie. W Polsce jest zwyczaj, że o zmarłych wypowiadamy się wyłącznie dobrze albo wcale, dlatego też nie mam nic do dodania.
? Dziękuję za rozmowę!
Pingback: Dewołominator w ŻPW: wywiad z radną Arletą Dębkowską | Dewołominator