309 wyświetleń
Edward M. Urbanowski A gdzie przyzwoitość?
W Warszawie władzę samorządową sprawuje Platforma Obywatelska a PiS i SLD są w opozycji. To dobry układ, bo już widać jak Stolica zaczyna się upodabniać do europejskich metropolii. A to dopiero początek zmian, bo najważniejsze inwestycje, jak metro, mosty czy autostrada A2, są przed nami. Nic więc dziwnego, że w szeregi opozycji wkradł się lęk, dostrzegli bowiem na horyzoncie, kolejną, własną klęskę wyborczą. Wymyślili więc, by w dniu jesiennych wyborów parlamentarnych przeprowadzić w Warszawie referendum w sprawie wstrzymania zaplanowanych, m.in., podwyżek cen za usługi komunalne. Wyborca musiałby się opowiedzieć, czy chce więcej płacić za bilet, wodę, ścieki, żłobek, itp. usługi. Wielka ?szkoda?, że nie przewidziano pytania: Czy jesteś za zamrożeniem wypłacanej ci renty, emerytury czy pensji!
Jarosław Kaczyński i Mariusz Kamiński, którzy zaczęli już zbierać na ulicach miasta podpisy pod wnioskiem o referendum, najwyraźniej kpią sobie z tych wszystkich, którzy ich poparli. Ci Panowie dobrze wiedzą, że ustalanie stawek za usługi komunalne jest w gestii Rady Miasta, a nie mieszkańców. Nie można, dla chwilowej korzyści politycznej, żerować na naiwności wyborcy. Nawet przynależność do Prawa i Sprawiedliwości nie zwalnia z bycia przyzwoitym!
Przed kilkoma laty Platforma Obywatelska rzuciła myśl, by państwo zrezygnowało z pobierania abonamentu radiowo ? telewizyjnego. W trakcie wielomiesięcznej debaty w Sejmie okazało się, że pomysłowi temu przeciwne było SLD i PiS, gdyż w imię własnego, partyjnego interesu, nie chciały utracić wpływów w publicznych mediach. Zdezorientowanemu elektoratowi wytłumaczono, że utrzymanie abonamentu jest dla jego dobra, gdyż tylko wtedy będzie miał pełna wiedzę o … poczynaniach polityków PiS i SLD. Nazwano to ?misją społeczną mediów?. To wtedy zaczęto mówić, że media komercyjne kłamią, czyli, że mają inne zdanie jak TVP!
Na nasze szczęście, na tę regulację prawną została złożona skarga do Komisji Europejskiej. Po dwóch latach rozpatrywania, w ubiegłym tygodniu, Komisja przesłała do Warszawy opinię, z której jasno wynika, że system finansowania telewizji publicznej jest w Polsce niezgodny z unijnym prawem! ?Główne zastrzeżenia KE dotyczą ?misji? realizowanej przez media publiczne. Jej definicja nie jest wystarczająco precyzyjna. (…) Sprawa jest poważna. Jeśli Polska nie zmieni przepisów, Bruksela może nakazać TVP zwrot pieniędzy z abonamentu! Do sierpnia Polska ma złożyć wyjaśnienia i dopiero wtedy KE – zapewne – nakaże dostosować polskie przepisy do unijnych standardów.?
Czym to grozi partii Jarosława Kaczyńskiego, wyjaśniła Pani Barbara Bubula, b. członek KRRiT z nominacji śp. Lecha Kaczyńskiego. ?Już dziś PO trzyma media publiczne na ostrej diecie, doprowadzając do rekordowego spadku dochodów z abonamentu. To uzależnia publiczne radio i telewizję od rządzących, bo sprawia, że balansują one na krawędzi bankructwa. Rezultatem tego jest ich zaangażowanie ideowe przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, już widoczne w programach informacyjnych i publicystycznych.?
Jaśniej już nie było można, lecz z przyzwoitością to ta opinia nie ma wiele wspólnego!