608 wyświetleń
Edward M. Urbanowski – Czy zmieniać?
Już czuć w powietrzu wybory samorządowe. Pojawiły się pierwsze baloniki, transparenty i artykuły reklamujące chętnych na stanowiska prezydentów, burmistrzów i wójtów. Oprócz znanych nazwisk, widać w tym gronie dużo osób przypadkowych. Wielu się bowiem wydaje, że władza leży na ulicy. Ale tak nie jest! By ją posiąść trzeba się solidnie napracować, gdyż dzisiejszy wyborca już się nauczył oceniać kandydata nie tylko po słowach czy ubiorze ale również bierze pod uwagę jego dotychczasowe osiągnięcia. A z tymi osiągnięciami różnie bywa, zwłaszcza u ?polityków?, gdyż oni nigdy nie budowali, o niczym nie decydowali, żyli z gadania! Oddanie głosu na kogoś takiego to jak zerwanie hamulca bezpieczeństwa w pociągu. Pociąg się zatrzyma! Lecz nam nie chodzi o zatrzymanie się w polu, ale by jechać zgodnie z duchem czasu.W Warszawie, od czterech lat, rządzi prezydent Hanna Gronkiewicz?Waltz. Nie ma łatwego życia, bo wciąż ktoś ją atakuje. Na każdym posiedzeniu Rady Miasta słychać pod jej adresem gwizdy i krzyki niezadowolonych mieszkańców a radni z PiS nie pozostawiają na niej suchej nitki. Wydaje się, że nikt jej nie lubi! Mimo to w Stolicy dużo się buduje, remontuje i zmienia. A to dopiero półmetek zaplanowanych inwestycji. Za cztery lata to będzie inne miasto!
W przeprowadzonym sondażu okazało się, że warszawiacy są – na ogół – zadowoleni z obranego kierunku rozwoju Stolicy, mimo związanych z tym codziennych kłopotów komunikacyjnych. O zmianie prezydenta nie chcą słyszeć! Prezydent Hanna Gronkiewicz?Waltz może więc liczyć na – prawie – pewną reelekcję. Gwizdy, krzyki, plotki i pomówienia opozycji ?dobrze? wyglądają w mediach lecz, zazwyczaj, nie znajdują ?zrozumienia? u mieszkańców. Zadymiarzy nikt nie lubi! Wybory zaś rozstrzyga ta milcząca większość wyborców o których wiemy tylko tyle, że są naszymi sąsiadami. Ale to surowi sędziowie dla każdego prezydenta, burmistrza czy wójta, gdyż oceniają jego pracę przez pryzmat rzeczywiście wybudowanych dróg, chodników, infrastruktury komunalnej, parków czy ośrodków rekreacyjnych.
Od kilku tygodni, w paru miastach naszego powiatu, zaczęto głośno mówić o potrzebie wymiany starych burmistrzów na nowych. Obserwuję ten proces w Wołominie. Niezwykłą aktywność na tym polu wykazuje tu Pan Ryszard Madziar. Nie jest mi bliżej znany, ale z tego co napisał wnioskuję, że to on sam chce zostać burmistrzem Wołomina i jest to jedyny punkt w jego programie wyborczym. ?Chcesz Zmian w Mieście? Zmień Burmistrza Wreszcie!? Jest to, co prawda, bardzo egoistyczne spojrzenie na samorząd ale szczere. Kandydat nie owija w bawełnę, mówi wprost. To lubię!
Skoro już powiedziałem ?a? to powiem i ?b?. Panie Ryszardzie, z tym hasłem nie wygra Pan wyborów. Wyborcy lubią jak się ich słucha i zaprasza do współrządzenia. Proponuję więc małą modyfikację Pańskiego hasła. ?Chcesz lepiej w mieście? Zmień burmistrza wreszcie!? Proszę mi wierzyć, to hasło zdecydowanie poszerzy Pańską platformę wyborczą. No i jeszcze byłoby dobrze coś dodać o swoich dotychczasowych osiągnięciach. Może coś Pan zbudował, zburzył, zasadził, coś, co by można było zobaczyć, dotknąć? Parę konkretów a spełni Pan swoje marzenie!