803 wyświetleń
Edward M. Urbanowski – Trzy powody
Już od kilku dni słyszę kierowane ku mnie pytanie: – Czy to prawda, że jeden z nowo zatrudnionych w wołomińskim magistracie urzędników figuruje w jakimś tam rejestrze skazanych? Jeszcze pół roku temu zaśmiałbym się, ale dziś… głowy nie dam. Sądzę, że w tej sytuacji najlepiej by było, gdyby burmistrz, Ryszard Madziar, opublikował na internetowej stronie Urzędu fotokopie otrzymanych z rejestru skazanych zaświadczeń dotyczących wszystkich zatrudnionych przez siebie urzędników. Taka publikacja tylko by go uwiarygodniła w oczach mieszkańców ale też i jego ekipę! Opublikuje?
Przed kilku laty, dr Piotr Gontarczyk zamieścił w ?Rzeczpospolitej? tekst historyczny pt. ?Odbiór kosztowności kwituję?. Autor omówił, wstydliwy dla wielu środowisk politycznych, problem bandytyzmu na ziemiach polskich w okresie okupacji i tuż po niej. Nie jest dziś tajemnicą, że w tych czasach, poza konspiracją niepodległościową, dużą aktywność wykazywali pospolici przestępcy. Plagą były napady na dwory, zagrody wiejskie, mieszkania czy sklepy. Państwo Podziemne, co prawda, wydało tym typom bezwzględną wojnę, lecz znaleźli oni wsparcie i opiekę u komunistów. Polska Partia Robotnicza zaczęła z nimi współpracować ale też i przyjmować w swoje szeregi. Pospolity bandzior stał się ?towarzyszem złodziejem?! Dalej kradł, ale miał ? jak byśmy współcześnie powiedzieli – zapewnioną pomoc i opiekę prawną. Dla poparcia swej tezy, dr Gontarczyk zaprezentował odnalezione w archiwum pismo wołomińskich komunistów do ich warszawskich towarzyszy, za którym to przekazują zrabowane ludziom kosztowności!
Naturalnie, nikt w Wołominie nie ?zauważył? tego artykułu. Dla młodych to zbyt odległa historia, świadkowie odeszli a rodziny, które odziedziczyły majątki po ?towarzyszach złodziejach?, przecież nie będą o tym mówić. Mało tego, dla ?zmylenia pogoni? – zapewne – głosują na Jarosława Kaczyńskiego a tylko na dźwięk nazwiska ?Komorowski? puszczają im nerwy. Pamiętają bowiem z dzieciństwa jak w ich domach panicznie obawiano się ?wizyty? żołnierzy generała Tadeusza Komorowskiego ps. Bór, krewnego obecnego Prezydenta RP!
I wreszcie piłkarscy kibice, którzy mając polityczne oparcie w PiS wypowiedzieli posłuszeństwo państwu. Obrazili się, że nie mogą już bezkarnie niszczyć stadionów, bić oponentów czy terroryzować otoczenia. Chcą, z pomocą Prawa i Sprawiedliwości, obalić rząd! Ich chuligańskie wystąpienia w opinii polityków PiS nabrały politycznej i światopoglądowej treści. Okazało się, że kibic dewastujący stadion to ideowiec walczący ze złem tego świata. Niszczy, bo jest mu źle i musi wyładować swoją frustrację, to tylko bezsilna ofiara systemu, za który odpowiada premier Donald Tusk! Konstytucjonalista, profesor Wojciech Sadurski, wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego skomentował tak: ?Nie przewidziałbym, że partia może stoczyć się tak nisko, żeby ustami swego lidera basować temu motłochowi i podlizywać im się w desperackim poszukiwaniu dodatkowych głosów?.
Będę głosował przeciwko PiS, bo chciałbym: – wiedzieć, kto zarządza moimi pieniędzmi; – poznać historię powstania kilku tajemniczych fortun; – bezpiecznie chodzić po ulicach mojego miasta!