<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Życie Powiatu na Mazowszu</title>
	<atom:link href="http://www.zyciepw.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.zyciepw.pl</link>
	<description>Bezpłatny tygodnik powiatu wołomińskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 15:55:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Edward M. Urbanowski: Wolność na farmie</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/edward-m-urbanowski-wolnosc-na-farmie</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/edward-m-urbanowski-wolnosc-na-farmie#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:55:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26420</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku dni młodzi ludzie protestują przeciwko wprowadzaniu w życie praw mogących ograniczyć ich wolność w Internecie. Zaatakowali polityków, twórców, jak i przypadkowe osoby. Z tego, co zrozumiałem, to szczególnie obawiają się konsekwencji za uprawianie tzw. piractwa, czyli nielegalnego czerpania korzyści z udostępniania kolegom internautom dorobku innych, na przykład muzyki, filmów, książek czy programów komputerowych. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku dni młodzi ludzie protestują przeciwko wprowadzaniu w życie praw mogących ograniczyć ich wolność w Internecie. Zaatakowali polityków, twórców, jak i przypadkowe osoby. Z tego, co zrozumiałem, to szczególnie obawiają się konsekwencji za uprawianie tzw. piractwa, czyli nielegalnego czerpania korzyści z udostępniania kolegom internautom dorobku innych, na przykład muzyki, filmów, książek czy programów komputerowych. Dotychczas ta „działalność gospodarcza” również była zabroniona, lecz tylko sporadycznie kogoś skazywano. Teraz może się to zmienić, gdyż nowe prawo, o ile zostanie przyjęte, będzie nakładało na Polskę obowiązek współpracy i współdziałania z organami ścigania innych krajów, co oznacza, że polskiego „pirata” będzie już mogła zatrzymać na przykład policja amerykańska i osądzić go w USA!<span id="more-26420"></span></p>
<p>A to już nie są żarty! Stąd te protesty, apele i petycje do sejmu, by nie ratyfikował międzynarodowego układu zwanego ACTA.</p>
<p>Polscy politycy zostali całkowicie zaskoczeni skalą i formą tych protestów. Rząd, co prawda, podpisał tę ustawę, ale przed jej ratyfikacją w parlamencie się zawahał, i już mówi o rozpoczęciu społecznych konsultacji, opozycja zaś – wykorzystując słabość rządu – bezkrytycznie i bezwarunkowo poparła oburzoną młodzież. Lecz szybko się okazało, że ten „wirtualny świat” nie jest taki niewinny i bezbronny, jak o sobie mówi. Piraci zmienili się w hakerów i pokazali, na co ich stać! 23 stycznia włamali się na serwis Kancelarii Premiera i dokonali podmiany oryginalnej zawartości witryny na inną. Czym udowodnili, że nie istnieją skuteczne zabezpieczenia w tzw. e-administracji. Autorzy tego włamania stali się bohaterami! Lecz nie na długo, bo po kilku dniach inna grupa hakerów postanowiła ich ujawnić. Przygotowała i umieściła w sieci dokument, w którym szczegółowo opisała sprawców ataku, odkrywając ich dane: imię, nazwisko, datę urodzenia, numer telefonu czy adres. To Łukasz S. i Oskar Z.! Podane zostały też „adresy IP” ich komputerów, z których się łączyli, oraz kilka szczegółów dotyczących ich życia prywatnego, jak miejsce aktualnego pobytu, znajomi, rodzina.</p>
<p>Ekspert do spraw bezpieczeństwa nazwał to wydarzenie po imieniu: „Każde przestępcze podziemie jest skonfliktowane – ktoś komuś jest winien pieniądze, ktoś komuś wjechał na terytorium albo przejął sieć zainfekowanych komputerów zw. botnet. Demaskacja wroga to najprostszy sposób, żeby pozbyć się konkurenta, a można przy tym zapozować na białego kapelusza, czyli hakera pracującego w imię praworządności. Te poufne informacje zebrano, prawdopodobnie, przejmując kontrolę nad komputerami obu hakerów, by w ten sposób można było obserwować, co robią i z kim się komunikują. Za tą demaskacją może stać konkurencja, której hałaśliwi gówniarze psują biznes, albo ktokolwiek inny, kto ma możliwości techniczne i odpowiednią znajomość internetowego podziemia”.</p>
<p>Nie muszę dodawać, że jednego z tych ujawnionych hakerów natychmiast zatrzymała policja. Po złożeniu wyjaśnień wypuszczono go, lecz dla wszystkich stało się już jasne, że w Internecie nie ma anonimowości! Prysł mit o wolności, przestrzeni bez horyzontu i tym podobnych poetyckich określeniach. Wyłonił się za to „Folwark zwierzęcy” niejakiego George’a Orwella!</p>
<p>Zachęcam oburzonych internautów do przeczytania tej książki&#8230; jest w sieci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/edward-m-urbanowski-wolnosc-na-farmie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Mariana: Spojrzenie dziesiąte</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/okiem-mariana-spojrzenie-dziesiate</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/okiem-mariana-spojrzenie-dziesiate#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:53:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26418</guid>
		<description><![CDATA[– Armagiedon, panie Mareczku! Apokalypsa! Kup pan konserw na zapas, ciężkie czasy idą! Nic pan nie wiesz? Panie, do fryzjera idź pan, to wszystko jasne się stanie! Swoją drogą – ogolić to byś się pan mógł&#8230; Od początku zacznę i będę mówić powoli, żebyś mógł pan ogarnąć beznadziejność sytuacji. Skup się pan: w Radzyminie prezydium [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– Armagiedon, panie Mareczku! Apokalypsa! Kup pan konserw na zapas, ciężkie czasy idą! Nic pan nie wiesz? Panie, do fryzjera idź pan, to wszystko jasne się stanie! Swoją drogą – ogolić to byś się pan mógł&#8230;</p>
<p>Od początku zacznę i będę mówić powoli, żebyś mógł pan ogarnąć beznadziejność sytuacji. Skup się pan: w Radzyminie prezydium znikło. Normalnie było, było – i znikło. Jest podejrzenie, że się tak obraziło na cały świat, tak się odęło – że aż pękło. Ja tam nie wiem, nie widziałem, ale szwagier robi z takim jednym kierowcą z Łąk, co słyszał. No i co? Oni ułożyli projekt budżetu, a RIO skrytykowała – no to się prezydium obraziło i zniknęło, jak te filmowe parówki. Ale że tak być nie może, żeby bez planu wydatków i wpływów funkcjonować, to teraz RIO samo ma problem i musi zaradzić biedzie. Dasz pan wiarę? Toż to utrata niepodległości jest! Bolszewikom się nie daliśmy, a księgowi nas zniewolą?<span id="more-26418"></span></p>
<p>Zacząłem się niepokoić na poważnie, bo ciągle w pamięci mam ministra Sikorskiego, jak w telewizji Niemców nawołuje do ratowania Europy, a tu nasz własny burmistrz do Węgrów się umizguje, wieczory przyjaźni organizując. I tu wyłazi szydło z worka! Jaki on tam nasz, jak on Madziar, i to – nomen omen – z Węgrowa! Czujesz pan podstęp? Austro-Węgier już wprawdzie nie ma, ale kto wie, czy historia nie spróbuje się powtórzyć?</p>
<p>Jakby mało tego było, to jeszcze tendencja jest taka, żeby więcej władzy w ręce ludu przeszło. Od góry przykład idzie, a za nim przepisy nieubłagane, przed którymi nie masz pan ucieczki – chyba, że pan znikniesz, jak ci w Radzyminie. Trzeba się będzie ze społeczeństwem konsultować, choć jak życie pokazuje, głos z dołu dużo gorzej dociera na górę niż głos z góry na dół&#8230;</p>
<p>Powiatowi radni chyba wyczuli pismo nosem, że się kończą złote czasy, bo za nasze podatki do Częstochowy się udają w towarzystwie burmistrzów, żeby oddać się wraz z gminami pod opiekę Jasnogórskiej Pani. Znaczy się – ani posły z naszej ziemi niewiele pomóc mogą, ani anioł narondowy ze stróżowania się nie wywiązuje – trzeba do wyższej instancji się zwrócić. Tylko czy oni nie boją się jechać wszyscy jednym autokarem?</p>
<p style="text-align: right;"><em><strong>Marian z Wołomina</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/okiem-mariana-spojrzenie-dziesiate/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tu wygranych nie będzie</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/tu-wygranych-nie-bedzie</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/tu-wygranych-nie-bedzie#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:51:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26416</guid>
		<description><![CDATA[Z Januszem Piechocińskim o Wspólnym Bilecie, transporcie miejskim, budowie parkingów i dyżurach poselskich w redakcji „Życia Powiatu” rozmawia Teresa Urbanowska. – Pańskie dyżury poselskie w naszej redakcji to już pewnego rodzaju tradycja. Nie było Pana u nas przez ostatnich kilka miesięcy i telefony się urywały. Czy wraca Pan do tej formuły? – Wracamy do tradycyjnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z Januszem Piechocińskim o Wspólnym Bilecie, transporcie miejskim, budowie parkingów i dyżurach poselskich w redakcji „Życia Powiatu” rozmawia Teresa Urbanowska.<span id="more-26416"></span></p>
<p><strong>– Pańskie dyżury poselskie w naszej redakcji to już pewnego rodzaju tradycja. Nie było Pana u nas przez ostatnich kilka miesięcy i telefony się urywały. Czy wraca Pan do tej formuły?</strong></p>
<p>– Wracamy do tradycyjnej formuły naszych spotkań i w tym miejscu przepraszam za tę nieobecność, ale dużo się działo w obszarze infrastruktury, w tym na arenie międzynarodowej, co związane było z Polską prezydencją w UE, gdzie jako osoba zaangażowana w problematykę brałem udział w wielu spotkaniach związanych z tym tematem. W każdy ostatni poniedziałek miesiąca, zaczynając od stycznia, jestem do dyspozycji mieszkańców powiatu w godzinach 10.00-12.00. Dla tych z Państwa, którzy korzystają z przestrzeni internetowej, podaję e-mail: janusz@piechocinski.pl – tu można podsyłać pytania, informacje czy skany dokumentów, co pozwoli mi przygotować się do ewentualnych spotkań. Choć nie przyjeżdżałem do Wołomina przez ostatnie trzy miesiące, to jednak zajmowałem się sprawami z terenu Powiatu Wołomińskiego. Otrzymywałem wiele listów i e-maili z problemami dotyczącymi wykupu działek, budowy dróg itp. Jednym z głównych tematów jest obwodnica Marek i dwie drogi wojewódzkie – konflikty społeczne i prośby o przyspieszenie inwestycji. Ostatni problem to pytanie – jak finansować transport publiczny i dofinansować komunikację ponadgminną. Przy rosnących cenach benzyny ta sprawa będzie coraz ważniejsza i coraz pilniejsza, ponieważ coraz większa ilość naszego społeczeństwa jest skazana na transport publiczny, a jego oferta jest niewystarczająca. Ze względów oczywistych ludzie zwracają się do mnie w sprawach bezpieczeństwa na kolei, stanu dworców kolejowych i całościowych decyzji i konsultacji społecznych związanych z modernizacją linii do Białegostoku.</p>
<p><strong>– Zatrzymajmy się może przy tym Wspólnym Bilecie, bo za miesiąc kończy się nam, czyli mieszkańcom Powiatu Wołomińskiego, umowa z ZTM na funkcjonowanie Wspólnego Biletu na trasie Warszawa-Wołomin.</strong></p>
<p>– Problem polega na tym, że wszystko w tym temacie jest ciągle na etapie dyskusji, negocjacji albo wymiany publicznych opinii. Podwarszawskie samorządy, i słusznie, zwracają uwagę na nietransparentność struktury i wielkości kosztów świadczonej przez ZTM usługi. Z drugiej strony Warszawa, której udział budżetu w funkcjonowaniu transportu miejskiego jest duży, oczekuje, że nastąpi wzrost budżetowego zaangażowania samorządów podwarszawskich w utrzymanie na dobrym poziomie transportu miejskiego w relacjach podwarszawie-Warszawa. Rachunek jest jednak bardziej złożony, bo nie można zapominać, że wielu mieszkańców podwarszawskich miejscowości pracuje w Warszawie i wypracowuje zysk dla stolicy. Warszawa powinna więc być zainteresowana w zmniejszeniu ilości samochodów osobowych wjeżdżających do stolicy. Rozsądna polityka transportowa powinna uprzywilejowywać transport publiczny poprzez dobrą ofertę, a nie tylko poprzez zakazy parkowania w mieście i podnoszenie cen za parkowanie. Dlatego też tak ważne jest powiązanie transportu autobusowego z transportem szynowym, budowa węzłów przesiadkowych, systemu „parkuj i jedź”, ale także właściwe preferowanie w taryfach przewozowych biletu: rodzinnego, miesięcznego, okresowego, metropolitalnego, aglomeracyjnego powszechnie dostępnego w wersji elektronicznej.</p>
<p><strong>– Samorządy mają różne pomysły na rozwiązanie tego problemu. Ząbki na przykład uruchomiły darmobus&#8230;</strong></p>
<p>– Przypomnę, że ustawa o zbiorowym transporcie publicznym nakłada obowiązek na samorządy zbudowania planu transportowego. Więc poza rozwiązaniem konfliktu ZTM-samorządy podwarszawskie trzeba przyspieszyć realizację tej ustawowej powinności i szeroko ją konsultować – ważne jest, by nie robić tego na ostatnią chwilę – bo może się okazać, że już nie ma na to pieniędzy. Z kolei konflikty o finansowanie transportu mogłyby negatywnie wpłynąć na rozwiązanie problemu tzw. janosikowego, które Warszawę, województwo mazowieckie, powiaty i gminy podwarszawskie pozbawia znacznej części dochodów wypracowanych na ich terenie. W tej sprawie bardzo aktywny jest Marszałek Województwa Mazowieckiego. W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie w sejmie na temat inicjatywy legislacyjnej w tym zakresie z licznym udziałem posłów podwarszawskich. Chcemy potargować się z ministrem finansów i przynajmniej część janosikowego przeznaczyć na inwestycje infrastrukturalne i transport publiczny.</p>
<p><strong>– Jakie więc będą losy Wspólnego Biletu?</strong></p>
<p>– Musimy dojść do porozumienia, o czym doskonale wiedzą obie strony konfliktu. Wycofanie się ze Wspólnego Biletu oznaczałoby cofnięcie się kilka kroków wstecz i olbrzymią niechęć społeczeństwa do władzy, która nie potrafiła znaleźć porozumienia w tej sprawie. Tu nie będzie wygranych, przegrają wszyscy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/tu-wygranych-nie-bedzie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dokąd zmierza Radzymin?</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/dokad-zmierza-radzymin</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/dokad-zmierza-radzymin#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:46:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26410</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek podczas sesji Rady Miejskiej w Radzyminie doszło do niecodziennego zdarzenia. Prezydium Rady złożyło rezygnację i opuściło salę obrad. Nie uchwalono budżetu na 2012 r., na co ostateczny termin minął 31 stycznia. Teraz budżet dla Radzymina określi Regionalna Izba Obrachunkowa. Na dzień dzisiejszy fakty w Radzyminie są następujące: przewodnicząca i jej zastępcy podczas sesji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek podczas sesji Rady Miejskiej w Radzyminie doszło do niecodziennego zdarzenia. Prezydium Rady złożyło rezygnację i opuściło salę obrad. Nie uchwalono budżetu na 2012 r., na co ostateczny termin minął 31 stycznia. Teraz budżet dla Radzymina określi Regionalna Izba Obrachunkowa.<span id="more-26410"></span></p>
<p>Na dzień dzisiejszy fakty w Radzyminie są następujące: przewodnicząca i jej zastępcy podczas sesji rady 30 stycznia 2012 r. złożyli rezygnację. Tej rezygnacji rada nie przyjęła stosowną uchwałą. W przypadku rezygnacji przewodniczącego lub wiceprzewodniczącego rada gminy podejmuje uchwałę w sprawie przyjęcia tej rezygnacji nie później niż w ciągu jednego miesiąca od dnia złożenia rezygnacji. Niepodjęcie takiej uchwały w ciągu miesiąca od dnia złożenia rezygnacji jest równoznaczne z przyjęciem rezygnacji przez radę gminy z upływem ostatniego dnia miesiąca, w którym powinna być podjęta uchwała. Zgodnie z kwalifikacją prawną rada gminy ma prawo wyrażenia stanowiska „w sprawie”, co może sugerować, że treść uchwały może przyjąć formę w równej mierze pozytywną, co i negatywną.To oznacza, że do dnia podjęcia uchwały przez radę gminy przewodniczący (odpowiednio wiceprzewodniczący), który złożył rezygnację, winien wykonywać obowiązki ustawowe, w tym w szczególności związane ze zwoływaniem obrad rady gminy.</p>
<p>Brak jest w obowiązujących przepisach prawa unormowania odnoszącego się do sytuacji, w której rezygnację złożyło całe prezydium rady, a rada gminy zakończyła obrady (sesję), nie podjąwszy uchwały o przyjęciu rezygnacji, natomiast składający rezygnację uchylają się od obowiązku zwołania kolejnej sesji rady gminy. Taką sytuację mamy w Radzyminie. Zrodził się problem ze wskazaniem podmiotu uprawnionego do zwołania kolejnej sesji rady gminy, gdyż zwoływanie sesji rady gminy należy wyłącznie do kompetencji przewodniczącego rady gminy bądź jego zastępcy. Organy nadzoru nad samorządem gminnym, jak również sąd administracyjny nie dysponują środkami umożliwiającymi wymuszenie na przewodniczącym, który złożył rezygnację, zwołania – przed upływem terminu wynikającego z ustawy – kolejnej sesji.</p>
<p>W przypadku odwołania lub przyjęcia rezygnacji przewodniczącego i wiceprzewodniczących oraz niewybrania w ich miejsce osób do pełnienia tych funkcji w terminie 30 dni od dnia przyjęcia rezygnacji albo od dnia odwołania sesję rady gminy, w celu wyboru przewodniczącego, zwołuje wojewoda. Sesja zwoływana jest na dzień przypadający w ciągu siedmiu dni po upływie terminu, o którym mowa w zdaniu pierwszym ust. 7. Sesję rady gminy do czasu wyboru przewodniczącego prowadzi najstarszy wiekiem radny obecny na sesji, który wyraził na to zgodę.</p>
<p>W sytuacji Gminy Radzymin można poddać pod rozwagę możliwość skorzystania ze środków nadzoru określonych w art. 96 ust. 1 bądź w art. 97 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym i w razie powtarzającego się naruszania przez radę gminy konstytucji lub ustaw sejm, na wniosek prezesa Rady Ministrów, może taką radę rozwiązać. Wówczas prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru rady gminy pełni jej funkcję.</p>
<p>W literaturze przedmiotu podkreśla się, że: 1) powtarzające się naruszenia konstytucji lub ustaw mogą przybierać postać działań faktycznych, a także zaniechania realizacji ustawowych obowiązków (do których, jak się wydaje, można próbować zaliczyć nierealizowanie przez radę gminy ustawowych jej obowiązków, w tym związanych z działalnością uchwałodawczą, która może być podejmowana wyłącznie na sesjach rady gminy);</p>
<p>2) jednorazowe naruszenie Konstytucji RP lub ustaw nie wystarcza do zastosowania wobec organów gminy sankcji prawnych określonych w art. 96 cyt. ustawy. Naruszenie musi się powtarzać. Nie jest jednak wykluczone zastosowanie takich sankcji także w razie dwukrotnego tylko naruszenia prawa, jeżeli waga przewinień organów gminy jest dostatecznie duża.</p>
<p>W razie nierokującego nadziei na szybką poprawę i przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organy gminy prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, może zawiesić organy gminy i ustanowić zarząd komisaryczny na okres do dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru rady oraz wójta na kolejną kadencję. Ustanowienie zarządu komisarycznego może nastąpić po uprzednim przedstawieniu zarzutów organom gminy i wezwaniu ich do niezwłocznego przedłożenia programu poprawy sytuacji gminy. Komisarza rządowego powołuje prezes Rady Ministrów na wniosek wojewody, zgłoszony za pośrednictwem ministra właściwego do spraw administracji publicznej. Komisarz rządowy przejmuje wykonywanie zadań i kompetencji organów gminy z dniem powołania.</p>
<p>Z ustawy o samorządzie gminnym wynika, że warunkiem skorzystania z instytucji zawieszenia organów gminy i ustanowienia zarządu komisarycznego jest wykazanie przez organ nadzoru istnienia w konkretnym przypadku przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych należących do kompetencji gminy (których katalog został określony przede wszystkim w art. 7 ww. ustawy) przez organy gminy oraz brak nadziei na szybką poprawę sytuacji.</p>
<p>Przed zastosowaniem środka nadzoru w postaci zawieszenia organów samorządu niezbędne jest przedstawienie uprzednio organom zarzutów i wezwanie do niezwłocznego przedłożenia programu poprawy sytuacji. Ustawy ustrojowe nie wskazują wyraźnie, który organ winien wystosować powyższe wezwanie, ale wydaje się, że powinien być to prezes Rady Ministrów, który posiada kompetencje do zawieszenia organów.</p>
<p>Otwarte pozostaje pytanie: Co dalej z Radzyminem?</p>
<p>(Przygotowując powyższy artykuł skorzystałam z treści wystąpienia sekretarza stanu – Tomasza Siemoniaka).</p>
<p style="text-align: right;"><em><strong>Teresa Urbanowska</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/dokad-zmierza-radzymin/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radzymin bez uchwały budżetowej na rok 2012</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/radzymin-bez-uchwaly-budzetowej-na-rok-2012</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/radzymin-bez-uchwaly-budzetowej-na-rok-2012#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:44:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26408</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy ponad rok temu zdecydowałam się ubiegać o mandat radnej Rady Miejskiej w Radzyminie, naiwnie założyłam, że moja wiedza i doświadczenie przyda się naszej gminie, ale okazuje się, że nie ma takiej potrzeby – swoim działaniem burzę święty spokój, bo wydłuża się czas sesji, bo „zawsze tak było”. Naiwnie założyłam, że rzetelna praca, obowiązek, praworządność, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy ponad rok temu zdecydowałam się ubiegać o mandat radnej Rady Miejskiej w Radzyminie, naiwnie założyłam, że moja wiedza i doświadczenie przyda się naszej gminie, ale okazuje się, że nie ma takiej potrzeby – swoim działaniem burzę święty spokój, bo wydłuża się czas sesji, bo „zawsze tak było”.<span id="more-26408"></span></p>
<p>Naiwnie założyłam, że rzetelna praca, obowiązek, praworządność, honor i pasja – to motywy, dla których zostaliśmy radnymi. Obserwując pracę radzymińskiej rady podczas sesji, posiedzeń komisji i w kuluarach, zorientowałam się, jak bardzo się myliłam. Choć nie wolno generalizować, to należy stwierdzić, że nie są to wartości, którymi kierują się wszyscy nasi radni.</p>
<p>Dzisiaj z perspektywy czasu, po ponad rocznej pracy w radzie, pytam: po co zostaliśmy wybrani? Teoretycznie odpowiedź jest prosta: żeby pracą, wiedzą i doświadczeniem służyć Gminie Radzymin! Ale niektórych to tylko czysta teoria, ponieważ prywatne interesy biorą pierwszeństwo przed interesem gminy. Niektórzy z nas martwią się tylko o własne „być albo nie być”, które skutecznie przesłania im obiektywizm w postrzeganiu i ocenianiu prowadzonych „gierek”.</p>
<p>Myślami wracam do pierwszej sesji, kiedy składaliśmy ślubowanie: „Ślubuję uroczyście jako radny pracować dla dobra i pomyślności gminy, działać zawsze zgodnie z prawem oraz z interesami gminy i jej mieszkańców – godnie i rzetelnie reprezentować swoich wyborców, troszczyć się o ich sprawy oraz nie szczędzić sił dla wykonania zadań gminy”. Dwudziestu radnych ślubowanie zakończyło słowami „Tak mi dopomóż Bóg”.</p>
<p>Dzisiaj pytam, kto z nas pamięta tamte słowa? Czyżby prywata przesłaniała nam cel, który powinien nam przyświecać? Czy zapomnieliśmy słowa, które wówczas wypowiedzieliśmy? Czy dobrze zrozumieliśmy sens tych słów? Czy tak bardzo boimy się o „stołki”, że zapominamy o słowach z tekstu ślubowania, że zapomnieliśmy, co to prawda, godność, honor i prawo?</p>
<p>Czy tak bardzo niektórzy pragną zaszczytów i władzy, że już nie pamiętają, po co zostali wybrani? Czy tak bardzo pragną stanowisk, że gotowi są nawet na jawne przedkładanie interesu osobistego (pośredniego lub bezpośredniego) nad interes publiczny? Czy swoimi działaniami potwierdzamy, że po PRL-u odziedziczyliśmy skłonność do łamania prawa i dążenie za wszelką cenę do zaspokojenia własnych ambicji?</p>
<p>Kiedy John Fitzgerald Kennedy został zaprzysiężony na prezydenta USA, wypowiedział słynne słowa: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”. Mimo że może zabrzmieć to patetycznie, to dzisiaj Gmina Radzymin jest w takiej sytuacji, że trzeba sparafrazować słowa Kennedy’ego i zadedykować je rajcom miejskim oraz włodarzom Radzymina: „Nie pytaj, co Gmina może Ci dać, zapytaj, co Ty możesz zrobić dla Gminy!”.</p>
<p>Ninus Nestorović, aforysta serbski, powiedział: „Naród można oszukać raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz&#8230; I nigdy więcej!”. Również te słowa można sparafrazować i zastosować w naszej gminie: „Wyborców można oszukać raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz&#8230; I nigdy więcej!”. Czy i ile razy niektórzy rajcy oszukali już swoich wyborców? Czy uda się ich oszukać jeszcze raz?<br />
Czy i ile razy burmistrz oszukał wyborców i niektórych rajców? Czy uda się jeszcze raz?<br />
Czy i ile razy burmistrz został oszukany przez niektórych rajców? Czy uda im się jeszcze raz?<br />
Ostatnia sesja Rady Miejskiej potwierdziła, że to nie dobro publicznejest najważniejsze (należało uchwalić budżet – ustawowy termin upłynął 31 stycznia), a stan faktyczny jest taki, że nie ma uchwały budżetowej, a prezydium złożyło rezygnację!</p>
<p>I na zakończenie zapytam, czy tak powinien brzmieć apel etatowych rajców do wyborców?</p>
<p>„Głosujcie na nas, niech wam to wejdzie w nawyk!” (Ninus Nestorović).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/radzymin-bez-uchwaly-budzetowej-na-rok-2012/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aldona Dzwonkowska: Wypowiedzenie warunków pracy i płacy</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/aldona-dzwonkowska-wypowiedzenie-warunkow-pracy-i-placy</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/aldona-dzwonkowska-wypowiedzenie-warunkow-pracy-i-placy#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:40:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26406</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku lat jestem zatrudniony na stanowisku menedżera sprzedaży. Dość dobrze zarabiam, aczkolwiek firma w ostatnim czasie ma problemy finansowe i ze względu na redukcję kosztów prowadzenia działalności zaproponowano mi zmianę dotychczasowych warunków pracy i niestety również zmniejszenie wynagrodzenia o 500 zł. Chciałabym wiedzieć, co mogę zrobić w tej sytuacji i co będzie, jeśli odmówię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku lat jestem zatrudniony na stanowisku menedżera sprzedaży. Dość dobrze zarabiam, aczkolwiek firma w ostatnim czasie ma problemy finansowe i ze względu na redukcję kosztów prowadzenia działalności zaproponowano mi zmianę dotychczasowych warunków pracy i niestety również zmniejszenie wynagrodzenia o 500 zł. Chciałabym wiedzieć, co mogę zrobić w tej sytuacji i co będzie, jeśli odmówię przyjęcia pracy na gorszych niż do tej pory warunkach.<span id="more-26406"></span></p>
<p>Wypowiedzenie zmieniające ma na celu zmianę warunków zatrudnienia, a nie rozwiązanie stosunku pracy, o czym należy pamiętać.</p>
<p>W czasach kryzysu gospodarczego może stanowić dla pracodawcy dogodne rozwiązanie. Pracodawca musi się jednak liczyć z odmową przyjęcia nowych warunków przez pracownika, jeśli znacznie pogarszają jego status. W opisanej sytuacji nie wskazuje Pan, na podstawie jakiej umowy nawiązano stosunek pracy, dlatego też podkreślenia wymaga fakt, iż wypowiedzenie zmieniające można zastosować tylko do umów o pracę, które podlegają wypowiedzeniu, czyli do umowy o pracę na czas nieokreślony, na okres próbny oraz na czas określony, jeśli strony umowy przewidziały dopuszczalność jej wypowiedzenia. Z formalnego punktu widzenia: wypowiedzenie powinno być dostarczone na piśmie i określać wszystkie zmiany warunków pracy, np. zmniejszenie/zwiększenie wynagrodzenia, zmianę stanowiska na niższe/wyższe.</p>
<p>W wypowiedzeniu powinno znaleźć się pouczenie, iż jeżeli przed upływem połowy okresu wypowiedzenia pracownik nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia nowych warunków pracy i płacy, to należy wnioskować, że się z nimi zgadza. Co istotne, wypowiedzenie zmieniające w żadnym wypadku nie może zmieniać łączącej pracodawcę i pracownika umowy, należy przez to rozumieć, że jeżeli zawarta była umowa na czas nieokreślony, to nie może zostać zamieniona na umowę na czas określony.</p>
<p>Niemniej jeżeli nie przyjmie Pan ze wskazanych powodów zaproponowanych przez pracodawcę warunków, nastąpi rozwiązanie stosunku pracy z upływem okresu wypowiedzenia. Natomiast w sytuacji, gdy wypowiedzenie zostało złożone bez uzasadnionych powodów lub konsultacji ze związkiem zawodowym, może Pan odmówić przyjęcia nowych warunków, odwołując się od wypowiedzenia i żądając uznania jego bezskuteczności lub przywrócenia do pracy. Orzeczenie, które uwzględni odwołanie, będzie czynić wadliwym wypowiedzenie zmieniające i w następstwie stosunek pracy będzie trwał nadal na niezmienionych warunkach lub też nastąpi przywrócenie pracownika do pracy. W przypadku niezgodnego z prawem wypowiedzenia zmieniającego można odmówić przyjęcia zaproponowanych warunków, domagając się odszkodowania z tytułu rozwiązania stosunku pracy. Terminem na odwołanie się do sądu pracy jest siedem dni od otrzymania wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/aldona-dzwonkowska-wypowiedzenie-warunkow-pracy-i-placy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michał Zgutka (reszort.pl): Czemuś biedny? Bom głupi</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/michal-zgutka-reszort-pl-czemus-biedny-bom-glupi</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/michal-zgutka-reszort-pl-czemus-biedny-bom-glupi#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:39:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26404</guid>
		<description><![CDATA[Wyobraźmy sobie sytuację i odpowiedzmy na dwa pytania. Jest ktoś, kto korzysta z jakiejś usługi. Usługi – o czym wie ów ktoś doskonale – odpłatnej. Mimo tej wiedzy ten ktoś za usługę nie płaci. Jak tego ktosia nazwać? Złodziejem? Tak, bez specjalnych skrupułów, śmiało możemy go nazwać złodziejem. Czy należy go potępić lub co najmniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wyobraźmy sobie sytuację i odpowiedzmy na dwa pytania. Jest ktoś, kto korzysta z jakiejś usługi. Usługi – o czym wie ów ktoś doskonale – odpłatnej. Mimo tej wiedzy ten ktoś za usługę nie płaci. Jak tego ktosia nazwać? Złodziejem? Tak, bez specjalnych skrupułów, śmiało możemy go nazwać złodziejem. Czy należy go potępić lub co najmniej kibicować reprezentantom instytucji odpowiedzialnych za złapanie i ukaranie złodzieja? Odpowiedź, jak podpowiada rozsądek, ponownie winna brzmieć twierdząco. Tyle tytułem, być może nudnawego, acz cholernie ważnego wstępu. A teraz ad meritum.<span id="more-26404"></span></p>
<p>Czuję się jak frajer, kupując bilety na przejazd Kolejami Mazowieckimi. Nie bez dumy powiem, że nie zdarzyło mi się jeszcze nie zapłacić za usługę, jaką jest przejazd pociągiem naszego lokalnego przewoźnika. Co najmniej kilka jednak osób, z którymi kiedykolwiek na ten temat rozmawiałem, otwarcie przyznaje, że biletów nie kupuje i robić tego nie zamierza. Mało tego – postawa taka nie jest piętnowana, ale aprobowana przez wielu pozostałych.</p>
<p>A przecież to są – idąc za logiką ze wstępu – złodzieje. I za tę biletową kradzież podlegają – idąc dalej – przewidzianej karze.</p>
<p>W mniejszym bądź większym stopniu to oni winni są podwyżkom cen biletów, na które to podwyżki powołują się obrońcy złodziejstwa. Ceny rosną, bo i rosnąć muszą. Płacimy za to my, uczciwi. Oni nie – bo wywiną się kontrolerowi, ku uciesze otoczenia. I niejeden wówczas pomyśli, teatralnie przy tym prychając: udało mu się, i dobrze. A kontroler? Taki, nie taki, psu brat jeden. Zawsze czegoś się uczepi, cholera taka jedna, pchła zawszona, i tak dalej, i tak dalej. Wszystko to soczyście przechrzczone każdym z palety wulgaryzmów, niekiedy nawet rzucanym na głos.</p>
<p>Jak to jest, że ci, którzy dbać mają o weryfikację uczciwości klientów (sic) Kolei Mazowieckich, powszechnie uznawani są za o wiele większych drani i łajdaków od tych, przed których złodziejstwem mają nas bronić? No jak? Nijak to przecież nie współgra z tokiem rozumowania, które zaprezentowałem wyżej, a z którym to zapewne większość się odruchowo zgodziła.</p>
<p>I trudno jednoznacznie ocenić, komu adresowana winna być większa pretensja – samym złodziejom czy też może wszystkim tym, którzy oszukańcze i w konsekwencji uszczuplające nasze (!) portfele zachowanie aprobują. Poklask dla złodziejstwa brzmi szaleńczo, zwłaszcza, gdy echem odbijają się narzekania: a to na podwyżki cen biletów, a to na przestarzały tabor, a to na nieuprzejmą czy niekompetentną obsługę. Dziwny ten świat jednak, jeżeli złodziejski quasi-heroizm wygrywa nie tylko z wyświechtaną być może uczciwością, ale również ze zdrowym rozsądkiem. Rzec aż się chce: „Czemuś biedny? Bom głupi.<br />
A czemuś głupi? Bom biedny”. Po trosze wszyscyśmy biedni – i nie najmądrzejsi zarazem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/michal-zgutka-reszort-pl-czemus-biedny-bom-glupi/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Władza w ręce obywateli</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/wladza-w-rece-obywateli</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/wladza-w-rece-obywateli#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:36:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26400</guid>
		<description><![CDATA[W grudniu ubiegłego roku do sejmu trafił projekt ustawy prezydenckiej o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw oraz o zmianie niektórych ustaw. Szkoda, że afera lekowa, prokuratorska oraz (ponownie) smoleńska przesłoniły ten temat naszym mediom. Moi Drodzy, szykują się wielkie zmiany! Ustawa jest napisana przejrzyście i reguluje szereg [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W grudniu ubiegłego roku do sejmu trafił projekt ustawy prezydenckiej o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw oraz o zmianie niektórych ustaw. Szkoda, że afera lekowa, prokuratorska oraz (ponownie) smoleńska przesłoniły ten temat naszym mediom.<span id="more-26400"></span></p>
<p>Moi Drodzy, szykują się wielkie zmiany! Ustawa jest napisana przejrzyście i reguluje szereg istotnych dla jednostek samorządu terytorialnego spraw. Mam nadzieję, że sejm przyjmie ją bez zbędnej opieszałości.</p>
<p>W tej chwili skupię się na sprawach gminnych – powiat może później, a województwo zostawiam innym komentatorom.</p>
<p>Cała władza w ręce obywateli? Może nie do końca, ale nowa ustawa poważnie ingeruje w kwestię planowania i realizację zadań publicznych z aktywnym udziałem społeczności lokalnej. Poprzez stworzenie nowych instytucji kontroli dystans pomiędzy organami władzy a lokalnymi grupami ulega znacznemu zmniejszeniu. Oto kilka przykładów:</p>
<p>Konsultacje – na wniosek organu stanowiącego (1/3 radnych), organu wykonawczego oraz na wniosek grupy mieszkańców mogą zostać przeprowadzone konsultacje społeczne w ważnych dla gminy sprawach. Zagadnienie podobne do referendum lokalnego, prawda? Niestety, jak dobrze wiemy, referendum lokalne z racji zasad przeprowadzenia i kryteriów ważności jest rzadko wykorzystywane przez lokalne organizacje.</p>
<p>W konsultacjach zakres, tryb, ważność wyników konsultacji uchwala sama gmina (rada miejska), a realizuje urząd miejski. Ustawa daje szerokie pole do wprowadzenia efektywnego narzędzia badania opinii publicznej. Narzędzie to będzie bardzo wygodne dla opozycji, ale – w skrajnych przypadkach – również dla burmistrza, który na przykład ma problemy z przeforsowaniem aprobowanej publicznie decyzji (brak porozumienia z Rada Miejską).</p>
<p>Wysłuchanie obywatelskie – w sprawach istotnych dla gminy władza musi wysłuchać obywateli. Ustawa wprowadza pewne i przejrzyste reguły gry. Może w pewien sposób ograniczy to protesty i zrywanie obrad rady? Zgodnie z art. 10 wysłuchanie obywatelskie musi zostać przeprowadzone wobec: 1) projektu statutu jednostki samorządu terytorialnego i zmian w statucie; 2) projektu uchwały budżetowej wraz z załączonym projektem uchwały w sprawie wieloletniego planu finansowego; 3) projektów uchwał w sprawie planowania rozwoju; 4) projektu uchwały rady gminy w sprawie tworzenia, zmiany granic, likwidacji oraz statutów jednostek pomocniczych; 5) projektów uchwał w sprawach udziału mieszkańców w planowaniu i realizacji zadań publicznych służących zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej. Władze muszą zorganizować przynajmniej jedno spotkanie publiczne w ramach wysłuchania obywatelskiego.</p>
<p>Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza – jedno z najważniejszych (moim zdaniem) zagadnień. Na wniosek grupy inicjatywnej (1% uprawnionych do głosowania mieszkańców, nie mniej jednak niż 100 osób; opisana w art. 15 ustawy) rada musi zająć się projektem uchwały.</p>
<p>Z pewnymi wyjątkami (nie może ingerować w obowiązkowy zakres uchwałodawczy organów JST uregulowany przez inne ustawy) obszar normotwórczy uchwały jest dosyć szeroki. Grupa inicjatywna dostarcza projekt, a także zajmuje się działaniami informacyjnymi i promującymi zawarte w tymże projekcie rozwiązania. Projekt uchwały, który został złożony i zaakceptowany pod względem formalno-prawnym przez przewodniczącego Rady Gminy (lub powiatu), musi otrzymać 15% podpisów mieszkańców (nie mniej niż 600) gminy lub powiatu. Ciekawe, czy uchwała w sprawie upamiętnienia osób lub wydarzeń o istotnym znaczeniu dla gminy, która regulowałaby samowolę pomnikową, uzyskałby aprobatę mieszkańców? Od razu dołączyłbym do takiej grupy inicjatywnej. Odrębną kwestią jest pytanie, który radny głosowałby przeciw uchwale obywatelskiej, za którą stoi na przykład 3500 szabel?</p>
<p>Stowarzyszenia i komitety aktywności lokalnej – na koniec zostawiłem wisienkę, która będzie zwieńczeniem naszego obywatelskiego tortu w polewie aktywizacyjnej. To nowy sposób na integrowanie osób o wspólnym celu i zbliżonych poglądach. Stowarzyszenie aktywności lokalnej (art. 24) działa jako stowarzyszenie zwykłe, ma osobowość prawną i (uwaga!) może przyjmować subwencje, dotacje oraz darowizny. Odpowiedzialność w ramach wydatkowania środków ponoszą solidarnie wszyscy członkowie stowarzyszenia. Komitet aktywności lokalnej jest z kolei dobrowolnym i samorządnym zrzeszeniem utworzonym w celu niezarobkowego zrealizowania przedsięwzięcia służącego zaspokojeniu zbiorowych potrzeb lokalnej wspólnoty samorządowej, polegającym na realizacji inwestycji i remontowaniu budynków. Brakuje mi tu stawiania pomników, czyżby niedopatrzenie prawników?</p>
<p>Jak widzicie, zmiany będą spore. To, co wymieniłem powyżej, to zaledwie ułamek nowych form zrzeszenia i oddziaływania na władze lokalne, tudzież regionalne – pamiętajcie, że ustawa wprowadza nowe elementy również na poziomie powiatu oraz województwa. Dlaczego ustawa jest ważna? Ma ona wielkie szanse pozytywnie namieszać w dość skostniałym świecie samorządowców. Aktywni obywatele dostają szereg nowych narzędzi, które mogą nie tylko inicjować pozytywne działania, ale również efektywnie patrzeć władzy na ręce. Warto dodać, że ustawa powstała w wyniku prac zespołu ds. samorządu terytorialnego pod przewodnictwem Olgierda Dziekońskiego, jak również przeprowadzonych konsultacji społecznych. Daje to spore gwarancje na wysoką jakość zapisów i obywatelskiego ducha aktu prawnego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/wladza-w-rece-obywateli/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznica powstania styczniowego w Wołominie</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/rocznica-powstania-styczniowego-w-wolominie</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/rocznica-powstania-styczniowego-w-wolominie#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:34:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26398</guid>
		<description><![CDATA[Powstanie styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 r. – było wyrazem buntu Polaków wobec narastającego terroru rosyjskiego, jak również wolą wyswobodzenia narodu spod zaboru. Zryw rozpoczął się w Królestwie Polskim, a następnie objął również Litwę, Białoruś i część Ukrainy. Mimo iż powstanie upadło i nie doprowadziło do wyzwolenia, świętujemy rocznicę jego wybuchu – gdyż jest to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powstanie styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 r. – było wyrazem buntu Polaków wobec narastającego terroru rosyjskiego, jak również wolą wyswobodzenia narodu spod zaboru. Zryw rozpoczął się w Królestwie Polskim, a następnie objął również Litwę, Białoruś i część Ukrainy.<span id="more-26398"></span></p>
<p>Mimo iż powstanie upadło i nie doprowadziło do wyzwolenia, świętujemy rocznicę jego wybuchu – gdyż jest to rocznica aktu pokazującego siłę polskiego ducha, który nie traci swojej tożsamości nawet pod obcym zaborem. Było to jedno z największych polskich powstań – w jego trakcie stoczono ponad tysiąc bitew i potyczek. Chociaż ulegliśmy sile mocarstwa, a następnie dziesiątki tysięcy Polaków dotknęły represje i wywózki na Sybir, tysiące naszych rodaków wyemigrowało, wielu zginęło, a ziemie polskie zaborca zaczął ze zdwojoną siłą rusyfikować – to jednak i tę przegraną Polacy zdołali przekuć na pewną korzyść – romantyczne wiersze zamienili na pracę organiczną. Mimo konfiskaty majątków i dotkliwej cenzury Polacy pracowali nad kształtem gospodarczym i kulturowym Polski, choć nie było jej na mapach. Dzięki temu naród przetrwał i doczekał wyzwolenia.</p>
<p>W Wołominie pamiętamy o wysiłku zbrojnym sprzed półtora wieku i doceniamy wiarę naszych dziadów w siłę, wytrwałość i wartość narodu. W niedzielę 29 stycznia o godz. 13.00 w kościele św. Józefa Robotnika odprawiono uroczystą mszę św. upamiętniającą 149. rocznicę wybuchu powstania. Na uroczystość zapraszał burmistrz Wołomina Ryszard Madziar i proboszcz parafii Jacek Pawlicki. Po nabożeństwie przedstawiciele 10 organizacji kombatanckich i emeryckich, poczty sztandarowe oraz harcerze z ZHP Wołomin i Zielonych Diabłów przeszli do miejsca upamiętniającego Bohaterów Powstania Styczniowego oraz złożyli kwiaty.</p>
<p>– Jako, że harcerstwo to nie tylko wspaniała przygoda, ale także służba, nasi harcerze uczestniczą we wszystkich świętach państwowych, reprezentując kombatantów i od wielu już lat nosząc ich sztandary. Jednym z podstawowych celów, jakie ZHP promuje w swej działalności, jest nauka patriotyzmu młodych ludzi – powiedział Sławomir Stańczak, instruktor w stopniu przewodnika w 56. Specjalnościowej Drużynie Harcerskiej „Zielone Diabły” z Wołomina. – Uczestnictwo w 149. rocznicy powstania styczniowego jest dobrą formą pokazania młodzieży, że nie powinno się zapominać o przeszłości, idąc w przyszłość. Wierzę, że każdy harcerz, mogący pomagać w organizacji owych obchodów, czuje dumę, czuje, że robi coś wartościowego, że solidaryzuje się z ludźmi, dzięki którym żyjemy teraz w wolnym państwie. – I dodał: – Nierzadko kazania zawierające w sobie masę historii są dodatkową lekcją uzupełniającą wiedzę zdobytą w szkole. Trud włożony przez tych młodych ludzi, stojących na baczność pod pomnikiem i ze sztandarami jest godnym sposobem oddani czci poległych, którzy zginęli za Polskę w 1863 r.</p>
<p>Za rok obchodzić będziemy 150. rocznicę jednego z najważniejszych powstań Polaków – jest czas, by do tej okrągłej rocznicy dobrze się przygotować, by uczcić godnie wysiłek naszych przodków.</p>
<p style="text-align: right;"><em><strong>Janina Stasiszyn</strong></em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/rocznica-powstania-styczniowego-w-wolominie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wołomińskie  biznes mamy</title>
		<link>http://www.zyciepw.pl/wolominskie-biznes-mamy</link>
		<comments>http://www.zyciepw.pl/wolominskie-biznes-mamy#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:32:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Teresa Ubranowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Nr 258, 2 lutego 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Powiat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.zyciepw.pl/?p=26396</guid>
		<description><![CDATA[Wołomiński Klub Mam zaprasza mamy dzieci od najmłodszych do trzech lat lub oczekujące dzieci na bezpłatne warsztaty biznesowe „Biznes Mama – krok do własnej działalności gospodarczej”. Z koordynatorką spotkań i członkinią stowarzyszenia Mamy Wołomin Dorotą Jaworską o działalności klubu dla matek z małymi dziećmi rozmawia Janina Stasiszyn. – Klub Mam wołomińskich prężnie się rozwija i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wołomiński Klub Mam zaprasza mamy dzieci od najmłodszych do trzech lat lub oczekujące dzieci na bezpłatne warsztaty biznesowe „Biznes Mama – krok do własnej działalności gospodarczej”. Z koordynatorką spotkań i członkinią stowarzyszenia Mamy Wołomin Dorotą Jaworską o działalności klubu dla matek z małymi dziećmi rozmawia Janina Stasiszyn.<span id="more-26396"></span></p>
<p><strong>– Klub Mam wołomińskich prężnie się rozwija i oferuje wołomińskim rodzicom, a szczególnie mamom, wiele atrakcji. Proszę przypomnieć naszym czytelnikom początki stowarzyszenia</strong>.</p>
<p>– Klub Mamy Wołomin powstał jako prywatne przedsięwzięcie matek w listopadzie 2010 r. z inicjatywy Magdaleny Filaber. Ze względu na brak atrakcji przeznaczonych dla najmłodszych dzieci oraz mam przebywających na urlopach wychowawczych w naszym mieście postanowiła ona zająć się organizacją takich zajęć. W ten oto sposób powstał Klub Mam „Mamy Wołomin”, który prowadzi z założenia bezpłatne warsztaty dla opiekunów z dziećmi. Najmłodsze dziecko, jakie uczestniczyło w naszych zajęciach, miało trzy tygodnie. Na samym początku spotykałyśmy się w domu prywatnym, było nas niewiele. Jednak gdy powstała nasza strona internetowa, pojawiły się ogłoszenia na portalach internetowych, informacje w prasie, a przede wszystkim po pojawieniu się profilu klubu na Facebooku, znacznie wzrosło zainteresowanie naszym działaniem. Od marca 2011 r. nieformalne spotkanie matek przekształciły się warsztaty tematyczne, na które zapraszamy specjalistów z różnych dziedzin. Opowiadają oni o sprawach istotnych dla rodziców. Jednak zawsze formuła naszych spotkań jest taka sama i nie ulega zmianie – na spotkanie przychodzą opiekunowie z dziećmi, może to być mama, tata lub babcia, która zajmuje się dzieckiem lub kobiety spodziewające się dziecka.<br />
W wakacje 2011 r. sformalizowaliśmy naszą działalność i jesteśmy teraz stowarzyszeniem zwykłym.</p>
<p><strong>– Jaki jest cel tych zajęć?</strong></p>
<p>– Zakładając Klub Mam przede wszystkim najbardziej nam zależało na tym, żeby matki nie siedziały z dziećmi 24 godziny w domu. My chcemy fajnie spędzić czas, jednocześnie dowiadując się czegoś. Spotkania to rozmowy o naszych problemach i sprawach dotyczących dzieci, integracja młodych matek, wsparcie i zdobywanie dodatkowej wiedzy. Korzystają także najmłodsi – przebywanie w grupie wpływa na ich rozwój społeczny. Dzieci bawią się ze sobą w czasie, gdy mamy uczestniczą w zajęciach</p>
<p><strong>– Jakimi sukcesami może pochwalić się Klub Mam?</strong></p>
<p>– Przede wszystkim tym, że udało nam się przeprowadzić ponad 40 warsztatów, które w 90 procentach były bezpłatne. Darmowe zajęcia przeprowadzone były przez wolontariuszy i zaproszonych przez nas profesjonalistów, takich jak: ratownik medyczny, brafitterka, dietetyk, stomatolog, logopeda, psycholog dziecięcy, instruktor tańca, masażysta, fizjoterapeuta itd. Udało nam się zaprosić na nasze zajęcia specjalistów z warszawskiego Instytutu Onkologii, co zaowocowało także tym, że współpracować z nami zaczął również Urząd Miasta Wołomin. Za swój sukces uważamy także to, że w tym roku pierwszy raz w budżecie Wołomina został wpisany punkt, który mówi o wspieraniu rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Dużym wyróżnieniem dla nas jest to, że wygrałyśmy konkurs na najlepszą inicjatywę roku „Wirtualny Wołomin 2011” ogłoszony przez Wołomińskie Forum Samorządowe. Ludzie zaczęli się interesować tym, co robimy. Ten sukces zawdzięczamy przede wszystkim internautom, którzy na nas głosowali. Sukcesem jest także pozyskanie sal – mamy 40 zarejestrowanych kobiet, a każda z nich na zajęcia zabiera swoje dzieci. W tamtym roku m.in. korzystaliśmy z sali udostępnionej przez „Dziecięce Psoty” i świetlicy OSiR „Huragan” w Wołominie, obecnie zajęcia odbywają się w sali udostępnionej nam przez Niepubliczny Punkt Przedszkolny Tumirai, a dodatkowo możemy korzystać z sali ZHP Wołomin. Najnowszym naszym sukcesem jest wygrana w konkursie „Wspieramy Mamy” ogłoszonym przez firmę Axa. Dzięki uzyskanym w ten sposób funduszom od 1 lutego możliwe jest rozpoczęcie bezpłatnego cyklu szkoleń dla matek małych dzieci lub przyszłych matek z całego Powiatu Wołomińskiego, które myślą o założeniu własnej firmy.</p>
<p><strong>– Wygląda na to, że specjaliści, instytucje i organizacje chętnie z Paniami współpracują, a nawet nawiązaliście współpracę z harcerzami. Czemu to zawdzięczacie?</strong></p>
<p>– Pracy i czasowi na wyszukiwanie osób, które zechciałyby społecznie przygotować wykład lub zajęcia dla naszych mam. Sama pracuję jako wolontariusz, mam własne dziecko i czasem ludzie dziwią się, że znajduję jeszcze czas na organizację zajęć w klubie. Nie powiem, żeby to było łatwe. Trzeba pewnego rodzaju dyscypliny. Na początku była to ciężka praca polegająca na wyszukiwaniu wolontariuszy. Czasem wygląda to tak, że wysyłam 160 maili do na przykład laryngologów z naszego terenu, na co większość nie odpisuje, kilku odpowiada negatywnie, a jedna osoba jest chętna do współpracy&#8230; Jednak przez ostatni rok wypracowaliśmy sobie to, że niektóre osoby zaczynają się same do nas zgłaszać z propozycjami współpracy. Projekt „Biznes Mama – krok do własnej działalności gospodarczej” powstał właśnie dzięki naszej współpracy z ZHP Wołomin, który użycza nam sali. Harcerze to wspaniali młodzi ludzie, dla których nic nie jest niemożliwe.</p>
<p><strong>– Czy można jeszcze zapisać się na warsztaty „Biznes Mama – krok do własnej działalności gospodarczej”?</strong></p>
<p>– Tak, rekrutację rozpoczynamy 1 lutego, szkolenia odbywać się będą w dwóch grupach od 13 lutego do lipca – jedna grupa dla mam, które przychodzą z dziećmi (w sali Tumirai – dostosowanej dla małych dzieci) i druga grupa dla mam, które przyjdą na zajęcia same lub kobiet w ciąży (w sali ZHP). Program realizowany jest dzięki sfinansowaniu firmy Axa i zajęcia są całkowicie bezpłatne. Zapraszamy wszystkie mamy z terenu Powiatu Wołomińskiego do udziału w warsztatach. Więcej informacji na naszej stronie http://mamywolomin.pl.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.zyciepw.pl/wolominskie-biznes-mamy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

