49 wyświetleń
Kupczenie historią
Kazimierz A. Zych
W sierpniu uroczyście obchodzimy kolejną rocznicę zwycięstwa oręża polskiego w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Bitwy zaliczonej do 18 najważniejszych bitew decydujących o losach świata.
Uroczystości odbywają się w Ossowie, miejscu śmierci księdza Ignacego Skorupki i w Radzyminie, mieście, o które toczono zaciekłe krwawe boje. Armia Czerwona została zatrzymana, straciła swój impet, utknęła na kilka kilometrów przed osiągnięciem celu ? Warszawy.
Pozwoliło to przygotować Naczelnemu Wodzowi niezbędne siły nad Wieprzem, a w chwili gdy nieprzyjaciel zatrzymał się i krwawił, skutecznie uderzyć na tyły osłabionego agresora. Niezwyciężona bolszewicka armia została rzucona na kolana i upokorzona. O tej klęsce będzie pamiętał Stalin podpisując w marcu 1940 roku decyzję o wymordowaniu polskich oficerów w Katyniu.
Kilka miesięcy temu trzy miasta: Wołomin, Kobyłka i Zielonka zgłosiły zamiar zrealizowania szerokiego projektu edukacyjno – historycznego mającego upamiętnić jeden z epizodów tej wojny, bitwy pod Ossowem i postaci księdza Ignacego Skorupki. Nadano temu programowi nazwę: ?Ossów, Wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku?. To miejsce miało się stać ważnym punktem na turystyczno – historycznym szlaku po miejscach uświęconych krwią żołnierza polskiego w 1920 roku.
Ten pomysł nie spodobał się w Radzyminie. Radni powiatowi, gminni, burmistrz i lokalni historycy zgłosili, gdzie tylko mogli, protesty. Nie
pozwolą, by pod ich bokiem powstało ?konkurencyjne? miejsce pamięci narodowej. Rok 1920 to tylko Radzymin, a kto o tym nie wie, ten kiep. To jedna z myśli wywiadu, jakiego udzielił ?Faktom? burmistrz Radzymina Zbigniew Piotrowski. Mało tego, dostało się też samemu Wołominowi. ?Smutno czyta mi się artykuły o tym, że Wołomin to miasto ?Cudu nad Wisłą?, kiedy w okresie Bitwy Warszawskiej Wołomin nie był żadnym znaczącym ośrodkiem, nie było boju o Wołomin i pomija się rolę Radzymina?. To tylko brak wiedzy historycznej może usprawiedliwić Pana Burmistrza! Znam historię mojego miasta. Jestem dumny, że tu się urodziłem i mieszkam. Nie chcę ujmować chwały Radzyminowi ale nie pozwolę by o moim mieście wygłaszano fałszywe opowieści.
Wołomin w 1920 roku to nie tylko miasto na linii frontu ale dobrze broniony i znaczący ośrodek oporu, którego bolszewickie wojska przebijające się w kierunku Warszawy wolały ominąć. Wołomin był atakowany parokrotnie ale za każdym razem z powodzeniem odpierał ataki. Broniony był przez żołnierzy 47 pułku piechoty, dywizjon artylerii i dwa pociągi pancerne: ?Mściciel? i ?Paderewski?. Punkty obserwacyjne baterii znajdowały się na wzgórzu 109 i na kominie huty szkła. Już rankiem 13 sierpnia baterie ostrzelały Sowietów w Majdanie i Duczkach. Przez kilka dni, bezskutecznie, atakowany był Wołomin. Linia obrony przebiegała wzdłuż drogi Czarna, Wołomin, Majdan, czyli dzisiejsza Aleja Niepodległości. O tym jak ciężkie były to walki świadczą odznaczenia, jakie otrzymali tylko sami artylerzyści. A były to 4 krzyże Virtuti Militari i 70 Krzyży Walecznych. Utrzymanie Wołomina miało ogromne znaczenie dla walczących w Ossowie i pod Radzyminem. To dzięki utrzymaniu miasta w polskich rękach i zgromadzonej tu artylerii Ossów nie stał się dla Armii Czerwonej otwartymi wrotami do Warszawy.
Pomysł uczczenia tego historycznego faktu jest tutaj w pełni uzasadniony. Życzyć należy sobie by gminy, zaangażowane w ten program, nie zaprzestały prac i szczęśliwie doprowadziły go do końca. Niestety, nie po raz pierwszy, oburza mnie postawa władz Radzymina. Poza rogatkami własnego miasta nic już nie widzą. A jeżeli już coś zobaczą to przywłaszczają. Czy wiecie państwo, co jest symbolem Radzymina na witrażu jaki ufundowało to miasto w katedrze świętego Floriana w Warszawie? Kapłan ze wzniesionym krzyżem idący do ataku na czele polskich żołnierzy! Wypisz, wymaluj, scena jak ze znanego obrazu Wojciecha Kossaka przedstawiającego księdza Ignacego Skorupkę pod Ossowem. Pytam się: Gdzie Krym a gdzie Rzym? Jak tak dalej pójdzie, to niebawem okaże się, że nie było Bitwy Warszawskiej a była tylko Bitwa Radzymińska i to właśnie ona była tą 18, decydującą bitwą o losach wszechświata! Myślę, że najwyższa pora się zatrzymać i z pokorą oddać cześć poległym. A miejsc tych jest tysiące, bo taka jest nasza historia.