62 wyświetleń
Lustracja – kto przeżyje
Nie rozliczenie się z przeszłością, brak dekomunizacji i lustracji po piętnastu latach od odzyskania niepodległości powraca w pytaniu: czy Polska jest w pełni państwem suwerennym?
Analizując kolejne etapy dochodzenia Polski po 1989 roku do miana kraju wolnego, napotykamy na coraz więcej zagadek kto i z kim i gdzie ustalał narodziny III Rzeczypospolitej. Procesy lustracyjne wielu polityków prawej i lewej strony sceny politycznej, a ostatnio sprawa współpracy z SB rzecznika rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzaty Niezabitowskiej uświadomiły Polakom, że reglamentowana lustracja daje olbrzymie korzyści tylko graczom politycznym. Dziś już wiemy, że przy „okrągłym stole” negocjowało SB z SB, gdyż wielu działaczy z tzw. konstruktywnej opozycji było współpracownikami służb bezpieczeństwa PRL. Z wywiadu telewizyjnego z Andrzejem Gwiazdą człowiekiem legendą NSZZ Solidarność dowiedzieliśmy się, że np. w Krajowej Komisji Związku na jedenastu jej członków pięciu współpracowało ze służbami bezpieczeństwa. Były prezydent Lech Wałęsa pytany przez dziennikarzy w sprawie ponownej lustracji stwierdził: „otworzyć wreszcie te archiwa, a kto przeżyje ten żyć będzie”. Mówiąc te słowa były prezydent w pełni zdawał sobie sprawę z tego, że otwarcie teczek agenturalnych najbardziej uderzy w byłą opozycję – stąd te dramatyczne słowa.
W tygodniku Wprost nr 15/2004 Antoni Dudek z IPN w artykule „Gorbaczow pod stołem” informuje Polaków o tym, że Kreml w 1989 roku, a i wcześniej, prowadził poufne rozmowy z opozycją antykomunistyczną w Polsce na temat przejęcia przez nią władzy. To w Moskwie zadecydowano o „okrągłym stole” który miał zagwarantować spokój społeczny w Polsce i utrzymać kraj w orbicie wpływów Kremla. W roku 1989 z relacji pracownika KC KPZR W.Musatowa wynika, że w tym czasie dwaj przedstawiciele opozycji Wajda i Onyszkiewicz intensywnie dokonywali prób dotarcia do Ambasady ZSRR w Warszawie. Cytując dalej Wprost, autor stwierdza, że w lipcu 1989 roku Adam Michnik z Andrzejem Wajdą przebywali w Moskwie, gdzie prowadzili rozmowy między innymi w Wydziale zagranicznym KC KPZR. Ich szczegóły nie są znane, ale wymowny wydaje się sposób jak w Moskwie pozytywnie zareagowano na powstanie rządu Mazowieckiego. Autor wspomnianego artykułu na dowód tych spotkań zamieszcza szyfrogram nr 7086 o wizycie polskich opozycjonistów w Moskwie. Być może publiczne otwarcie teczek tych tzw. konstruktywnych opozycjonistów da odpowiedź i rzuci światło na te historyczne już spotkanie z sowieckimi towarzyszami.
Zmarnowaliśmy 15 lat. To nie wolny naród decydował o ważnych i strategicznych decyzjach dla kraju tylko skażeni współpracą z UB i SB politycy. Czy chcemy poznać prawdę? Zapewne tak.
Czy dowiemy się kiedyś, dlaczego za rządu pierwszego premiera III RP Tadeusza Mazowieckiego palono teczki SB? Wiadomo nie od dzisiaj, że to na Kremlu trzymają teczki którymi od czasu do czasu szantażowani są polscy politycy i ludzie z różnych ważnych sfer naszego życia. Wobec powyższego wątpliwym wydaje się, że Polska jest krajem całkowicie suwerennym. Ledwo rozpoczęta ponowna lustracja za sprawą tzw. listy Wilsteina, pod wpływem bardzo silnych nacisków, może niebawem zakończyć się np. likwidacją IPN.
Przez piętnaście lat na naszych oczach tworzona jest „nowa” historia Polski. Zróbmy wszystko, by temu zapobiec. Proponuję zacząć od opracowania nowej prawdziwej historii powstania NSZZ Solidarność, gdyż już od samego początku zaczęto nas oszukiwać wybierając przyszłość a zapominając o przeszłości.