Mareckie drogi problemem, który czas rozwiązać…

Ostatnie lata dla Marek to dynamiczny wzrost liczby mieszkańców, coraz większe oczekiwania wobec władz oraz rozkopane i połatane drogi po kanalizacji. Obecnie w Markach mamy możliwość poruszania się po ponad 150 km miejskich, oraz kilku powiatowych drogach, które można policzyć na placach jednej ręki.

Zgodnie z prezentowanymi materiałami większość mareckich  ulic nadal pozostaje drogami gruntowymi lub, co najwyżej utwardzonymi poprzez destrukt asfaltowy będący synonimem wyższego standardu. Coraz częściej mieszkańcy poruszający się po mieście, obserwują stale pogarszający się stan dróg w wielu przypadkach wynikający również z niepoprawnie odtworzonej nawierzchni po przeprowadzonych pracach kanalizacyjnych. Nasze miasto w najbliższej przyszłości potrzebuje głębokich zmian w zakresie infrastruktury drogowo-komunikacyjnej, którego nieodłączną kwestią jest naprawa głównych ciągów ulic oraz komunikacja miejska, o której wspominałem w jednym z wywiadów. W tym miejscu należałoby jednoznacznie stwierdzić, iż struktura miejskich ciągów drogowych powinna być ściśle podporządkowania komunikacji miejskiej. Aby tego dokonać, niezbędna jest wiedza w zakresie obecnego natężenia ruchu oraz możliwych scenariuszy rozbudowy mieszkaniowej naszego miasta.

Już teraz możemy, bowiem – jako naturalni użytkownicy naszych dróg, wskazać, że są to – często określane jako małe obwodnice miasta – ulice: Kościuszki, Okólna, Słoneczna, Grunwaldzka, Spacerowa, Graniczna, Szkolna, Ząbkowska, Lisa Kuli, Sowińskiego, Stawowa, Główna, które powinny wejść do wspominanego programu modernizacji infrastruktury drogowej.

Z wstępnych informacji jakie wynika, że chodzi o około 23 km dróg gminnych, co według średnich stawek kosztów odtworzenia ulic może Marki wynieść około 30 mln zł. Oczywiście tak znacząca wielkość ulic kreuje najważniejsze pytanie dotyczące sfinansowania remontu i utrzymania tych ulic. Wielu przeciwników czy też pesymistów może stwierdzić, że wyremontowane ulice z równymi chodnikami to jakieś mrzonki lub puste obietnice. Zdaniem Marcina Piotrowskiego – jednego z mareckich radnych – w ciągu ostatnich lat z uwagi na coraz częste problemy samorządów w zakresie bieżącego finansowania inwestycji, pojawiły się nowe modele finansowania nie koniecznie opierające się na zadłużeniu się miasta czy też kosztem bieżących wydatków inwestycji.

Jednym z modeli, które warto wziąć pod uwagę przy opracowaniu działań związanych z poprawą stanu dróg może być powierzenie zarządzania wybranymi drogami podmiotowi zewnętrznemu a jeszcze lepiej spółce komunalnej, która w pierwszych latach dokonałaby remontu dróg a w późniejszym czasie nimi zarządzała – wyjaśnia kolega Piotrowski.

Dzięki takiemu rozwiązaniu miasto otrzymałoby w krótkim okresie czasu nowe drogi z chodnikami nie zadłużając się, zaś spółka komunalna nie tylko dbałaby o stan ulic, ale zapewniała nowe miejsca pracy dla mieszkańców. Jak widać zarówno pytania wraz z odpowiedziami, plany, rozwiązania pojawiają się jak na zawołanie – pozostaje pytanie czy mogą one zostać u nas zrealizowane? Mając to na uwadze wydaje się, iż my – mareccy radni powinniśmy skierować swoją uwagę również w stronę unijnych środków finansowych z nowej perspektywy oraz narzędziom finansowym dostępnym dla tego rodzaju przedsięwzięć – może się nam to udać, ale chyba już dopiero w kolejnej czterolatce.

Arkadiusz Werelich

Komentarze

komentarzy

Jedno przemyślenie nt. „Mareckie drogi problemem, który czas rozwiązać…

Możliwość komentowania jest wyłączona.