25 wyświetleń
One 4 All
Sobotni dzień, 27 luty, w sali widowiskowej wołomińskiego MDK-u upłynął w iście undergrandowym klimacie. Dobry Bit, pierwszorzędny Freestyle no i przede wszystkim świetna zabawa. Najważniejsza tego wieczoru była jednak bezinteresowna chęć pomocy.
W ostatni weekend lutego odbyła się dość niecodzienna jak na wołomińskie realia impreza. W sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury przez całą sobotę, od 13:00 do późnych godzin wieczornych można było spotkać ciekawą grupę. Konkretnie chodzi tu o tancerzy obracających się w stylach Hip Hop, New Style oraz o tak zwanych „BBoyów”. Przyjechali do Wołomina z najróżniejszych zakątków naszego kraju, kilku aż z wybrzeża, aby wziąć udział w charytatywnej imprezie One 4 All.
Pierwsza edycja tego konkursu była zorganizowana na rzecz tancerza, który w wyniku wypadku nabawił się problemów z kręgosłupem i potrzebna była kosztowna rehabilitacja. Wtedy to po raz pierwszy odbyła się impreza One 4 All. Jednym z organizatorów i głównym pomysłodawcą była Marta Stolarska, trenerka grupy „TerstolCrew”. Tym razem to ona potrzebowała pomocy i jak widać nie zabrakło jej. – Pomysł zrobienia dzisiejszej imprezy przyszedł samoczynnie. Wcześniej Marta starała się komuś pomóc, dziś sytuacja się odwróciła i to ona znalazła się w trudnym położeniu. Zachorowała na stwardnienie rozsiane. Krótko mówiąc, nie może tańczyć, czyli robić tego, czemu poświęciła 15 lat swojego życia. W takiej sytuacji nie ma szans na podjęcie żadnej pracy ani jako choreograf, trener a już na pewno nie jako tancerz. Choroba wymaga kosztownego leczenia. Dlatego dzisiaj się tu spotykamy – mówił Piotr Sypniewski (znany jako „Sypi”), organizator turnieju.
Środowisko taneczne nie pozwoliło pozostać Marcie samej. Do turnieju zgłosiło się przeszło sto formacji. Jury( BBoying BBoy Meks (The Presidentz / NBDS), BBoy Thomas (RockaFellaz), BBoy Pirat (KOW). New Style/HH Polssky (KontraBanda Crew), Ryfa (Twoja Stara Team), Woco (Stylez Unity) i Bagieta z Top Toys) za udział w imprezie nie wzięło ani złotówki. Tak samo było w przypadku DJ.
- Obawiałem się czy ta impreza wyjdzie, jak się okazało niepotrzebnie. Ludzie, którzy się tu znaleźli są niesamowici. Przyjechało tu tyle osób pomimo tego, że oprócz pamiątkowych koszulek nie ma nagrody – mówił Sypi
Oprócz tego wszystkiego tancerze stworzyli naprawdę świetne widowisko. Osoby, które znalazły się w sobotni dzień w MDKu na pewno nie żałowały spędzonych tam godzin.
Rafał Skonieczny