256 wyświetleń
Sprostowanie do wypowiedzi Igora Sulicha Prawda jest taka…
W wywiadzie „Nie straszcie kominami”, który ukazał się w Życiu Powiatu z dnia 2 września 2010, Igor Sulich wypowiada się na temat Stolarki oraz uchwalania studium zagospodarowania przestrzennego i miejscowych planów. Wypowiedzi Igora Sulicha zawierają wiele nieścisłości oraz niezgodnych z prawdą informacji, stąd należne Czytelnikom ? mieszkańcom Wołomina, wyjaśnienia:Teren, na którym mieściła się Stolarka Wołomin SA, stanowi własność prywatną i tylko właściciel może zdecydować o jego sposobie dysponowania. Władze samorządowe mogą podjąć działania tylko w przypadku, gdy właściciel terenu wystąpi z takim wnioskiem albo takie działanie wynika wprost z przepisów prawa. Nie było żadnych powodów, dla których władze gminy musiałyby ingerować w sprawy sposobu dysponowania prywatną własnością. Na przestrzeni trzech ostatnich lat 2007-2009 wpływy z podatków nie ulegały zmianie, zatem nie jest prawdą, że do kasy miejskiej z roku na rok wpływały z tego tytułu coraz mniejsze podatki. Zmianę deklaracji podatkowych zgłaszano dopiero w roku bieżącym (wyłączenie części obiektów z użytkowania).
Chcąc inwestować na tym terenie, w 2010 r. nowy właściciel zwrócił się do Burmistrza Wołomina z wnioskiem o przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego pn. „Tereny przemysłowe położone przy ul. Geodetów i ul. Łukasiewicza w Wołominie?.
Burmistrz Wołomina ? na wniosek inwestora – przedstawił Radzie Miejskiej projekt uchwały do rozpatrzeniu na sesji w dniu 1 lipca 2010 r. Nieuprawnione jest stwierdzenie, że wniosek o przystąpienie do sporządzania planu był nieprzemyślany i nieskonsultowany społecznie. Burmistrz Wołomina występując do Rady z projektem uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu chciał uniknąć sytuacji, która miała miejsce w latach 2001-2002 w związku z wydaniem przez Burmistrza Pawła Solisa decyzji o warunkach zabudowy terenu po byłej Hucie Szkła z przeznaczeniem pod handel wielkopowierzchniowy. Chciał, aby wszelkie działania podejmowane w zakresie zagospodarowania terenu po byłej Stolarce o pow. blisko 20ha, był w sposób jawny, publiczny z zachowaniem wszelkich praw uczestników postępowania tj. inwestora, mieszkańców oraz władz samorządowych. A takie gwarancje dawała właśnie procedura sporządzania planu. Uchwała ta jedynie rozpoczynała całą, długotrwałą procedurę jego sporządzania. Gdyby uchwała została podjęta w dniu 15 lipca, inwestor po uchwaleniu planu mógłby przystąpić do dalszego inwestowania na tym terenie i prawdopodobnie od roku 2012 do kasy miejskiej wpłynęłyby kolejne podatki od nieruchomości oraz z tytułu zatrudnienia nowych pracowników. Niezależnie od znaczących podatków, również fakt zatrudnienia kilku tysięcy osób, w tym wielu mieszkańców Wołomina, miałby ogromne znaczenie dla rozwoju naszego miasta.
O tym wszystkim Igor Sulich, który jest przecież radnym Rady Miejskiej w Wołominie, powinien wiedzieć. Powinien także jako radny wiedzieć, że przyspieszenie prac nad nowelizacją Studium zagospodarowania przestrzennego nastąpiło po przejęciu przez Burmistrza Wołomina Jerzego Mikulskego bezpośredniego nadzoru nad pracą Wydziału Urbanistyki. To przyspieszenie absolutnie nie było spowodowane decyzją grupy radnych o nieprzystąpieniu do sporządzenia omawianego planu w dniu 15 lipca. O podjęciu intensywnych działań przy nowelizacji Studium Burmistrz poinformował radnych już na sesji Rady Miejskiej w dniu 1 lipca, na której jednak część radnych była nieobecna lub wyszła w trakcie obrad.
Urząd Miejski
w Wołominie