Kategoria Archiwum, Nr 0195, 2 września 2010, Powiat (2 września 2010).
449 wyświetleń

Urodziny Księdza Prałata

28 sierpnia Ks. Prałat Jan Sikora obchodził 89. urodziny. Tego dnia odprawiona została Msza św. dziękczynna, podczas której licznie zgromadzeni parafianie modlili się o zdrowie i dalsze błogosławieństwa dla swojego kapłana.
Wraz z urodzinami Dostojny Jubilat obchodził również 60 -lecie posługi kapłańskiej. – Ksiądz proboszcz jest historią tego miasta, pozytywną historią ? podkreślił na początku mszy proboszcz parafii MB Częstochowskiej ks. dziekan Sylwester Sienkiewicz. Nie sposób się z tymi słowami nie zgodzić. Ks. Jan Sikora jest historią Wołomina, jest także autorytetem, z którego zdaniem liczą się wszyscy.
Z okazji urodzin ks. Prałat Jan Sikora otrzymał wiele życzeń, gratulacji, podziękowań i kwiatów. Życzenia w imieniu władz samorządowych Wołomina złożył uczestniczący we Mszy św. burmistrz Jerzy Mikulski. Burmistrz złożył Jubilatowi wyrazy najwyższego szacunku i podziwu za wieloletnią posługę kapłańską oraz za dobre serce przepełnione życzliwością. – Dar integrowania ludzi w wierze katolickiej, jakim Ksiądz Prałat jest obdarzony, stanowi największą łaskę dla społeczności Wołomina. Życzymy Księdzu dobrego zdrowia, wytrwałości i wielu łask Bożych ? życzył burmistrz Jerzy Mikulski, wręczając bukiet czerwonych róż i okolicznościowy upominek..
Podczas krótkiego wystąpienia, Jubilat przypomniał początki swojej pracy w Wołominie. W początkach czerwca 1962 r. ks. Jan Sikora został wezwany do Kurii, gdzie poinformowano go, że z polecenia ks. Prymasa pójdzie do Wołomina, aby przejąć parafię Matki Bożej Częstochowskiej. „Za co? Co ja takiego zrobiłem?” odpowiedział na to nasz prałat. Po namowach postanowił, że spróbuje w ciągu roku uspokoić i uzdrowić sytuację w Wołominie, a później poprosi o zmianę parafii. Sprowadził się do Wołomina 18 czerwca 1962 r. Zastał kościół w stanie surowym, pozalewane sklepienia, drewniane ogrodzenie, zniszczoną plebanię. Jednak mimo początkowych wątpliwości, ks. Jan Sikora został w Wołominie, doprowadził kościół do stanu świetności i znakomicie wywiązał się z głównego, poleconego zadania. Mianowicie, miał w Wołominie budować kościół przez duże K, katechizować dzieci, młodzież i dorosłych.
- Patrząc w tył na to moje życie to mogę powiedzieć, za Marszałkiem Piłsudskim ? warto było żyć tak jak żyłem. Nie wszystko się udało, ale większość się udawała za sprawą Matki Boskiej. Dziś kończę swoje 89 lat życia i 60 lat kapłaństwa. Dziękuję dzisiaj Bogu za to życie, jakie przeszedłem. Dziękuję tym wszystkim, którzy w miarę możliwości mi pomagali, księżom, siostrom i wiernym.  – mówił ks. Prał.
Do ks. Prałata Jana Sikory z powodzeniem można odnieść słowa Ojca Świętego Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to co ma, nie przez to, kim jest, ale przez to, czym dzieli się z innymi.” Za tę wielkość, za to dzielenie się z parafianami tym co najważniejsze i najwartościowsze, serdeczne „Bóg zapłać”.

  • franek dolas

    Już widzę że Życie zaczyna robić kampanię Mikulskiemu. Teraz Mikuła ma dwie redaktorki które piszą co pryncypał nakaże.Jeszcze chwila i Agatka wysmaruje poemat jak to Mikulski ” to ten od sowieckiego pomnika” dziękował Ks. Sikorze podczas mszy w 89 rocznice urodzin dbania o prawdę historyczna i kultywowanie patriotyzmu. Teraz Wspólny Wołomin to na całego zajmuje się promocja Wójta . W ostatnim numerze jego fotka tylko 9 razy się zmieściła. Rekord padł w 98 roku jak 17 razy w podobnym pisemku umieszczono gębę Wójta. Pisała o tym w Wieściach nie kto inny jak pani Agatka obecna prawa ręka Wójta. A tytuł brzmiał ” Siedemnaście mgnień wiosny burmistrza Mikuły”. Podobny pijar zaczyna Życie Powiatu.

  • zbyszek

    franek w ostatnim numerze samorządowego pisma „Wspólny Wołomin” jest 10 fotek burmistrza Jerzego Mikulskiego, a dodatkowo jest bezpardonowy atak na radnych opozycji w tekście z 6 – 7 strony. Zachęcam tych radnych do reakcji, może w także na łamach tego propagandowego pisemka.

  • franek dolas

    Zbyszek masz rację . Jeżeli jest to pismo urzędowe to niech radni ci atakowani zażądają w myśl prawa prasowego sprostowania w formie własnego tekstu. To będzie ciekawa sprawa dla Bochenkowej i Mikulskiego.