Nr 0000, 18 grudnia 2003

Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej

Z dnia: 28 lutego 2004, 3 komentarzy

Na białym śniegu czarne korpusy
w nocy zabrali sąsiada
z góry
mogli nie zabrać miał w
płucach dziury
Regan w swym oknie
świeczkę zapalił
dwaj mundurowi i trzej
cywile
do radiowozu proszą na
chwile
chwila się dłuży, już
wiosna mija
prycza nie człowiek,
wiele wytrzyma
jak matka do snu czule
utuli
wyjdziesz mój
synu
wyjdziesz i wrócisz.

- Wiersz nieznanego autora opublikowany w prasie podziemnej „Słowo”
nr 10 z 12 listopada 1982 roku.

13 grudnia po 22 latach

- Wstań, ogłoszono stan
wojenny – brat, który dwa dni wcześniej przyjechał do domu na
przepustkę z wojska tarmosił mnie za ramię. Początkowo myślałam, że
to jakiś zły sen. – Posłuchaj co jakiś czas nadają komunikat -
podkręcił głośniej radio.

Za oknem wstawał mroźny
grudniowy poranek. Świeciło słońce. Poważny głos spikera nie pasował
do tego obrazu, dźwięczał złowieszczo w uszach. Po chwili zdałam
sobie sprawę, że mąż pojechał na zajęcia do Warszawy. Ogarnął mnie
strach…

Strach tego dnia
zagościł w wielu polskich domach i rodzinach. Moje obawy o
bezpieczeństwo bliskiego człowieka na szczęście okazały się
niepotrzebne. Nie wszyscy mieli jednak tyle szczęścia co ja.

Czym dziś po 22 latach
jest dla nas ta data? Czy i jak będą o niej pamiętać następne
pokolenia? Czy potrafimy wyciągnąć z tamtych wydarzeń wnioski na
przyszłość?

W sobotę 13 grudnia w
22 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w kościele pod wezwaniem
Matki Boskiej Częstochowskiej w Wołominie, tradycyjnie odprawiona
została uroczysta msza święta w intencji Ojczyzny. W uroczystości
uczestniczyli posłowie Krzysztof Oksiuta i Artur Zawisza, starosta
Konrad Rytel oraz burmistrzowie i wójtowie gmin z terenu
powiatu, radni gminni i powiatowi, kombatanci, działacze
Solidarności, oraz młodzież szkolna.

Stało się już tradycją,
że po Mszy świętej jej uczestnicy spotykają się na wspólnym
opłatku.

Organizatorzy
uroczystości: wołomiński oddział NSZZ Solidarność i Powiatowe
Stowarzyszenie Przymierze Samorządowe postanowili w tym roku
wzbogacić tę tradycję wręczeniem po raz pierwszy wyróżnień -
statuetkę „Anioła Stróża Ziemi Wołomińskiej”.

Do przyznania
wyróżnienia powołana została Kapituła Wyróżnienia.
Statuetkę postanowiono przyznawać osobom zasłużonym w działalności
charytatywnej oraz osobom krzewiącym wartości
chrześcijańsko-narodowe.

W tegorocznej pierwszej
edycji wyróżnione zostały dwie osoby: za krzewienie wartości
chrześcijańsko-narodowych – ks. Jan Sikora – wieloletni proboszcz
parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Wołominie, a za działalność
charytatywną Jerzy Bereza. – Od wielu lat rozmawiamy w naszym
środowisku o kryzysie, a właściwie braku w życiu publicznym, wartości
moralnych. Stąd zrodził się pomysł takiego właśnie wyróżnienia
- mówi Andrzej Saulewicz, przewodniczący Kapituły Wyróżnienia.
W skład tej kapituły wchodzą, między innymi, związkowcy, nauczyciele,
księża i samorządowcy.

- Cieszę się, że po raz
kolejny mogę uczestniczyć w tych obchodach w Wołominie. Pozytywnie
odbieram fakt, że środowiska wydawać by się mogło rozproszone,
potrafią się w tym dniu spotkać i rozmawiać ze sobą – powiedział nam
Jerzy Boksznajder, burmistrz Ząbek i członek Kapituły Wyróżnienia.
- Jestem głęboko przekonany, że to odznaczenie ma szansę przyczynić
się do rozmyślania nad wartościami moralnymi o których dziś
tak rzadko się pamięta – dodał.

- Chciałbym serdecznie
podziękować człowiekowi, bez którego zaangażowania, nie byłoby
tej uroczystości. Serdecznie dziękuję i gratuluję Panu Andrzejowi
Kazimierzowi Zychowi Prezesowi Przymierza Samorządowego – powiedział
na zakończenie uroczystości Starosta Konrad Rytel. ute

Apel

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Na terenie naszego
kraju oraz poza jego granicami znajduje się wiele zaniedbanych
cmentarzy wojennych, wiele zapomnianych mogił, kryjących szczątki
bohaterów walk o wolność i niepodległość Polski. Świadomość
Ich walki i pracy w służbie Ojczyzny, zwolna, ulega zapomnieniu,
odchodzi w przeszłość wraz z odejściem świadków tych wydarzeń.

Są to groby żołnierzy
walk legionowych 1914 – 1918 r., uczestników wojny polsko -
bolszewickiej 1919 – 1920 r., września 1939 r., czy ruchu oporu w
latach II wojny światowej. Szczególne miejsce wśród
nich zajmują zapomniane mogiły żołnierzy II konspiracji i żołnierzy -
minerów, ginących po wojnie, przy wykonywaniu ostatniego
zadania.

Nie dopuśćmy, aby
wygasła pamięć o Tych, którzy oddali swe życie w obronie
naszej niepodległości, wolności i godności, za nasze bezpieczeństwo i
spokój. Niech Ich mogiły – kwatery, cmentarze wojenne,
stanowią ślad naszej pamięci, szacunku współczesnego pokolenia
Polaków, do naszej narodowej historii, do wartości, którym
Oni służyli, do Nich – znanych i nieznanych bohaterów.

Zwracamy się do władz
państwowych i samorządowych, do szkół i ośrodków
edukacji publicznej, zwłaszcza do młodzieży i jej wychowawców,
o roztoczenie stałej opieki nad grobami i cmentarzami poległych, o
utrzymanie mogił, kwater żołnierskich w należytym porządku, o
symboliczny kwiatek i znicz świadczący o duchowej jedności i
wdzięczności.

Apelujemy do wszystkich
Rodaków, stowarzyszeń kombatanckich i niepodległościowych, o
wsparcie dla wszelkich inicjatyw zmierzających do zachowania w naszej
pamięci poległych żołnierzy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Komitet Obrony Pamięci
Narodowej

Związek Piłsudczyków
RP

Związek Legionistów
Polskich i Ich Rodzin

Byliśmy zbyt naiwni

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Rozmowa z Adamem
Kopczyńskim, przewodniczący Rady Powiatu Wołomińskiego.

- Pełni Pan tę funkcję
drugą kadencję. Czy praca w poprzedniej kadencji i w obecnej różni
się?

- Pierwsza kadencja to
był przysłowiowy chleb z masłem. Mieliśmy jako AWS zdecydowana
większość w Radzie Powiatu. Wiele decyzji można było ustalić i podjąć
na spotkaniach klubu radnych. w obecnej kadencji Wspólnota
Samorządowa (dawny AWS), choć zdobyła największą liczbę mandatów
w radzie, to nie ma większości. Musieliśmy zbudować koalicję.

Z drugiej zaś strony
łatwiej się proceduje w tej radzie ponieważ liczy ona o połowę mniej
radnych niż w poprzedniej kadencji.

- Co uważa Pan za
największy sukces tego pierwszego roku nowej kadencji?

- Do takich sukcesów
zaliczyłbym to, ze udało na się opracować wieloletni plan rozwoju
powiatu. Bez takiego planu nie ma mowy o tym aby sięgać po fundusze
pomocowe. W mojej ocenie powiat potrafi sięgnąć po te środki – choćby
prowadzone na naszym terenie inwestycje drogowe.

- A co udało się w
poprzedniej kadencji?

- W mojej ocenie
sukcesem poprzedniej kadencji było zintegrowanie gmin z obrzeży
powiatu. Wiele inwestycji prowadzonych było na ich terenach. Dziś
uważam, że nie może być to polityka na dłuższy okres czasu. Pozostałe
gminy tez zasługują na zainteresowanie.

- Czy jest coś co
zostało zaprzepaszczone w poprzedniej kadencji?

- Na początku
poprzedniej kadencji były takie momenty, że można było doprowadzić do
modernizacji drogi 634 w stronę Warszawy. A czemu się nie udało? Może
nasza determinacja w tym temacie była zbyt mała. Może byliśmy zbytnio
naiwni i wierzyliśmy, że to co zostało powiedziane będzie
zrealizowane. Tak to widzę z perspektywy czasu. Jest to sprawa na
tyle ważna, że dziś skutkuje na wiele innych rzeczy.

- Zaraz po
ubiegłorocznych wyborach samorządowych było wiele spekulacji na temat
obsady stanowiska starosty powiatu. W efekcie jednak nic się nie
zmieniło i drugą kadencję mamy Starostę Konrada Rytla. Dziś w
lokalnych mediach pada pod jego adresem wiele zarzutów.

- Starosta jak każdy
człowiek ma dobre i złe cechy charakteru. Do tych gorszych można
zaliczyć jego impulsywny charakter, ale przy tym jest to człowiek
niezwykle uczciwy, zaangażowany w sprawy powiatu o bardzo wyrazistych
poglądach. Fachowiec. Myślę, że jest to właściwy człowiek na
właściwym miejscu. Rozmawiała ute

Była kolejka, jest autobus a będzie autostop i rower

Z dnia: 28 lutego 2004, 3 komentarzy

Magdalena
Trusińska

Od
lipca 2003 roku trwają dyskusje nad przedłużeniem umowy o kursowanie
linii 718 i 805 na terenie Marek.

Minęło
piętnaście lat, odkąd w Markach pojawiło się wysypisko śmieci przy
ulicy Okólnej. Zapewne nie wszyscy wiedzą, że rekompensatą, za
szkodliwe odpady w naszym mieście, były dwie nowe linie Miejskich
Zakładów Komunikacyjnych (MZK).

W
1988 roku na mocy bezterminowej umowy MZK i władz Marek, uruchomiono
autobusy 718 i 805.

Aktualnie,
po piętnastu latach, linie mogą być zlikwidowane. Przyczyną są
pieniądze, a właściwie ich brak. Zakład Transportu Miejskiego bowiem,
zaproponować, aby Gmina Marek pokrywała część kosztów
utrzymania autobusów. Sugeruje kwotę miesięcznej dotacji w
wysokości 86 tys. 890 złotych, tj. ok. 1,04 mln złotych rocznie.
„Linie 718 i 805 przestały przynosić dochody. Wpływy ze
sprzedaży biletów pokrywają zaledwie 60% kosztów
utrzymanie autobusów” – argumentuje ZTM.

Urząd
Miasta Marki nie akceptuje propozycji Zarządu Transportu. –
Gmina zgadza się jedynie na partycypację w kosztach związanych ze
zwiększoną częstotliwością kursowania autobusów –
zapewnia Janusz Werczyński, burmistrz Marek.

Nie
ulega wątpliwości, że miasto powinno mieć linię autobusową. Argument
dotyczący wysypiska śmieci, nie jest już tak istotny. Chociaż sprawa
zanieczyszczenia środowiska i zagrożenia zdrowia mieszkańców
nie jest zamknięta. Dziś ważne jest, aby mieszkańcy Marek mogli
dojechać do pracy, szkoły. I to powinno być priorytetem.

Wprawdzie
przez Marki przejeżdżają autobusy prywatne do Radzymina i Wyszkowa.
Czas ich kursowania nie jest jednak przyzwoicie unormowany, zwykle
tez są przepełnione i nie sposób wejść do autobusu. Faktem
jest, że linie prywatne są tańsze – przynajmniej dla dzieci i
studentów. Bilet do Warszawy kosztuje 2,5 zł., tymczasem ZTM
pobiera 2,4 zł. od dzieci i 4,8 zł. od dorosłych. Zauważyłam jednak,
że komfort jazy autobusami 718 i 805 jest znacznie większy.

Mieszkańcy
Marek nie są jedynymi użytkownikami autobusów ZTM. Korzystają
z nich też osoby z Ząbek i Warszawy – szczególnie
Zacisza i Targówka. Dobrze ilustrują to dane dotyczące trasy:
autobus 718 kursuje na odcinku 17 kilometrów, z czego 8
kilometrów w Markach, autobus 805 w Markach ma trasę 4 km na
13 km.

Poza
tym nasze miasto rozwija się dynamicznie, przybywa nowych
mieszkańców, powstają nowe bloki i domki jednorodzinne i
niebawem nawet dwie linie ZTM i autobusy prywatne nie pomieszczą
wszystkich chętnych. A może linia metra rozwiązałaby nasze problemy
komunikacyjne ?

O
przebiegu dyskusji ZTM i Urz?du Miasta Marek, będziemy Państwa
informować

Im000052
Już wkrótce z ulic w Markach mogą zniknąć autobusy Miejskiego
Przedsiębiorstwa Transportowego z Warszawy fot. ute

Chocholi Taniec

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Niedawno byłem w
Uzbekistanie. Na przedmieściach Taszkientu stoi pomnik
przypominający, że właśnie tędy szła armia gen. Andersa. Stojąc
wpatrzony w wyryte na nim nazwiska polskich żołnierzy, którzy
przebyli do tego miejsca kilka tysięcy kilometrów, z dala od
Ojczyzny, uświadomiłem sobie jak my Polacy potrafimy wiele zrobić dla
wolności – niekoniecznie własnej – a jak mało dla samych
siebie.

Gdy połączy nas wspólny
wróg jesteśmy w stanie zmieniać bieg historii, nawet całej
Europy. Tak było w roku 1920 i 1989. Uratowaliśmy Zachód od
bolszewików i wywalczyliśmy, uduchowieni przez Ojca Świętego
- wolność Europie Wschodniej. I … co z tego wynikło? Wróg
zniknął, a wraz z nim jedność i zgoda w narodzie. Nie może być jednak
próżni, dlatego wroga zewnętrznego zastąpiliśmy własnym,
wrogim państwem, z którym walczymy od czternastu lat. Jakoś
przecież żyć trzeba – Polakowi wróg nadaje sens życia.
Potwierdziły to ostatnio cytowane w mediach badania. Według nich
naszą narodową cechą jest „ bezinteresowna – bo nie jesteśmy
przecież interesowni ! -zawiść ”. Kochamy wszystkich dopóki
są biedniejsi od nas, nie mają lepszej pracy i tzw. układów. A
niech tylko im poprawi się to my już ich „podsumujemy”.
My zawsze jesteśmy najmądrzejsi i najlepsi, a oczywiście najgorsi są
: państwo, rząd, sejm, samorząd, kościoła też nie oszczędzimy. A
dlatego, że nie dają nam tego co się nam, według nas, należy.
Cyprian Kamil Norwid chciał tyle ziemi ile miał pod stopą. Nam ciągle
brakuje, mimo że mamy zdecydowanie więcej.

Jak widać z historii
dużo prościej przychodzi nam chwycić za broń dla Ojczyzny, niż dla
niej ciężko i mozolnie latami pracować. Przelana krew naszych ojców
daremną staje się, gdy nie potrafimy zamienić jej w trud odbudowy
Polski. „Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z
piór, róg huka po lesie, czapkę wicher niesie, ostał ci
się jeno sznur” pisał Stanisław Wyspiański w „Weselu”.
I chodź wiemy jak to zakończy się, nie potrafimy tego przemóc.
Naród Polski – choć tak wielki tysiącletnią historią -
sprawnego państwa mieć nie potrafi. Kolejne pokolenia „chocholimi”
są . Nadal trwa „chocholi taniec”… .

Krzysztof Oksiuta, 11
listopada 2003

Co będzie to będzie

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Co kupcom daje związek?

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Czy stać nas tylko na Rytla i jego ekipę?

Z dnia: 28 lutego 2004, 51 komentarzy

Czy łatwo znaleźć Twój dom

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Do Czytelników

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Informacja o Zwiazku Kupców Powiatu Wołomińskiego

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Jeszcze raz Junga najlepsza

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Klub Przyjaciół Siatkówki

Z dnia: 28 lutego 2004, 1 komentarz

Ksiądz prałat Jan Sikora o sobie

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Kto szkodzi policji?

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Kup Pan talony

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Lotnisko

Z dnia: 28 lutego 2004, 1 komentarz

Lotnisko w powiecie?

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Nasza mała biedna ojczyzna

Z dnia: 28 lutego 2004, brak komentarzy

Nie jestem sprinterem

Z dnia: 28 lutego 2004, 1 komentarz


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

8 lutego 2012

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

9 stycznia 2012

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

30 grudnia 2011

Siłacze w Kobyłce

Siłacze w Kobyłce

30 grudnia 2011

Karate Kyokushin i duch walki

Karate Kyokushin i duch walki

30 grudnia 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

30 grudnia 2011

Choinka z Burmistrzem Wołomina

Choinka z Burmistrzem Wołomina

25 grudnia 2011

więcej filmów