Nr 0003, 26 marca 2004

Szkolenie dla organizacji pozarządowych

Z dnia: 21 marca 2008, 3 komentarzy

Zielonkowskie Forum Samorządowe serdecznie zaprasza przedstawicieli Organizacji Pozarządowych prowadzących działalność na terenie Powiatu Wołomińskiego na konferencję inaugurującą rozpoczęcie projektu pt. ?Współdziałanie sektora pozarządowego i samorządowego na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Powiecie Wołomińskim.”. czytaj całość

A latem burze

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Edward
M.Urbanowski

W pierwszą niedzielę wiosny, przed samym świtem, nad Wołominem
przeszła prawdziwa burza z piorunami. Koniec świata! O tej porze
roku to rzadkie zajwisko. Odebrałem je jako swoisty znak, ostrzeżenie
przed czymś groźnym i nieznanym. Efektem tego było postanowienie
ograniczenia ilości wypijanego wieczorem piwa, bo podejrzewam, że te
gromy miały coś wspólnego z moim zamiłowaniem do tego napoju.
Lepiej nie kusić losu!

Kilka tygodni temu ukazało się oświadczenie kilku wołomińskich
radnych obrażonych na burmistrza Mikulskiego, iż ten śmiał ich
podejrzewać o działania destrukcyjne w radzie miejskiej. Przecież oni
tak w poprzedniej kadencji jak i w obecnej, pracują wyłącznie dla
dobra miasta. Po kilu dniach okazało się, że jednak poprzedni zarząd,
za przyzwoleniem rady naraził miasto na straty i to wcale nie małe.
Ale tu nowego oświadczenia nie było, a przychylna temu towarzystwu
lokalna gazeta powstrzymała się od komentarza. Bardzo rozsądnie!

Co można zrobić mając na obrzeżach miasta 12 hektarów
ziemi? Po pierwsze przekwalifikować na obszar budowlany, a następnie
podzielić na działki i rozpocząć sprzedaż. Naturalnie, teren musi być
uzbrojony, bo za tym stoi cena gruntu.

Właściciel tegoż gruntu, znany radny, tak właśnie zrobił.
Przekwalifikował teren na budowlany ale zapomniał, że – jak to w
Wołominie – brak jest w okolicy kanalizacji. Sprzedać za bezcen
szkoda, a podatek od działki budowlanej trzeba płacić!

Ale od czego są sąsiedzi? Nagle zapragnęli mieć kanalizację.
Zorganizowani w komitet rozpoczęli naciskać burmistrza, by
natychmiast przystąpił do roboty. Szkopuł w tym, że urzędu nie stać
na wybudowanie kolektora ściekowego. Owszem wybuduje, ale po
otrzymaniu dotacji z Unii. A czas leci!

Ach ci reformatorzy!

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Janusz Mroczek
- ordynator szpitala w Wołominie w latach
1973 – 1999, od czterech lat na emeryturze

O służbie zdrowia należy dużo i otwarcie mówić, ale bez
emocji, wyłącznie szczerze.

Czytając codzienną prasę, słuchając radia, czy oglądając telewizję
zaczynam się zastanawiać o co właściwie chodzi w reformie opieki
zdrowotnej. Wszyscy usiłują tylko krytykować, ale nikt nie ma dobrej
recepty, aby w niej coś usprawnić i ulepszyć.
Każde ugrupowanie
polityczne przed wyborami bardzo dobrze wie jak poprawić sytuację w
opiece zdrowotnej, ale jak już jest u władzy, to nic nie robi, albo
robi zbyt mało. Dyskusje parlamentarne wykazują często jedynie
indolencje zabierających głos, a pusta sala świadczy, że pozostałych
posłów wcale to nie interesuje. Oni zarabiają dużo i ich na
pewno będzie stać na leczenie. Nie mogą być jednomyślni, albowiem
awanse polityczne dla nich wszystkich są ważniejsze niż dobro
zwykłego obywatela.
Pracując w Spółdzielni Lekarskiej widzę
coraz częściej jak już teraz pacjenci muszą się liczyć z każdym
przysłowiowym groszem. Nowa refundacja leków może pomóc
tylko budżetowi, a nie pojedynczym pacjentom. Zwykłe przeziębienie
wymaga kupienia leków za kilkadziesiąt złotych, a co dopiero
mówić o wydatkach przy chorobach przewlekłych.
Żyjemy coraz
dłużej, co jest na pewno pocieszające, ale z drugiej strony musimy
sobie zdawać sprawę, że ludzie starzy częściej chorują. Za
kilkanaście lat ciężkiej pracy oczekują możliwości leczenia w
godziwych warunkach, przynajmniej porównywalnych do warunków
ich rówieśników w Europie. Są przerażeni propozycjami
jakichkolwiek dopłat do ubezpieczenia. Nie chcą, aby krążące kiedyś
hasło „popierajcie partię czynem – umierajcie przed terminem”
miało się kiedyś naprawdę sprawdzić. Z kolei młodzi ludzie są ciągle
narażeni na stresy związane z brakiem pracy, albo jej utratą. To
powoduje wiele nowych schorzeń o podłożu nerwicowym. I temu zjawisku
trudno się dziwić.
Chciałbym, aby te wszystkie ujemne zjawiska
związane z reformą opieki zdrowotnej, które państwu
przedstawiłem, zmobilizowały odpowiednie władze do energicznej i
wspólnej pracy nad lepszą reformą, abyśmy mogli patrzeć w
przyszłość bez żadnych obaw.

Autobus czerwony

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Marek Połomski

Rada Warszawy 11 marca 2004 r. wystosowała uchwałę w sprawie
zawarcia porozumień przez władze stolicy z gminami położonymi wokół
miasta, dotyczącą finansowania lokalnego transportu zbiorowego.

Rada Stolicy, a konkretnie Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM)
Miasta Stołecznego Warszawy, wzywa gminy podwarszawskie, takie jak
Ząbki czy Marki do współfinansowania linii autobusowych,
których trasy przez te gminy przebiegają.

Podejmując decyzję o przekazaniu pieniędzy na ten cel gmimy
chciałyby mieć pewność, że poprawi to komunikację stołeczną na ich
terenie.

Podjęta przed kilkoma miesiącami próba uruchomienia
regularnej linii komunikacji lokalnej w Ząbkach o charakterze
wewnątrzmiejskim – z możliwością skorelowania jej trasy z systemem
komunikacji stołecznej, spaliła na panewce. Nie przyniosła
spodziewanej frekwencji pasażerów.

Najlepszym rozwiązaniem dla mieszkańców Ząbek pozostaje
więc komunikacja stołeczna. Chodzi tylko o to, aby w jej trasach
dokonać koniecznych korekt szlaków gminnych. Chcemy, aby zysk
z ponoszenia wysokich kosztów dotacji autobusowych był dla
mieszkańców bezsporny, mimo pewnej dolegliwości z powodu
wydłużenia czasu przejazdu.

Z rozesłanych projektów porozumień wynika, że gminy mają
uczestniczyć w kosztach komunikacji autobusowej – obliczonych jako
iloczyn ceny jednego „wozokilometra” – ustalonego przez
ZTM w wysokości 5,6 zł/km oraz liczby kilometrów przejazdu
autobusów przez teren gminy.

Niejakie pojęcie o metodzie liczenia daje zapis porozumienia,
gdzie ustala się, że długości wszystkich linii przebiegających przez
Ząbki, tj. 145, 345, 718 i 805 – stanowią po 20 % długości każdej z
tych linii.

Czy porozumienie będzie partnerskie pokażą dalsze rozmowy i
ostateczny kształt dokumentu, jaki zostanie podpisany.

Autostradom NIE

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Czy na pewno konieczne są w Polsce autostrady? Przeprowadzenie
przez nasz kraj sieci szerokich betonowych pasów wydaje się
wyznacznikiem postępu. Jednak koszt budowy drogi odpowiadającej
parametrom autostrady znacznie przekracza możliwości budżetowe.
Sprawia to, że nie tylko nie przybywa nowych szos, ale stan tych
istniejących coraz bardziej się pogarsza. Do tego dołączają się
protesty ekologów, słusznie wskazujących, że każdy kilometr
autostrady to nieodwracalne zniszczenia środowiska naturalnego.

Zastanówmy się więc nad ogólnym bilansem. Powstałe
dotąd dwa niewielkie odcinki płatnych autostrad są skrzętnie omijane
przez kierowców. A w naszym powiecie? Obwodnica Radzymina w
ciągu kilku lat skutecznie zabiła gospodarcze inicjatywy mieszkańców
tego miasta. Zamarł handel, turyści nie korzystają z hotelików
i restauracji.

Czy rzeczywiście zależy nam, żeby turyści przemykali przez nasz
kraj, nie dostrzegając jego walorów? Bardziej wskazany wydaje
się remont i modernizacja dróg istniejących. To koszt
nieporównywalnie mniejszy. W Szwecji nie ma autostrad, a nikt
chyba nie powie, że jeździ się tam źle.

Potencjalne opłaty z winiet czy autostradowych biletów
zrekompensują goście – klienci sklepików, konsumenci
regionalnych potraw, nabywcy wakacyjnych pamiątek, nieco wolniej
przemieszczając się przez nasz kraj.

Bożenna A. Krzemińska

Bezpieczeństwo monitorowane

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Biednym zamiast fiskusowi

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Chwila zadumy

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Ciepło bez wyłączeń

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Czas Postu, zadumy i „Pasji”

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Język na uwięzi

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Młodzi niepokorni?

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Narkotykowe eldorado

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Oczyszczalnia ścieków

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Ona i On

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Piątek w Cappucino

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Podstawowy cel gminy

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Radnych rządy swawolne

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Rozmawiałem z kowalem

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy

Rycerze w Kobyłce

Z dnia: 1 kwietnia 2004, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

8 lutego 2012

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

9 stycznia 2012

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

30 grudnia 2011

Siłacze w Kobyłce

Siłacze w Kobyłce

30 grudnia 2011

Karate Kyokushin i duch walki

Karate Kyokushin i duch walki

30 grudnia 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

30 grudnia 2011

Choinka z Burmistrzem Wołomina

Choinka z Burmistrzem Wołomina

25 grudnia 2011

więcej filmów