Nr 0010, 29 wrzesień 2004

Barbarzyństwo

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

W dzień rozpoczęcia roku szkolnego 1 września szkołę w Biesłanie na Kaukazie zajęli terroryści. W piątek 3 września ginie około 400 osób a 250 uznano za zaginione. Rannych zostało około 750 osób. Ofiary to głównie dzieci

Na wiadomość o tej tragedii natychmiast ruszyła pomoc z całego świata. Jednymi z pierwszych byli Polacy którzy dostarczyli najbardziej potrzebne rzeczy i lekarstwa. Ojciec Święty Jan Paweł II łącząc się w bólu z rodzinami zamordowanych nazwał ten atak „najwyższym aktem barbarzyństwa”.

Podłoże konfliktu kaukaskiego zaczęło się dużo wcześniej. To Stalin w latach trzydziestych tępił i deportował w różne części Rosji naród czeczeński, to Jelcyn w 1994 roku rozpętał pierwszą wojnę z Czeczenią, to później Putin dał zielone światło do trwającej do dzisiaj – trzeba to jasno nazwać – eksterminacji i likwidacji narodu czeczeńskiego. Ahmad Zakajew przedstawiciel prezydenta wolnej Czeczenii Asłana Maschadowa w tygodniku Wprost z 5 września 2004 roku mówi: „Wartości, o których Europa mówiła przez dziesiątki lat – jak się okazało – nie dotyczą Czeczenów. Z Czeczenami można robić, co się chce. Prawo zabijania Czeczenów dano Putinowi na Zachodzie”. Jak słowa Zakajewa stały się prorocze niech świadczy spotkanie z Soczi prezydenta Rosji Putina z prezydentem Francji i kanclerzem Niemiec. To właśnie na dzień przed tragedią w Biesłanie ci dwaj przywódcy Zachodu poparli politykę Rosji w Czeczenii, a prezydent Francji, już nie po raz pierwszy , palnął kolejną gafę umieszczając Rosję wśród przodujących państw demokratycznych.

Korespondent TVN w Rosji Wiktor Bater relacjonował z Biesłanu: „Rosja kłamie, kiedy mówi, że wydarzenia w Czeczenii to operacja antyterrorystyczna. To regularna wojna. Codziennie ginie tam 20 rosyjskich żołnierzy. Po wydarzeniach w Biesłanie Rosja będzie jeszcze bardziej totalitarna. Wzmacniają się struktury siłowe. Putin da zielone światło generałom. To oznacza, że w niedalekiej przyszłości Rosja znów będzie dyktaturą”. Inny korespondent Wiktor Laskowski, szef radiowej Trójki tak pisze o Czeczenii: „Z bojowników dwóch wojen z Rosją stali się terrorystami. Moskwa popełniła ten sam błąd, odpowiadając identyczną bronią. Metody, które Rosjanie stosują w Czeczenii, to nic innego jak terroryzm, tyle, że usankcjonowany przez państwo”. Warto tu zapamiętać słowa Zakajewa: „Pamiętajmy, że tylko wojna czeczeńska nie pozwala Rosji w pełni okupować Gruzji. Rozpoczęta przez Jelcyna w 1994 roku operacja w Czeczenii powinna się zakończyć okupacją Azerbejdżanu i Gruzji. Ponieważ Rosjanie w Czeczenii natrafili na tak silny opór, plany zajęcia Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji się odwlekły. Póki trwa wojna w Czeczenii, inne kraje mogą być spokojne”. Jeżeli imperialistyczne zakusy Rosji się sprawdzą ofiary Biesłanu mogą nie być ostatnimi.

Ciuciubabka

Z dnia: 29 września 2004, 10 komentarzy

Edward M. Urbanowski

To już koniec lata. Co prawda, ostatnia niedziela września była słoneczna i ciepła ale trudno oczekiwać, że jesień o nas zapomni. Będzie jak zawsze. Plucha, przymrozki i rodząca się w sercu nadzieja na szybkie nadejście wiosny. Dla mnie, to również pora na złożenie wniosków na wymianę dowodu osobistego i prawa jazdy, bo ich ważność upływa z ostatnim dniem grudnia. Ale wciąż z tym zwlekam, bo jakoś nie chce mi się łazić po urzędach. W styczniu, zapewne, będę narzekał na opieszałość innych a siebie usprawiedliwiał, bo ponoć to normalna reakcja. Nawalamy, a winnych szukamy gdzieś daleko poza nami. W szkole w której uczy się mój najmłodszy syn, na początku wakacji zostały wywieszone spisy obowiązujących w przyszłym roku podręczników. Po wakacjach okazało się, że część z tych książek będzie inna. Zapobiegliwi rodzice stracili sporo pieniędzy a zarobiły „zaradne” wydawnictwa i ktoś tam jeszcze. Naturalnie, winnych nie znaleziono a dziecku i tak trzeba było kupić właściwe podręczniki. Podobnie rzecz ma się z radzymińskim PP EKO. Fachowcy sporządzili ekspertyzy w których udowodnili, że będzie to firma produkująca najbardziej zaawansowaną technologią jakieś tam komponenty chemiczne. O zagrożeniu dla środowiska i ludzi nie było w tych ekspertyzach mowy. Urzędnicy wszystkich szczebli, kierując się interesem miasta i regionu, szybko wyrazili stosowne zgody i zakład rozpoczął tę swoją nowoczesną produkcję. Po kilku miesiącach Wojewoda szybciutko i cichutko musiał uchylić własną decyzję, bo rzeczywistość w zakładzie jaskrawo odbiegała od idyllicznego obrazu namalowanego przez ekspertów. Czy winni są tu eksperci? Nie! To ewidentny przykład złego działania powiatowych i wojewódzkich służb odpowiedzialnych za dopuszczenie w tym zakładzie do rozpoczęcia produkcji. I tu dochodzimy do budzącej zdumienie reakcji tych „ważnych” urzędów. Nie wszczęły jeszcze dochodzenia, kto imiennie jest odpowiedzialny za wydanie stosownych zezwoleń. Nie trzeba, w sytuacji uchylenia decyzji przez Wojewodę, być detektywem by zrozumieć, że część z tych zezwoleń była lipna. By to wyjaśnić nie jest potrzebne Centralne Biuro Śledcze a uczciwy kontroler. No, chyba że takowego nie można w zainteresowanych urzędach znaleźć, ale nie jest tak chyba źle. Tak sądzę! Mam cichą nadzieję, że jesienny chłód odrobinę schłodzi rozgrzane głowy decydentów i powróci normalność.

Cofnięta decyzja

Z dnia: 29 września 2004, 30 komentarzy

Wojewoda Mazowiecki 9 września, cofnął z urzędu Zakładowi PP-EKO z Radzymina, zezwolenie na odzysk odpadów innych niż niebezpieczne. Zakład w dalszym ciągu prowadzi produkcję.

Na uciążliwe sąsiedztwo radzymińskiej Firmy PP-EKO, od miesięcy skarżą się okoliczni mieszkańcy. To z ich inicjatywy PP-EKO kontrolował Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ). Kontrolę zakończył raport stwierdzający szereg nieprawidłowości.
O sprawie pisaliśmy w poprzednim numerze ŻPW w artykule „Truć się nie pozwolimy”.
Przypomnijmy…
16 sierpnia Wojewoda Mazowiecki wszczął z urzędu postępowanie w sprawie cofnięcia zakładowi zezwolenia, jakie wydał 29 stycznia 2004 r, na odzysk odpadów innych niż niebezpieczne. Zakład wezwano do natychmiastowego zaniechania naruszeń dotyczących realizacji metody odzysku odpadów, jak też warunków ich magazynowania. Wojewoda domagał się również likwidacji uciążliwości zapachowych związanych z nieprawidłowym gospodarowaniem odbieranymi odpadami.
…i co dalej?
Po wymianie pism z Firmą Wojewoda zwrócił się 30 sierpnia do WIOŚ o sprawdzenie, czy zakład wypełnia warunki zezwolenia. I ponownie WIOŚ stwierdził szereg uchybień w sposobie prowadzenia działalności.
W związku z tym 9 września Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję o cofnięciu z urzędu wydanego na początku roku zezwolenia. Od decyzji Firmie przysługuje wniesienie odwołania za pośrednictwem Wojewody do Ministra Środowiska w terminie 14 dni. W chwili gdy zamykaliśmy numer (28 września), takiego odwołania jeszcze nie złożono. Firma prowadzi działalność na pełnych obrotach. A mieszkańcy tracą już cierpliwość. – Ile jeszcze czasu musimy czekać na finał tej sprawy? – pytają. Na ich prośbę dwukrotnie u wojewody interweniował poseł Krzysztof Oksiuta. – Dziwne jest, że to się tyle czasu ciągnie. Wystosowałem kolejne pisma w tej sprawie do Wojewody i do Burmistrza Radzymina. Jeśli to nie pomoże, będę składał interpelację poselską – powiedział nam.
Burmistrz Radzymina Zbigniew Piotrowski zapewnia, że sprawa jest priorytetowa. – Ja, jak i Urząd którym kieruję, chcemy, by ta przykra dla mieszkańców jak i dla całego miasta sprawa znalazła swój szczęśliwy finał, czyli by ten zakład przestał wreszcie dymić szkodząc naszemu zdrowiu. To jest już nasza wspólna sprawa – mówi.
WIOŚ nie odpuści?
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy WIOŚ przygotowuje się do skierowania sprawy do prokuratury. Czy do tego dojdzie, we wtorek 28 września nikt jeszcze nie wiedział. – Na pewno sprawy nie odpuścimy – zapewniono nas w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Mińsku Mazwieckim.
CBŚ aresztuje
W poniedziałek 13 września Radzymin obiegła informacja, że Krzysztof Ś., prezes firmy PP-EKO został aresztowany. Sprawdzając tę informację udało nam się ustalić, że w czwartek 9 września CBŚ aresztowało 9 osób. Wobec ośmiu z nich zastosowano areszt na 3 miesiące. Sprawę prowadzi Wydział VI Kieleckiej Prokuratury, jednak prowadzący ją prokurator na dzień dzisiejszy nie udziela informacji.

Dać ludziom nadzieję

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Nasz Powiat, którego stolicą jest Wołomin jest największym powiatem w województwie mazowieckim. Powiat największy, ale najbardziej zaniedbany pod względem rozwoju regionalnego. Brakuje nam stosownych dróg dojazdowych, właściwej infrastruktury dla rozwoju gospodarczego, a tym samym brak możliwości do tworzenia nowych miejsc pracy, rozwoju rolnictwa czy agroturystyki.

Polacy zawsze mieli i mają wiele powodów do zmartwień, głębokich rozważań natury społecznej, materialnej i gospodarczzej.
Dziejące się na naszych oczach wielkie przemiany systemowe i ustrojowe dla jednych są dobre dla innych złe lub niepotrzebne. Jak by na to nie spojrzeć zmierzamy w kierunku rozwoju gospodarczego w całym naszym kraju. Wszelkie przemiany zwłaszcza ustrojowe odbywają się kosztem pewnych wyrzeczeń, zaniechań, niejednokrotnie kosztem pogorszenia warunków życia ludzi w pewnych regionach kraju. Niewątpliwie jest to w dużej mierze zależne od operatywności nie tylko Rządu Polskiego, ale przede wszystkim od operatywności wybranych przywódców wsi, miast, powiatów czy województw. Nasz Powiat, którego stolicą jest Wołomin jest największym powiatem w województwie mazowieckim. Powiat największy, ale najbardziej zaniedbany pod względem rozwoju regionalnego. Brakuje nam stosownych dróg dojazdowych, właściwej infrastruktury dla rozwoju gospodarczego, a tym samym brak możliwości do tworzenia nowych miejsc pracy, rozwoju rolnictwa czy agroturystyki.
W każdej kampanii wyborczej pada wiele obietnic od kandydatów na wójtów, burmistrzów, radnych, senatorów i posłów. Realizacja obietnic wielokrotnie rozmija się z rzeczywistością, a mieszkańcy nadal żyją nadzieją na lepsze jutro.
Obchodzimy coraz więcej różnych rocznic związanych z pamięcią historyczną w regionie lub kraju, co jednoczy społeczność lecz nie zawsze skutecznie. Nawet w czasie obchodów 60-tej rocznicy Powstania Warszawskiego przywódcy wielu krajów w imieniu swoich narodów zabiegali o tzw. pojednanie, mimo historycznych zaszłości. Obserwując życie polityczne i samorządowe w naszym powiecie wołomińskim pojednanie powinno mieć swój wyraz jakże potrzebny we wspólnych działaniach regionalnych. Pamiętajmy o przeszłości, ale zabiegajmy o wspólną przyszłość oraz twórzmy nową własną historię. Naród o dużych tradycjach religijnych powinien umieć wybaczać za doznane krzywdy ku lepszej przyszłości. Jesteśmy już we wspólnej Europie, zabiegajmy więc wszędzie i wszyscy o środki pomocowe dla naszego powiatu, miast i wsi, bo to wielka szansa. Powstają różne stowarzyszenia społeczne na rzecz określonego celu, które należy wspierać bo to służy dobrej sprawie, a zwłaszcza jednoczy mieszkańców dając im jednocześnie nadzieję na lepszą przyszłość. Zdarza się ,że przywódcy gminy, gdzie powstają inicjatywy nie tylko nie wspierają celu, a nawet utrudniają jego realizację. Jest to niezrozumiałe o czym społeczność regionalna powinna pamiętać przy wyborach samorządowych, a zwłaszcza przy wyborze wójta. Mamy opracowane tzw. Strategie Rozwoju Regionalnego, które niejednokrotnie zawierają ciekawe pomysły gospodarcze, niestety przedstawiciele poszczególnych samorządów właściwie nie zabiegają o realizację tych zamierzeń lub zabiegają nieskutecznie. Wybierani wójtowie, burmistrzowie niejednokrotnie realizują tylko swoje cele, zwłaszcza personalne, zapominając o tym co obiecali mieszkańcom w kampanii. Jest jeszcze szansa, aby wszyscy samorządowcy bez względu na opcje podjęli działania zmierzające do realizacji zadań gospodarczych najpilniejszych dla mieszkańców naszego powiatu. Pamiętajmy także, że zbliżają się wybory do Sejmu i Senatu R.P., to szansa abyśmy wybrali najlepszych reprezentantów. Nasz Powiat to nasza mała ojczyzna, kultywujmy więc wspólnie tradycje regionalne.
Wspierajmy każdą inicjatywę społeczną, która zarówno jednoczy jak i daje możliwość krzewienia kultury i sportu, pamięci narodowej czy rozwoju gospodarczego. Dobiega już połowa kadencji rad samorządowych warto więc dokonać choćby skromnej analizy czy wybrani przez nas radni dobrze wypełniają swoje obowiązki czy dobro ogólne jest priorytetem w ich działaniach samorządowych czy też należałoby coś zmienić.
Należy zauważyć, że brakuje nam pomysłów na rozwiązania służące społeczeństwu. Niech więc każdy mieszkaniec podejmie próbę zgłoszenia ciekawego pomysłu na pozyskanie pieniędzy dla powiatu, bądź przez swoich przedstawicieli, lub bezpośrednio u decydentów. Będzie to wspólna strategia rozwoju naszego regionu. Pomóżmy sami sobie.

 

Forma czy treść?

Z dnia: 29 września 2004, 3 komentarzy

Początek nowego roku szkolnego, jest dla wszystkich rodziców swoistym horrorem finansowym. Trzeba dziecku kupić wyprawkę, która z roku na rok staje się coraz droższa. Wszystko byłoby pięknie gdyby w tym procesie zachodziły zdrowe proporcje – im więcej pieniędzy włożone w książki, tym lepsza jakość nauki (przy założeniu, że dziecko chce się uczyć). Rzeczywistość niestety wygląda zupełnie inaczej. Tak kuszące i piękne, kolorowe podręczniki, niestety poza swoimi barwnymi piórkami, nie posiadają zbyt wiele konkretnej treści merytorycznej. Wiadomości w nich zawarte są bardzo ogólnikowe i zmuszające ucznia do zakupu, coraz to nowych książek, rozszerzających wiedzę, do poziomu wymaganego przez nauczyciela.

W większości tych publikacji, forma przewyższa treść. Pełno ładnych zdjęć, rysunków, kolorowych ramek przysłaniających element merytoryczny podręcznika.Wszystko na wysokiej jakości papierze. Oczywiście, jak nietrudno się domyśleć, wyżej wymienione zabiegi podwyższają koszt podręcznika. Jest to całkowicie zgodne z zasadami gospodarki wolnorynkowej. Jednak owa gospodarka w swym odhumanizowaniu przestaje dostrzegać w kliencie istotę ludzką.

Taka polityka sprawia, że biedniejsze rodziny nie są w stanie zaopatrzyć swoich dzieci w odpowiednie podręczniki. Skutkiem tego jest powstawanie coraz większego zróżnicowania w jakości edukacji i zależności : pieniądz – wiedza. Dzieci z uboższych domów nie mają takich możliwości dostępu do wiedzy, jak ich bogatsi koledzy i to już na poziomie podręczników szkolnych. Nie mówiąc nawet o dostępie do internetu – niezmierzonej bazy informacji przydatnych w nauce. A przecież dziecko nie jest winne temu, że jego rodzice nie mają pieniędzy.

Dobry system edukacyjny powinien zakładać wyrównywanie szans wszystkim uczniom. Drogie podręczniki, zawsze będą w tym przeszkodą. Może warto zainteresować się, tańszymi i bardziej treściwymi pozycjami, zamiast wprowadzać coraz to nowe książki o niskich wartościach edukacyjnych jak i społecznych ? – Pytanie to kieruję do nauczycieli.

Gdzie są pieniądze?

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Im naprawdę można pomóc

Z dnia: 29 września 2004, 2 komentarzy

Jesień w moim obiektywie

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

KOBYŁKA Bass Days II

Z dnia: 29 września 2004, 2 komentarzy

Kasa od sądu

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Moje drogi do Europy

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Niemcy z wizytą

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Nowy Radzymin

Z dnia: 29 września 2004, 1 komentarz

Piłka – moja pasja

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Pięć lat ze SKOK-iem

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Początek zmian?

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Podręcznikowa karuzela

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Powrót Księżnej

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Powstanie Warszawskie

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy

Prawda zwyciężyła

Z dnia: 29 września 2004, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

8 lutego 2012

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

9 stycznia 2012

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

30 grudnia 2011

Siłacze w Kobyłce

Siłacze w Kobyłce

30 grudnia 2011

Karate Kyokushin i duch walki

Karate Kyokushin i duch walki

30 grudnia 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

30 grudnia 2011

Choinka z Burmistrzem Wołomina

Choinka z Burmistrzem Wołomina

25 grudnia 2011

więcej filmów