Z dnia: 2 sierpnia 2005, 20 komentarzy
Do Urzędu Miejskiego w Wołominie wpłynęły trzy wnioski złożone przez Gminę Wyznaniową Żydowską, dotyczące przeniesienia na rzecz tej Gminy własności nieruchomości położonych na terenie Wołomina. Zdaniem Jerzego Mikulskiego, burmistrza Wołomina temat jest bardzo złożony.

W złożonych do Komisji Regulacyjnej Do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie trzech wnioskach, Gmina Żydowska w Warszawie domaga się przeniesienia na swoją rzecz własności trzech nieruchomości z terenu Wołomina:
- dwóch działek położonych przy ulicy Orwida,
- terenu bliżej nieokreślonego stanowiącego przed laty cmentarz żydowski,
- nieruchomości położonej kiedyś, zgodnie z treścią wniosku, przy ulicy Kolejowej,która to posiadłość zdaniem wnioskodawców znajduje się obecnie przy ulicy Moniuszki i oznaczona jest jako działka nr. ewidencyjny 93.
Wnioski o których mowa dotarły do Urzędu Miasta w Wołominie 7 lutego 2005 roku.
W odpowiedzi skierowanej do Komisji Regulacyjnej Do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich Gmina Wołomin nie zajęła stanowiska odnośnie cmentarza ponieważ „wnioskodawca nie określił w sposób jednoznaczny nieruchomości, która jest przedmiotem w sprawie” – czytamy w odpowiedzi skierowanej do KRDGWŻ przez Jerzego Mikulskiego, burmistrza Wołomina.
Odnośnie działek położonych przy ulicy Orwida, gdzie zdaniem wnioskodawcy w dniu 1 września 1939 roku w tym miejscu znajdowała się synagoga, przesłano dokumenty potwierdzające tytuł prawny do nieruchomości. Zaznaczono jednak, że obecnie jest to własność osób fizycznych.
Duże emocje budzi wniosek dotyczący przeniesienia własności działki na której obecnie znajduje się Park Moniuszki. Zdaniem wnioskodawcy w dniu 1 września 1939 roku w tym miejscu znajdowała się synagoga. Z tym stwierdzeniem Gmina Wołomin również się nie zgadza. Złożony został wniosek o umorzenie postępowania jako bezprze4dmiotowegom, gdyż, zdaniem urzędników z Wydziału Urbanistyki i Gospodarki Nieruchomościami z Wołomina wnioskodawca nie wskazał przedmiotu żądania w sposób pozwalający na jego jednoznaczną identyfikację,zaznaczając we wniosku, że nieruchomość ta położona była przy ulicy Kolejowej 15, co nie znajduje, zdaniem odpowiadających potwierdzenia w dokumentach źródłowych. Gmina Wołomin wniosła o wydanie decyzji odmawiającej przeniesienia własności nieruchomości na rzecz Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, uznając roszczenia za bezzasadne.
- Komisja Regulacyjna nie pytając gmin o zdanie podejmuje decyzje w temacie w którym jest wiele niejasności i należałoby na ten temat się dłużej zastanowić. Skierowaliśmy odpowiedź na roszczenia i przedstawiliśmy nasze stanowisko w kwestii terenów, o które wystąpiła Gmina Żydowska w Warszawie. Do dnia dzisiejszego nie mamy odpowiedzi. Mamy natomiast decyzję Komisji Regulacyjnej blokującą działania na tych działkach. Jestem w stanie uszanować roszczenia co do obiektów sakralnych. Ale część roszczeń przekłada się na inne grunty – mówi Jerzy Mikulski, burmistrz Wołomina.
Obecnie sytuacja prawna działki przy ulicy Moniuszki stanowi własność Gminy Wołomin na podstawie ostatecznej decyzji Wojewody Mazowieckiego z dnia 22.01.2002 roku oraz postanowienia Sądu Rejonowego w Wołominie z dnia 12 sierpnia 1996 roku o zasiedzeniu. Własność jest potwierdzona wpisem w księdze wieczystej Nr. 30034.
Teresa Urbanowska
Z dnia: 2 sierpnia 2005, 4 komentarzy
Edward M.Urbanowski
Przed kilku godzinami powróciłem z dalekiej podróży. Zmęczony, ale szczęśliwy, usiadłem w fotelu by zebrać rozbiegane myśli. Byłem w wołomińskim szpitalu operowany na przepuklinę pachwinową. Ponoć to „tylko” zabieg, ale dla mnie to była wyprawa w nieznane, droga pełna niebezpieczeństw i lęku. Jej szczęśliwe zakończenie zawdzięczam doktor Sylwii Kozłowskiej i tym osobom z oddziału chirurgii ogólnej, których życzliwą pomoc i obecność w tej podróży odczułem. Dziękuję! Mam nadzieję, że kilka dni wypoczynku wystarczy, bym odzyskał siły i humor. A tego, nigdy za mało. Zbyt dużo wokół nas podłości, zła i głupoty.
Czy przed miesiącem ktoś by sobie wyobraził, że znajdzie się złodziej który włamie się do kaplicy w Ossowie by ukraść bezwartościowy obraz? A jednak znalazł się głupek, który forsując liczne zabezpieczenia skradł to wiszące tam od lat malowidło. Jestem przekonany, że tenże osobnik źle był odżywiany w dzieciństwie, zbyt mało jadł owoców i warzyw.
W pewnej wsi pod Tłuszczem trzech zamaskowanych bandytów włamało się w poniedziałek na plebanię. Bez wyraźnego powodu dotkliwie pobili księdza proboszcza, coś tam skradli i szybko uciekli. To prawdopodobnie parafianie, którzy dobrze znali rozkład pomieszczeń budynku i byli na tyle podli, że ważyli się podnieść rękę na „swojego” proboszcza. Jestem przekonany, że ci osobnicy do śmierci powinni żyć w odosobnieniu. Nie wyobrażam sobie, by mogli po odbyciu kary dalej mieszkać w tej samej wsi i chodzić, jak wszyscy, na niedzielne nabożeństwa. Wiem! Jestem w błędzie. Ci bandyci będą mieszkać wśród swoich i cieszyć się ich szacunkiem, bo gdyby miało być inaczej, to by do tego napadu raczej nie doszło.
Gdy przed rokiem, po raz pierwszy, zjeżdżałem z nowo otwartego ronda na ulicę 1-go Maja w Wołominie, włączyłem kierunkowskaz informując o tym fakcie wjeżdżających na rondo kierowców. Byłem, co prawda, jednym z nielicznych, którzy sygnalizowali kierunek jazdy, ale pomyślałem sobie, że na takim pięknym rondzie można się zapomnieć. Minął rok i jest jak było. Naiwnie sądziłem, że kierowca ciągnika przesiadając się na samochód, zmieni nie tylko ubranie ale również swoje przyzwyczajenia.
Mimo wszystko, nie jest tak źle, póki spotykamy jeszcze takie osoby jak doktor Sylwię.
Z dnia: 2 sierpnia 2005, 13 komentarzy

Posiadacze psów ras uznanych za agresywne zobowiązani są do spełnienia szeregu wymogów stawianych im przez prawo. Ustawa dotycząca posiadania takich psów ma szansę ulec zmianie. Jeśli tak się stanie reguły zostaną zaostrzone.
W naszym kraju coraz częściej możemy spotkać się z psami, do tej pory u nas nieznanymi. Właściciele tych zwierząt nie zawsze zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakie stwarzają dla siebie i otoczenia posiadając psa rasy uznanej za agresywną. Ustawa określa jakie kary nakładane są na właściciela, który nie dostosuje się do nałożonych przez ustawę obowiązków. A nie są to kary błahe.
Obecnie obowiązuje jeszcze stara ustawa z dnia 28 kwietnia 2003 roku i chcąc zgodnie z prawem być właścicielem psa zaliczanego do grona ras agresywnych wystarczy takiego psa zgłosić do wójta, burmistrza czy prezydenta miasta właściwego ze względu na planowane miejsce prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa.
Zezwolenie takie wydawane jest na wniosek zainteresowanego.
W znowelizowanej ustawie określa się już komu takie zezwolenie może być wydane. I tak może je otrzymać osoba która:
jest pełnoletnia
nie była skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo popełnione z winy umyślnej
posiada nienaganna opinię wydaną przez komendanta powiatowego bądź miejskiego policji
posiada orzeczenie wydane przez upoważnionego lekarza i psychologa stwierdzające, że jest osobą zdrową
i odpowiedzialną
jest w stanie zapewnić nadzór nad psem.
Bez spełnienia powyższych wymogów pozwolenie na posiadanie psów o których piszemy nie zostanie wydane.
Posiadanie psów ras uznanych za niebezpieczne, bez stosownego zezwolenia podlega karze aresztu lub grzywny.
W przypadku ukarania właściciela można orzec przepadek zwierzęcia
Posiadacz psa, który do dnia wejścia w życie zmian w ustawie uzyskał zezwolenie na prowadzenie hodowli, bądź posiadanie psa rasy uznanej za agresywną, jest również zobowiązany do dostosowania się do wymogów. Ustawa określa czas w jakim powinien spełnić stawiane wymogi.
Teresa Urbanowska
Wykaz ras psów
uznanych za agresywne:
amerykański staffordshire terrier amerykański pit bull terrier perro de presa mallorquin buldog amerykański
bulterrier; bullmastiff,
cane corso; dog argentyński dog de Bordeaux; fila brasileiro, mastif; mastif angielski; mastif hiszpański mastino napoletano; mastif pirenejski; mastif tybetanski; perro de presa canario; tosa inu; beauceron; bouvier des Flandres czarny terier: doberman dog niemiecki; owczarek niemiecki; rottweiler; sznaucer olbrzym; akbasz dog; anatolian karabash; moskiewski stróżujący; owczarek kaukaski;
owczarek południoworosyjski; owczarek środkowoazjatycki; hovawart
Z dnia: 2 sierpnia 2005, brak komentarzy
Nazywam się Sandra Świderska, mieszkam w Ząbkach, mam 16 lat i od nowego roku szkolnego będę uczęszczać do LIX Liceum Sportowego w Warszawie. Od 2 lat należę do klubu Durango-Rimo, w którym zrzeszeni są miłośnicy pięknego sportu – wyścigów psich zaprzęgów.

Wśród moich klubowych kolegów są między innymi wielokrotni mistrzowie świata – Andrzej Wilczopolski i Mateusz Surówka.
Jestem vice-mistrzynią Polski w klasie juniorów, ale moim marzeniem jest osiągnąć takie tytuły, jakie mają moi starsi koledzy.
W tym roku planuję starty w wyścigach średniodystansowych (40-100km/dziennie) na zaprzęgu złożonym z sześciu psów rasy syberian husky. Wiąże się to niestety z wysokimi dla mnie wydatkami na wysokoenergetyczną karmę dla psów, odżywki, opiekę weterynaryjną oraz odpowiedni sprzęt i dojazdy na treningi i zawody. Dlatego zwracam się za pośrednictwem Życia Powiatu Wołomińskiego z prośbą o pomoc.
Będę ogromnie wdzięczna za każdą formę wsparcia: sponsorowanie rzeczowe (karma, odżywki, odzież, zakup wózka treningowego i sań, uprzęży i lin)
sponsorowanie finansowe (opłaty startowe , opłaty za obozy treningowe, finansowanie przejazdów ) sponsorowanie w formie usług na rzecz zawodnika ( opieka weterynaryjna itp.)
W zamian jestem gotowa reprezentować firmę, która zechce mnie wspomóc, umieszczając logo firmy na wózku, saniach, odzieży, samochodzie do przewozu psów, udzielać informacji o sponsorze w czasie wywiadów dla mediów, umieścić na naszym serwisie internetowym logo sponsora wraz z informacjami o nim oraz link do witryny internetowej sponsora. Z przyjemnością wezmę udział w organizowanych imprezach firmowych, targach i pokazach. Jestem otwarta na inne propozycje, wedle oczekiwań sponsora.
SPORT dla uczestników i widzów wiąże się z emocjami. Ułatwiają one prezentację produktów i marek. Idee rywalizacji, fair play, zdrowia fizycznego są pozytywnymi odnośnikami do konkretnych cech firmy oraz jej działań biznesowych
i prospołecznych. Sponsorowanie sportowców wzmacnia więzi z lokalną społecznością, sukcesy zawodników przekładają się na sukces komercyjny przedsiębiorstwa, natomiast porażka może być doskonałym pretekstem do okazania solidarności
z przegrywającym. Sport jest najchętniej wspieraną przez sponsorów dziedziną również przez fakt dużej widoczności w mediach. Chcemy by w świecie zdominowanym przez przemoc i agresję, dzięki naszej współpracy, takie wartości jak sprawiedliwość w rywalizacji, wytrwałość w dążeniu do celu oraz satysfakcja z życia, kojarzone były z Państwa firmą i jej produktami. Na wszelkie pytania związane z możliwością naszej przyszłej współpracy odpowie moja mama – Marzena Świderska (tel.601 222 765).
Sandra Świderska
Z dnia: 2 sierpnia 2005, 1 komentarz
Kilka tygodni temu na Praskiej Giełdzie Spożywczej odbyły się Dni Produktów Regionalnych i Tradycyjnych „Polskie Smaki”.
Prezentowano na nich: fafernuchy, sękacze, kindziuki i cepeliny oraz wiele innych smakołyków regionalnych kuchni z Podlasia i Mazowsza. Swoje wyroby zachwalały między innymi firmy: Eko Smak z Korycina, Woli Zambrowskiej, Spółdzienia Mleczarska z Rospuda z Filipowa oraz producenci z Wiżajn i Choroszczy. Tradycyjne pieczywo oferowała piekarnia z Ejszeryszek sękacze Lidia Andraka i wielu wielu innych producentów.
Dni Produktu Regionalnego i Tradycyjnego Polskie Smaki przyniosły nie tylko efekt promocyjny, ale zaowocowały nawiązaniem kontaktów między producentami i przedstawicielami handlowymi. Praska Giełda Spożywcza pragnie stać się miejscem spotkania i wymiany towarowej lokalnych produktów z różnych części kraju i dystrybutorów oraz kupców. W tym celu podjęta jest wspólna inicjatywa Polskiej Izby Produktów Regionalnych i Praskiej Giełdy Spożywczej. Budowana przez PGS nowa hala na terenie Giełdy w części zostanie przeznaczona dla producentów, którzy prezentowali swoje produkty podczas imprezy Polskie Smaki. W zamiarach jest, aby hala została wybudowana do końca września i od 1 października oddana do użytku. tur