Nr 0026, 27 października 2005

02. Bitwa o powiatowe stołki

Z dnia: 28 października 2005, 2 komentarzy

Jedna z ostatnich sesji Rady Powiatu Wołomińskiego dostarczyła wiele wrażeń i pozwoliła dostrzec prawdziwe oblicze niektórych radnych. Najbardziej emocjonującym punktem był wybór drugiego wiceprzewodniczącego Rady Powiatu. Już od jakiegoś czasu było wiadomo, że to stanowisko stanowi łakomy kąsek dla wielu osób.

Ze względu na otrzymywanie zryczałtowanej diety zasiadanie w prezydium, w przeciwieństwie do pozostałych stanowisk w radzie, jest wielkim przywilejem. Krótko mówiąc wiceprzewodniczący otrzymuje stałą comiesięczną dietę, której wysokość nie zależy od ilości pracy, frekwencji czy nawet nieusprawiedliwionych nieobecności. Pozostali radni jeżeli nie przychodzą, diety za dane posiedzenie nie otrzymują.
Fakt powołania kolejnego wiceprzewodniczącego Rady jest zwykłą rozrzutnością państwowych pieniędzy, gdyż to stanowisko w ogóle nie jest potrzebne! Obecny wiceprzewodniczący nie jest obciążony obowiązkami i jak twierdzi – doskonale sobie ze wszystkim radzi. Sytuację tą potwierdza również Pan Ryszard Walczak były wiceprzewodniczący Rady Powiatu twierdząc, że jest to stanowisko zbędne. Nie oszukujmy się, przy prowadzeniu sesji nie ma pracy aż dla trzech osób.
W związku z tym Komisja Finansowa proponowała zmianę statutu, polegającą na zmniejszeniu ilości osób zasiadających w prezydium Rady do dwóch osób (przewodniczący i jeden zastępca). Pomimo pozytywnej opinii Zespołu Prawnego, projekt został odrzucony przez rządzącą koalicję i nie uzyskał większości. Moim zdaniem powołanie na to stanowisko Hanny Wujkowskiej, gwarantuje koalicji rządzącej poparcie trzech osób stanowiących klub radnych „Dom Ojczysty”. Jednym z kolejnych punktów (na wniosek Komisji Finansowej, której jestem przewodniczącym) było rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie przeprowadzenia kontroli pod kątem naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Powód złożenia takiego wniosku i przeprowadzenia kontroli był oczywisty. Jak co roku Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie (RIO) jako organ nadrzędny oceniła sprawozdanie z wykonania powiatowego budżetu za rok ubiegły. Jednak w roku bieżącym RIO zwróciło uwagę na pewne wydatki poczynione przez starostwo, które wskazywały na możliwość naruszenia dyscypliny finansów publicznych – czyli bardzo poważne naruszenie prawa. Otóż Starostwo dokonało wydatków oraz zaciągnęło zobowiązania, których łączna kwota przekroczyła dopuszczalny plan wydatków.
Regionalna Izba Obrachunkowa, w celu pełnego wyjaśnienia sytuacji poleciła przeprowadzenie analizy dokumentów źródłowych znajdujących się w Starostwie Powiatu Wołomińskiego. Niestety nikt takiej kontroli wewnętrznej nie przeprowadził – bo i po co?! Jako Komisja Finansowa, próbowaliśmy dociec prawdy – niestety bezskutecznie. Możliwości kontrolne komisji były ograniczone. Zwróciliśmy się do starosty z zapytaniem o przedmiotowe wyjaśnienia, które pomogłoby rozstrzygnąć wątpliwości nasze i RIO. Niestety uzyskana odpowiedź była lakoniczna i nic nie wyjaśniała, powtarzała jedynie informacje, które każdy z nas już posiadał. Cała sprawa kilkukrotnie była omawiana na posiedzeniu Komisji Finansowej Rady Powiatu Wołomińskiego a skutkiem tych dyskusji został stworzony odpowiedni projekt uchwały.
Projekt przewidywał, że komisja rewizyjna mająca odpowiednie uprawnienia zajmie się kontrolą oraz przedstawi stosowne sprawozdanie Radzie Powiatu. Uchwała była więc kolejną próbą na rozwiązanie tego problemu. Niestety, po raz kolejny okazało się, że „grupa rządząca” pokazała swoją siłę i projekt obalono.
Robert Perkowski – Radny Powiatowy
www.robertperkowski.pl

02. Długi cień

Z dnia: 28 października 2005, 1 komentarz

Edward M.Urbanowski

Wyciąłem w ogródku starą jabłoń która utrudniała mi wjazd do garażu. Straszna to praca. Dobrze, że sąsiad miał piłę do ścinania drzew i zechciał pomóc. Była to trzecia, ostatnia jabłonka, którą bez żalu, usunąłem z działki. Zostawiłem orzecha włoskiego i kilka iglaków. Dosadziłem sosenkę i parę ozdobnych krzewów. Zmienia się wygląd i charakter mojego ogródka. Kilka lat temu, nie wyobrażałem sobie jesieni bez zbierania i gromadzenia jabłek, owoców i warzyw na zimę. Dzisiaj wolę pójść na targowisko miejskie i kupić dokładnie tyle, ile mi ich będzie potrzeba na najbliższy tydzień.
Zakończyła się batalia wyborcza. Prezydentem Polski został wybrany Lech Kaczyński. To trzecie już, kolejne zwycięstwo wyborcze Prawa i Sprawiedliwości, po wcześniej wygranych wyborach do Sejmu i do Senatu. Mimo to sądzę, że jest to pozorny sukces tej partii, gdyż nie uzyskała wystarczającego poparcia w wyborach sejmowych, by samodzielnie sprawować władzę i ponosić za nią pełną odpowiedzialność. Bez wątpienia, jest to osobisty sukces braci Kaczyńskich. I tylko tyle, bo przecież nasza przyszłość – ta lepsza, piękniejsza – w dużej mierze zależeć będzie od koalicjantów i sojuszników zwycięskiego ugrupowania. Tych dużych, znanych, jak chociażby Platforma Obywatelska i tych pomniejszych, skrytych w cieniu tych pierwszych.
Przedsmak tego, co może nas czekać, i chyba zaskoczyć, mieliśmy w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej na naszym powiatowym podwórku. Otóż został opublikowany „List otwarty do mieszkańców Powiatu Wołomińskiego” znanych i szanowanych w powiecie – i nie tylko – osób, zachęcający do głosowania na Lecha Kaczyńskiego. Nie byłoby w tym fakcie nic dziwnego, bo jest to jeden ze znanych sposobów prowadzenia kampanii wyborczej, gdyby nie istotny szczegół różniący ten list poparcia od innych, mu podobnych. Wśród sygnatariuszy zbrakło bowiem kilku osób, które były jednoznacznie kojarzone z Prawem i Sprawiedliwością braci Kaczyńskich. Wyglądało to tak, że ci nieliczni, co od lat pracowali nad popularyzacją programu partii, zostali nagle zasłonięci przez tłum wielbicieli i wyznawców idei bezwzględnego stosowania na co dzień prawa i sprawiedliwości.
Taka bardzo swojska, emocjonalna reakcja czcigodnych obywateli by znaleźć się w pierwszym szeregu, nie zaskoczyła mnie. Tak to już jest w dniach historycznych przełomów. Na scenie zawsze jest tłok! Ważne, by o tym pamiętać. By nie było wątpliwości, uważam, że osoby podpisane pod listem, kierowały się – wyłącznie – najlepiej przez siebie rozumianym dobrem kraju.
Kim PiS chce zrealizować swój program wyborczy? Pewne jest, że potrzebni są wykwalifikowani urzędnicy a nie politycy. Przykład kilku odrzuconych przez Brukselę dokumentów finansowych, bo źle przygotowanych w urzędzie prezydenta Warszawy, mam nadzieję, że uświadomił decydentom PiS-u, jak ważne są merytorycznie przygotowane kadry. Tylko gdzież mają je znaleźć?
Wycięcie kilku jabłoni w moim ogródku było konieczne. Musiałem stworzyć miejsce na nowe krzewy. Zrozumiałem wreszcie, że stara jabłoń bardzo rzadko ma słodki owoc, a na pewno, daje bardzo długi cień.

02. Jeszcze Polska nie zginęła …

Z dnia: 28 października 2005, 8 komentarzy

Polacy wybrali prawo i porządek oraz prezydenta który je zagwarantuje – tak wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Polski komentuje hiszpański dziennik Coliere dela Sera. I tak w zasadzie można byłoby podsumować wybory prezydenckie, gdyby nie kilka wydarzeń z ostatnich godzin kampanii prezydenckiej.

Stawką tych wyborów był najwyższy urząd w państwie, toteż środki i metody walki były często brudne. Poczuliśmy się jak w czasach propagandy PRL-u. Szczytem arogancji niech będzie to, że widzów straszono elektoratem kościelnym, ojcem Rydzykiem, Andrzejem Lepperem i innymi osobami nazywając ich tzw. Polską B która wygra z inteligentną i wykształconą Polską A. To właśnie w tej kampanii dowiedzieliśmy się, że bycie w Wehrmachcie lub podpisanie listy narodowościowej było w latach okupacji sprawą normalną. By upokorzyć Lecha Kaczyńskiego w jego mieście, Warszawie, pani Hanna Gronkiewicz – Walc urządziła konferencje prasową w hospicjum opowiadając nieprawdziwe historie. Podczas telewizyjnej debaty prezydenckiej atutem w walce stały się wycinki z gazet zachodnich przyniesione przez kandydata PO piszące o zagrożeniu demokracji przez Lecha Kaczyńskiego. Podobnie pan Tusk zachował się udzielając odpowiedzi w sprawie tzw. „gaz rury”. Na pytanie jakie jest jego stanowisko w tej sprawie odpowiedział, że będzie ono takie same jak Unii Europejskiej. To tylko niektóre fakty, które – moim zdaniem – przesądziły o porażce Donalda Tuska w walce o fotel prezydencki. Dodać do tego trzeba jego arogancję, napastliwość i brak szacunku dla przeciwnika.
Końcówka kampanii należała do Lecha Kaczyńskiego. Należy tu wspomnieć wsparcie Andrzeja Leppera, Radia Maryja, Nowego Dziennika i wielu znanych osobistości świata kultury, sportu i polityki. Efekt piorunujący. Polacy odrobili lekcję z historii i patriotyzmu. Troska o Polskę i jej przyszłość, szkoda, że po śmierci wielkiego Jana Pawła II, okazała się faktem. Nagłe otrząśnięcie się elektoratu i imponująca wygrana Lecha Kaczyńskiego. Tak rozpoczęła się IV Rzeczpospolita.
Kazimierz A. Zych

03. Okrutny koniec bezmyśnej zabawy

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

Jakiś czas temu czytałam na łamach ŻPW artykuł o ludziach strzelajacych bezmyślnie z wiatrówek Przez takie bezmyślne zabawy od wielu miesięcy cierpi mój pies Gizmo.

Gizmo był jednym z bezdomnych psów mieszkających w Tłuszczu. Znałam go, bo dokarmiała go moja siostra. Mały, przesympatyczny piesek, który kiedy się cieszył, stawał na tylnych łapkach.
Właśnie w takiej pozycji został dwukrotnie postrzelony w tylną łapkę. Historia jest straszna, ale opowiem ja ze szczegółami, żeby uświadomić, jakiego cierpienia przysporzyły mu ludzka głupota i okrucieństwo. W maju zeszłego roku, kiedy byłam u rodziców znalazłyśmy z siostrą Gizma, który miał bardzo spuchnięta łapkę, ledwo chodził, był bardzo chory. Wzięłyśmy go pod nasze drzwi na noc. Rano znosiłam go na dwór po schodach, wtedy dostał krwotoku. Od drugiego piętra do parteru cale schody były zakrwawione. W dodatku była niedziela i znalezienie weterynarza graniczyło z cudem. Przyjechał mój mąż i zabraliśmy go do lecznicy w Warszawie. Tam leżał tydzień. Rana została zaleczona, ale nie można było wyjąć śrutu, ponieważ tkwił w wiązce nerwowo-naczyniowej. Wiadomo było, że zacznie się przemieszczać i pies przejdzie całą traumę jeszcze raz. Pierwsza choroba trwała ok. 2 miesięcy.
Przez rok Gizmo był zdrowy i szczęśliwy, mimo, że nie używał nogi. Codziennie ćwiczyliśmy z nim „rowerek”, ale nie używał nogi, bo go bolała. Mój pies ma wrodzony talent do wzbudzania sympatii, dlatego szybko zaprzyjaźnił się z naszymi sąsiadami, codziennie w każdym okolicznym sklepie dostaje kiełbaskę. Kiedy po roku Gizmo znów zachorował, cała okolica kibicowała mu w walce o życie.
Śrut zaczął się przemieszczać, wyszedł z tętnicy i zaczął się trwający dwa miesiące wylew krwi pod skórę. Tu zawinił również weterynarz, który nie miał pojęcia co robić, ale nie przyznał się do tego. O weterynarzu nie będę pisała więcej… nie pójdę też do niego nawet zaszczepić psa.
W końcu Gizmo trafił do lecznicy na ul. Niepodległości, gdzie spędził trzy tygodnie. Dwa razy miał przetaczaną krew, jeden krwotok zewnętrzny, długotrwały wewnętrzny, trzy operacje… skończyło się amputacją nogi.
Dzięki pomocy dobrych ludzi udało się nam zebrać 3,5 tysiąca złotych na uratowanie psa. Teraz znów jest szczęśliwy i wesoły, trochę tylko za bardzo rozpieszczony, ale trudno takiemu weteranowi odmówić czegokolwiek. Mam prośbę do wszystkich, którzy czytają ten tekst: jeśli zobaczycie kogoś z wiatrówką, zareagujcie, pokażcie zdjęcia mojego psa, może jeden na tysiąc zastanowi się, z jakim cierpieniem wiąże się jego głupia, okrutna zabawa.
Anna Rostkowska.

03. Policjanci z Łotwy w Wołominie

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

44-osobowa delegacja Policji łotewskiej gościła 19 października w Wołominie. Goście przyjechali na zaproszenie Stołecznej Grupy IPA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Policjantów), mającego zapewnić wymianę doświadczeń między policjantami z całego świata.
Wśród gości z Rygi na Łotwie byli przedstawiciele wszystkich rodzajów służb od kryminalnych, poprzez wspomagającą, do prewencyjnej. Co ciekawe, wśród nich prawie połowa to kobiety-policjantki. Łotyszy powitał mł.insp. Jan Gral, Komendant Powiatowy Policji w Wołominie.
Duże zainteresowanie wśród łotewskich policjantów wzbudziło Policyjne Centrum Do walki z Przemocą w Rodzinie i „niebieski pokój”, pełen małych kolorowych mebelków i zabawek, w którym goście chętnie robili sobie pamiątkowe fotografie. Jak mówili, być może ten pomysł zostanie wykorzystany w ich łotewskich jednostkach Policji.
Zaciekawienie wzbudził też policyjny „areszt” i nowoczesne sposoby zapewnienia bezpieczeństwa i stałego monitoringu zatrzymanych.
Po wizycie w komendzie przyszedł czas na zwiedzanie najatrakcyjniejszych historycznie miejsc naszego powiatu: kościoła w Kobyłce oraz cmentarzy w Ossowie i Radzyminie. tur 
 

 

03. Za kratki za gołębia

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

05. Maćkowy zawitał na Praską

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

05. Mecz CARITAS POLSKA a TVP

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

05. Rzecznik Konsumentów

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

06. Radzymin nie zwalnia tempa

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

06. Samorząd z zasadami

Z dnia: 28 października 2005, 6 komentarzy

07. Azbest w Wołominie

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

07. Dzień otwarty w sortowni

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

08. Nierządnica

Z dnia: 28 października 2005, 8 komentarzy

08. Polska. Biało-czerwoni

Z dnia: 28 października 2005, 1 komentarz

09. Mądrość buduje państwo

Z dnia: 28 października 2005, 1 komentarz

09. Pogoda dla bogaczy

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

10. Festiwal rzutów karnych

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

10. Piłka to moje życie

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy

10. Remis Huraganu w Żurominie

Z dnia: 28 października 2005, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

8 lutego 2012

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

9 stycznia 2012

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

30 grudnia 2011

Siłacze w Kobyłce

Siłacze w Kobyłce

30 grudnia 2011

Karate Kyokushin i duch walki

Karate Kyokushin i duch walki

30 grudnia 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

30 grudnia 2011

Choinka z Burmistrzem Wołomina

Choinka z Burmistrzem Wołomina

25 grudnia 2011

więcej filmów