Z dnia: 1 marca 2006, 24 komentarzy
Edward M. Urbanowski
Koty już miauczą nocami. Marzec, ale zimno i śniegu coraz więcej. Gdyby nie dłuższy dzień to pomyślałbym, że wiosny w tym roku nie będzie. Brakuje już tego ciepłego, rozleniwiającego mnie, wiosennego słoneczka. Tylko ptakom w ogrodzie jest to chyba obojętne, bo wczesnym rankiem, jak co roku o tej porze, wyśpiewują swoje trele. Nawet zimowa olimpiada nie zakłóciła im tego zwyczaju. To chyba dobrze, bo oglądając wystąpienie „ministra sportu” z rządu cieni kierowanego przez posła Rokitę nie mogłem pojąć, dlaczego „ten ktoś” krytykując nasze skromne osiągnięcia sportowe tak bardzo z tego smutnego faktu się cieszył. Zbyt zależało mu, by udowodnić tezę, że czym gorzej się dzieje w polskim sporcie tym jest lepiej, oczywiście, dla „pana ministra” i ugrupowania z którego się wywodzi, czyli PO. Od tej chwili cieszę się każdego ranka, że ptaki są mądrzejsze od tegoż „ministra” i robią swoje, nie zważając na śnieg i mróz.
Za kilka miesięcy wybory samorządowe. Po naszych gminach zaczęły już krążyć ekipy propagandowe głośno krytykujące poczynania konkurencji i obiecujące, o ile będą sprawować władzę, złote góry każdemu, kto ich wesprze. Obserwuję te działania. Naturalnie, mam już swoje sympatie jak i wyraźnie określone antypatie. Podział jest tu prosty i czytelny. Cenię ludzi sukcesu a trzymam się z daleka od nieudaczników. W końcu to chodzi o moje pieniądze.
W ubiegłym tygodniu, jak wieść niesie, a Wieści nie poinformowały, w Miejskim Domu Kultury w Wołominie spotkali się członkowie i sympatycy Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy Pani Henryki Żabik. O czym rozmawiali? To oczywiste, o moich pieniądzach! Czyli jak wygrać wybory i zarządzać miejską kasą. Ponoć wskazany już został kandydat tego ugrupowania na burmistrza. Zabrakło w tym wszystkim tylko jednego, a przynajmniej ja o tym nic nie wiem, argumentów przemawiających za tą formacją polityczną. Zamiana jednego burmistrza na innego, tylko dlatego by był ruch na stanowiskach, to zbyt kosztowne przedsięwzięcie, nie tylko dla Wołomina.
To dopiero początek wielkiego wyścigu. Już wiem, że na starcie stanie wielu zawodników. Rzecz jednak w tym, by zabiegając o naszą przychylność, przedstawiano nam rozsądne programy inwestycyjne. To powinno być patrzenie w przód, kreślenie śmiałych wizji a nie, jak to zrobił „pan minister”, tylko pokazywanie błędów poprzedników. Jak było do przewidzenia, ten aspirujący do teki ministra „jegomość” skompromitował się. Bo gdy jeszcze mówił na konferencji prasowej o polskiej klęsce na olimpiadzie, w tym momencie Justyna Kowalczyk zdobywała medal. A potem był następny medal i kilka punktowanych miejsc. Podsumowując, był to najlepszy polski występ w historii naszych zmagań na zimowych olimpiadach.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Pani Henryka Żabik jest chyba zbyt niecierpliwa. Czyżby liczyła na jakieś lukratywne stanowisko w magistracie?
Z dnia: 1 marca 2006, 62 komentarzy
- Czy radny Królak (RSP), ma moralne prawo brać udział w nielicznych sesjach Rady i Posiedzeniach Komisji Samorządu w sytuacji, kiedy prawdopodobnie utracił stałą więź z mieszkańcami Gminy Wołomin? – pytał podczas ostatniego posiedzenia Rady Gminy Wołomin radny SKW Marek Stroczkowski, również radny (SKW).
Paweł Królak jest radnym Gminy Wołomin z ramienia RSP, klubu radnych, będących w opozycji do urzędującego burmistrza Wołomina Jerzego Mikulskiego (SKW). Od początku kadencji pojawia się na sesjach rady jak i na posiedzeniach jedynej komisji której jest członkiem, sporadycznie. O tym, czy nie powinien zrezygnować z pełnienia mandatu radnego, mówi się w kuluarach od dość dawna. Paweł Królak od wielu miesięcy zawodowo pracuje na Wybrzeżu.
Podczas ostatniej sesji radny Marek Stroczkowski podsumowując aktywność kolegi radnego doliczył się: – 14 nieobecności na 22 komisje w 2003 roku; 9 nieobecności na 14 posiedzeń komisji w roku 2004; 18 nieobecności na 21 posiedzeń komisji w roku ubiegłym. W tym roku radny Królak był nieobecny na wszystkich 4 posiedzeniach komisji. Radny Paweł Królak jest członkiem jednej komisji „Komisji Samorządu i Zadań Własnych” Gminy Wołomin. Na 61 posiedzeń jakie komisja odbyła do tej pory od początku 2003 roku uczestniczył jedynie w 16 posiedzeniach, pozostałe 45 opuścił. Zdaniem radnego Marka Stroczkowskiego, Zygmunt Nieznański, przewodniczący wołomińskiej rady powinien coś z tym problemem zrobić, tym bardziej, że radny Królak nie uczestniczył ostatnio w trzech kolejnych posiedzeniach Rady Gminy Wołomin.
Na dzień dzisiejszy Zygmunt Nieznański, przewodniczący Rady Gminy Wołomin, nie ustosunkował się do postawionych przez radnego Stroczkowskiego pytań.
Teresa Urbanowska
Paweł Królak Radny Miasta i Gminy Wołomina
Radny Stroczkowski domaga się od Przewodniczącego Rady odpowiedzi na następujące pytania dotyczące sprowowania mandatu radnego Pawła Królaka:
1) Na jaki adres kierowana jest do radnego Królaka korespondencja?
2) Od kiedy i na czyją prośbę?
3) Czy Pan Przewodniczący wiedział, gdzie wysyłana była korespondencja do radnego Królaka?
4) Które nieobecności zgodnie z par. 55 ust. 4 Statutu Gminy Wołomin radny Królak usprawiedliwił na piśmie na ręce Przewodniczącego Rady lub Przewodniczącego Komisji?
5) Czy brak pisemnego usprawiedliwienia nieobecności radnego Królaka na sesjach Rady Miejskiej i Komisji Samorządu i Zadań Własnych nie stanowiło podstawy, zgodnie z par. 56 Statutu Gminy Wołomin do wystąpienia przez Przewodniczącego do Rady z wnioskiem o udzielenie radnemu upomnienia z uwagi na notoryczne uchylanie się od wykonywania obowiązków?
6) Czy Rada Miejska w Wołominie celowo zaniechała podjęcia tematu wygaśnięcia mandatu radnego Królaka, mimo posiadania wiadomości o jego czynnej pracy na stanowisku z-cy dyrektora Oddziału Okręgowego PZU w Gdańsku? Trudno bowiem sprawować mandat radnego Gminy Wołomin, pracując zawodowo na stanowisku z-cy dyrektora Oddziału Okręgowego PZU w Gdańsku i mieszkając tam z rodziną. Wydaje się, że praca ta jest wyjątkowo odpowiedzialna, czasochłonna, bowiem jak wynika z oświadczenia majątkowego radnego opublikowanego w Biuletynie Informacji Publicznej, wynagrodzenia radnego Królaka osiągnięte w roku 2004 wyniosło 212.733 zł (ok. 18000 zł miesięcznie) co stanowi prawie 200% wynagrodzenia Burmistrza Wołomina.
Z dnia: 1 marca 2006, brak komentarzy
Szósta edycja rankingu, przygotowywanego przez „Puls Biznesu” i międzynarodową wywiadownię gospodarczą Coface Intercredit Poland. W tym roku na liście znalazło się 7 przedsiębiorstw z terenu gminy Wołomin.
Rokrocznie kryteria doboru firm do rankingu są takie same. Podstawowe znaczenie ma szybki i stały rozwój w kolejnych 3 latach, ale szczególnie ważną cechą jest wiarygodność biznesowa i przejrzystość notowanych firm.
Z wołomińskich firm na liście tej znalazły się: KARTPOL, DJ CHEM CHEMIKALS POLAND, Sobsmak, ALBUD, Lider ARTUR, Makarony Świderski, Huta Szkła Wołomin. Część z firm znalazło się na liście nie po raz pierwszy.
Fakt ten odnotowały władze gminy Wołomin. Podczas dorocznego dobroczynnego Balu Klubu Biznesu,Jerzy Mikulski, burmistrz Wołomina z radnym Andrzejem Lipą, umieszczonym w rankingu firmom, wręczyli okolicznościowe gratulacje. – Mam nadzieję, że co roku będzie na tej liście przynajmniej tyle samo firm, co w ostatniej edycji rankingu – mówił burmistrz dziękując przedsiębiorcom za wzorcowe prowadzenie działalności gospodarczej.
Nie były to jedyne dowody uznania jakie przekazano tego wieczoru. Sami biznesmeni co roku wyróżniają tych spośród siebie, którzy w sposób szczególny w minionym roku zaznaczyli swoją obecność w lokalnym środowisku. Tym razem doceniono działalność proekologiczną: Huty Szkła Wołomin i Sobsmaku oraz działania na rzecz poprawy wyglądu miasta Wołomina przez firmę BJM. Prezesi wyróżnionych firm z rąk Szczepana Kwiatka otrzymali okolicznościowe statuetki „Kryształy 2006”.
Teresa Urbanowska
Z dnia: 1 marca 2006, 1 komentarz
16.8 mln zł dofinansowania na inwestycję proekologiczną, ze środków unijnych pozyskała wołomińska Huta Szkła. Za tę kwotę w zakładzie zmodernizowana zostanie linia produkcyjna. Inwestycja zapewni nowe miejsca pracy dla ponad 60 osób.
Przygotowania do wdrożenia nowej technologii w Hucie Szkła Wołomin trwają od dawna. Czasu jest niewiele a pracy dużo. Dlatego też ważna jest koordynacja działań przedsiębiorców z planami samorzadu lokalnego. Anna i Janusz Michnowie opowiadali o swoich planach w grudniu ubiegłego roku, podczas wołomińskiego Spaceru z Syrenką
Program pod nazwą „Wdrożenie nowoczesnej ekologicznej technologii do produkcji wyrobów ze szkła (żaroodpornego) termisil” uzyskał akceptację komisji oceniającej. Huta Szkła Wołomin znalazła się wśród 19 firm, które dofinansowanie otrzymały spośród 300 ubiegających się o środki unijne z Ministerstwa Gospodarki.
Umowa pomiędzy Anną i Januszem Michna (zarządem Huty Szkła w Wołominie) a Ministrem Gospodarki, podpisana została w tym roku – 8 lutego. Przedsiębiorstwo za pozyskane środki zobowiązane jest do wdrożenia nowej linii technologicznej do produkcji szkła żaroodpornego w ciągu roku. Czasu jest więc niewiele a pracy do wykonania ogrom. I tu niezbędna jest ścisła współpraca z samorządem lokalnym. Od wspólnych działań zależy w dużym stopniu powodzenie przedsięwzięcia.- Władze miasta obiecały nam daleko idącą pomoc w zakresie niezbędnych decyzji administracyjnych – mówi Janusz Michna.
Zarząd Huty planuje wdrożyć technologię wysoce ekologiczną bo bez emisji gazów do atmosfery. Z terenu Huty Szkła w Wołominie znikną wszystkie kominy. – Będzie to również technologia energooszczędna, która w sposób efektywniejszy niż do tej pory będzie wykorzystywała źródła energii – mówią zgodnie Anna i Janusz Michnowie. Przedsiębiorcy zapewniają również, że wdrożona technologia będzie najnowocześniejszą z możliwych na świecie. Wdrożenie tej technologii pociągnie za sobą wzrost produkcji w naszym zakładzie, poprawi się jej jakość, zwiększą się możliwości wprowadzania nowych asortymentów – podkreśla Janusz Michna.
Działania przedsiębiorców spowodują również powstanie około 60 nowych miejsc pracy.
Teresa Urbanowska
Z dnia: 1 marca 2006, 6 komentarzy
Alina Piątkowska, Radosław Tomczak i Paweł Kocik to trójka uczniów III LO w Wołominie, którzy pod okiem profesor Janiny Kiliańskiej uczestniczyli w Konkursie Europejskim Dariusza Rosatiego. Wołominiacy uplasowali się na IV miejscu
- Chciałbym pogratulować Pawłowi, Radkowi i Alinie sukcesu w moim konkursie. Osiągnęli bardzo dobry wynik – powiedział podczas spotkania w III LO w Wołominie Dariusz Rosati, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Udział wołomińskiej młodzieży w konkursie, jak też osiągnięty przez zespół wynik stały się powodem odwiedzin deputowanego w szkole. Korzystając z obecności niecodziennego gościa licealiści zaprezentowali wyniki przeprowadzonej na terenie szkoły sondy. Dotyczyła ona obecności Polski w Unii Europejskiej oraz plusów i minusów tej przynależności.
- Jestem pod wrażeniem trafności ocen wynikających z waszej ankiety. Faktycznie jest tak, że UE to przede wszystkim szansa na rozwój. Przynależność Polski do struktur unijnych stwarza nowe możliwości nauki, pracy czy prowadzenia biznesu. Jeśli ktoś chce tylko z tego korzystać, to ma możliwości – opowiadał gość wołomińskiego liceum.
Zdaniem Rosatiego młodzież trafnie zauważyła, że środki unijne są trudno dostępne. – Faktycznie dostęp do nich bywa ograniczony. Podjęliśmy jednak działania, by uprościć procedury pozyskiwania unijnych pieniędzy. Będzie łatwiej, ponieważ nasi przedsiębiorcy już się nauczą jak wypełniać wnioski – mówił.
Gość zachęcał również młodzież do nauki. – O sukcesie kraju decyduje wykształcone społeczeństwo. W moim odczuciu połączenie możliwości UE ze zdobywaniem edukacji to recepta na sukces. Podsumowując – cieszę się, że ta sala jest taka pełna. To świadczy dobrze o was. Wiem, że program pani profesor Kiliańskiej jest bardzo bogaty i obejmuje dużą grupę uczniów. Namawiam więc Was do dalszego uczestnictwa w moich konkursach. Obiecuję, że nagrody będą jeszcze cenniejsze – zachęcał zebranych.
W spotkaniu uczestniczył również Jerzy Mikulski, burmistrz Wołomina, który przedstawił informację na temat pozyskiwania pieniędzy przez Gminę Wołomin i tego na jakie cele fundusze będą wykorzystane. – Mam tu przed sobą decyzję Komisji Europejskiej z 13 grudnia 2005 roku mówiącej o tym, że projekt „Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na obrzarze aglomeracji Wołomin – Kobyłka” zyskał pozytywną opinię. Jest to jeden z 21 projektów, zatwierdzonych jako pierwsze. I tu również potwierdziły się wasze obserwacje na temat trudności unijnej procedury. Prace nad wnioskiem rozpoczęły się wiosną 2003 roku a decyzja Komisji Europejskiej zapadła w połowie grudnia 2005 roku – opowiadał burmistrz.
Na koniec spotkania młodzież zasypała parlamentarzystę licznymi pytaniami na tematy unijne i możliwości jakie stwarza nam członkowstwo.
Teresa Urbanowska