Z dnia: 14 kwietnia 2006, 70 komentarzy
Rozmowa z Jerzym Mikulskim, burmistrzem Wołomina, laureatem wyróżnienia „Najwartościowsze Wydarzenie 2005 roku” przyznanego przez Kapitułę Wyróżnienia – za pozyskanie dużych środków z funduszy europejskich (Funduszu Spójności) na rozbudowę i modernizację sieci wodno-kanalizacyjnej wraz z oczyszczalnią ścieków Krym.
- W grudniu ubiegłego roku przygotowywany przez Wołomin i Kobyłkę projekt otrzymał akceptację Komisji Europejskiej. Minęło kilka miesięcy, coraz częściej padają pytania: – Kiedy wreszcie zaczniecie realizację tego projektu?
- Pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć. Harmonogram precyzuje terminy i procedury, które muszą być zachowane. Specyfika naszego projektu jest unikalna, przez fakt, że z jednej strony podmiotem jest Spółka Prawa Handlowegojakim jest Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, działająca na rzecz i w imieniu Gminy Wołomin, zaś z drugiej jednostka samorządowa jaką jest Gmina Kobyłka. Gmina Wołomin jest inicjatorem i koordynatorem całego przedsięwzięcia, które rozpoczęliśmy na podstawie podjętej w formie uchwały Rady Gminy decyzji.
- Dlaczego tak? Czy nie prościej byłoby, aby to obie gminy realizowały tę inwestycję?
Nie, nie byłoby prościej. To jest celowa decyzja podjęta po długiej analizie i dyskusjach. Dobra sytuacja finansowo-organizacyjna PWiK, pozwala przedsiębiorstwu na samodzielne przyjęcie zadania tak dużej skali i jego finansowania. Podjęcie decyzji, by to PWiK było inwestorem w tym zadaniu było ważną decyzją. Dzięki temu z inicjatywy Gminy mogliśmy poszerzyć zakres działania w ramach planowanego projektu o włączenie do realizacji tak potrzebnej w Wołominie kanalizacji deszczowej. Tym samym inwestycja nie obciąża budżetu gminy, co stwarza możliwość po wybudowaniu w danym obszarze sieci pełnego uzbrojenia terenu na utwardzenie nawierzchni dróg – gmina może na ten cel przeznaczyć większe środki, właśnie z budżetu Gminy lub innych zewnętrznych źródeł dofinansowania.
- Kiedy jednak efekty tej całej pracy zaczną być widoczne?
- Jak już na wstępie wspomniałem procedury Funduszy Europejskich są bardzo złożone. Przypomnę może, że przygotowania do Funduszu Spójności zaczęliśmy wiosną 2003 roku a ostateczną, pozytywną dla nas, decyzję podjęto 13 grudnia 2005 roku. Pewnych działań nie da się ominąć ani przeskoczyć. Byśmy otrzymali zwrot zainwestowanych w zadanie środków musimy przestrzegać tych procedur bardzo ściśle. Obecnie w Wołominie jesteśmy na etapie prac przygotowawczych dokumentów do ostatecznych rozstrzygnięć przetargowych i wykonawczych. W fazie końcowej jest uzgodnienie ostatecznego tekstu umowy finansowej. Stronami tej umowy są: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i realizatorzy projektu czyli: PWiK sp. z. o. o. w Wołominie i Gmina Miejska Kobyłka. Umowa ta ściśle określa zasady finansowania projektu. Na dzień dzisiejszy została uzgodniona i pozytywnie zaopiniowana przez Ministerstwo Środowiska i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) na pełnienie roli Inżyniera Kontraktu. W dniu 7 kwietnia zostało zamieszczone w Dzienniku Zamówień UE ogłoszenie o tym przetargu. Termin otwarcia ofert jest zaplanowany na 5 czerwca 2006 roku.
Równolegle na ostatnim etapie uzgodnień jest SIWZ na pełnienie funkcji podmiotu Odpowiedzialnego za Koordynację Projektu (POK). Planowany termin ogłoszenia jest do końca kwietnia.
Wybrany w przetargu Inżynier Kontraktu (firma) ma w zakresie obowiązków przygotowanie w ciągu 8 tygodni SIWZ na roboty, czyli zaprojektowanie, wybudowanie oczyszczalni ścieków oraz zaprojektowanie i wybudowanie sieci wodno-kanalizacyjnej. Jak z tego wynika pierwsze roboty w terenie, biorąc pod uwagę obowiązujące procedury przetargowe, rozpoczną się wiosną 2007 roku.
- Z tego można wysnuć jeden wniosek, nie bardzo korzystny dla Pana w obliczu nadchodzących wyborów, że pracował Pan na sukces przyszłej kadencji, na sukces przyszłego burmistrza, nie na swój…
- Nie pracowałem na sukces burmistrza jednego czy drugiego, jak też jednej czy drugiej kadencji. Pracowałem na sukces Mieszkańców Wołomina.
Rozmawiała Teresa Urbanowska
Z dnia: 14 kwietnia 2006, 3 komentarzy
Edward M. Urbanowski
Mamy już za sobą pierwszą wiosenną burzę. Kilka grzmotów i trochę deszczu. Ale to wystarczy, bym mógł już oficjalnie potwierdzić fakt nadejścia wiosny w powiecie wołomińskim. Na słoneczko to jeszcze sobie poczekamy! Wracając we wtorek z Warszawy zostawiłem w autobusie parasolkę, a to jak wszyscy wiedzą, jest sygnałem, że w najbliższych dniach będzie padało. Jestem odrobinę przesądny, więc jeszcze tego samego dnia kupiłem nową parasolkę.
Rządzący w kraju politycy chcą nam, zamiast pieniędzy i nowych miejsc pracy, ofiarować na święta nową koalicję. Będzie nas to wszystkich drogo kosztowało, bo to tak zawsze bywa, że za nową umową koalicyjną stoją duże pieniądze. A im lichszy jest partner, tym wyżej się ceni! Zapewne i tym razem będzie tak samo. Nowe miliardowe kredyty, by kilku dobrze opłacanych gości mogło sobie bezstresowo porządzić. Dla mnie, kto rządzi, a jest wyłoniony w demokratycznych wyborach, nie ma większego znaczenia, ważne jest tylko to, bym pracując, miał za co opłacić wszystkie rachunki. A jak na razie, rządzące dzisiaj ugrupowanie podnosi tylko akcyzy i ceny na nośniki energii, nic w zamian mi nie dając. Tym samym, bardzo skutecznie, pomniejszono moje realne dochody. Ta polityka może jest zgodna z prawem, ale na pewno nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Tu nie pomoże nowa parasolka, będzie mi się dalej lało za kołnierz.
W stolicy powiatu są już wysprzątane ulice, a na skwerkach zazieleniła się trawa. Tylko na Placu 3-go maja mały bałagan. Ruszyła, warta prawie 300 tysięcy złotych, budowa pomnika i związana z tym przebudowa placu. Szkoda mi tych pieniędzy, bo byłem ostatnio na Sławku, w rejonie wyborczym doktora Romejki i tylko dlatego, że mam sprawny samochód, szczęśliwie wyjechałem z błota na ulicy Batorego. A takich ulic jest na tym osiedlu kilka. Nie mogę pojąć, dlaczego radni tego okręgu wydatkowali setki tysięcy złotych na kolejny pomnik w centrum miasta a nie podjęli walki w radzie miejskiej o przeznaczeniu tych środków na budowę nawierzchni ulic na Sławku! Tu będę odrobinę złośliwy: a może ulice przy których mieszkają ci radni mają już nowe nawierzchnie?
Przed kilkoma dniami przewodnicząca komisji rewizyjnej wołomińskiej rady Pani Henryka Żabik poinformowała w mediach społeczność miasta, że nie jest do kupienia. Nie wiem czemu to oświadczenie miało służyć, bo jak sama Pani radna przyznała, dotychczas nikt jej nie chciał kupić, co oczywiste, bo ja, nawet za darmo, nie chciałbym tej Pani … w radzie miejskiej! Przez trzy lata, przewodnicząc komisji, szukała śladów „najbardziej tajemniczego umorzenia” podatku pewnej firmie, ale jak ktoś policzył, koszty pracy komisji rewizyjnej w tym okresie były większe jak zakwestionowana kwota umorzenia. Dlatego mamy kolejny nowy pomnik, a na ulicy Batorego, nie tylko jest potrzebna parasolka gdy pada deszcz.
Z dnia: 14 kwietnia 2006, brak komentarzy
Dziś Banki Spółdzielcze osiągają znakomite wyniki finansowe. Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie jest w grupie przodujących. W komentarzach ekonomicznych coraz częściej podkreślana jest rola Banków Spółdzielczych jako instytucji lokalnej z założenia bliskiej mieszkańcom regionu.
„Po ożywionej dyskusji nad potrzebą założenia Kasy Rzemieślniczej, na ówczesnymi wielkimi niedomaganiami przeszło 600 ludzi liczącej rzeszy rzemieślniczej; niezorganizowanej i tonącej w lichwie, uchwalono jednogłośnie następujący wniosek: Zebrani w dniu 12 grudnia 1926 r. przedstawiciele rzemiosła, kupiectwa i obywatelstwa w Wołominie; postanawiają założyć własną Kasę Pożyczkowo-Oszczędnościową w celu dźwigania polskiego rzemiosła i w celu obrony swoich gospodarczych interesów.” – czytamy w protokole z Zebrania Założycielskiego. Od wymienionej daty liczy się okres działalności Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie a rok 2006 jest rokiem 80 jubileuszu powstania Banku.
Powstała wówczas Kasa, której zadaniem była ochrona polskiej przedsiębiorczości. Otrzymała nazwę “Kasa Rzemieślnicza z o.o. W Wołominie”.
- Analizując zamierzenia jakie przyświecały założycielom w 1926 roku, dochodzimy do wniosku, że cele, którymi kierowano się wówczas są do dziś aktualne – podkreśla przy wszelkich okazjach Jan Bajno wieloletni prezes Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie.
- W świetle rozpowszechniającej się globalizacji oraz w dobie przekazania większości polskich banków we władanie kapitału zagranicznego, idee założycieli naszego banku ponownie nabierają głębokiego sensu. Przychodzący do Polski kapitał zachodni dąży przecież do maksymalizacji własnego zysku, a nie do realizowania interesów polskich przedsiębiorców i polskiego społeczeństwa – uważa Jan Bajno. Banki te nie są również zainteresowane wspieraniem działalności firm, które dotknęły przejściowe niepowodzenia, a zatem nie zapewniają im bezpieczeństwa funkcjonowania.
Dziś Banki Spółdzielcze osiągają znakomite wyniki finansowe. Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie jest w grupie przodujących. W komentarzach ekonomicznych coraz częściej podkreślana jest rola Banków Spółdzielczych jako instytucji lokalnej z założenia bliskiej mieszkańcom regionu. – To właśnie Bank Spółdzielczy jest naturalnym sprzymierzeńcem oraz partnerem samorządów gminnych i powiatowych, jak również miejscowych przedsiębiorstw i ludności w realizacji przedsięwzięć gospodarczych oraz w zakresie gospodarowania zgromadzonymi przez nich środkami finansowymi – uważa nasz rozmówca. Pomoc potrzebującym oraz realizowanie grupowych lokalnych celów jest jedną z cech działalności Banku Spółdzielczego. Nasz bank rocznie przeznacza na ten cel ok. 300.000 zł
Zgodnie z tą zasadą Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie angażuje część wypracowanych środków w rozwój lokalnych instytucji: szkół, policji, miejskich domów kultury, szpitala powiatowego, Szpitala Psychiatrycznego w Drewnicy, Zespołu Szkół Specjalnych. Sponsoruje również działalność artystyczną Bogusława Morki i pary tanecznej Anna Głogowska
i Marcin Wrzesiński.
Obserwując rozwój Spółdzielczego Banku Rzemiosła
i Rolnictwa w Wołominie trudno nie wspomnieć o roli jaką
w tym rozwoju odgrywa osobiście wieloletni Prezes instytucji Jan Bajno. Gdy przed laty w roku 1989 objął stery w SBRzR, była to niewielka instytucja. Pracowało w niej 11 osób. Dziś Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa zatrudnia 193 osoby pracujące w 24 placówkach na terenie Warszawy i północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Przez te 17 lat suma bilansowa wzrosła 445-krotnie i obecnie znacznie przekroczyła 200 mln. zł.
Teresa Urbanowska
Z dnia: 14 kwietnia 2006, 12 komentarzy
Maciej Urmanowski został wybrany w sobotę 8 kwietnia na funkcję przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Powiatu Wołomińskiego. Nowo wybrany przewodniczący ma za zadanie tworzenie struktur PO w powiecie wołomińskim.
- Na najbliższe 2 – 3 miesiące mam więc co robić. Chcemy by koła naszego ugrupowania powstały w Tłuszczu i w Markach, gdyż mamy już tam swoich członków – mówi. W dalszej kolejności są wybory samorządowe. Nie będę ukrywał, że zamierzam wziąć w nich czynny udział.Zgodnie z deklaracjami Zarządu Regionu PO posiadamy wolną rekę w tworzeniu struktur powiatowych jak też tworzeniu lokalnych koalicji – powiedział w krótkiej rozmowie z nami. Maciej Urmanowski ma 39 lat jest mieszkańcem Wołomina, był radnym w II kadencji w Wołominie
i wiceprzewodniczącym Rady Gminy Wołomin.Po ośmioletniej przerwie chce wrócić do pracy w samorządzie. – Jestem bogatszy w doświadczenie życiowe i zawodowe
i chciałbym tą swoją wiedzę wykorzystać. Na pytanie jakie tematy społeczne są mu najbliższe odpowiada bez namysłu: oświata, bezpieczeństwo i służba zdrowia. tur
Z dnia: 14 kwietnia 2006, 1 komentarz
Wyjątkowo uroczystą oprawę miały obchody z okazji pierwszej rocznicy odsłonięcia Pomnika Katyńsk iego w Wołominie. Ks. Proboszcz Sylwester Sienkiewicz, Przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika, wręczył akt przekazania opieki nad pomnikiem uczniom Zespołu Szkół Nr 3 w Wołominie.
- Wołomin pamięta. Ci, którzy wybudowali pomnik Katyński w Wołominie, rozsławili to miasto na całą Polskę. Chwała im za to. Ja też będę mówił dobrze o Wołominie, gdzie tylko to będzie możliwe – zapewnił ks. Prałat Zdzisław Peszkowski po mszy świętej.
Od odsłonięcia w Wołominie pomnika ku czci mieszkańców naszego powiatu zamordowanych na wschodzie minął rok. W ostatnią niedzielę w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, przy którym pomnik się znajduje, odprawiona została uroczysta msza święta, celebrowana przez ks. Prałata Zdzisława Peszkowskiego. – Wołomin pamięta. Ci, którzy wybudowali pomnik Katyński w Wołominie, rozsławili to miasto na całą Polskę. Chwała im za to. Ja też będę mówił dobrze o Wołominie, gdzie tylko to będzie możliwe – zapewnił ks. Peszkowski po mszy świętej.
Wśród gości przybyłych na uroczystość byli: Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Polski na uchodźstwie, wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Koziej, były minister Obrony Narodowej Romuald Szeremietiew, satyryk Jan Pietrzak, poseł Artur Zawisza i senator Piotr Andrzejewski
Młodym w opiekę
Podczas uroczystości ks. Sylwester Sienkiewicz przekazał uczniom z Zespołu Szkół Nr 3 w Wołominie, pomnik w opiekę. – Nasza szkoła współpracuje z Parafią Matki Boskiej Częstochowskiej od dość dawna. Uczniowie opiekują się zaniedbanymi mogiłami na wołomińskim cmentarzu. Propozycja ks. Sienkiewicza, by młodzież objęła opieką również pomnik, spotkała się z zainteresowaniem samorządu uczniowskiego naszej szkoły. Chodzi tu nie tylko o postawienie świeczki czy sprzątnięcie terenu wokół pomnika – mówi Joanna Pełszyk, dyrektor ZS Nr 3 w Wołominie. – Pomysł polega na tym, by młodzież mając pod opieką pomnik na którego cokole wyrytych jest blisko 50 nazwisk osób zamordowanych w Katyniu, analizowała historię własnego regionu, kraju i Europy. – Będą nad tym tematem pracowali pod okiem jednego z historyków z naszej szkoły – podkreśla dyrektor Pełszyk.
Medale i odznaczenia
Pierwsza rocznica odsłonięcia pomnika Katyńskiego stała się okazją do przyznania wielu odznaczeń i medali. Za wieloletnią działalność patriotyczną i narodową uhonorowano: ks. Prałata Jana Sikorę – Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski; Złotym Krzyżem Zasługi: Jerzego Berezę, Andrzeja Saulewicza i Kazimierza A. Zycha; Srebrne Krzyże Zasługi przyznano: Elżbiecie Kuczko; Janowi Tokarskiemu; Jerzemu Szpańskiemu; Krzysztofowi Plonce oraz Włodziemierzowi Królikowi. Uroczystość zakończyła się apelem poległych i złożeniem kwiatów pod pomnikiem. Teresa Urbanowska