Z dnia: 24 maja 2006, brak komentarzy
Określenie “biznes plan” stało się bardzo popularne, ale ciągle budzi wśród przedsiębiorców, szczególnie małych, odczucia negatywne. Nie widzą oni potrzeby wykonywania tego rodzaju opracowań. Niewielu przedsiębiorców zdaje sobie również sprawę z roli biznes planu w biznesie.
Beata Witkowska
Często biznes plan nazywany jest przez przedsiębiorców “robieniem papierów”, które muszą przedstawiać na żądanie banku udzielającego kredytu lub w celu pozyskania środków finansowych z funduszy Unii Europejskiej. Nawet w opracowaniach zajmujących się tą tematyką często jeszcze pojawia się stwierdzenie, że wykonuje się go na potrzeby bankowej analizy planowanego przedsięwzięcia lub w celu pozyskania potencjalnego partnera finansowego.
Jaka jest rola biznes planu? Przede wszystkim służy on do oceny pomysłu, który ma być realizowany. Najlepiej jest powierzyć opracowanie go niezależnemu, obiektywnemu specjaliście, potrafiącemu dostrzec jego słabe strony, które może przeoczyć autor, zafascynowany własnym projektem. Rola specjalisty sprowadza się w pierwszej fazie do zadawania pozornie prostych pytań, na które niejednokrotnie autor pomysłu nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
Biznes plan jest narzędziem, którym powinien posługiwać się przedsiębiorca począwszy już od etapu planowania przedsięwzięcia, poprzez wszystkie fazy jego realizacji, aż do zakończenia, bądź przekształcenia w inną formę. Narzędzie to podlega ciągłym modyfikacjom, które pojawiają się już po opracowaniu pierwszej wersji. Biznes plan musi być zatem przygotowywany bardzo precyzyjnie, aby można było przy jego pomocy nie tylko ocenić wpływ przypadków na realizację projektu, ale nawet wykorzystać je praktycznie. Jeżeli uda nam się przygotować dobry biznes plan i będziemy się go konsekwentnie trzymać, a w razie konieczności aktualizować i uzupełniać, na pewno uzyskamy pewność, że na drodze biznesu podążamy we właściwym kierunku.
Nasze szkolenie przedstawi krok po kroku zasady konstrukcji biznes planu, jego roli i sposobów aktualizacji. Zapraszamy.
Z dnia: 24 maja 2006, brak komentarzy
Izabela Kieś
W wyniku urazów fizycznych (np. podczas wypadku samochodowego), udarów, chorób układu nerwowego często następuje organiczne uszkodzenie mózgu. To uszkodzenie może obejmować obszary mózgu odpowiedzialne za mowę. Mamy wtedy do czynienia z afazją, czyli upośledzeniem odbioru treści językowych, operowania nimi lub ich wyrażania. Główne objawy afazji:
l trudności ze znalezieniem właściwego słowa, co objawia się zamianą słowa na inne, nieadekwatnym użyciem słowa, stosowaniem omówień,
l zaburzenia artykulacji – artykulacja niewyraźna,
cicha, z wysiłkiem, deformacji głosek
l zaburzenia rozumienia wypowiedzi językowych
(słów, zdań, dłuższych wypowiedzi)
l agramatyzmy (tworzenie niepoprawnych form
gramatycznych)
l parafrazje, czyli zniekształcenia słowa (zamiana,
dodawanie, odejmowanie głosek) lub zamiana słowa
na inne nieadekwatne
l problemy z powtarzaniem słów i zdań.
W najcięższych przypadkach mowa jest zupełnie zmieniona lub zupełnie niezrozumiała. Mogą współwystępować zaburzenia pisania (agrafia), czytania (aleksja) oraz liczenia (akalkulia). Poza tym uszkodzenie mózgu może wywołać zaburzenia ruchowe (niedowłady i porażenia), planowania złożonych ruchów (apraksja), pamięci, uczuć, procesów myślowych, analizy bodźców zewnętrznych (wzrokowych, słuchowych, i in.), czucia (dotyku, bólu, itp.), orientacji przestrzennej i we własnym ciele.
Osoba z afazją w pierwszym momencie po ustabilizowaniu się jej stanu czuje się zagubiona, nie rozumie, co się dzieje. Przede wszystkim ma wielkie problemy z porozumiewaniem się i ogromny dyskomfort z powodu wielu innych trudności w funkcjonowaniu, ma problem z odnalezieniem się w nowej sytuacji. Bardzo ważne jest wtedy wsparcie ze strony najbliższych, ich aktywny udział w terapii, która rozpoczyna się już podczas pobytu w szpitalu. Po powrocie do domu należy kontynuować terapię logopedyczną. Jakość komunikacji językowej ma wielki wpływ na komfort codziennego życia.
Z dnia: 24 maja 2006, brak komentarzy
Niezgodność serologiczna jest sytuacją w której na krwinkach czerwonych płodu występują antygeny układu czynnika Rh lub antygeny grup głównych, które są nieobecne na krwinkach matki. Do konfliktu serologicznego dochodzi wtedy, kiedy matka w wyniku immunizacji rozpocznie wytwarzanie przeciwciał przeciwko krwinkom płodu jak ma to miejsce w konflikcie w układzie Rh. W konflikcie w układzie ABO za uszkodzenie krwinek płodu odpowiedzialne są przeciwciała naturalnie występujące we krwi matki.
Każda kobieta ciężarna powinna mieć oznaczony przed 12 tygodniem ciąży poziom przeciwciał przeciwerytrocytarnych oraz grupę krwi i czynnik Rh jeżeli nie miała wykonanych tych oznaczeń przez ciążą.
Kobiety Rh ujemne oraz z brakiem przeciwciał przeciwerytrocytowych powinny mieć wykonane ponowne badanie w 28 tygodniu ciąży w celu stwierdzenia czy nie doszło w trakcie jej trwania do serokonwersji czyli pojawienia się przeciwciał.
Każda kobieta u której zostały stwierdzone przeciwciała powinna być skierowana do wysokospecjalistycznych ośrodków patologii ciąży, które są wyspecjalizowane w leczeniu konfliktu.
Profilaktyka
Zapobieganie konfliktowi serologicznemu polega na podaniu matce Rh ujemnej, która nosiła płód Rh dodatni po każdej ciąży immunoglobuliny anty D w ilości 150-300 mikrogramów jednorazowo domięśniowo w pierwszej dobie po porodzie, poronieniu, amniopunkcji oraz innych zabiegach diagnostyki prenatalnej nie później jednak niż 72 godziny. Profilaktyka taka jest skuteczna w około 97%.
Podanie immunoglobuliny anty D chroni płód tylko w następnej ciąży. W pierwszej ciąży ryzyko wystąpienia konfliktu serologicznego wynosi 1% a do immunizacji matki wystarczy tylko 0,05-0,1 ml krwinek płodu, które przedostaną się do krwi matki. W przypadku krwawienia płodowo-matczynnego 0,1-5ml ryzyko wystąpienia konfliktu wynosi od 3-65%.
Konflikt serologiczny
w układzie grup głównych ABO
Częstość występowania niezgodności serologicznej stwierdza się u około 20-25 % ciąż, natomiast do konfliktu serologicznego dochodzi w około 10% tych ciąż i dotyczy on głównie układu 0-A1 (matka – dziecko). Do konfliktu może dojść już w pierwszej ciąży.
Naturalne przeciwciała anty A i anty B należą do klasy IgM i nie przechodzą przez łożysko a więc nie mogą spowodować rozwoju choroby hemolitycznej. Natomiast u około 10% kobiet stwierdza się przeciwciała anty A i anty B klasy IgG, które mogą przechodzić przez łożysko i to one są odpowiedzialne za objawy konfliktu serologicznego.
Objawy
Objawy choroby hemolitycznej u płodu w konflikcie serologicznym są słabo nasilone. Do pełnego ukształtowania antygenów A1 na krwinkach płodu dochodzi na krótko przed porodem. U noworodka głównymi objawami konfliktu serologicznego grup głównych jest wzrost stężenia bilirubiny wolnej już w 1 lub 2 dobie życia oraz narastająca nawet do 3 miesięcy niedokrwistość. Bardzo rzadko dochodzi do obrzęku uogólnionego a powiększenie wątroby i śledziony nie występuje.
Rozpoznanie
Diagnostyki konfliktu serologicznego nie prowadzi się w czasie ciąży. Po urodzeniu u dziecka bezpośredni odczyn Coombsa zwykle jest ujemny, natomiast pośredni odczyn Coombsa może być dodatni. Morfologia krwi z rozmazem wskazuje na obecność mikrosferocytów, nieznacznie obniżenie ilości erytrocytów oraz zwiększenie ilości retikulocytów powyżej 10%.
Postępowanie w konflikcie grup głównych polega na leczeniu podwyższonego poziomu bilirubiny (hipebilirubinemia) naświetlaniem lampami, podawaniem albumin oraz w rzadkich przypadkach transfuzji krwi.
Z dnia: 24 maja 2006, brak komentarzy
O słońcu marzymy podczas jesiennej pluchy i w wiosenne pochmurne dni. A ono jest tak podstępne! Jeszcze 15,20 lat temu nie mówiło się wcale o szkodliwym wpływie słońca na skórę. Dlaczego więc dziś lekarze biją na alarm i propagują stosowanie filtrów przeciwsłonecznych?
Bożena Tymińska – lekarz pediatra, specjalista chorób zakaźnych
Chroniąca nas przed promieniowaniem słonecznym warstwa ozonu z roku na rok staje się coraz cieńsza, a miejscami wręcz zanika. W efekcie coraz więcej szkodliwych promieni UV dociera do ziemi. To właśnie im zawdzięczamy ładną opaleniznę oraz … zmarszczki. Ale to nie koniec – promieniowanie ultrafioletowe może wywoływać alergię, a także niektóre nowotwory.
Na działanie promieni słonecznych narażeni jesteśmy każdego dnia. Dawka promieniowania, którą nasza skóra otrzymuje w ciągu roku, jest wyższa niż podczas intensywnego dwutygodniowego opalania nad morzem. Dlatego przed działaniem słońca trzeba się bronić przez cały rok, nie tylko w lecie. A kosmetyków z filtrami używać nie tylko na plaży, ale również na co dzień.
Na promieniowanie ultrafioletowe (UV) składają się fale różnej długości. Najgroźniejsze dla ciała są promieni typu A oraz typu B. Wpływ promieni UVB na skórę widać gołym okiem, bo wywołują one zaczerwienienie, ale również … opaleniznę. W Polsce najsilniej operują one latem. Skutki promieniowania UVB nie są bardzo groźne, bo dociera ono jedynie do naskórka. Wprawdzie przedawkowanie może poparzyć skórę, ale ma też zalety – umożliwia syntezę witaminy D3, zwiększa odporność skóry, działa przeciwzapalnie.
Działanie promieniowania UVA jest niezauważalne, ale o wiele bardziej niebezpieczne. Promienie tego typu to aż 95% całego promieniowania słonecznego. Docierają one do nas o każdej porze roku i dnia, nie przeszkadzają im chmury, a ich natężenie jest prawie tak samo przez cały rok. Nie chronią przed nimi szyby, bawełna ani sztuczne włókna. Są również wytwarzane przez jarzeniówki oraz lampy w solarium. Promienie UVA są szkodliwe. Docierają aż do skóry właściwej, niszczą fibroblasty oraz włókna kolagenu i elastyny. Przyspieszają starzenie się skóry, mogą powodować alergię, pękanie naczynek krwionośnych, wysuszenie skóry, a czasem nawet nowotwory.
Promienie UVA i UVB powodują też powstanie wolnych rodników – agresywnych cząstek chemicznych, które uszkadzają znajdujące się w skórze białka oraz tłuszcze i odpowiadają za przedwczesne starzenie się skóry. Dlatego tak ważne jest używanie kosmetyków z podwójnymi filtrami – UVA i UVB.