Nr 0043, 6 lipca 2006

02. Chciałem odpocząć

Z dnia: 6 lipca 2006, 34 komentarzy

Edward M. Urbanowski

Wziąłem kilka dni urlopu. Piękna pogoda, siedzę w domu i nic nie robię. Czasem tylko z kimś porozmawiam. Dzieciarnia rozjechała się po świecie, jest więc wokół mnie cisza. Marzy mi się jednak, bym taką ciszę mógł odnaleźć również i w sobie, bo wiem, że tylko wyciszenie regeneruje moje siły i przywraca mi chęć do pracy. Już nie wierzę w cudowną moc dalekich podróży. Wyżej cenię dobrą książkę. To mój sprawdzony sposób na wypoczynek.
Zakończył się rok szkolny. Jesienią wybory samorządowe, więc ci wszyscy, którzy mają ogromną chęć na rządzenie w Wołominie, wpadli na szatański pomysł, by nauczycielom i uczniom zepsuć wakacje. Oto zarząd Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy (RSP) Pani Henryki Żabik i ich kandydata na burmistrza, Pawła Solisa, zamieścił w mediach pismo w którym ocenił infrastrukturę oświatową w gminie Wołomin. Sympatyczny zamysł, gdyby jednym z pomysłów tegoż Stowarzyszenia na poprawę bazy lokalowej oświaty nie było z powrotem „wrzucenie” dzieci i nauczycieli w mury po byłej już SP nr 1 przy ulicy Wileńskiej, bowiem „w wołomińskich szkołach dzieci uczą się na trzy zmiany”. Czy we wszystkich szkołach? Przecież to bzdura! Mili Państwo z RSP, nie można mówić i decydować o tak ważnych sprawach siedząc w klimatyzowanym gabinecie.
Drugim „pomysłem oświatowym” tegoż środowiska jest zapowiedź przeprowadzenia, przez komisję rewizyjną Pani Henryki Żabik, kontroli przetargu na budowę szkoły w Zagościńcu. Cel jest oczywisty. Skutecznie sparaliżować budowę i opóźnić, o ile się uda, oddanie gmachu do użytku. Wydaje mi się, że taką kontrolę należało zrobić po rozstrzygnięciu przetargu a nie w momencie, gdy już stoją mury i trzeba robić dach.
Jestem coraz bardziej przekonany, że Panu Solisowi i RSP, wbrew temu co mówią i piszą, nie o dobro dzieci i nauczycieli chodzi! Przemawia za tym ostatni pomysł Pana Solisa, czyli wydania w przeddzień wyjazdu dzieci na wakacje znaczącej kwoty pieniędzy na wysłanie listu do wszystkich gospodarstw domowych w gminie. Zakładając, że mamy 18 tysięcy gospodarstw a każdy taki list jest wart symboliczną złotówkę to daje nam to już zupełnie przyzwoitą kwotę. Przecież za to można by było sfinansować wyjazd na wakacje całego autobusu dzieci z ubogich rodzin! I gdyby tak właśnie wydał te pieniądze kandydat na burmistrza Wołomina Paweł Solis, to zapewniam, że wszystkie gazety by o tym szeroko pisały. Byłby to znakomity efekt propagandowy. A tak zobaczyliśmy tylko z jaką lekkością kandydat na gospodarza miasta szasta groszem. Poza zaspokojeniem potrzeby szerszego zaistnienia nie pomyślał o nikim więcej! Tu chyba trudno już coś dodać, bo jaki to zaprzęg i jaki woźnica, już widać.
A ja myślałem, że w ciszy własnego pokoju przeczekam do września.

02. MARKI – FUNDACJA DLA ROZWOJU

Z dnia: 6 lipca 2006, 1 komentarz

Fundacja dla Rozwoju działająca obecnie w Markach powstała w 2005 roku a zarejestrowana została w 2006 w Warszawie. Fundację reprezentuje prezes Mirosława Spaleniak, mieszkanka Marek.
- Celem naszej Fundacji jest działanie na rzecz dzieci, młodzieży i dorosłych w ramach wszechstronnego rozwoju społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza działalności społecznej, informacyjnej, kulturalnej, naukowej i oświatowej oraz na rzecz rozwoju rynku i demokracji – mówi Mirosława Spaleniak, prezes Fundacji dla Rozwoju.
- Chcemy inicjować, wspierać i prowadzić działalność edukacyjną, także w zakresie przedsiębiorczości i rynku pracy, działalność artystyczną i kulturalną, sportowo – rekreacyjną – podkreśla prezes Spaleniak.
Organizatorzy zapowiadają, ze Fundacja dla Rozwoju będzie organizowała akcje tematyczne, kampanie społeczne i konkursy. – Chcemy tworzyć fundusze stypendialne oraz przyznawać stypendia dzieciom i młodzieży. Dążymy do współpracy z organizacjami bliskimi naszym celom, aby wspólnie prowadzić wydarzenia kulturalne czy wspomagać osoby znajdujące się w trudnym położeniu.
Statutowa działalność Fundacji może być prowadzona jako odpłatna lub jako nieodpłatna – opowiada nasza rozmówczyni.
Jednym z zamierzeń Fundacji jest założenie w Markach Biura Porad Obywatelskich, którego klientami byliby mieszkańcy Gminy Marki a w przyszłości także okolicznych gmin.
- Porady będą udzielane w sprawach: mieszkaniowych, rodzinnych, świadczeń socjalnych, świadczeń z ubezpieczenia społecznego, zatrudnienia i bezrobocia – mówi Mirosława Spaleniak.
Fundacja zaangażowała się w prowadzenie akcji „Masz głos masz wybór”, której celem jest zainteresowanie obywateli sprawami gminy i zachęcenie ich do uczestnictwa w życiu publicznym, m.in. w wyborach lokalnych, a także wzmocnienie – zarówno u wyborców, jak i u wybieranych – poczucia współodpowiedzialności za podejmowane decyzje. – W połowie września planujemy zorganizowanie publicznej debaty z udziałem kandydatów do władz lokalnych, gdzie będą dyskutowane lokalne problemy Marek. Debaty takie, naszym zdaniem, powinny stać się forum wymiany opinii dla różnorodnych środowisk myślących strategicznie o rozwoju lokalnym – uważa pani Mirosława.
Inne działania Fundacji:
Fundacja podjęła inicjatywę współorganizowania koncertu promującego zespół muzyków, występujący pod nazwą „Klimaty”, który odbył się 30 czerwca.
Fundacja podjęła inicjatywę współorganizowania pikniku rodzinnego na zakończenie lata w Markach Piknik będzie inaugurował kampanię na rzecz aktywizowania społeczności oraz budowania integracji mieszkańców.
Fundacja objęła patronatem projekt informatyczny (gra internetowa) utworzony przez zespół młodzieżowy, udostępniając serwer dla realizacji tego projektu.
Fundacja podjęła inicjatywę utworzenia systemu stypendialnego, przeznaczonego na wspieranie finansowe twórców, w tym twórców projektów informatycznych, ze szczególnym uwzględnieniem twórców niepełnoletnich.
Fundacja podjęła inicjatywę organizowania w okresie wakacyjnym cotygodniowych spotkań obywatelskich poświęconych tematyce społecznej, artystycznej, kulturalnej, edukacyjnej itp., przy założeniu wstępu wolnego na takie spotkania. A my życzymy powodzenia. Teresa Urbanowska

03. Teren zaminowany

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

Takim napisem 31 letni mieszkaniec Radzymina opatrzył szopę na tyłach swojego domostwa w której przechowywał duże ilości broni i materiałów wybuchowych. Zatrzymanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

W szopie jednej z posesji na terenie Radzymina policjanci z wydziału kryminalnego z Wołomina znaleźli ponad 30 granatów, 2500 sztuk amunicji różnego rodzaju, materiały wybuchowe, 10 karabinów, elementy broni i wiele przedmiotów pochodzenia wojskowego. Na szopie widniał napis: „Teren zaminowany”.
Funkcjonariusze dokładnie przeszukali cały teren. Do policyjnego aresztu trafił 31-letni posiadacz wybuchowego znaleziska. Wołomińscy kryminalni mieli podejrzenia, że Rafał M., mieszkaniec Radzymina, może posiadać nielegalnie broń palną, amunicję oraz materiały i urządzenia wybuchowe. Rankiem 3 lipca weszli na teren posesji, którą zajmował wraz z żoną i Policjantów w akcji wspomagali policyjni pirotechnicy i wojskowi saperzy. Wielkość znaleziska przerosła jednak wcześniejsze przypuszczenia. W szopie oprócz niebezpiecznych materiałów znajdowała się również butla z gazem płynnym. Czym mogło zakończyć się dla samego „zbieracza” jak też jego najbliższych i sąsiadów to specyficzne hobby strach pomyśleć. Posesja na której ujawniono ten prywatny arsenał znajduje się w sąsiedztwie innych domostw. Mężczyzna nie posiadał pozwolenia na broń. – Zatrzymany jest najprawodopodobniej pasjonatem militariów. Na tym etapie śledztwa trwa ustalanie, czy mógł on współpracować z jakąś zorganizowaną grupą przestępczą i do czego ewentualnie mógł być wykorzystywany pozyskiwany materiał wybuchowy. Rafał M. odpowie zapewne za sprowadzenie bezpośredniego
niebezpieczeństwa katastrofy oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności – informuje Piotr Kaczorek, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołominie
Czym grozi „zabawa w pirotechników” przekonali się mieszkańcy Turowa, gdzie kilka tygodni temu dwaj bracia 47 letni Leszek W. I 51 letni Bogdan W. „rozbrajali” znaleziony na terenie pobliskiego poligonu wojskowego „niewybuch”. Niestety Leszek W. Zginął na miejscu zaś jego starszy poraniony odłamkami trafił do szpitala. Na posesji znaleziono wówczas kilkadziesiąt sztuk przedmiotów będących elementami np. Granatów. – Prawdopodobnie takie „demontaże” niewybuchów przeprowadzano tam wcześniej – mówi Piotr Kaczorek.
Policja ostrzega
Mimo, że od zakończenia wojny minęło wiele lat, to leżące w ziemi pociski i amunicja stanowią realne zagrożenie. Dlatego zwracamy się do wszystkich osób spacerujących po lasach, szczególnie tam gdzie były prowadzone ciężkie walki lub próby poligonowe aby nie zbierać przedmiotów, których nie znamy przeznaczenia, które mogą być niebezpieczne. Jeżeli zauważymy podejrzane znalezisko, które może być niewybuchem bądź niewypałem, powinniśmy natychmiast zawiadomić Policję. Piotr Kaczorek, Oficer Prasowy KPP Wołomin.

05. Pijar dla Wołomina

Z dnia: 6 lipca 2006, 1 komentarz

Dla przeciętnych mieszkańców Wołomina ważną kwestią jest postrzeganie naszego miasta w Polsce. Warto się zastanowić nad tym, co tracimy przez zły wizerunek, a także, co można w tej sprawie zrobić.

Jeśli zapytamy przeciętnego mieszkańca Polski o to, z czym kojarzy się mu Wołomin, usłyszymy, że z mafią i przestępczością. To chyba nie cieszy mieszkańców Wołomina, a co gorsze jest to też oczywistą przeszkodą dla rozwoju miasta. Mniej osób chce się osiedlać w miejscowości z taką sławą, inni boją się otwierać w Wołominie działalność gospodarczą. A przecież to miasto ma bardzo dużo atutów, by rozwijało się i bogaciło, jak chociażby prawie 50 tys. mieszkańców (gmina), bliskość Stolicy Polski, wielu wykształconych na Warszawskich uczelniach młodych ludzi, sporo coraz lepiej prosperujących firm, z którymi można zawiązać współpracę, dużo świetnych miejsc do rekreacji itp. Najnowszy raport firmy KPMG pokazuje, że najwięcej inwestorów zagranicznych narzeka na słabe informowanie ich w Polsce, co utrudnia im inwestowanie. – Wołominowi potrzebny jest dobry pijar – twierdzi rzecznik Rządu Konrad Ciesiołkiewicz.
Trzeba to zmienić
Wołomińscy działacze są zgodni co do tego, że wizerunek Wołomina należy zmienić.
- Nasze miasto potrzebuje zmiany wizerunku, jaki funkcjonuje w opinii potocznej w Polsce – mówi Krzysztof Antczak, zastępca burmistrza Wołomina. – Nie zasadne jest dementowanie wprost złej sławy, ale należy wpływać na zmianę wizerunku poprzez odpowiednie działanie.
Nieco inaczej myśli Zygmunt Nieznański, przewodniczący Rady Miasta. – Aby zmienić opinię o Wołominie należy głośno mówić prawdę o tym, że w Wołominie jest spokojnie i bezpiecznie i że tak naprawdę grupy przestępcze nie wywodzą się z Wołomina.
- Niestety nie ma u nas ani filii szkół wyższych, ani znacznych szkół kierunkowych, ani rozwijającej się branży usługowej głównie w zakresie gastronomii i rozrywki. To wszystko mają inne miasta powiatowe okalające Warszawę. Wołomin stoi w miejscu, czyli de facto się cofa, co może negatywnie wpłynąć na wizerunek miasta. Jeżeli władze nie zaczną działań w kierunku zmiany postrzegania Wołomina możemy nie mieć już niedługo szans nawet na to żeby zostać „sypialnią” Warszawy – twierdzi Kacper Szczepański, mazowiecki vice-przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów.
Promocja miasta teraz
W Urzędzie Miasta funkcjonuje Biuro Promocji, które pracuje na wizerunek Wołomina zarówno wśród mieszkańców miasta jak i na zewnątrz. Średnio raz w roku publikowane są informacje o Wołominie w „Panoramie Polskich Miast” – miesięczniku prezentującym miejscowości, docierającym do samorządów i do niektórych instytucji. O strategii i inwestycjach Wołomina można przeczytać czasami także w „Europa Samorządowa. Fakt”. Są to pisma docierające do niewielkiej grupy osób, głównie związanych z samorządnością. Do mieszkańców Wołomina trafia co miesiąc biuletyn „Wspólny Wołomin” wydawany w 5000 egzemplarzy. UM wydaje również foldery o Wołominie ( w tym roku 700 egz.)
Na wizerunek miasta wpływają także wszystkie imprezy masowe i wydarzenia społeczne, kulturalne, i rozrywkowe, które się tu odbywają. Biuro Promocji wysyła informacje o tych wydarzeniach zarówno do mediów lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich.
Obecną promocję Wołomina nie najlepiej ocenia Karol Ciepielewski sekretarz Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy. – Kosztowne narzędzia realizacji polityki promocyjnej obecnej władzy tj. specjalnie utworzone w tym celu stanowisko Pełnomocnika ds. Społecznych oraz informator urzędowy „Wspólny Wołomin”, absolutnie nie spełniają pokładanych w nich nadziei.- Zmiana tej polityki powinna się przede wszystkim zamanifestować profesjonalizacją promocji Wołomina oraz bardziej aktywną i rzeczową współpracą z mediami – twierdzi Ciepielewski.
Gdzie rozwiązanie
problemu?
- Do tej pory Wołomin był promowany wśród jego mieszkańców. Chciałbym, aby walory naszego miasta poznała reszta Polski – mówi Radosław Wasilewski, działacz PiS i szef młodzieżówki PiS w Wołominie.- Dobrym sposobem na polepszenie wizerunku Wołomina jest promowanie go, jako centrum rekreacyjno-sportowego, ale do tego trzeba stworzyć podstawy. Moim zdaniem biuletyn wołomiński („Wspólny Wołomin”, lub pod inną nazwą) mógłby być wydawany okolicznościowo i trafiać do odpowiedniej grupy ludzi: parlamentarzystów, biznesmenów, organizacji turystyczno-sportowych, czy osób zainteresowanych kupnem mieszkania czy działki – twierdzi Wasilewski.
Dobrych pomysłów na zmianę wizerunku miasta na korzystny jest wiele, jednak należałoby je skoordynować. Instytucje i firmy, które zdają sobie sprawę, że dobry wizerunek to zysk, posiadają dobrych pijarowców (specjalistów od relacji z otoczeniem, wizerunku, promocji). Przykładem z naszego podwórka może być rzecznik prasowy KPP w Wołominie, dzięki którego pracy polepszają się relacje Policji ze społeczeństwem. Rzecznicy urzędów miejskich nie są już rzadkością w naszym kraju i tak jak w ważnych instytucjach stoją oni najbliżej kierownictwa. Przypomnijmy, że np. rzecznik Rządu jest w randze ministra, a pijarowcy w wielkich firmach biorą udział w podejmowaniu strategicznych decyzji.
Faktem jest, że wołomiński Urząd Miasta nie ma rzecznika i specjalisty od public relations, za to ma dwóch vice-burmistrzów i pełnomocnika ds. kontaktów społecznych. Może przyszedł czas, aby zlikwidować jedno z tych stanowisk na rzecz pijarowca. To kwestia do przemyślenia dla obecnej władzy i dla ewentualnej nowej.

06. Biesiadowanie z Seniorami

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

W kobyłkowskiej restauracji “Galop” odbył się już VII Powiatowy Zlot Klubów Seniora. Na wspólne biesiadowanie przyjechała rekordowa liczba ponad 450 Seniorów.

Głównym organizatorem Zlotu był jak zwykle Miejski Ośrodek Kultury w Kobyłce działający w porozumieniu z innymi Domami Kultury z naszego regionu. – Pomysł na organizację Zlotu padł na spotkaniu dyrektorów powiatowych Domów Kultury, podczas ustalaniu kalendarza imprez. Zauważyliśmy, że brak jest dużego spotkania integracyjnego dla Seniorów, będącego również szansą na wymianę kulturalną, okazją do zaprezentowania swego bogatego dorobku, przecież w Klubach Seniora działają zespoły wokalne, chóry…. Postanowiliśmy wspólnie coś takiego zorganizować – mówi dyrektor MOK w Kobyłce Andrzej Zbyszyński. Seniorów wspaniale ugościła restauracja “Galop”, która przygotowała smaczny poczęstunek, dzięki czemu impreza nabrała kształtów przyjemnej, letniej biesiady. Przyjechały Kluby Seniora z Ząbek, Zielonki, Kobyłki, Radzymina, Marek, Dąbrówki, Jadowa oraz po raz pierwszy z Wołomina. W trakcie zabawy Kluby Seniora przedstawiały swoje programy artystyczne. Wystąpiła przede wszystkim “Zgrana Paka” z Kobyłki, która na tegorocznym V Festiwalu Kabaretów, Zespołów i Chórów Seniora na warszawskim Zaciszu zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Zespoły wokalne”. Wystąpił również ząbkowski chór, panie z Klubu Seniora w Dąbrówce z programem regionalnym oraz panie z Radzymina z programem piosenkarskim. Całość poprowadziła pełna wdzięku Izabela Wilczak, która perfekcyjnie panowała nad klimatem imprezy. Od początku organizację Zlotów wspomaga Starosta Powiatu Wołomińskiego Konrad Rytel, który tym razem zapewnił stronę artystyczną imprezy. Seniorzy mogli bawić się przy wspaniałych przebojach z dawnych lat, wykonywanych przez zaproszony zespół.
PM

06. Najdynamiczniejszy SKOK…

Z dnia: 6 lipca 2006, 1 komentarz

06. Pomóżmy niewidomym…

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

07. Dziękując za serce

Z dnia: 6 lipca 2006, 4 komentarzy

07. Lubię pomagać innym

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

08. Dwaj przyjaciele z podwórka

Z dnia: 6 lipca 2006, 3 komentarzy

08. Sporne inwestycje?

Z dnia: 6 lipca 2006, 1 komentarz

09. Bliżej ludzi czyli patrząc w przyszłość

Z dnia: 6 lipca 2006, 3 komentarzy

09. Znowu zawirowania rządowe

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

10. Dziewczyny finałach

Z dnia: 6 lipca 2006, 1 komentarz

10. Pociągiem po mistrzostwo świata

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

10. Serce do walki

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

10. Wajsport w czołówce

Z dnia: 6 lipca 2006, 2 komentarzy

11. Internet i monitoring w Wołominie

Z dnia: 6 lipca 2006, 5 komentarzy

14. Brazylijska samba w Urlach

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

14. Czytadło

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

14. Żywot muzyka

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

15. Dźwięczne – bezdźwięczne

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

15. Groźne krwotoki

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy

15. Oparzenia

Z dnia: 6 lipca 2006, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

110 lat OSP w Radzyminie

110 lat OSP w Radzyminie

9 maja 2012

SK Bank Team

SK Bank Team

24 kwietnia 2012

Legia MTB Cup

Legia MTB Cup

17 kwietnia 2012

Gala TNT w Wołominie

Gala TNT w Wołominie

14 kwietnia 2012

Radość ze zwycięstwa…

Radość ze zwycięstwa…

14 kwietnia 2012

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

14 kwietnia 2012

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

8 kwietnia 2012

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

8 kwietnia 2012

więcej filmów