21. A przyzwoitość?
Z dnia: 6 grudnia 2006, 65 komentarzyEdward M. Urbanowski
Przed wielu laty, w czasach gdy na tronie rosyjskich carów siedział Gruzin, w Polsce doskonałym źródłem dochodu była sprzedaż dewocjonaliów. Święte obrazki, medaliki i pamiątki ze świętych miejsc szły jak woda. Fortunę zbił pewien jegomość, który tylko handlował podobizną świętego Józefa. Oferowane przez niego obrazy były duże, w ładnej ramie i, co ważne, po przystępnej cenie. Ale wszystko, co dobre się kończy, tak i ten interes upadł a tenże przedsiębiorca trafił do ciurmy. Okazało się bowiem, że święty Józef to nie kto inny, jak Karol Marks z domalowaną nad głową aureolą. Dla tego biznesmena obraz świętego był towarem za który otrzymywał pieniądze i uznanie nabywców. Z perspektywy lat jednak widać, że ten jegomość nie był oszustem a tylko prekursorem idei, która w ostatnim czasie w Wołominie znalazła u wielu zrozumienie. Mam tu na myśli instrumentalne wykorzystywanie pewnych świętych symboli dla osiągania korzyści materialnych i politycznych.
Przez kilka miesięcy wadziłem się z grupą radnych budujących, za społeczne pieniądze, pomnik Ojca świętego na placu 3-go maja w Wołominie. Podejrzewałem, że nie chodziło tu wcale o upamiętnienie osoby Papieża a budowniczych. Na uroczystości poświecenia, u stóp ołtarza stali, między innymi, Paweł Solis i Henryka Żabik. Nie dziwię się temu, bo te osoby były w Komitecie Budowy, chciały zatem, by o tym fakcie dowiedzieli się mieszkańcy. Minęło kilka miesięcy, wybory samorządowe i oto Pani Henryka Żabik, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy, pisze oburzona skargę do księdza Arcybiskupa na proboszcza parafii świętego Józefa Robotnika, że ten kapłan nie popiera Pawła Solisa, jej kolegi (pełna treść pisma poniżej). Czyżby, zdaniem tego środowiska, popieranie Pawła Solisa było obowiązkiem Kościoła? Przykładu większej bezczelności trudno by dzisiaj znaleźć. Na takie rozumowanie pozwalali sobie tylko komuniści. Kogo zatem grupuje w swoich szeregach Regionalne Stowarzyszenie Prawicy?
Na listach wyborczych do rady miasta tego stowarzyszenia był przecież funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, wydawca i redaktor naczelny „Bożego Posłańca” Krzysztof Piotr Kozłowski – już radny, byli członkowie PZPR i osoby, o których będzie jeszcze „głośno”. Co ich wszystkich połączyło? Moim zdaniem, cynizm. Weźmy chociażby „środowisko pedagogiczne Wołomina” (to z pisma p.Żabik). Czy to nie aby ci nauczyciele, którzy dla obiecanych pieniędzy poparli aktywnie Pana Solisa? Bo przecież do księdza proboszcza nie poszli protestować nauczyciele wykonujący swój zawód z powołania. Kościół nie stał się w dniach wyborów wrogiem dzieci by ich od Niego odsuwać, dzieci przecież nie głosują, więc o agitacji wyborczej nie mogło być tu mowy. O cóż więc chodziło?
Odpowiedzi na to pytanie udzielił radny Krzysztof P. Kozłowski na pierwszym posiedzeniu rady miejskiej w Wołominie. Zgłosił Panią Henrykę Żabik, na wiceprzewodniczącą rady! Dla Pana radnego, redaktora „Posłańca Bożego”, gazety piszącej o naszym wołomińskim Kościele, nie było nic nie stosownego w postępowaniu Pani Henryki Żabik, że zgłosił jej kandydaturę na tę funkcję. Rozumiem, władza za wszelką cenę, ale nawet i w tym rozumowaniu musi być jakaś granica przyzwoitości. Tego minimum mogliśmy się spodziewać po absolwencie katolickiej uczelni. Dla mnie jest to szokujące postępowanie i w moich oczach dyskwalifikuje tego Pana, podobnie jak i radnego powiatowego Rafała Pazio, z życia publicznego.
A oto ten list:
Wołomin, dnia 8 listopada 2006 r.
Pełnomocnik Wyborczy
Komitetu Wyborczego RSP
Henryka Żabik
ul.Mickiewicza 7
05-200 Wołomin
Ekscelencja
Ksiądz Arcybiskup
Leszek Sławoj Głódź
Ordynariusz
Diecezji Warszawsko – Praskiej
W imieniu Komitetu Wyborczego Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy w Wołominie zwracam się do Księdza Arcybiskupa z prośbą o interwencję w sprawie angażowania się w kampanię wyborczą kandydata na Burmistrza Jerzego Mikulskiego Proboszcza parafii pod wezwaniem św. Józefa Robotnika w Wołominie ks. Jerzego Ćwiklaka. Ksiądz proboszcz od chwili rozpoczęcia kampanii wyborczej czynnie angażuje się w kampanię wyborczą w/w kandydata. Nie mniej jednak w ostatnią niedzielę (5 listopada 2006 r.), ksiądz proboszcz Ćwiklak ogłosił, że w dniach 10 i 11 listopada 2006 r. będzie odbywał się Turniej Sportowy o Puchar Burmistrza Wołomina Jerzego Mikulskiego. Dotychczas turniej odbywał się pod koniec listopada i był pod patronatem Dyrektora Prowincjalnego Zakonu Orionistów.
Środowisko pedagogiczne Wołomina wystąpiło do Księdza Proboszcza z prośbą o przesunięcie terminu turnieju z uwagi na fakt ciszy wyborczej jaka będzie miała miejsce od 11 listopada 2006 r. do dnia wyborów włącznie, jednak spotkali się z odmową.
W związku z powyższym prosimy Księdza Arcybiskupa o podjęcie interwencji, gdyż nie może mieć miejsce sytuacja, że ambona kościelna będzie wykorzystywana do prowadzenia agitacji wyborczej na rzecz jednego kandydata podczas ciszy wyborczej. Uważamy to działanie za brak zachowania dobrych obyczajów oraz ewidentne łamanie prawa zgodnie bowiem z art. 65 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (tj. Dz.U. z 2003 r. Nr 159, poz. 1547 z późn. zm.) kampania wyborcza ulega zakończeniu na 24 godziny przed dniem wyborów zaś od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania zabronione jest m.in. prowadzenie agitacji na rzecz kandydatów na burmistrzów.
Z poważaniem
(podpis) H.Żabik
Do wiadomości:
ks. Władysław Kubiak – Dyrektor prowincjalny







