Nr 0056, 15 lutego 2007

01. To tylko pozory

Z dnia: 15 lutego 2007, 3 komentarzy

Edward M. Urbanowski

Ziemią zatrzęsło. Z rządu odeszło, jak mówi opozycja, dwóch bardzo dobrych ministrów, Radek Sikorski i Ludwik Dorn. Mam inne o tych Panach zdanie, zwłaszcza o tym ostatnim. Pan Dorn, jako minister spraw wewnętrznych i administracji, dał się poznać jako ten, który podległych sobie ludzi traktował jak parobków. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Policjanci zmuszani byli przez swoich przełożonych do odwożenia do domów pijanych dyrektorów Pana Dorna lub, jak było potrzeba, dostarczali kanapki wygłodniałej, a zaprzyjaźnionej, pani w pociągu. Tak traktowani policjanci jeszcze nigdy nie byli. Ich społeczny prestiż i godność zostały mocno nadszarpnięte. Drugą grupą zawodową zlekceważoną przez ministra Dorna jest administracja państwowa. Porównałem wysokość moich dochodów z ostatnich dwóch lat i okazało się, że w ostatnim roku otrzymałem mniej jak w 2005 roku. W tym czasie wzrosły przecież koszty utrzymania, a zwłaszcza ceny energii i gazu. Nie był więc Pan Dorn tak wybitnym ministrem jak go malują! Sądzę, że nie tylko ja ucieszyłem się z jego odejścia.

W Bydgoszczy kontrola sanepidu znalazła w sprzedawanej mące substancje wywołujące rozwój chorób nowotworowych. Ta mąka powstała, zapewne, ze starego, przegniłego zboża, sprowadzanego zza granicy. Prokuratura ma to wyjaśnić. Kilka lat temu, takie właśnie zepsute zboże wysypywała z wagonów Samoobrona i organizacje związkowe rolników. Sprawy sądowe ciągną się jeszcze do dnia dzisiejszego, ale już wielu uczestników tych zajść zostało skazanych. W świetle sprawy bydgoskiej widać, że wysypywanie zboża nie było „bezczeszczeniem chleba”,

a obroną życia i zdrowia nas wszystkich. Sprawcy tych czynów zostali potępieni i napiętnowani. Czy ktoś ich dzisiaj przeprosi i zrehabilituje? Wiem, że nie. Trwa bowiem od kilku miesięcy dobrze skoordynowana akcja prokuratury, mediów i osób wpływowych, by w oczach społeczeństwa zohydzić osoby związane z Samoobroną. Jest to odpowiedź i swoista zemsta za taśmy nagrane w pokoju posłanki Beger, kompromitujące rządzące Prawo i Sprawiedliwość. Tylko dlaczego wciąż słyszę o budowaniu IV RP, kiedy mój nos nie czuje zapachu fiołków?

Nie wszystko więc, co na zewnątrz wygląda ładnie i wielu się nad tym czymś zachwyca, jest w rzeczywistości piękne i dobre. Dostrzegłem tę zależność, w ostatnich dniach, w Wołominie. Oto rada miejska nie wybrała do składu komisji rewizyjnej radnej Henryki Żabik. Krzyk, płacz, skarga do Wojewody. Tylko nikt nie postawił publicznie pytania; Czy ta Pani ma kwalifikacje do zasiadania w tej komisji? Moim zdaniem, takowych nie ma. Przecież w ubiegłym roku, jesienią, nie była w stanie, jako przewodnicząca komisji rewizyjnej poprzedniej rady, ustalić wysokości zadłużenia gminy. Czym więc komisja się zajmowała? Widać, że nie finansami. A jeżeli tak, to Przewodnicząca nie wypełniała statutowego obowiązku tego ciała, czyli monitorowania wydatków i dochodów gminy. Drugim obszarem, na którym się nie popisała Pani radna, to jej własny okręg wyborczy, czyli osiedle Niepodległości. Przecież to na tym osiedlu, za które jest odpowiedzialna również i zawodowo, doszło do zdewastowania „dirt parku”, czyli toru rowerowego zbudowanego przez gminę. Czyżby i tu też była zajęta innymi sprawami? Mogła przecież, znając ten teren, wystąpić do gminy o zorganizowanie dodatkowej ochrony dla tego obiektu. Nie dziwię się więc radnym, że nie chcieli tej Pani w komisji rewizyjnej, bo to nie pozorne działanie czyni kogoś odpowiedzialnym i dorosłym.

02. Ratujmy rzekę Czarną

Z dnia: 15 lutego 2007, 1 komentarz

O ratowaniu rzeki Czarnej i lasach rozmowa z Markiem Szczepanowskim, radnym mareckim, członkiem Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej, Bezpieczeństwa Publicznego i Ochrony Środowiska.

- Rada zazwyczaj zajmuje się sprawami ściśle związanymi

z funkcjonowaniem miasta, takimi, jak kanalizacja, czy komunikacja. Tymczasem Pan porusza sprawę regulacji małej rzeczki. Jaki jest powód zajmowania się, w gruncie rzeczy, błahą sprawą?

- Po pierwsze idzie nie o regulację całej rzeki, a o ingerencję tylko

w jeden fragment jej pływu. Chodzi o przegrodę rzeki, jaz, który został częściowo zerwany. Jest to rezultat przyboru wód. W efekcie rzeka wytyczyła sobie nowe koryto, i nie można magazynować wody na miesiące letnie, co wpływa na cały dalszy bieg rzeki i na jej losy w czasie suszy. W ubiegłym roku, w czasie upałów, rzeka Czarna prawie wyschła, pozostały wręcz tylko kałuże w jej korycie. Ma to wpływ na okoliczny las. Nie jest to byle jaki las. Rzeka Czarna jest częścią ekosystemu leśnego Uroczyska Czarnej Strugi i dwóch rezerwatów: Rezerwatu Łęgi Czarnej Strugi i projektowanego Rezerwatu Puszcza Słupecka. Zerwany jaz może być przyczyną wysychania rzeki i, w dalszej kolejności, degradacji lasów w obu rezerwatach. Po drugie, wszyscy w jakiś sposób korzystamy z tego lasu. Albo spacerując po nim, albo chociaż wdychając czyste powietrze, jakiego dostarcza.

- Czy informacja o wysychaniu rzeki dotarła do Pana od wyborców?

- Sam to zobaczyłem. Od wielu lat spaceruję z rodziną wzdłuż Czarnej i mogę powiedzieć, że jestem tą rzeką zauroczony. Bardzo piękne zakola, krystalicznie czysta woda o poziomie jednego metra.

W lesie wokół widziałem sarny, dziki, bobry, kiedyś zobaczyłem trzy bobry złączone nosami w kształt znaku Mercedesa. W rzece pływały ławice ryb, kaczki. W ubiegłym roku było mi przykro, kiedy widziałem, jak rzeka wysycha. Chciałem coś zrobić, a gdy zostałem radnym musiałem coś zrobić. Czwartego stycznia, na posiedzeniu Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej, Bezpieczeństwa Publicznego

i Ochrony Środowiska, w której kompetencjach leży dbanie

o środowisko naturalne, opowiedziałem o swoim pomyśle. Został on przyjęty z wielkim entuzjazmem. Z miejsca zostałem wybrany przez komisję do zajęcia się sprawą rzeki Czarnej. Do pomocy zgłosił się Jan Waldemar Orłowski, który, ze względu na swoje zainteresowania i czynne członkowstwo

w Mareckim Kole Polskiego Związku Wędkarskiego, będzie bardzo cenny w walce o rzekę.

- Co może zrobić rada?

- Zbierzemy materiały na temat rzeki i niezbędne opinie zainteresowanych urzędów. Zwróciłem się już do nadleśnictwa Drewnica. Niezbędny będzie kontakt z instytucjami powiatowymi i wojewódzkimi. Następnie doprowadzimy do naprawy jazu. Proste, prawda? Jednak trzeba napisać wiele listów i wykonać wiele telefonów. Są fundusze europejskie na inwestycje w zakresie ochrony środowiska. Na ich uruchomienie też liczę. Na pewno nie będziemy sami

w tych staraniach. Rzeka przepływa przez tereny kilku gmin, od Halinowa, przez gminę Radzymin do gminy Nieporęt. Zainteresujemy władze tych gmin sprawą.

- Czy sama naprawa jazu wystarczy?

- Muszę powiedzieć, że po naprawie jazu, same bobry dokończą resztę. Regulacja rzeki w lesie dokona się w sposób naturalny. Ale trzeba dać przyrodzie szansę.

Rozmawiał Paweł Tyliński

03. Ruszy budowa S-8

Z dnia: 15 lutego 2007, 3 komentarzy

Od 1 lutego w Kobyłce, Markach, Zielonce oraz w Radzyminie, prowadzone są tak zwane konsultacje społeczne, dotyczące budowy drogi ekspresowej S-8 na odcinku od projektowanej Wschodniej Obwodnicy Warszawy do obwodnicy Radzymina.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Oddział w Warszawie planuje budowę północnego wylotu z Warszawy drogi ekspresowej S-8 w kierunku Białegostoku, na odcinku od projektowanej Wschodniej Obwodnicy Warszawy do obwodnicy Radzymina.

GDDKiA, przygotowując powyższy projekt jest zainteresowana, aby przebieg drogi był zgodny z oczekiwaniami mieszkańców terenów sąsiadujących z planowaną inwestycją. Inwestor zapewnia, że zależy mu, aby wszelkie wątpliwości i sporne kwestie związane z przebiegiem przebudowywanej drogi krajowej nr 8, rozstrzygać na etapie planowania inwestycji. W związku

z tym na terenie Urzędów Miast: Marki, Zielonka i Kobyłka oraz w Urzędzie Miasta i Gminy Radzymin, zostały umieszczone ekspozycje prezentujące opracowywany projekt oraz planowane działania informacyjno – konsultacyjne. Wystawa potrwa do 10 kwietnia 2007r. Można się z nią zapoznać w godzinach pracy urzędów. Działania potrwają do końca miesiąca. Obejmują one swoim zasięgiem Kobyłkę, Marki, Zielonkę oraz Radzymin. Prowadzenie konsultacji odbywa się na zlecenie Oddziału Warszawskiego GDDKiA. Koordynatorem akcji jest architekt krajobrazu Anna Łowicka z firmy STUDIO OGRÓD. W najbliższych dniach, ok. 5000 mieszkańców terenów sąsiadujących z planowaną inwestycją oraz z istniejącą drogą nr 8, otrzymało lub otrzyma ulotkę informującą o prowadzonych działaniach z zapraszeniem do udziału w konsultacjach. Zebrane zostaną pisemne opinie i pytania dotyczące prezentowanych 4 lokalizacji drogi. Jak podkreślają zaangażowani w działania informacyjne urzędnicy, mieszkańcy są troszkę zdezorientowani. Przebieg dróg i rozjazdów był omawiany kilka lat temu. Urzędnicy zapewniają jednak, że przebieg konsultacji będzie miał wpływ na wybór wariantu do realizacji, choć ostateczną decyzję wyda Wojewoda Mazowiecki z Ministrem Środowiska, po uzgodnieniu z Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym. Zebrane opinie pozwolą inwestorowi poznać obawy i oczekiwania sąsiadów planowanej inwestycji. Mogą przyczynić się do rozwiązania ewentualnych problemów na etapie planowania. Szersze informacje dostępne są w Urzędach miast: Marki, Zielonka, Kobyłka i w Urzędzie Miasta i Gminy Radzymin oraz na stronie internetowej www.ikonsultacje-s8markiradzymin.pl tur Urbanowska

04. Inwestycja w Wołomin

Z dnia: 15 lutego 2007, 4 komentarzy

O planach inwestycyjnych na rok bieżący, modernizacji drogi 634, wspólnym bilecie ZTM i KM z burmistrzem Jerzym Mikulskim, rozmawia Teresa Urbanowska

- Do Wołomina przyjedzie niebawem Komisja Rozwoju Regionalnego Sejmiku Mazowieckiego, czego Wołomin oczekuje po tej wizycie?

- Taka komisja nigdy wcześniej się nie spotykała w terenie. Z ustaleń pomiędzy starostą a gminami naszego powiatu wiadomo jest, że siłą wiodącą tego spotkania ma być droga 634 i dojazd do Warszawy. Mowa ma być o przebiegu tej trasy od Warszawy w stronę Wołomina. To duża okazja, żeby zainteresować radnych sejmikowych naszymi problemami z dojazdem do stolicy.

- Podczas kampanii wyborczej, Pański kontrkandydat do fotela burmistrza, zarzucał, że zadłużył Pan Wołomin na 24 miliony złotych. Motyw ten dość często wraca w dyskusjach na forach internetowych związanych z Wołominem. Jak to jest faktycznie

z tym zadłużeniem?

- Pomimo wielu inwestycji, jakie prowadzono i prowadzi się

w Wołominie, poziom zadłużenia na koniec ubiegłego roku wyniósł około 11 milionów złotych, a nie

24 miliony jak było planowane. Mówienie o zadłużeniu większym niż 11 milionów jest wprowadzaniem mieszkańców w błąd. Większość kwoty z tego zadłużenia, to przede wszystkim zobowiązania kredytowe z lat ubiegłych sięgające 2002 roku

i bieżące kredyty inwestycyjne. Żaden z bieżących kredytów nie był przeznaczony na wydatki bieżące.

- Jakie priorytety inwestycyjne, poza funduszem spójności, będą obowiązywały w tym roku w Wołominie?

- Trwają przygotowania do budowy odcinka drogi 634 od ulicy Niepodległości do Duczek. W WPI Województwa Mazowieckiego budowa przewidziana jest na lata

2007 – 2009. Koncepcja została zaakceptowana i jest zlecenie na realizację dokumentacji budowlanej. Droga 634 jest bardzo ważna dla kilku gmin naszego powiatu.

W ostatnim czasie odbyły się dwa spotkania starosty z burmistrzami gmin leżących wzdłuż tej drogi. Wspólnie wypracowujemy założenia do realizacji tego zadania. Szczególnie odcinek od Wołomina do Warszawy wymaga dużo pracy.

- A co poza 634?

- Dużą wagę przywiązujemy do przebudowy ulicy Kościelnej, Placu 3-go Maja, ulicy Miłej i budynku Szkoły Nr 1. Łaskawa dla budownictwa aura zimowa, pozwoliła na znaczny postęp prac. W tym, roku wspólnie ze starostwem, chcemy przystąpić do przygotowania dokumentacji modernizacji ulicy Wileńskiej – skrzyżowanie Wileńskiej i Legionów. Kolejna ulica to Reja – odcinek od Kościelnej do Lipińskiej.

- Z wywiadów, jakich udzielił Pan ŻPW wynika, że

w związku z realizowanym w Wołominie Funduszem Spójności, czyli budową sieci kanalizacji oraz oczyszczalni ścieków, należy nastawić się na trudności w poruszaniu się po gminie. Na jakim etapie jest realizacja tej dużej inwestycji?

- Został POK, czyli Podmiot Koordynujący Fundusz Spójności. Przystępujemy do podpisania umowy z POK. Jesteśmy w trakcie zatwierdzania specyfikacji istotnych warunków przetargów wykonawczych, na 3 podstawowe zakresy prac: Wołomin i Kobyłka – sieci oraz budowa oczyszczalni ścieków. Mam nadzieję, że do końca pierwszego kwartału dokumentacja zostanie zatwierdzona i rozpisane zostaną przetargi wykonawcze. Założenia są takie, że są to inwestycje realizowane w myśl zasady projektuj i buduj. Dlatego każda specyfikacja składa się z 3 elementów czyli założeń techniczno-ekonomicznych, rozwiązań technicznych i projektów.

- A przysłowiowe wkopanie szpadla – będzie w tym roku?

- Mam nadzieję, że nastąpi to

w drugiej połowie tego roku.

- Drogi, Fundusz Spójności,

a co poza tym?

- Znaczącą inwestycją w tym roku jest budowa budynku komunalnego, który w tym roku wchodzi w decydującą fazę. Przystąpiliśmy do remontu przedszkola przy ulicy Broniewskiego, budowy sali gimnastycznej przy SP 7 oraz całego kompleksu boisk przy tej szkole. Inwestycja rozpocznie się na wiosnę. Nie można też zapomnieć o kontynuacji budowy Szkoły

w Zagościńcu.

- Zmieńmy może temat. Władze Ząbek twierdzą, że wkrótce mieszkańcy tego miasta będą mogli korzystać ze wspólnego biletu na kolej i na komunikację miejską w stolicy. Jaka jest szansa, że taki bilet będzie również dostępny dla wołominiaków?

- Wołomin przedstawił swoje stanowisko do Zarządu Transportu Miejskiego i do Kolei Mazowieckich. Teraz chcemy poznać ich stanowisko. Dla Wołomina niepokojące jest to, że w propozycjach KM strefa

II podmiejska kończy się na stacji Wołomin-Słoneczna. A Zagościniec? Nie możemy zgodzić się na to, aby ta strefa nie dotyczyła Zagościńca. Jeszcze w lutym ma się odbyć kolejne spotkanie. Prowadzimy rozmowy na temat formuły współpracy. Kolej zaproponowała najbardziej proste rozwiązanie żądając dotacji do biletów. Oznacza to, że musielibyśmy dopłacać do ok. 6,5 tys. pasażerów po 20 do 30 zł.

- Na łamach gazet pojawiła się w ostatnim czasie koncepcja rozbudowy OSiR o nową halę, basen i inne elementy. Pomysł jest bardzo ciekawy. Czy może Pan określić na ile jest on realny?

- Próbowaliśmy zainteresować tym tematem władze PKOL jeszcze wówczas, gdy prezesem był Pan Paszczyk, potem Pan Dębski. Siłą przebicia Wołomina jest to, że OSiR posiada wspaniały teren, ale brakuje nam tam sali o dużych gabarytach, aby mogły się odbywać duże imprezy. PKOL potrzebuje mieć duży obiekt pod Warszawą, który miałby co najmniej dwa zielone boiska, małą i dużą halę, basen… Analizowaliśmy sytuację

i z ekonomicznego punktu widzenia korzystne byłoby, aby przy hali sportowej w Wołominie powstał nowy basen. Razem stanowiłoby to kompleks, który można byłoby zgłaszać na duże imprezy. Mamy, jako Wołomin, teren. Mamy koncepcję, jak to rozwiązać, ale musimy mieć świadomość tego, że koszty eksploatacji takiego obiektu będą bardzo duże. Na takim obiekcie byłoby około 100 miejsc pracy dla Wołominiaków. To duże koszty bieżące.

- Na ile jednak realne jest, że rozpocznie się budowa takiego kompleksu sportowego?

- Na tyle, na ile przedmiotem tym zainteresujemy Urząd Marszałkowski i PKOL. Rozmowy na ten temat już były i będziemy je kontynuować. Chodzi o to, aby zmniejszyć koszty eksploatacji. Koszty budowy to około 50 milionów złotych. Musimy pozyskać na ten cel środki zewnętrzne. Budowa tak dużego obiektu z budżetu gminy nie jest możliwa. Jeśli pozyskamy około 60% potrzebnych pieniędzy,

a koszty z budżetu miasta będą rozłożone w czasie, to pomysł może być zrealizowany.

- W jednym z wywiadów na początku poprzedniej kadencji powiedział Pan, że radni powinni przejść przeszkolenie z zakresu praw i obowiązków na początku swojej pracy w samorządzie. Dziś kiedy 70% wołomińskiej rady to nowi ludzie, jest to chyba jeszcze bardziej potrzebne…

- Dostrzegliśmy taką potrzebę

i dwudniowe szkolenie dla radnych odbędzie się w tym tygodniu w Białobrzegach. Przez jeden dzień radni zapoznają się z dokumentami strategicznymi gminy, które opracowane były

w poprzedniej kadencji, dotyczącymi funkcjonowania gminy. Drugiego dnia szkolenie odbędzie się pod hasłem: Rola i zadania radnego

w zarządzaniu gminą. Poprowadzą je wykładowcy z Katedry Ekonimiki i Finansów Samorządu Terytorialnego SGH.

05. Dlaczego SKOK?

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

Mariusz Gazda

Czy SKOK jest bezpieczną instytucją finansową? To pytanie bardzo często zadawali potencjalni lokatodawcy w pierwszych latach istnienia Spółdzielczych Kas. Myślę, że i obecnie wielu Polaków nie ma pełnej wiedzy na ten temat i chętnie usłyszałoby odpowiedź na tak postawione pytanie.

Twierdzę, że SKOK jest bezpieczną instytucja finansową.

Ktoś powie, że SKOK nie ma gwarancji Skarbu Państwa. Odpowiadam: przecież banki komercyjne i spółdzielcze także ich nie mają. Gwarancje wypłaty depozytów ulokowanych w bankach stanowi Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który pokrywa 1,34%  salda depozytów. SKOK-i posiadają własny system gwarancyjny pod nazwą Fundusz Stabilizacyjny, który pokrywa 2,38% salda depozytów ulokowanych w SKOK i gwarantuje wypłatę środków do równowartości 22 500 euro. Zabezpieczenie nie jest więc gorsze.

Ktoś inny powie: SKOK-i nie tworzą rezerw takich, jak banki. Nieprawda. SKOK-i tworzą rezerwy. Może nie dokładnie takie, jak banki, ale przecież nie są bankami. Odpowiednie przepisy prawa regulują te kwestie bardzo dokładnie określając, jakie i kiedy rezerwy SKOK zobowiązany jest tworzyć i gdzie je lokować. Ustawowy, coroczny obowiązek badania bilansu przez niezależnego biegłego, obowiązek poddawania się okresowym lustracjom oraz stały nadzór Kasy Krajowej, gwarantują zgodne z prawem funkcjonowanie Kas.

Po 1989 roku upadło bez większego rozgłosu 87 banków spółdzielczych i ze sporym, medialnym hukiem kilka banków komercyjnych. Ich klienci stracili pieniądze (318 tys. pokrzywdzonych). Od początku istnienia Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych w Polsce żaden ich członek nie stracił ani złotówki. Nie oznacza to, że osoby zarządzające Kasami nie popełniają błędów. Nie oznacza też, że w bankach pracują gorsi fachowcy. Oznacza to jedynie tyle, że w Spółdzielczych Kasach został wytworzony system wzajemności, który działa tak, że słabszym Kasom pomagają Kasy silniejsze. Cały system Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych zabezpiecza interesy klientów poszczególnych Kas w Polsce.   Zasadniczym celem systemu wzajemności Spółdzielczych Kas jest dobro ich członków, czyli mówiąc prosto: żeby żaden ich klient nie stracił . I nie stracił.

06. Ceny idą w górę

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

07. Basen w Zielonce?

Z dnia: 15 lutego 2007, 2 komentarzy

08. Nie tylko czarne i białe

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

09. Lubię swoją pracę

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

10. Pół wieku razem

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

11. Medal dla kierownika OPS-u

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

12. Dornalia w toku

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

13. Pół miliona na pociągi

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

14. WSI na wizji

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

15. Czarny Piotruś

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

16. Zewidencjonujmy poligon!

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

17. Wołomińska Sztuka

Z dnia: 15 lutego 2007, 3 komentarzy

18. Miłość

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

19. Rusza V Liga

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

20. Miłość lokalna to duża siła

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

21. Porównania nas dopingują

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

22. Czy wyjadą na Florydę?

Z dnia: 15 lutego 2007, 1 komentarz

23. Szachy są okrutną grą

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy

24. Ona i On…

Z dnia: 15 lutego 2007, 9 komentarzy

25. Miles. Autobiografia

Z dnia: 15 lutego 2007, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

110 lat OSP w Radzyminie

110 lat OSP w Radzyminie

9 maja 2012

SK Bank Team

SK Bank Team

24 kwietnia 2012

Legia MTB Cup

Legia MTB Cup

17 kwietnia 2012

Gala TNT w Wołominie

Gala TNT w Wołominie

14 kwietnia 2012

Radość ze zwycięstwa…

Radość ze zwycięstwa…

14 kwietnia 2012

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

14 kwietnia 2012

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

8 kwietnia 2012

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

8 kwietnia 2012

więcej filmów