Nr 0064, 24 maja 2007

01. Dinozaury są wśród nas

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

Edward M. Urbanowski

Czy to przez te upały tak szybko ucichła dyskusja o wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lustracji? Chyba nie, podejrzewam, że to raczej wstyd na jakiś czas wyciszył zwolenników lustrowania wszystkich i wszystkiego. Zamilkli, bo i cóż mogą powiedzieć, że się mylili i nie rozumieją demokracji? Oto kilka cytatów z uzasadnienia wyroku.

„Lustracja powinna koncentrować się na zagrożeniach dla podstawowych praw człowieka i procesu demokracji. Nie jest natomiast celem lustracji karanie osób, które są uznawane za winne, ponieważ to jest zadanie oskarżycieli posługujących się prawem karnym.

Celem zastosowania środków lustracyjnych nie może być nigdy zemsta i nie można zezwalać na nadużywanie prowadzonego na ich podstawie procesu lustracji dla celów politycznych lub społecznych. Ustawa lustracyjna zgodna z zasadami państwa prawa musi spełniać co najmniej następujące warunki.

Po pierwsze, lustracja może służyć jedynie wyeliminowaniu lub znacznemu zmniejszeniu zagrożenia dla demokracji, jakie stwarza osoba poddawana lustracji, wykorzystując określone stanowisko w celu angażowania się w działania naruszające prawa człowieka lub blokowania procesu demokracji.

Lustracja nie może być wykorzystywana do wymierzania kary ani jako forma zapłaty za winy czy zemsta, karę można wymierzać jedynie za popełnione w przeszłości czyny przestępcze na podstawie obowiązującego kodeksu karnego oraz zgodnie z procedurami i gwarancjami ścigania karnego.

Lustracja powinna ograniczać się do stanowisk, których piastowanie przez osobę lustrowaną stwarzałoby istotne zagrożenie dla praw człowieka i demokracji. Chodzi tu o urzędy państwowe obsadzane w drodze nominacji, które wiążą się ze znacznym zakresem odpowiedzialności za tworzenie lub wdrażanie praktyk dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego. Czy takie urzędy państwowe, w których jest możliwość wydania rozkazu popełnienia czynów gwałcących prawa człowieka, jak np. organy ścigania, służba bezpieczeństwa, służby wywiadowcze, sądownictwo, prokuratura.

Lustracji nie można stosować do stanowisk w organizacjach prywatnych ani półprywatnych, ponieważ istnieje tam ograniczona struktura stanowisk, które stwarzają zagrożenie dla praw człowieka i procesu demokratyzacji.

(…) Likwidując spuściznę po totalitarnych systemach komunistycznych, demokratyczne państwo oparte na rządach prawa musi stosować środki formalnoprawne takiego państwa. Nie może stosować żadnych innych środków, ponieważ wówczas nie byłoby lepsze od totalitarnego reżimu, który ma zostać całkowicie zlikwidowany.”

Pamiętamy, jak to w ubiegłym roku, w czasie kampanii wyborczej do samorządu, temat lustracji był nadużywany. Doszło już do tego, że oficjalne dokumenty Instytutu Pamięci Narodowej były przez rodzime oszołomstwo, różnej proweniencji, kwestionowane, bo przecież tym osobnikom nigdy nie chodziło o prawdę czy sprawiedliwość a tylko o swój prywatny, bądź polityczny, interes. Porażka wyborcza niczego ich nie nauczyła, bo przez kilka miesięcy próbowali jeszcze rzucać pomówienia na wybrane do rad i na stanowiska burmistrzów i wójtów osoby. Gazety, internet i magiel pełne były inwektyw i pomówień. Im dłużej się nad tym zastanawiam, to mam coraz większą pewność, że w końcu nadeszła pora, by odsunąć te osoby z życia publicznego. Przecież je znamy, wielokrotnie z nami rozmawiali o grzeszkach bliźnich. Oni już nie pasują, to dinozaury z innego świata.

02. Strajk w szpitalu trwa

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

Już od trzech dni lekarze w wołomińskim szpitalu biorą udział w strajku. Na razie nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie sytuacja się zmieniła.

O zamiarze strajku lekarzy w szpitalu w Wołominie pisaliśmy w poprzednim numerze. Jak do tej pory postulaty strajkujących nie zostały spełnione i nie wystarczył jednodniowy strajk ostrzegawczy. Od poniedziałku rozpoczął się więc strajk polegający na pracy w systemie ostrego dyżuru. Oznacza to, że przyjmowani są tylko ci pacjenci, u których stwierdzono zagrożenie życia lub zdrowia. Odwołane zostały natomiast wszystkie wizyty w przychodni przyszpitalnej. – W tej chwili przyjmujemy w naszej przychodni tylko dzieci. Zastanawiamy się nad tym, czy nie zaostrzyć formy strajku – ostrzega Artur Sopiński, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy w wołomińskim szpitalu. W fazie początkowej zaostrzenie polegać ma na braku uzupełnień w dokumentacji medycznej. W takiej sytuacji, pieniądze należne placówce za wykonane usługi, nie trafią do szpitalnej kasy. – Ostateczna decyzja, co do wprowadzenia tej formy protestu, zapadnie jednak w piątek – mówi nasz rozmówca. W środę w wołomińskim szpitalu ponownie zaostrzono formę protestu. – Na oddziałach jest tylko ordynator i lekarz dyżurny, natomiast pozostali lekarze kończą pracę o godz. 10. rano. Będziemy strajkowali aż do skutku. Termin końca strajku nie jest ustalony – dodaje. Tak więc, wszystko wskazuje na to, że utrudniony dostęp do świadczeń szpitalnych będzie trwał nadal. – Nasz strajk rozpoczął się w środę 15 maja. Trwał jeden dzień. Obecnie strajkujemy od poniedziałku 21 maja. Strajkuje 100% lekarzy. Odnoszę wrażenie, że pacjenci popierają nasz protest. W tym czasie było niewiele skarg do dyrekcji szpitala na niedziałającą przychodnię przyszpitalną – mówi Sopiński.

Taki sam wniosek płynie z badań przeprowadzonych na zlecenie „Dziennika”. Jak donosi Polska Agencja Prasowa, strajkujący lekarze znajdują poparcie u 60% Polaków, przeciwko jest 31%, zaś 9% z nas nie ma własnego zdania w tym temacie. Z badania wynika również, że chcielibyśmy, aby medycy za swoją pracę otrzymywali wyższe wynagrodzenie. Ponad 51%

z nas zgodziłoby się nawet uiszczać niewielkie opłaty za pobyt w szpitalu, byleby tylko lepiej wynagradzano pracujących w nich lekarzy. Przeciwko dopłatom jest 46% ankietowanych.

Teresa Urbanowska

03. Lekarskie strajki

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

Artur Zawisza

W chwili druku tych słów strajk już z pewnością będzie skończony. To jednak nie znaczy, że problemy, leżące u podstaw strajku, wygasły. Pozornie mogło się wydawać, że w strajku chodzi wyłącznie o pieniądze. Owszem, lekarze mówili także o swoich pensjach. Wyliczyli koszty ich podwyżek na 4 mld budżetowych złotych. Premier mówił o 11. mld, bo liczył także płace pielęgniarek i im pokrewne, które równolegle musiałyby rosnąć. Jednak to nie pensje były głównym punktem odniesienia dla przywódców lekarskiego strajku.

Przedstawiciele związku zawodowego lekarzy, jako swoją misję, definiowali przekonanie rządu do daleko idących reform naprawczych w służbie zdrowia. To naprawdę dobry znak, że są w Polsce ludzie strajkujący w imię koniecznych zmian i strukturalnych reform. Pod tym względem stanęliśmy dużo wyżej niż kraje starej Europy, bo w Niemczech czy Francji strajki organizowane są wyłącznie w imię obrony przywilejów socjalnych. Polski strajk nie ma dzikiego oblicza, ale inteligentną twarz lekarza domagającego się rozsądnej polityki zdrowotnej. Taki strajk jest jednocześnie elementem pedagogiki społecznej,

w ramach której można tłumaczyć społeczeństwu zasady prawne i mechanizmy finansowe. Wydaje się więc, iż krótkotrwała uciążliwość jest warta dalekosiężnych celów.

Czego chcą lekarze? Wprowadzenia dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych, ustalenia obowiązkowego współpłacenia za usługi medyczne oraz ułatwień w prywatyzowaniu sieci szpitali. W istocie postulaty te oznaczają wprowadzenie elementów rynkowych do systemu opieki zdrowotnej. Jednocześnie nie są to pomysły abstrakcyjne, egzotyczne, czy kuriozalne, ale w różnych zestawieniach funkcjonujące w poszczególnych krajach. Dzisiejszy system, mimo wszelkich obecnych i planowanych uszczelnień, musi mieć tendencję do przeciekania pieniędzy publicznych. Dopiero racjonalizacja przebiegów finansowych i pełna odpowiedzialność kadry zarządzającej, mogą ustabilizować system. Mówią o tym lekarze, ale to właściwie wiedza inna niż lekarska, bo z zakresu teorii zarządzania. Powinna ona trafić do wszystkich rządzących.

Czy istnieje europejska odpowiedź na problem polskich lekarzy? Oczywiście inna niż emigracja zarobkowa niektórych…

Trudno o taką odpowiedź z dwóch powodów. Po pierwsze, polityki zdrowotne, jak rzadko które, pozostają wyłączną domeną krajów członkowskich i nie są harmonizowane. Po drugie, współczesna Europa jest dziedzicem nowoczesnego problemu błędnego koła publicznej służby zdrowia. Tak więc kraje zachodnioeuropejskie, na nieco innym poziomie, ale przeżywają analogiczny nierozwiązywalny problem. Musimy więc rozwiązać go sami, pamiętając, że prywatni przedsiębiorcy budują samochody, prowadzą notariaty i reperują zęby. Mogą też chyba leczyć…

04. Radzyminiaków przybywa

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

O rozsnącej liczbie mieszkańców Radzymina i związanych z tym faktem problemach, Technikum Terenów Zieleni i budowie gimnazjum, rozmawiamy ze Zbigniewem Piotrowskim, burmistrzem Radzymina.

- Podczas jednej z naszych wcześniejszych rozmów powiedział Pan, że przed upływem obecnej kadencji liczba mieszkańców Radzymina podwoi się w stosunku do roku 2002. Czy w związku z rosnącą liczbą Radzyminiaków, samorzadowi nie przybyło kłopotów?

- Oczywiście, że wraz z tak szybko rosnącą gminą przybywa problemów do rozwiązania. Już teraz widzimy, że mimo, iż w Radzyminie są dwa przedszkola publiczne i dwa niepubliczne, to brakuje nam na przyszły rok szkolny około 70 miejsc dla dzieci. Ilość chętnych przekracza ilość miejsc. Będziemy analizować wszystkie możliwe pomieszczenia i sale i szukać rezerw metrażowych, aby utworzyć chociaż jedną dodatkową grupę przedszkolną. Sytuacja jest o tyle trudna, że musimy jeszcze na ten cel zabezpieczyć pieniądze w budżecie, gdyż przedszkola są w 100% utrzymywane z budżetów gmin.

- Czy jest to jedyny problem do rozwiązania, z jakim boryka się Radzymin w związku z rosnącą liczbą mieszkańców?

- Oczywiście, że nie. Analizując to, co dzieje się w przedszkolach, trudno nie zauważyć, że w pewnym momencie może nam również zabraknąć miejsc w szkołach. Dlatego już dziś staramy się temu zaradzić. Na sesji budżetowej rada podjęła uchwałę stanowiącą o budowie gimnazjum przy Szkole Podstawowej Nr 1. To nam pozwoli uniknąć problemów z brakiem miejsc w szkołach najbliższej przyszłości.

- Skoro już mówimy o oświacie, pozwolę sobie zapytać o Technikum Terenów Zieleni. Choć nie jest ono prowadzone przez gminę, to jednak jest integralną częścią miasta. Czy sytuacja jest już opanowana?

- Trwają ostatnie uzgodnienia i rozmowy dotyczące ustalenia ostatecznego podziału map geodezyjnych, wytyczenia układu komunikacyjnego i ogrodzenia szkoły tak, aby już wkrótce przystąpić do aktów notarialnych.

- Skąd bierze się Pana pewność, że liczba mieszkańców Radzymina będzie nadal rosła?

- Proszę policzyć: wybudowane przez JW Construction osiedle jest już w całości sprzedane i zasiedlone – to około 1500 nowych Radzyminiaków; budowane osiedle przez Villa Developer to kolejne 2000 – 2500 osób. W fazie projektowej jest kilka osiedli domków jednorodzinnych. Wiadomo, że przybędzie w nich co najmniej 50 domów. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat wydaliśmy również ponad 2000 pozwoleń na budownictwo mieszkaniowe indywidualne. To wszystko świadczy o skali zainteresowania naszą gminą.

- A co z trudnościami przy uzyskiwaniu pozwoleń na budowę? Podobno jest w tej kwestii jakiś problem?

- Pan starosta już ten problem rozwiązał. Temat, moim zdaniem, jest zamknięty i problemu nie ma. Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na jedną kwestię. Mówiąc o rosnącej liczbie mieszkańców w naszej gminie, należy wspomnieć, że przybywają nam również nowe zakłady pracy, a to pozwoli zmniejszyć bezrobocie. Nowe firmy w dalszym ciagu chętnie lokują się na ziemi radzyminskiej.

Rozmawiała Teresa Urbanowska

05. Nocnym autobusem ze Stolicy

Z dnia: 24 maja 2007, 13 komentarzy

Reforma warszawskich linii nocnych wchodzi w życie na przełomie maja i czerwca. Obejmie swoim zasięgiem również tereny powiatu wołomińskiego: Ząbki, Zielonkę i Marki. Wszystko wskazuje na to, że nocne linie dotrą też do Kobyłki i Wołomina.

We wtorek 22 maja Robert Perkowski, burmistrz Ząbek, podpisał kolejny aneks do umowy z Zakładem Transportu Miejskiego (ZTM) w Warszawie, dotyczący kursowania nocnych autobusów. – Chcemy, aby nocne autobusy w Ząbkach jeździły od początku czerwca. Będą to dwie linie – N60 i N61. Jedna będzie jechała w kierunku Zielonki, druga w kierunku Marek – powiedzial nam Perkowski.

W rozmowach z ZTM uczestniczą również władze Zielonki, Kobyłki i Wołomina. W Kobyłce temat przebiegu trasy linii nocnej stał się przedmiotem obrad na sesji rady w środę 23 maja. – Zaproponowaliśmy, aby trasa nocnego autobusu biegła od Zielonki, przez Maciołki do Kościoła św. Trójcy i dalej w kierunku stacji PKP Kobyłka – mówi Robert Roguski, burmistrz Kobyłki. – Od stacji w Kobyłce autobus pojedzie w stronę Armii Krajowej w Wołominie przez Geodetów do stacji Słoneczna, dalej ulicą Niepodległości i Wileńską w okolice sklepu GLOBI, gdzie na parkingu przed sklepem będzie miał pętlę. Stąd prosto ulicą Legionów skieruje się w stronę Warszawy – to przebieg trasy proponowany przez władze Wołomina.

Już w dniu 24 maja temat „nocnych” stanie na sesji Rady Miejskiej w Wołominie, gdzie radni upoważnią burmistrza do podpisania porozumienia pomiędzy gminami sąsiednimi i Gminą Warszawy. Jak zapewnia ZTM, autobus nocny mógłby dojeżdżać do Kobyłki i Wołomina już od sierpnia lub września. – Chcemy, aby było to możliwe jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego – zapewnia Jerzy Mikulski, burmistrz Wołomina.

Jak nas poinformowal Igor Krajnow, rzecznik ZTM, koszty obsługi komunikacyjnej, samorządy Kobyłki i Wołomina będą dzieliły między siebie. Oba miasta zobowiązały się również do zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów i kierowców autobusów poprzez zapewnienie patroli policji i straży miejskiej. Teraz to, czy „nocne” przyjadą do naszych miast, zależy w dużej mierze od decyzji radnych.

tur

06. Historyczne tradycje ruchu spółdzielczości finansowej

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

07. Zaprezentuj swoją firmę

Z dnia: 24 maja 2007, 2 komentarzy

08. Dobry w rachunkach

Z dnia: 24 maja 2007, 2 komentarzy

09. Młode talenty

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

10. Plener malarski

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

11. Bohaterowie i archiwa

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

12. Wdzięczność za zniewolenie

Z dnia: 24 maja 2007, 4 komentarzy

13. No, to idziemy do wyborów!?

Z dnia: 24 maja 2007, 1 komentarz

14. Smutne ale prawdziwe?

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

15. Sołtys samorządowiec, czy poborca podatkowy …?

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

16. Finanse mają się znakomicie

Z dnia: 24 maja 2007, 1 komentarz

17. Kopem do sukcesu

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

18. O krok od awansu

Z dnia: 24 maja 2007, 1 komentarz

19. Ossów na Zamku Królewskim

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

20. Wspomnienie – Profesor Wiktor Zin

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

21. Nowa praca

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

22. Artystyczny Wołomin w Korozji

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

23. Cena sukcesu

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

24. Najpiękniejsze miejsce na świecie

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy

25. Różne oblicza historii

Z dnia: 24 maja 2007, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

110 lat OSP w Radzyminie

110 lat OSP w Radzyminie

9 maja 2012

SK Bank Team

SK Bank Team

24 kwietnia 2012

Legia MTB Cup

Legia MTB Cup

17 kwietnia 2012

Gala TNT w Wołominie

Gala TNT w Wołominie

14 kwietnia 2012

Radość ze zwycięstwa…

Radość ze zwycięstwa…

14 kwietnia 2012

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

PolandBike – Grzegorz Wajs zaprasza na nowy sezon

14 kwietnia 2012

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

Konferencja prasowa z Luizą Złotkowską w Zielonce

8 kwietnia 2012

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

Luiza Złotkowska znowu w Zielonce

8 kwietnia 2012

więcej filmów