Kategoria Kultura, Nr 0085, 13 marca 2008 (17 marca 2008).
132 wyświetleń

Wielki mały człowiek

Bartek Guziak jest najmłodszym aktorem Teatru „Wprost”, działającego przy MDK w Wołominie. W Zielonce zdobył wyróżnienie za rolę Oskara, a na SPOTkaniu Teatrów Młodych w Warszawie otrzymał nagrodę za najlepszą kreację aktorską.
- Zdobyłeś nagrodę dla najlepszej kreacji aktorskiej na IX SPOTkaniu Teatrów Młodych, które odbyło się 2 marca w Warszawie. Jaka była Twoja reakcja, gdy zostałeś wyczytany?
- Monika Kisła szukała konkursu, na którym moglibyśmy wystawić naszą sztukę i tak trafiliśmy na SPOT. W przeglądzie brało udział 18 teatrów amatorskich i spośród wszystkich aktorów wybrano najlepszego, który otrzymał nagrodę. Nie mogłem uwierzyć, że wybrano właśnie mnie, zwłaszcza, że w komisji siedzieli krytycy teatralni. Przyznaną nagrodę prawdopodobnie przeznaczę na jakieś warsztaty teatralne.
- To nie jedyna nagroda, którą otrzymaliście tego dnia…
- Po południu byliśmy w MDK w Wołominie, gdyż nasza sztuka została uznana za „Najwartościowsze Wydarzenie Roku”. Statuetkę wręczył nam Burmistrz Jerzy Mikulski. Po gali, pojechaliśmy na SPOT. Gdy wróciliśmy z drugą nagrodą, po raz kolejny pogratulował nam Burmistrz, który stwierdził, że jestem „Wielki mały człowiek” oraz aktor Marek Siudym, który grał w przedstawieniu „Poczekalnia”.
-Jak to się stało, że grasz w Teatrze Wprost?
- Na początku 2007 roku był konkurs recytatorski „Warszawska Syrenka”, na którym recytowałem fragment książki „Oskar i Pani Róża”. W komisji była pani Monika Kisła, reżyserka „na imię mi Oskar…”. Z gminnego etapu przeszedłem do powiatowego, po którym dostałem się do finału. Wtedy w głowie pani Moniki zrodził się pomysł, aby wystawić sztukę na podstawie książki Erica Emmanuela Schmitta. Monika obsadziła rolę a mi, z racji wieku i znajomości roli Oskara, przypadła jego postać. Spektakl powstał całkowicie przypadkowo.
- Czy zdziwił Cię fakt, że Oskar został tak ciepło przyjęty nie tylko w Wołominie?
- Nie spodziewałem się, że odniesiemy tak duży sukces, ale jest dla mnie ogromną przyjemnością możliwość występowania przed dużą publicznością. Cieszę się, że nasza sztuka spodobała się wielu osobom i że chcą ją oglądać. Wiele szkół i ośrodków wychowawczych chce, abyśmy u nich ją wystawili. Na X Maratonie Teatrów Amatorskich w Zielonce otrzymaliśmy nagrodę jury, a ja i Ania Klamczyńska otrzymaliśmy wyróżnienia aktorskie.
- Czy ciężko było Ci się wczuć w rolę chłopca chorego na nowotwór?
- Był to dla mnie obcy temat. Na pierwszych próbach ciężko było mi się wczuć w tę postać, ale starałem się grać jak najprościej. Pomagała mi w tym Monika i Piotrek Stawski. Parę tygodni temu mieliśmy warsztaty z panem Jurkiem Łazewskim, dzięki którym wiem na co mam zwracać największą uwagę oraz jak ćwiczyć wymowę w domu.
- Czy nie boisz się, że w Wołominie będziesz kojarzony tylko z postacią Oskara?
- Mam pewne obawy, że będę utożsamiany tylko z tą postacią, ale chciałbym też zasłynąć z innych ról. Na razie nie mam wymarzonej roli, ale chciałbym zagrać w komedii.
- Czy nie czujesz się źle, będąc najmłodszym aktorem?
- Bardzo się cieszę, że mogę mieć takich kolegów i koleżanki. Nie odczuwam tego, że jestem od nich dużo młodszy. Grupa traktuje mnie jak równego sobie i często sobie pomagamy, bo bez nas wszystkich nie byłoby tego teatru i sukcesów.
- Myślisz, że w przyszłości będziesz zawodowym aktorem?
- Na razie jest to moje skryte marzenie. Mam jeszcze dużo czasu, więc wszystko może się zmienić. Jak na razie najbardziej interesuje mnie teatr i w nim widzę swoją przyszłość. Wiem, że jest to ciężka praca, ale mam dobrą pamięć i dobrze się uczę. Myślę, że moje marzenie spełni się.
- Jakie są Twoje najbliższe plany?
- Właśnie zaczął się konkurs „Warszawska Syrenka”. W przyszłym tygodniu będzie etap gminny, na którym będę recytował fragment noweli Henryka Sienkiewicza pt. „Janko Muzykant” oraz wiersz Jeremiego Przybory „Nie będę dorosły”. 12 marca będziemy wystawiać naszą sztukę w ośrodku dla uzależnionych w Otwocku, a 15 w MOK-u w Kobyłce. W maju będę brał udział w Przeglądzie Artystycznym Wołomina, ale do niego jest jeszcze sporo czasu.

Rozmawiał: Adrian Gałązka

Fotografie z wydarzenia autorstwa Michała Wagnera:

http://www.zyciepw.pl/wolomin-sukcesy-teatru-wprost/ 

VN:F [1.9.1_1087]
Oceń artykuł:
Ocena: 0.0/10 (0 głosów)

Statystyki strony

9 osób przegląda teraz stronę
9 gości, 0 administratorów
Najwięcej osób dzisiaj: 10 o 6:28:03
W tym miesiącu: 36 o 19.07.2010 12:58:26
W tym roku: 54 o 21.06.2010 12:37:43
Od zawsze: 54 o 21.06.2010 12:37:43

Szczegółowe statystyki



5 797 wpisów
11 815 komentarzy