960 wyświetleń
Wołomin chce zmian
Z Igorem Sulichem, kandydatem PO na burmistrza Wołomina o potrzebach Miasta i Gminy Wołomin oraz o motywach jakie kierowały nim przy podejmowaniu decyzji o udziale w kampanii burmistrzowskiej rozmawia Teresa Urbanowska.
- W ubiegłym tygodniu otrzymał Pan rekomendację koła wołomińskiej Platformy Obywatelskiej jako kandydat tego ugrupowania na burmistrza Wołomina. Czym się Pan kierował podejmując decyzję o ubieganiu się o pełnienie tego stanowiska?
- Mógłbym na to pytanie odpowiedzieć jednym zdaniem ? Wołomin chce zmian lub jak kto woli ? Wołomin potrzebuje zmian. Rozmawiając z rówieśnikami, którzy podobnie jak ja wiążą z Wołominem swoją przyszłość, chcą właśnie tu mieszkać, pracować i wychowywać swoje dzieci, coraz częściej słyszę, że w Wołominie potrzebne są zmiany pokoleniowe.
- Proszę więc powiedzieć ? jakich zmian oczekują Pańscy rówieśnicy?
- Myślę, że przede wszystkim większej otwartości na nasze podstawowe potrzeby umożliwiające nam normalne życie i pracę, bez obawy o to, że na przykład w Wołominie zabraknie dla naszych dzieci miejsca w żłobku, przedszkolu czy szkole. To właśnie młodzi ludzie i ich rodziny powinni być w sposób szczególny traktowani przez władze samorządowe miasta. Oczekują, by miasto nie było tylko sypialnią. Chcą, żeby żyło po zmroku i w weekendy. Proszę popatrzeć jakie są propozycje wypoczynku bądź spędzania wolnego czasu. Praktycznie takiej oferty nie ma. Naszemu miastu, jak nigdy dotąd, potrzebna jest realna wizja rozwoju oparta na zweryfikowanych i możliwych do realizacji projektach, które pozwolą rozwijać się ponad przeciętną.
Potrzebny jest skuteczny system konsultacji społecznych, chociażby przy wykorzystaniu najnowszych technologii, bo nie jest dobre rozmawianie przed kamerami telewizyjnymi z własnymi mieszkańcami o nurtujących ich problemach. Należy stworzyć takie warunki, by ludziom chciało się działać, systematycznie podejmować inicjatywy oddolne a nie żyć tylko oficjalnymi uroczystościami organizowanymi przez władze miasta.
Uważam, że Wołomin to miasto wielu możliwości, których ciągle nie wykorzystujemy – takich choćby jak bliskość Warszawy. Ogromny atut, którego nie zauważamy. A przecież to Wołomin, oprócz rozwoju funkcji mieszkaniowej może stać się zapleczem firm usługowych dla aglomeracji warszawskiej.
- Brzmi to pięknie, ale jest Pan od blisko czterech lat radnym. Pomimo różnych zawirowań Pańskie ugrupowanie ciągle jest w koalicji rządzącej z obecnym burmistrzem. Ma Pan więc możliwość wpływania na to co się dzieje w mieście…
- Koalicja została zawiązana, bo tak zdecydowali moi starsi koledzy i koleżanki… zresztą – trudno nie przyznać, że w Wołominie sporo zostało zrobione. Warto wspomnieć o drogach gminnych, budowanym basenie czy wreszcie kanalizacji. Nasuwa się jednak pytanie o kolejność realizacji tych inwestycji i koszty z nimi związane. Niepokojący jest sposób konsultacji dużych inwestycji z mieszkańcami, których bezpośrednio to dotyczy. Powoduje on, że dochodzi do niepotrzebnych konfliktów. Myślę, że od starszych kolegów samorządowców i wszystkich osób zaangażowanych w życie kulturalne Wołomina zdecydowanie powinniśmy uczyć się przywiązania do kultury i tradycji i to zadanie w sposób naturalny nadal powierzyć im. Jednak to na nas, młodym pokoleniu, spoczywa obowiązek realizacji wizji rozwoju Miasta, w którym przyjdzie żyć nam i naszym rodzinom za kilkadziesiąt lat. Jest to chyba naturalna kolej rzeczy.
Myślę, że z biegiem czasu każdy, kto zbyt długo pozostaje na zajmowanym stanowisku, w naturalny sposób ?wypala się?, albo rozwija się zdobywając kolejne szczeble kariery zawodowej czy samorządowej. Dlatego uważam, że dla dobra ogółu słusznym jest ograniczenie liczby kadencji na najważniejszych stanowiskach publicznych. Myślę, że jest to jeden z powodów dla których w Wołominie potrzebne są zmiany, właśnie po to, by obudzić miasto z przeciętności, dać mu przysłowiowe drugie, nowe życie.
- Jest Pan młodym człowiekiem. Czy Pańskie doświadczenie jest wystarczające do pełnienia tej funkcji? Proszę w kilku zdaniach powiedzieć ? kim jest Igor Sulich?
- Przede wszystkim od ponad 30 lat mieszkańcem Wołomina. Wieloletnim przyjacielem i mężem Beaty oraz ojcem naszego trzyletniego Ignacego. Moją pasją od kilkunastu lat jest rozwój lokalny i regionalny. Skutkiem tego były wybrane kierunki studiów – rozwój regionalny i lokalny oraz administracja samorządowa, chcąc poszerzyć swoją wiedzę z tego zakresu zdecydowałem się również na Międzywydziałowe Studia Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończyłem z wynikiem bardzo dobrym. Obecnie jestem słuchaczem czwartego roku studiów doktoranckich z zakresu politologii, a moja praca dotyczyć będzie usprawnienia współpracy organizacji pozarządowych z samorządem terytorialnym.
Dzisiaj, oprócz pełnienia funkcji radnego i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Wołominie, prowadzę własną firmę. Od blisko 12 lat związany jestem z Uniwersytetem Warszawskim – początkowo jako student, obecnie wspieram realizację jednego z kluczowych w skali kraju projektów rozwoju infrastruktury badawczej z zakresu technologii kwantowych, realizowanego ze środków Unii Europejskiej.
Wśród innych realizowanych przeze mnie, są również projekty szkoleniowe czy też wspierające rozwój przedsiębiorstw na terenie Mazowsza, Małopolski i Podkarpacia.
Na ile pozwala mi czas, angażuję się w organizację i realizację projektów wspierających sektor pozarządowy z terenu powiatu wołomińskiego. Dużo satysfakcji daje mi udział w działaniach inicjowanych m.in. przez Zielonkowskie Forum Samorządowe czy też Fundację Dziedzictwo Nadbużańskie. Miło wspominam nieliczne, aczkolwiek niezapomniane, chwile spędzone jako wolontariusz w mieszczącym się na ulicy 6 września, wołomińskim oddziale Towarzystwa Rozwijania Aktywności Dzieci ?Szansa?.