47 wyświetleń
02. Łóżka nie oddam!
Edward M. Urbanowski
Policja, na życzenie swojego ministra, zaczęła rygorystycznie traktować pijanych kierowców. Skończyły się żarty. Za jazdę po piwku traci się pojazd. Może to być samochód, motocykl czy rower. Ważne, by to przestępstwo miało miejsce na drodze publicznej. Na Lubelszczyźnie, jak doniosły media, wyłapani zostali wszyscy pijani kierowcy. Ten niecny proceder zaczęto uprawiać już tylko po domach i na polach. Dla chcących się wyróżnić stróżów prawa zaczął się trudny czas. Nie mając wyników, postanowili rozszerzyć swój obszar polowań na łąki, ścierniska i lasy. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Na parkingach policyjnych pojawiły się zarekwirowane traktory, rowery i kombajny. Zamarła praca na polach. A to przecież czas żniw! Dopiero sądy powstrzymały tę nową policyjną praktykę, bo przecież tu było łamane prawo. Na swoim polu, podwórku czy zagrodzie rolnik, i nie tylko, może pić piwo, a nawet zasnąć na kierownicy kombajnu.
Nie jest to z mojej strony pochwała pijaństwa, ale refleksja, jak łatwo można złamać prawo kierując się chęcią otrzymania nagrody, czyli mówiąc wprost, osiągnięcia korzyści majątkowej. Byliśmy już o krok od wejścia w życie pomysłu, by policja mogła wkraczać do mieszkań w celu rekwirowania łóżek w których by znaleziono pijanych obywateli! Naturalnie, jest to żart, ale gdy zobaczyłem na ścianie wołomińskiego domu Pawła Solisa w otoczeniu swoich przyjaciół, działaczy Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy, to szybko przeszła mi ochota do figli. Po plecach przebiegły mi ciarki na myśl o twardej i zimnej podłodze w moim, pozbawionym łóżka, pokoju. Nie przypadkiem ta grupa pragnąca władzy patrzy na nas z góry. Na tym zdjęciu nie ma mieszkańców, są tylko dachy, krzaki i uśmiechnięte buzie ludzi Solisa. Plakat ten dobrze pokazuje stosunek tego ugrupowania do nas, wyborców. Są tak pewni wygranej, że już nas nie dostrzegają na ulicach! Jak nic zabrali by mi łóżko!
Czy taki burmistrz i czy tacy radni są nam potrzebni? Pragnienie zdobycia władzy jest tu tak silne, że mam wrażenie, że ktoś tu stracił umiar i … smak. Bo jak inaczej nazwać aspirowanie do władzy bez programu, bez pomysłu na rozwój miasta. Wybory samorządowe to nie konkurs piękności w którym liczy się ładna i fotogeniczna buzia. Ale skoro nie ma się konstruktywnych pomysłów, to cóż innego pozostało? Dobrze, że nie zdjęli koszul!
Podobne problemy mają chętni do sprawowania władzy w Radzyminie i w Ząbkach. Mają trudności ze znalezieniem argumentów przemawiających za potrzebą wymiany obecnych burmistrzów. Radzymin, to czołówka najlepiej rozwijających się gmin w Polsce, chluba naszego regionu. Ząbki zaś, to jedna z pierwszych gmin w powiecie z pełną infrastrukturą komunalną. To wielki plac budowy. Charakter temu miasta nadają nowe, piękne osiedla, a nie przeciwnicy burmistrza.
Jednego jestem pewien. Należy wystrzegać się gorliwych policjantów i ludzi chorych na władzę.