122 wyświetleń
Dobry kierunek
Rozmowa z Konradem Rytlem, starostą powiatu wołomińskiego.
Dobiegły końca analizy prowadzone przez biegłych sądowych z dziedziny budownictwa, którzy badali budowany obiekt na terenie byłej huty w Wołominie. Wnioski zostały spisane. Co Pańskim zdaniem z tego wynika?
- O tym, żeby powołać biegłych zdecydowali radni powiatu i zgodnie z ich wolą została wykonana ta ekspertyza. Trzech niezależnych ekspertów stwierdziło, że w dokumentach nie ma żadnych znaczących uchybień. Prawda też jest taka, że żaden ekspert nie ma mocy prawnej na to, aby wpływać na funkcjonowanie czy decyzje organów samorządowych.
- Zdaniem prezesa Związku Kupców Powiatu Wołomińskiego uchybienia zostały stwierdzone…
- Dla kupców cały dylemat sprowadza się do ilości metrów użytkowych w danych fragmentach budynku, natomiast organ (w tym przypadku Starosta), wydający pozwolenie na budowę, zatwierdza projekt budowlany, bez wnikania gdzie mają stanąć półki czy kasy. Wiadomą rzeczą jest, że nigdy ze sklepu nie będzie fabryki i rzadko kiedy z fabryki będzie sklep.
- Kupcy wspólnie z działaczami Ligi Polskich Rodzin zarzucają Panu, że działa Pan na niekorzyść lokalnej społeczności…
- Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, ponieważ dzięki tym decyzjom w miasto Wołomin inwestor zaangażował ponad 20 milionów złotych, dając ludziom pracę na budowie. Wszelkie budowanie to jest rozwój. W mojej ocenie dobrze się stało, że znalazł się inwestor na ten teren, dając możliwość pracy wielu osobom, oraz zbytu materiałów wszelkich branż. Chciałbym przypomnieć, że dzięki tym działaniom uporządkowane zostanie centrum miasta pod względem ładu komunikacyjnego. Podpisane zostały porozumienia między gminą Wołomin, firmą TRYBOŃ i Starostą na współinwestowanie tych prac. Sporny teren nie jest miejscem na fabrykę. To co się tam obecnie dzieje jest właściwym kierunkiem rozwoju centrum miasta, które powinno spełniać rolę rekreacyjną, usługową, spacerową i handlową. Ten kierunek powinien być utrzymany.
Rozmawiała T. Urbanowska