W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku służby ratunkowe zostały poderwane do pożaru pustostanu przy ulicy Legionów w Wołominie. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 0:29. Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogień obejmował budynek, a płomienie i gęsty dym wydobywały się z jego górnej części. Akcja prowadzona była w trudnych, nocnych warunkach.
Pożar wyglądał bardzo groźnie. Budynek znajdował się wśród gęstej roślinności, co utrudniało dostęp do obiektu i zwiększało ryzyko szybkiego rozprzestrzenienia się ognia. Płomienie rozświetlały okolicę, a służby musiały działać szybko, aby ograniczyć zagrożenie i zabezpieczyć teren.
Na miejsce skierowano znaczne siły i środki. W działaniach udział brały zastępy JRG PSP Wołomin, OSP Wołomin, Ochotniczej Straży Pożarnej w Majdanie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Zagościńcu. Obecny był także zespół ratownictwa medycznego oraz policja.


Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, rozwinęli linie gaśnicze i przystąpili do walki z ogniem. Ze względu na charakter obiektu konieczne było zachowanie szczególnej ostrożności. Pustostany są dla ratowników wyjątkowo niebezpieczne — często mają uszkodzone stropy, niestabilne elementy konstrukcyjne, zagracone pomieszczenia i nieznany układ wnętrza. W takich warunkach każde wejście do budynku wiąże się z dużym ryzykiem.
Działania prowadzone były także w aparatach ochrony dróg oddechowych. Gęsty dym, wysoka temperatura i ograniczona widoczność sprawiały, że akcja wymagała pełnej koncentracji oraz stałej asekuracji strażaków pracujących najbliżej źródła ognia.
Na miejscu obecna była również policja, która zabezpieczała rejon działań i będzie ustalała okoliczności pojawienia się ognia. Na tym etapie nie podano informacji o osobach poszkodowanych ani o przyczynie pożaru.
Nocny pożar przy ulicy Legionów po raz kolejny pokazuje, jak dużym zagrożeniem mogą być opuszczone i niezabezpieczone budynki. Pustostany często stają się miejscem przebywania osób postronnych, a każde zaprószenie ognia może doprowadzić do bardzo poważnej sytuacji. W takich obiektach pożar rozwija się szybko, a jego gaszenie jest trudne i niebezpieczne.
Strażacy apelują, aby nie wchodzić do opuszczonych budynków i nie traktować ich jako miejsca zabawy, schronienia czy spotkań. Dotyczy to szczególnie dzieci i młodzieży. W pustostanach mogą znajdować się niezabezpieczone otwory, uszkodzone schody, zapadające się stropy, szkło, odpady oraz elementy grożące zawaleniem.
Każdy, kto zauważy dym, ogień albo osoby przebywające w niebezpiecznym obiekcie, powinien natychmiast powiadomić służby pod numerem alarmowym 112. Szybkie zgłoszenie może zapobiec tragedii i ograniczyć straty.
Pożar pustostanu przy Legionów w Wołominie wymagał zaangażowania kilku jednostek straży pożarnej i pokazał, że nawet opuszczony budynek może stać się źródłem realnego zagrożenia dla całej okolicy.
zdjęcie główne Ochotnicza Straż Pożarna Wołomin
Więcej wiadomości z Mazowsza
Groźny wypadek w Stanisławowie. Motocyklista z poważnymi złamaniami trafił do szpitala
Policja poszukuje świadków wypadku drogowego
Śmiertelny wypadek w Łomiankach. Motocyklista nie przeżył zderzenia z samochodem
Policjantka zaatakowana podczas interwencji w centrum Warszawy. Z urazem głowy trafiła do szpitala, zatrzymany miał przy sobie nóż
Ponad 2 promile alkoholu i zderzenie dwóch samochodów. Dwoje kierujących trafiło do szpitala
Płoccy policjanci zatrzymali 9 osób poszukiwanych. Ustalili także miejsce pobytu osoby zaginionejPłoccy policjanci zatrzymali 9 osób poszukiwanych. Ustalili także miejsce pobytu osoby zaginionej
3 etapy jazdy po alkoholu: słup oświetleniowy, szpital i sąd
3000 zł mandatu dla rodzica! 15-latek jechał hulajnogą elektryczną bez uprawnień
Był pijany, poszukiwany i jechał „na zakazie”. Jego wyprawę przerwali dzielnicowy
Straciła blisko 30 tysięcy złotych, wierząc w ofertę pracy zdalnej
Zjechał z drogi i uderzył w bariery. Był pod wpływem narkotyków oraz miał je w aucie
Mokro, ślisko, niebezpiecznie. Zdejmij nogę z gazu!
1,7 promila i ucieczka przed policją. Funkcjonariusze przerwali niebezpieczną jazdę 28-latka po drodze ekspresowej
Pijany opiekował się dwuletnią córką. 36-latek miał ponad 2,5 promila, naraził dziecko na bezpieczeństwo

