Trzy kolejne przejazdy samochodem i quadem mimo cofniętych uprawnień, wcześniejszy wypadek z ciężko rannym młodym człowiekiem, liczne kolizje oraz zdarzenie, w którym zagrożonych było pięć osób, w tym dwoje niemowląt – to tylko część spraw, które prokuratura wiąże z Leszkiem G. Sąd Rejonowy w Legionowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Zdaniem śledczych mężczyzna wielokrotnie i świadomie lekceważył prawo, a pozostając na wolności, mógł ponownie stworzyć poważne zagrożenie.
Prokuratura Rejonowa w Legionowie skierowała 27 lipca 2026 roku do sądu wniosek o zastosowanie wobec Leszka G. tymczasowego aresztowania. Tym razem Sąd Rejonowy w Legionowie w pełni podzielił argumentację oskarżyciela publicznego i zdecydował, że podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami.
Mężczyźnie przedstawiono zarzuty trzykrotnego kierowania pojazdami mechanicznymi po drogach publicznych mimo obowiązującej decyzji Starosty Legionowskiego z 15 września 2022 roku o cofnięciu mu uprawnień do prowadzenia pojazdów kategorii A, B i C.
Według prokuratury Leszek G. doskonale wiedział, że nie ma prawa siadać za kierownicą. Mimo to miał robić to ponownie, w krótkich odstępach czasu, nie zważając na wcześniejsze zatrzymania, prowadzone postępowania oraz środki zastosowane przez wymiar sprawiedliwości.
Samochód i quady mimo cofniętych uprawnień
Śledczy szczegółowo odtworzyli trzy zdarzenia, do których miało dojść w lipcu 2026 roku na terenie gminy Wieliszew.
Jak ustalono, 5 lipca w Topolinie podejrzany miał kierować samochodem marki Nissan Qashqai. Następnie 21 lipca w Kałuszynie poruszał się quadem. Cztery dni później, 25 lipca, miał ponownie wsiąść na quada – tym razem Yamahę Grizzly 450 – i przejechać trasę obejmującą Topolinę, Skrzeszew oraz Kałuszyn.
Wszystkie te przejazdy miały odbywać się pomimo obowiązującej decyzji o cofnięciu uprawnień. Czyny zakwalifikowano z art. 180a Kodeksu karnego.
Materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu obejmuje między innymi zeznania świadków, protokoły oględzin rzeczy i osoby, okazanie tablic poglądowych, zabezpieczone nośniki danych, dokumentację ze Starostwa Powiatowego oraz częściowe wyjaśnienia podejrzanego.
Zdaniem prokuratury dowody pozwoliły precyzyjnie ustalić przebieg poszczególnych zdarzeń.
Obawa kolejnych przestępstw i wpływania na świadków
Wniosek o areszt nie był uzasadniany wyłącznie samym faktem wielokrotnego prowadzenia pojazdów bez uprawnień. Prokuratura wskazała również na ryzyko bezprawnego wpływania przez podejrzanego na przebieg postępowania.
Według śledczych Leszek G., pozostając na wolności, mógłby próbować nakłaniać świadków do zmiany zeznań. Ryzyko miało być szczególnie wysokie, ponieważ większość przesłuchiwanych osób mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie podejrzanego.
Prokurator argumentował również, że istnieje realna i bezpośrednia obawa popełnienia przez mężczyznę kolejnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu.
Sąd zgodził się, że dotychczasowe zachowanie Leszka G. wskazuje na konkretną obawę ponownego złamania prawa i stworzenia zagrożenia dla innych osób.
Zapewniał, że zrozumiał swój błąd
Lipcem 2026 roku zajmowano się już wcześniej innymi zdarzeniami z udziałem tego samego podejrzanego. Prokuratura Rejonowa w Legionowie nadzoruje bowiem kolejne śledztwo, w którym Leszkowi G. przedstawiono cztery zarzuty związane ze zdarzeniami z 13 i 17 lipca.
Obejmują one między innymi spowodowanie wypadku, narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo oraz ponowne prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień.
Z komunikatu prokuratury wynika, że w jednym z tych zdarzeń poważnych obrażeń głowy doznał młody człowiek. Nie wykluczano również urazu kręgosłupa.
Po tym wypadku podejrzany miał deklarować, że rozumie swój błąd i w przyszłości będzie przestrzegał prawa. Prokuratura już wówczas domagała się jego tymczasowego aresztowania.
20 lipca Sąd Rejonowy w Legionowie nie uwzględnił jednak wniosku o izolację. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z określonymi świadkami. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję, a zażalenie oczekuje na rozpoznanie przez sąd odwoławczy.
Następnego dnia miał znowu wsiąść na pojazd
Jak podkreśla prokuratura, zapewnienia podejrzanego bardzo szybko straciły jakąkolwiek wiarygodność. W ciągu zaledwie tygodnia od zwolnienia miał on popełnić dwa kolejne przestępstwa, w tym pierwsze już dzień po posiedzeniu sądu.
21 lipca miał kierować quadem w Kałuszynie, a 25 lipca ponownie poruszać się quadem po drogach Topoliny, Skrzeszewa i Kałuszyna.
Według śledczych pokazało to, że zastosowane wcześniej środki wolnościowe nie wystarczyły do powstrzymania mężczyzny przed dalszym łamaniem prawa.
Tym razem sąd przychylił się do argumentów prokuratury i zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Wcześniej kolizje, alkohol i kolejne sprawy
Kartoteka spraw dotyczących Leszka G. jest znacznie szersza. Prokuratura wskazuje, że mężczyzna był wielokrotnie zatrzymywany przez policję za powodowanie kolizji bez wymaganych uprawnień.
Do jednego z prowadzonych śledztw dołączono sprawę dotyczącą zdarzeń z 19 listopada 2025 roku oraz 16 lutego 2026 roku. Zarzuty w tym postępowaniu dotyczą między innymi prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz jazdy mimo cofnięcia uprawnień.
Przeciwko mężczyźnie skierowano już również akt oskarżenia w związku ze zdarzeniem z 11 marca 2026 roku.
Nissan GT-R uderzył w infrastrukturę drogową
Według ustaleń śledczych Leszek G. kierował wówczas samochodem Nissan GT-R. Miał stracić panowanie nad pojazdem i uderzyć w elementy infrastruktury drogowej.
Prokuratura oceniła, że swoim zachowaniem naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pięć osób. Wśród zagrożonych miało znajdować się dwoje niemowląt w wieku pięciu i dziewięciu miesięcy.
Sprawa ta obejmuje zarzuty dotyczące narażenia innych osób na niebezpieczeństwo oraz ponownego kierowania pojazdem mimo cofniętych uprawnień.
Prokuratura: stwarzał ogromne niebezpieczeństwo
W komunikacie prokuratura niezwykle stanowczo oceniła postawę podejrzanego. Zdaniem śledczych zgromadzone informacje wskazują na rażące i notoryczne lekceważenie porządku prawnego.
Mężczyzna miał ponownie siadać za kierownicą mimo świadomości, że nie posiada uprawnień, mimo kolejnych zatrzymań oraz pomimo toczących się postępowań karnych.
Prokuratura podkreśliła, że skuteczne odizolowanie podejrzanego było możliwe także dzięki determinacji lokalnej społeczności i działaniom policji.
Leszek G. pozostaje podejrzanym, a o jego odpowiedzialności karnej ostatecznie rozstrzygnie sąd. Na obecnym etapie został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, aby zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania oraz ograniczyć ryzyko kolejnych niebezpiecznych zdarzeń.
Komunikat Prokuratury
W dniu 27 lipca 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Legionowie skierowała do II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Legionowie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy wobec podejrzanego Leszka G. Mężczyźnie zarzucono trzykrotne kierowanie pojazdami mechanicznymi po drodze publicznej wbrew decyzji Starosty Legionowskiego z dnia 15 września 2022 roku o cofnięciu uprawnień do prowadzenia pojazdów kategorii A, B i C (czyny z art. 180a k.k.). Tym razem Sąd Rejonowy w Legionowie w pełni podzielił argumentację oskarżyciela publicznego i zastosował wobec Leszka G. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Prokuratura Rejonowa w Legionowie nadzoruje dochodzenie o sygnaturze 4318-5.Ds.1384.2026. Szeroki materiał dowodowy – w tym zeznania świadków, protokoły oględzin rzeczy i osoby, protokół okazania tablic poglądowych, zabezpieczone trwałe nośniki danych, dokumentacja ze Starostwa Powiatowego oraz częściowe wyjaśnienia samego podejrzanego – pozwolił na precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzeń. Ustalono, że podejrzany Leszek G. w krótkich odstępach czasu trzykrotnie zignorował zakaz prowadzenia pojazdów,tj.:
- 5 lipca 2026 r. w miejscowości Topolina (gm. Wieliszew) prowadził samochód marki Nissan Qashqai,
- 21 lipca 2026 r. w miejscowości Kałuszyn (gm. Wieliszew) poruszał się quadem,
- 25 lipca 2026 r. na trasie obejmującej miejscowości Topolina, Skrzeszew oraz Kałuszyn kierował quadem marki Yamaha Grizzly 450.
Wniosek prokuratora z dnia 27 lipca 2026 r. o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego wobec ww. był motywowany wysokim prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanych mu czynów oraz koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Istniała bowiem uzasadniona obawa, że Leszek G. pozostając na wolności, mógłby bezprawnie wpływać na tok śledztwa, m.in. nakłaniając świadków do zmiany zeznań. Ryzyko to było szczególnie wysokie, ponieważ większość tych osób zamieszkuje w najbliższym sąsiedztwie podejrzanego.
Dodatkowo zachodziła realna i bezpośrednia obawa, że podejrzany ponownie popełni przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu. Dotychczasowa postawa Leszka G. wskazuje na rażące i notoryczne lekceważenie porządku prawnego – mężczyzna wsiadał za kierownicę pomimo wielokrotnych zatrzymań i pełnej świadomości o braku uprawnień.
Tym razem Sąd podzielił argumentację Prokuratury co do zasadności zastosowania tymczasowego aresztowania wobec Leszka G. przyznając, że swoim zachowaniem stwarza on jednak realną i konkretną obawę ponownego popełnienia przez niego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu innych osób bądź bezpieczeństwu powszechnemu.
Należy również podkreślić, iż czynności prokuratorskie zmierzające do odizolowania pirata drogowego od społeczeństwa okazały się skuteczne również dzięki determinacji społeczności lokalnej oraz działaniom policji.
Przedmiotowe postępowanie jest niejako kolejną odsłoną dotychczasowych działań prokuratury wobec Leszka G., który notorycznie wykazuje brak poszanowania dla porządku prawnego i zastosowanych wobec niego środków karnych.
Nadmienić należy, że wobec Leszka G. toczą się również inne postępowania karne. Prokuratura Rejonowa w Legionowie nadzoruje m.in. śledztwo o sygn. akt 4318-5.Ds.1347.2026, w którym przedstawiono mu cztery zarzuty (z art. 177 § 1 k.k., art. 160 § 1 k.k. oraz art. 180a k.k.) związane ze zdarzeniami z dnia 13 i 17 lipca 2026 r.
Podejrzany Leszek G. w postępowaniu 4318-5.Ds.1347.2025 rażąco nadużył zaufania organów wymiaru sprawiedliwości. W swoich wyjaśnieniach deklarował pełne zrozumienie błędu po tym, jak spowodował wypadek drogowy, w którym poważnych obrażeń głowy, a także niewykluczone, że również i kręgosłupa doznał młody człowiek.
Ww. sprawie Prokuratura również wnioskowała o areszt, jednak Sąd Rejonowy w Legionowie 20 lipca 2026 r. nie uwzględnił tego wniosku, stosując jedynie dozór Policji oraz zakaz kontaktowania się z określonymi świadkami. Decyzja ta została zaskarżona przez Prokuraturę, a zażalenie oczekuje na rozpoznanie przez sąd odwoławczy.
Zapewnienia podejrzanego o przestrzeganiu w przyszłości prawa okazały się bezwartościowe, a zastosowane wolnościowe środki zapobiegawcze były niewystarczające – Leszek G. w ciągu zaledwie tygodnia od zwolnienia popełnił kolejne dwa przestępstwa, w tym jedno już następnego dnia po posiedzeniu sądu.
Podkreślenia wymaga również fakt, że kartoteka podejrzanego jest bardzo obszerna:
- Był wielokrotnie zatrzymywany przez Policję za powodowanie kolizji bez wymaganych uprawnień.
- Do śledztwa o sygn. akt 4318-5.Ds.1347.2026 dołączono sprawę o sygn. 4318-5.Ds.1348.2026, dotyczącą zdarzeń z 19 listopada 2025 r. oraz 16 lutego 2026 r. (zarzuty z art. 178a § 1 k.k. oraz art. 180a k.k.).
- Przeciwko mężczyźnie skierowano już także akt oskarżenia w sprawie zdarzenia z 11 marca 2026 r. Kierując wówczas samochodem Nissan GT-R, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w infrastrukturę drogową. Swoim zachowaniem naraził wtedy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pięć osób, w tym dwoje niemowląt (w wieku 5 i 9 miesięcy) – czyny z art. 160 § 1 k.k. i art. 180a k.k.
Powyższe fakty jasno pokazują, że Leszek G. jest skrajnie niebezpiecznym kierowcą, który swoim zachowaniem na drodze stwarza ogromne niebezpieczeństwo dla otoczenia.
prokurator Marzena Kiełek – Łopińska
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga w Warszawie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Pijany rowerzysta potrącił pieszego
Pod pretekstem usunięcia awarii wody próbowali okraść 90-letnią seniorkę
Dwa pożary w Jaskółowie w ciągu dwóch dni. Najpierw spłonęła ciężarówka, później ogień objął pole i bele słomy
Niemal 200 km/h na trasie S8. Grupa SPEED przerwała szaleńczą jazdę kierowców BMW i Mercedesa
Jeździł mimo cofniętych uprawnień i kolejnych zatrzymań. Leszek G. trafił na trzy miesiące do aresztu
Akt oskarżenia w sprawie narkotykowego procederu. 228 kilogramów środków nie trafiło na rynek
Wielki pożar salonu i warsztatu na Targówku pod lupą prokuratury. Spłonęły także samochody klientów
Pieniądze zbierane na leczenie mieszkańca Siedlec wydał na…papierosy i alkohol
Szałas w głębi lasu nie pomógł. 61‑latek zatrzymany
Kierowca przewoził pasażera siedzącego na pniu drzewa
Seniorka straciła ponad 107 tysięcy złotych. Policja udaremniła kolejne przekazanie pieniędzy, prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom
Policja rozbiła szajkę oszustów inwestycyjnych. Rodzina pokrzywdzonej podziękowała policjantom za szybką akcję
Znęcał się nad rodzicami i kradł. Recydywista w areszcie
Poważne utrudnienia na S7 w kierunku Warszawy. Ciężarówka uderzyła w bariery, a setki butelek zasypały jezdnię

