175 km/h za kierownicą BMW i aż 196 km/h w Mercedesie – z takimi prędkościami poruszali się dwaj kierowcy zatrzymani na drodze ekspresowej S8 przez ostrowskich policjantów z Mazowieckiej Grupy SPEED. Pierwszy zapłacił 3 tys. zł mandatu, drugi – jako drogowy recydywista – aż 5 tys. zł. Funkcjonariusze podkreślają, że przy prędkości zbliżonej do 200 km/h najmniejszy błąd może zakończyć się tragedią.
Dwie kontrole przeprowadzone w ciągu zaledwie dwóch dni pokazały, że mimo licznych policyjnych apeli część kierowców nadal traktuje trasę S8 jak tor wyścigowy. Obaj zatrzymani znacznie przekroczyli obowiązujące na drodze ekspresowej ograniczenie do 120 km/h.
Ich brawurową jazdę zakończyli funkcjonariusze z Mazowieckiej Grupy SPEED, którzy patrolowali odcinki S8 przebiegające przez powiat ostrowski. Policjanci wykorzystali wideorejestrator, dzięki któremu dokładnie zmierzyli prędkość kontrolowanych samochodów.
BMW pędziło 175 km/h
Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek, 24 lipca, w godzinach wieczornych. Na odcinku S8 w rejonie miejscowości Dybki policjanci zauważyli osobowe BMW poruszające się zdecydowanie szybciej od pozostałych pojazdów.
Pomiar wykonany przez funkcjonariuszy wykazał 175 km/h. Oznacza to, że kierujący przekroczył dopuszczalną prędkość o 55 km/h.
Policjanci zatrzymali samochód do kontroli. Za kierownicą siedział 27-letni mieszkaniec województwa podlaskiego. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy.
Za rażące przekroczenie prędkości kierowca został ukarany mandatem w wysokości 3 tys. zł. Na jego konto trafiło również 13 punktów karnych.
Mercedes niemal osiągnął 200 km/h
Jeszcze bardziej niebezpieczna sytuacja miała miejsce następnego dnia, w sobotę, 25 lipca. Przed południem policjanci pełnili służbę na S8 w rejonie Prosienicy.
Wideorejestrator zamontowany w nieoznakowanym radiowozie zarejestrował Mercedesa jadącego z prędkością aż 196 km/h. Kierowca przekroczył obowiązujący limit o 76 km/h.
Funkcjonariusze natychmiast przerwali jego brawurową jazdę. Kierującym okazał się 38-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Mężczyzna również był trzeźwy.
Podczas sprawdzania jego danych w policyjnych systemach wyszło jednak na jaw, że nie było to pierwsze podobne wykroczenie kierowcy. W ciągu ostatnich dwóch lat 38-latek został już ukarany za znaczne przekroczenie prędkości.
Drogowa recydywa oznaczała podwójną karę
Ponieważ mężczyzna ponownie dopuścił się tego samego rodzaju wykroczenia przed upływem dwóch lat, policjanci zastosowali wobec niego przepisy dotyczące drogowej recydywy.
Kierowca Mercedesa otrzymał mandat w wysokości 5 tys. zł oraz 15 punktów karnych.
Wysoka kara finansowa była konsekwencją nie tylko skali przekroczenia prędkości, lecz także wcześniejszego, podobnego wykroczenia. Zgodnie z obowiązującymi zasadami ponowne popełnienie najpoważniejszych wykroczeń drogowych może oznaczać dwukrotnie wyższy mandat.
Przy 196 km/h czasu na reakcję niemal nie ma
Jazda z prędkością zbliżoną do 200 km/h na drodze publicznej stwarza ogromne zagrożenie. Kierowca pokonuje wówczas kilkadziesiąt metrów w ciągu zaledwie jednej sekundy. Każde nagłe zdarzenie – zmiana pasa przez inny samochód, pojawienie się przeszkody, uszkodzenie opony czy gwałtowne hamowanie poprzedzającego pojazdu – może doprowadzić do katastrofalnych skutków.
Wraz ze wzrostem prędkości drastycznie wydłuża się droga potrzebna do zatrzymania samochodu. Jednocześnie kierowca ma znacznie mniej czasu na zauważenie zagrożenia, podjęcie właściwej decyzji i wykonanie bezpiecznego manewru.
Przy tak dużej prędkości nawet pozornie niewielki błąd może doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Siła uderzenia podczas zderzenia jest wtedy ogromna, a szanse na uniknięcie poważnych obrażeń gwałtownie maleją.
Trasa S8 nie jest torem wyścigowym
Droga ekspresowa zapewnia płynniejszy ruch i umożliwia jazdę z wyższą prędkością niż drogi lokalne, ale nie zwalnia kierowców z obowiązku zachowania ostrożności. Na trasie nadal odbywają się zmiany pasów, manewry wyprzedzania, włączanie do ruchu i zjazdy na węzłach.
Kierowca poruszający się znacznie szybciej niż pozostali uczestnicy ruchu może pojawić się w lusterku innego samochodu niemal niespodziewanie. Osoba wykonująca prawidłowy manewr może błędnie ocenić odległość, nie spodziewając się pojazdu nadjeżdżającego z prędkością bliską 200 km/h.
Niebezpieczeństwo dotyczy więc nie tylko kierowcy łamiącego przepisy, lecz także przypadkowych osób, które zgodnie z prawem korzystają z drogi.
Policjanci SPEED będą kontynuowali kontrole
Mazowiecka Grupa SPEED została powołana między innymi do przeciwdziałania najbardziej niebezpiecznym zachowaniom na drogach. Funkcjonariusze wykorzystują oznakowane i nieoznakowane radiowozy wyposażone w urządzenia rejestrujące wykroczenia.
Policjanci zwracają szczególną uwagę na kierowców rażąco przekraczających prędkość, agresywnie zmieniających pasy, wyprzedzających w niedozwolonych miejscach oraz stwarzających zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Kontrole prowadzone są również na drogach ekspresowych i krajowych, gdzie skutki wypadków przy dużych prędkościach są szczególnie tragiczne.
Kilka minut nie jest warte ludzkiego życia
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozsądek, przestrzeganie ograniczeń i dostosowanie prędkości nie tylko do znaków, ale również do warunków panujących na drodze.
Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych wypadków. Skrócenie podróży o kilka minut nie rekompensuje ryzyka utraty prawa jazdy, wysokiego mandatu, punktów karnych, a przede wszystkim zdrowia lub życia.
W przypadku kierowców zatrzymanych w Dybkach i Prosienicy niebezpieczna jazda zakończyła się mandatami. Następnym razem podobne zachowanie może mieć znacznie bardziej dramatyczny finał.
zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Pijany rowerzysta potrącił pieszego
Pod pretekstem usunięcia awarii wody próbowali okraść 90-letnią seniorkę
Dwa pożary w Jaskółowie w ciągu dwóch dni. Najpierw spłonęła ciężarówka, później ogień objął pole i bele słomy
Niemal 200 km/h na trasie S8. Grupa SPEED przerwała szaleńczą jazdę kierowców BMW i Mercedesa
Jeździł mimo cofniętych uprawnień i kolejnych zatrzymań. Leszek G. trafił na trzy miesiące do aresztu
Akt oskarżenia w sprawie narkotykowego procederu. 228 kilogramów środków nie trafiło na rynek
Wielki pożar salonu i warsztatu na Targówku pod lupą prokuratury. Spłonęły także samochody klientów
Pieniądze zbierane na leczenie mieszkańca Siedlec wydał na…papierosy i alkohol
Szałas w głębi lasu nie pomógł. 61‑latek zatrzymany
Kierowca przewoził pasażera siedzącego na pniu drzewa
Seniorka straciła ponad 107 tysięcy złotych. Policja udaremniła kolejne przekazanie pieniędzy, prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom
Policja rozbiła szajkę oszustów inwestycyjnych. Rodzina pokrzywdzonej podziękowała policjantom za szybką akcję
Znęcał się nad rodzicami i kradł. Recydywista w areszcie
Poważne utrudnienia na S7 w kierunku Warszawy. Ciężarówka uderzyła w bariery, a setki butelek zasypały jezdnię

