Trzy samochody osobowe zostały poważnie uszkodzone w nocnym wypadku w Stanisławowie Pierwszym. Jeden z pojazdów miał niemal całkowicie zniszczony tył, inny wypadł z jezdni i zatrzymał się w przydrożnym rowie, a kolejny stanął na skraju lasu z rozbitą przednią częścią nadwozia. Na miejscu przez około trzy godziny pracowali strażacy z Kątów Węgierskich i Legionowa, policjanci oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Mimo dramatycznie wyglądających skutków zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Do poważnego zdarzenia drogowego doszło w poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, około godz. 21.15 w Stanisławowie Pierwszym. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o wypadku z udziałem trzech samochodów osobowych.
Na miejsce skierowano zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Kątach Węgierskich, strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Legionowie, patrol policji oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego.

zdjęcia Ochotnicza Straż Pożarna w Kątach Węgierskich
Trzy auta poważnie uszkodzone
Skala zniszczeń wskazywała, że zderzenie miało dużą siłę. Jeden z samochodów został rozbity w tylnej części. Klapa bagażnika została wyrwana i uniesiona wysoko nad pojazdem, a elementy konstrukcyjne, zderzak i wyposażenie bagażnika zostały zmiażdżone oraz porozrzucane wokół wraku.
Drugi pojazd miał kompletnie zniszczony przód. Maska została silnie zdeformowana, uszkodzone były reflektory, chłodnica, zderzak oraz elementy komory silnika. Auto wypadło z drogi i zatrzymało się na nierównym terenie w pobliżu drzew.
Kolejny samochód znalazł się w przydrożnym rowie. Pojazd zatrzymał się pod znacznym kątem, częściowo na skarpie i wśród roślinności. Otwarte drzwi i klapa bagażnika świadczyły o prowadzonych przez ratowników czynnościach oraz sprawdzaniu wnętrza auta.
Trzeci z pojazdów pozostał na jezdni. Miał widoczne uszkodzenia przedniej części, jednak w porównaniu z pozostałymi samochodami jego nadwozie ucierpiało w mniejszym stopniu.
Niebieskie światła rozświetliły leśny odcinek drogi
Akcja prowadzona była po zmroku, na drodze otoczonej gęstym lasem. Miejsce zdarzenia oświetlały reflektory ratowników oraz niebieskie światła pojazdów uprzywilejowanych.
Rozbite samochody znajdowały się zarówno na jezdni, jak i poza nią. Na asfalcie oraz poboczu leżały fragmenty karoserii i wyposażenia. Strażacy musieli dokładnie sprawdzić teren, aby wykluczyć obecność dodatkowych poszkodowanych oraz zabezpieczyć elementy mogące stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Warunki nocne, bliskość lasu i położenie samochodów poza jezdnią utrudniały prowadzenie działań. Ratownicy poruszali się z latarkami i dokładnie kontrolowali wnętrza pojazdów oraz pobocze.
Nikt nie został ranny
Najważniejszą informacją przekazaną przez strażaków jest brak osób poszkodowanych. Mimo ogromnych uszkodzeń samochodów żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń wymagających przewiezienia do szpitala.
Strażacy po przybyciu na miejsce sprawdzili stan wszystkich uczestników oraz udzielili im niezbędnego wsparcia. Obecność dwóch zespołów ratownictwa medycznego pozwoliła na dokładną ocenę ich stanu zdrowia.
To wyjątkowo szczęśliwy finał, biorąc pod uwagę wygląd rozbitych pojazdów. Szczególnie poważne uszkodzenia tylnej części jednego z aut oraz całkowicie zmiażdżony przód drugiego mogły sugerować, że skutki wypadku będą znacznie poważniejsze.
Trzy godziny działań służb
Po sprawdzeniu uczestników strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz uszkodzone samochody. Konieczne było ograniczenie dostępu do rozbitych pojazdów, usunięcie niebezpiecznych elementów i zapewnienie bezpieczeństwa podczas pracy policjantów.
Druhowie z OSP Kąty Węgierskie pozostali na miejscu do czasu przyjazdu lawet. Uszkodzone auta musiały zostać wyciągnięte z rowu i pobocza, a następnie zabrane z miejsca zdarzenia.
Cała akcja trwała około trzech godzin. Dopiero po usunięciu pojazdów oraz oczyszczeniu jezdni możliwe było zakończenie działań.
Policja ustala przebieg wypadku
Dokładne okoliczności oraz przyczyny zderzenia nie zostały podane. Ich ustaleniem zajmują się policjanci.
Funkcjonariusze będą analizowali uszkodzenia samochodów, ich położenie po wypadku, ślady pozostawione na jezdni i poboczu oraz relacje kierujących i świadków.
Wyjaśnienia wymaga między innymi kolejność uderzeń oraz to, dlaczego dwa pojazdy opuściły jezdnię. Na obecnym etapie nie należy przesądzać, który z uczestników doprowadził do zdarzenia.
Nocna jazda przez las wymaga szczególnej ostrożności
Drogi przebiegające przez tereny leśne mogą być szczególnie niebezpieczne po zmroku. Ograniczona widoczność, ostre zakręty, mokra nawierzchnia oraz możliwość nagłego pojawienia się zwierzęcia wymagają od kierowców pełnej koncentracji.
Przy wyższej prędkości kierowca ma znacznie mniej czasu na reakcję, a każdy gwałtowny manewr może doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem i wypadnięcia z jezdni.
Niebezpieczeństwo rośnie również wtedy, gdy kierujący nie zachowują odpowiedniego odstępu, podejmują ryzykowne manewry lub nie dostosowują prędkości do zasięgu świateł.
Wystarczy sekunda, by samochód znalazł się w rowie
Nocny wypadek w Stanisławowie Pierwszym pokazuje, jak poważne mogą być skutki zderzenia kilku pojazdów. Rozbite samochody znalazły się po obu stronach drogi, a jeden z nich został niemal całkowicie zniszczony.
Tym razem wszyscy uczestnicy uniknęli obrażeń. Służby przypominają jednak, że chwila nieuwagi, nadmierna prędkość lub niewłaściwa ocena sytuacji mogą doprowadzić do tragedii.
W działaniach uczestniczyli strażacy OSP Kąty Węgierskie, JRG Legionowo, policja oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Groźne zderzenie w Kosewie. Ciągnik rozpadł się na części, jedna osoba trafiła do szpitala
Potężne zderzenie Mercedesa z ciągnikiem w Karolinie. Ursus rozpadł się na części, traktorzysta trafił do szpitala
Tragiczny wypadek w Parzeniu-Janówku. 18-latek podczas wyprzedzania potrącił 76-letnią rowerzystkę
Nocny karambol w Stanisławowie Pierwszym. Trzy samochody rozbite, dwa wypadły z drogi
Weekend pod znakiem promili
Policyjne działania „Bezpieczne przewozy” w lipcu
Wszedł do Narwi kilka metrów od brzegu i został porwany przez nurt. Po dwóch dniach odnaleziono jego ciało
Czujność policjanta po służbie doprowadziła do zatrzymania 6 osób
Policyjne interwencje wobec osób, które będąc po alkoholu opiekowały się dziećmi
Groził śmiercią ratownikowi medycznemu, teraz może trafić nawet na 3 lata do więzienia
Makabryczne odkrycie na warszawskiej Ochocie. W mieszkaniu znaleziono ciało 53-latki, 32-letni mężczyzna zatrzymany
Unikał więzienia, ale zdradził go nerwowy manewr partnerki. 35-latek trafił za kratki
Samochód stanął w ogniu na trasie S7. Z pojazdu została wypalona konstrukcja
Groźne zderzenie na DK85 w Nowym Dworze Mazowieckim. Jedna osoba trafiła do szpitala

