Niebezpieczne zdarzenie w Zabrańcu. 17 października strażacy zostali wezwani do pożaru sadzy w przewodzie kominowym murowanego budynku mieszkalnego. Ogień był widoczny w górnej części komina. Właściciel jeszcze przed przyjazdem służb wygasił piec, natomiast strażacy zabezpieczyli miejsce, weszli na dach z wykorzystaniem sprzętu wysokościowego i usunęli palącą się sadzę. Po zakończeniu działań budynek został przewietrzony i sprawdzony urządzeniami pomiarowymi.
Do zdarzenia doszło 17 października w Zabrańcu.
Jak poinformował kpt. mgr inż. Jan Sobków, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołominie, po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili pożar sadzy w przewodzie kominowym murowanego budynku mieszkalnego.
Ogień był widoczny w górnej części komina.
Właściciel wygasił piec przed przyjazdem strażaków
Jeszcze przed dotarciem zastępów straży pożarnej właściciel budynku wygasił piec.
Było to istotne, ponieważ dalsze dostarczanie ciepła i spalin do przewodu mogłoby podtrzymywać lub nasilać pożar sadzy.
Po przybyciu na miejsce ratownicy zabezpieczyli teren i rozpoczęli działania przy przewodzie kominowym.
Strażacy weszli na dach
Ze względu na charakter pożaru konieczna była praca na wysokości.
Jak przekazał kpt. Jan Sobków, rota strażaków weszła na dach, korzystając z odpowiedniego zabezpieczenia i sprzętu wysokościowego.
Następnie przystąpiono do gaszenia i usuwania palącej się sadzy znajdującej się wewnątrz komina.
Piasek i wycior kominowy
Strażacy strącali palącą się sadzę przy użyciu piasku oraz wyciora kominowego.
Oderwany i wygaszony materiał został następnie usunięty na zewnątrz przez wyczystkę kominową.
Takie działania pozwalają stopniowo oczyścić przewód i usunąć rozgrzaną sadzę, która mogłaby ponownie się zapalić.
Budynek dokładnie sprawdzony
Po zakończeniu zasadniczej części akcji strażacy przystąpili do kontroli budynku.
Pomieszczenia zostały przewietrzone, a następnie wykonano pomiary przy użyciu dostępnego sprzętu pomiarowego.
Jak wynika z relacji dowódcy JRG PSP w Wołominie, urządzenia nie wykazały obecności dodatkowych zagrożeń.
Dopiero po przeprowadzeniu tych czynności strażacy zakończyli działania.
Pożar sadzy może być bardzo niebezpieczny
Pożar sadzy w kominie może rozwijać się wyjątkowo gwałtownie. Wysoka temperatura powstająca wewnątrz przewodu może doprowadzić do jego uszkodzenia, pękania, a w skrajnych przypadkach również do przeniesienia ognia na elementy konstrukcyjne budynku.
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, w której komin znajduje się w sąsiedztwie drewnianych elementów więźby dachowej lub stropu.
Dlatego nawet pozornie niewielki pożar sadzy wymaga szybkiej reakcji i kontroli przewodu przez służby.
Regularne czyszczenie komina ma ogromne znaczenie
Sadza odkładająca się na ściankach przewodu kominowego jest produktem spalania. Jej nadmierna ilość może się zapalić, szczególnie przy wysokiej temperaturze spalin.
Regularne czyszczenie komina i kontrola jego stanu technicznego znacząco ograniczają ryzyko pożaru.
W okresie grzewczym właściciele i zarządcy budynków powinni zwracać szczególną uwagę na stan przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.
Niepokój powinny wzbudzić m.in. nietypowe odgłosy dochodzące z komina, iskry wydobywające się z jego wylotu, gwałtowny wzrost temperatury przewodu czy intensywny zapach spalenizny.
Co zrobić w przypadku pożaru sadzy?
W przypadku podejrzenia pożaru sadzy należy natychmiast zaalarmować straż pożarną pod numerem 112.
Jeżeli jest to bezpieczne, należy wygasić urządzenie grzewcze i ograniczyć dopływ powietrza do paleniska.
Nie wolno natomiast wlewać wody do rozgrzanego przewodu kominowego. Nagłe schłodzenie może doprowadzić do gwałtownego powstania pary wodnej oraz uszkodzenia komina.
Po takim zdarzeniu przewód kominowy powinien zostać dokładnie sprawdzony przed ponownym rozpoczęciem ogrzewania budynku.
Tym razem bez dodatkowych zagrożeń
Interwencja w Zabrańcu zakończyła się po usunięciu palącej się sadzy, przewietrzeniu budynku i wykonaniu pomiarów.
Sprzęt pomiarowy nie wykazał dodatkowego niebezpieczeństwa, dlatego strażacy mogli zakończyć działania.
zdjęcie: st.ogn. Stanisław Wiśniewski / KP PSP w Wołominie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Pożar sadzy w kominie w Zabrańcu. Strażacy weszli na dach i gasili przewód kominowy
Zderzenie Toyoty i Kii w Markach. Dwa auta zablokowały pas drogi wojewódzkiej
Pijany recydywista wjechał do rowu. Miał dożywotni zakaz, czekają go miesiące spędzone za kratkami
Groźne zdarzenie drogowe z udziałem rowerzystów. Policja ustala okoliczności i apeluje o ostrożność
17-latek za kierownicą Volkswagena. Stracił prawo jazdy
Potrącenie 14-latki na przejściu dla pieszych w Gąsocinie
Dachowanie na DW580 w Chodakówku. Samochód wypadł z drogi, kierowca wyszedł o własnych siłach
BMW jak „widmo” – niebezpieczna sytuacja na S-8 w Lucynowie
Mefedron w samochodzie 48-latka. Mężczyzna został zatrzymany
Zaczęło się od pękniętej szyby, zakończyło dozorem za posiadanie narkotyków
„Pomagamy i chronimy” – szybka reakcja wyszkowskich policjantów i współpraca służb doprowadziły do odnalezienia zaginionego 80-latka
Nocne poszukiwania – policjanci dotarli do wyziębionego mężczyzny
Tragedia w Broku. Mężczyzna wpadł do rzeki Turka, lekarz stwierdził zgon
Groźny wypadek w Stanisławowie. Motocyklista z poważnymi złamaniami trafił do szpitala

