Czy jest coś, co możemy zrobić wspólnie?

korzeniewski

O bezpieczeństwie na drogach, zaangażowaniu mieszkańców w akcje społeczne i zmianach w Ordynacji Wyborczej z Radosławem Korzeniewskim rozmawia Teresa Urbanowska.

– Na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich w obszarze miejscowości powiatu wołomińskiego w ostatnim czasie często dochodzi do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Każda gmina ma takie swoje niebezpieczne miejsca. Jak to wygląda w Dąbrówce?
– Oczywiście, że u nas takie miejsca również występują. Choćby skrzyżowanie w niedalekim sąsiedztwie Urzędu Gminy. Ma ono specyficzny kształt litery „T”. Kierujący pojazdem nie mogą się przyzwyczaić, że jest to miejsce, przed którym trzeba zwolnić. Zresztą jest tam też przejście dla pieszych. Tak jak wspomniałem – skrzyżowanie jest w kształcie litery „T” i zakończone murem. Kierowcy jadący prosto wpadają na ten mur i powodują duże straty na zdrowiu. W tym miejscu nie tak dawno miało miejsce zdarzenie, w którym potrzebna była interwencja kilku zastępów straży, aby rozciąć pojazd i uwolnić ofiary znajdujące się wewnątrz.
– Czy widzi Pan szansę na działania profilaktyczne, które będą zapobiegały i uwrażliwiały użytkowników na potrzebę przestrzegania przepisów? Świąteczne zdarzenia w Wołominie i pod Kobyłką a także w innych miejscach, czy choćby dzień wczorajszy na S8 (środa 7 lutego), pokazują, że jesteśmy coraz mniej ostrożni. Co możemy zrobić?
– Też się nad tym niejednokrotnie zastanawiałem. Jako gmina chcemy wyjść naprzeciwko takim niebezpiecznym zdarzeniom. Droga, o której przed chwilą wspomniałem jest drogą powiatową. Złożyliśmy do starostwa powiatowego pismo, aby w tym miejscu wybudowano próg zwalniający. Niestety w pierwszym kontakcie starostwo nam tego progu odmówiło, używając dla mnie dość nielogicznych argumentów, jednak w efekcie końcowym doszliśmy do porozumienia
i powstanie próg zwalniający w obu kierunkach.
– Zaangażowanie mieszkańców i inicjowane przez nich akcje społeczne – na ile są pomocne w zewnętrznych interwencjach wójta czy burmistrza?
– Często to właśnie mieszkańcy wskazują nam newralgiczne miejsca, mówiąc gdzie i co należy poprawić. Nie będę ukrywał, że przydałaby się jakaś szersza inicjatywa społeczna, powiedziałbym nawet, że o zasięgu powiatowym, w ramach której wspólnie z mieszkańcami moglibyśmy wyznaczyć mapę najbardziej niebezpiecznych miejsc, w których najczęściej dochodzi do tragedii.
– Więc co, Pana zdaniem, możemy wspólnie zrobić – samorządowcy, mieszkańcy, dziennikarze, czy jest coś takiego?
– Myślę, że jako Gmina Dąbrówka możemy zainicjować właśnie taką akcję. Na początek na skalę naszej gminy. A jeśli nam to się uda można pomysłem zarazić innych.
– Zmiany w Ordynacji Wyborczej – zastanawiał się już Pan jak wpłyną na funkcjonowanie samorządów?
– Moim zdaniem dwie pięcioletnie kadencje to dobry pomysł. Łącznie daje to 10 lat – to czas, który pozwala na realizację konkretnych zamierzeń. Oczywiście mam świadomość, że głosy są tu podzielone.
– Ordynacja wprowadza też większe kompetencje dla radnych. To dobrze, czy źle wpłynie na pracę samorządu?
– Dyskusja o wprowadzeniu zmian w tym zakresie dopiero się zaczyna. Dziś sytuacja wygląda tak, że radni nie mają odpowiedzialności za swoje działanie. Moim zdaniem jeśli chcemy dać radnym więcej kompetencji to dajmy im również więcej odpowiedzialności. Chciałbym jednak podkreślić, że w Gminie Dąbrówka jest dobra współpraca rady i wójta a to, o co pani pyta, dotyczy raczej tych samorządów, gdzie nie jest możliwe porozumienie.

Rozmawiała
Teresa Urbanowska

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.