W czterdziestą rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników

osnovano-komitet-zaschiti-rabochih

Czterdzieści lat temu w dniu 23 września 1976 roku znany pisarz Jerzy Andrzejewski skierował do Sejmu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, w którego treści znalazły się między innymi zacytowane poniżej słowa…„Robotniczy protest przeciwko wygórowanym podwyżkom, który był wyrazem postawy niemal całego społeczeństwa, pociągnął za sobą brutalne prześladowania… Ofiary obecnych represji nie mogą liczyć na żadną pomoc i obronę ze strony instytucji do tego powołanych np. związków zawodowych, których rola jest żałosna. Pomocy odmawiają tez agendy opieki społecznej… W tej sytuacji rolę te musi wziąć na siebie społeczeństwo, w interesie którego wystąpili prześladowani. Społeczeństwo  nie ma bowiem innych metod obrony przed  bezprawiem jak solidarność i wzajemna pomoc. Dlatego niżej podpisani  zawiązują Komitet Obrony Robotników”
Apel podpisały następujące osoby: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak,  Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja, Wojciech Ziembiński.
Później do KOR dołączyli: Halina Mikołajska, Mirosław Chojecki, Emil Morgiewicz, Wacław Zawadzki, Bogdan Borusewicz, Jozef Śreniowski Anka Kowalska, Stefan Kaczorowski, Wojciech Onyszkiewicz i Adam Michnik.
Z KOR współpracowali także między innymi: Wojciech Arkuszewski, Konrad Bieliński, Jecek Bierezin, Seweryn Blumsztajn, Grzegorz Boguta, Andrzej Celiński, Ludwik Dorn, Wojciech Fałkowski, Krzysztof Hagemejer, Helena Łuczywo, Witold Łuczywo, Jan Krzysztof Kelus, Andrzej Tadeusz Kijowski, Jacek Klejff, Eugeniusz Kloc, Sergiusz Kowalski, Grażyna Kuroń, Jan Lityński, Wojciech Ostrowski, Anna Rudzińska, Zofia Romaszewska, Zbigniew Romaszewski, Jan Walc, Henryk Wujec, Ludwika Wujec, Krystyna Starczewska, Stefan Starczewski, Joanna Szczęsna. Bezpłatną pomoc prawną w procesach karnych i pracowniczych  prześladowanym uczestnikom strajków świadczyli znakomici adwokaci: Andrzej Grabiński, Witold Lis-Olszewski, Jan Olszewski, Władysław Siła-Nowicki, Stanisław Szczuka i Jacek Taylor.
Z tej listy nazwisk wynika, że KOR stworzyli przedstawiciele inteligencji, którym nie było po drodze z władzą komunistyczną, szczególnie od marca 1968 roku. Potrafili oni zyskać zaufanie  środowisk robotniczych,  mimo bezprecedensowej kampanii oszczerstw przeciwko inteligencji, jaką prowadziły władze  po marcu 1968. Prześladowani robotnicy, zaszczuci i poniżani przez władze, potrafili także  przełamać nieufność do elit i przyjmować oferowaną im pomoc.
Działalność KOR poza pomocą prawną  represjonowanym obejmowała pomoc materialną i lekarską oraz przekazywanie opinii publicznej w kraju i za granicą informacji o bezprawnych działaniach władzy. Wielu członków i  współpracowników KOR trafiło do aresztów, co wywołało  liczne protesty w Polsce i na świecie.
Władze komunistyczne nie czuły się  już pewnie – z okazji święta 22 lipca 1977 roku  ogłosiły amnestię.  Represjonowani za strajki z czerwca 1976 roku i  członkowie KOR odzyskali wolność. We wrześniu 1977 roku KOR przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej KOR. Aktywiści  prowadzili  działalność edukacyjną wśród robotników, udzielali porad jak skutecznie organizować strajki i jak zachowywać się w przypadku zatrzymania przez służbę bezpieczeństwa. Powstanie  „Solidarności”   i upadek systemu komunistycznego  były w zasadzie przesądzone.
Przesłanie  założycieli KOR, że społeczeństwo  nie ma innych metod obrony przed  bezprawiem jak solidarność i wzajemna pomoc jest aktualne także i dziś, gdy mamy do czynienia   z  zamachem na trójpodział władzy, ograniczaniem praw i wolności obywatelskich i szczuciem  zwykłych ludzi przeciwko środowiskom opozycyjnym wobec partii rządzącej. Tylko wspólne działanie wszystkich obrońców  demokratycznego państwa prawa  może dać efekty, a historia ma to do siebie, że  się powtarza.

Małgorzata
Prawdzic-Szczawińska

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.