Dopóki piłka w grze, szansa istnieje

rosa

Z Tomaszem Rosą, trenerem siatkarzy drugoligowego MUKS-u Huragan Wołomin, o sytuacji zespołu na półmetku rozgrywek, ostatnich spotkaniach ligowych, w których Wołominianie zmierzyli się z Centrum Augustów i z Legią Warszawa, a także o najbliżej konfrontacji z AZS-em UWM Olsztyn (rozpoczynającej rundę rewanżową), rozmawia Paweł Choim.

– Po ośmiu kolejkach, z dwoma punktami na koncie, zajmujecie dziewiąte (ostatnie) miejsce  w tabeli. Z czego to wynika, że sytuacja Huraganu jest poniżej oczekiwań?
– Taka sytuacja wynika między innymi z tego, że w momencie kiedy inne zespoły rozpoczynają przygotowania do sezonu, my jesteśmy na etapie budowania drużyny. W tym sezonie było to o tyle trudne, że kluczowi gracze z poprzedniego roku odeszli do lepszych klubów, a ja musiałem znaleźć dziesięciu nowych zawodników. Sytuacja finansowa w klubie nie pozwalała na wcześniejsze rozmowy z zawodnikami, a tym bardziej na podpisanie jakichkolwiek kontraktów. Mamy w Warszawie cztery kluby drugoligowe, więc pole manewru  w pozyskiwaniu zawodników z okolic jest bardzo małe, dlatego w tym roku mamy kilku zawodników z różnych miast w Polsce. Kolejnym czynnikiem takiego stanu rzeczy jest młody wiek moich podopiecznych, którzy  w większości uczą się seniorskiej siatkówki. Tego doświadczenia brakuje nam w końcówkach wyrównanych setów, a tych w tym sezonie mamy dużo.
– W przedostatnim spotkaniu, 17 listopada, zmierzyliście się w Augustowie z Centrum. Jak wyglądało to starcie?
– Mecz w Augustowie był kolejnym bardzo ważnym spotkaniem  w walce o ligowe punkty. Tydzień wcześniej przegraliśmy  w bardzo słabym stylu z Uniwersytetem Warszawskim, z którym walczymy bezpośrednio o fazę play-off. Spotkanie było bardzo nerwowe  i wyrównane. Pierwszego seta przegraliśmy na przewagi 30-32, w kolejnych dwóch zwyciężyliśmy.
W czwartym secie gospodarze postawili na bardzo mocną zagrywkę i to pozwoliło im na doprowadzenie do piątego seta. Początek ostatniego seta należał do drużyny  z Augustowa, ale ambitna postawa moich zawodników pozwoliła doprowadzić do wyrównania, a następnie wygrania meczu.
– Natomiast 24 listopada podejmowaliście Legię Warszawa. Proszę o zrelacjonowanie tego meczu?
– Mecz z vice liderem rozgrywek od początku był bardzo wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt. Pomimo tego, że mieliśmy swoje szanse w tym meczu, to jednak tak jak wspomniałem wcześniej, w końcówkach setów górę brało doświadczenie i ogranie ligowe zawodników ze stolicy. Pomimo ambitnej gry naszego zespołu, nie udało się w tym starciu zdobyć żadnych punktów. Dodam, że zespół Legii budowany jest pod kątem gry  o finał naszej grupy, a nasz o walkę  i utrzymanie w drugiej lidze.
– W najbliższą sobotę zmierzycie się u siebie z AZS-em UWM Olsztyn. Jakie są przewidywania przed tą konfrontacją?
– Mecz z AZS UWM Olsztyn rozpoczyna rundę rewanżową, w pierwszym meczu w Olsztynie przegraliśmy 3-1. Do tego meczu, tak jak każdego innego, przygotowujemy się, aby zdobyć kolejne punkty do ligowej tabeli. Nie jest to łatwy przeciwnik, mają bardzo wyrównany skład, który popełnia mało błędów. Chciałbym, aby mój zespół zagrał ambitnie z wiarą w to, że można wygrać to spotkanie.
– Półmetek rundy zasadniczej jest już za Wami. Czy jest szansa na przełamanie i na to, by Wołominianie znaleźli się na fali wznoszącej?
– Dopóki piłka w grze, szansa istnieje. Cały czas pracujemy nad poprawą naszej gry, głównie nad umiejętnościami indywidualnymi zawodników i poprawą skuteczności w ataku. W każdym kolejnym meczu staramy się ograniczać nasze błędy do jak najmniejszej ilości, tak by móc nawiązywać wyrównaną walkę z naszymi przeciwnikami. W tej rundzie postaramy się zapewnić sobie udział w fazie play-off i możliwość dalszej gry w tym sezonie.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.