Inauguracja obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Powiecie Wołomińskim

15 lipca w Powiatowym Centrum Dziedzictwa i Twórczości w Wołominie odbyła się  inauguracja obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Powiecie Wołomińskim. W programie wydarzenia był m.in. wykłady profesora Wiesława Wysockiego oraz Jana Żaryna, wręczenie pamiątkowych medali,  a także przedstawienie harmonogramu uroczystości rocznicowych.

Inauguracja obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Powiecie Wołomińskim

15 lipca w Powiatowym Centrum Dziedzictwa i Twórczości w Wołominie odbyła się  inauguracja obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Powiecie Wołomińskim. W programie wydarzenia był m.in. wykłady profesora Wiesława Wysockiego oraz Jana Żaryna, wręczenie pamiątkowych medali, a także przedstawienie harmonogramu uroczystości rocznicowych.

W trakcie uroczystości, głos jako pierwszy zabrał Adam Lubiak, starosta wołomiński, który witając przybyłych gości podkreśli: – Bardzo mi zależało na tym, abyśmy wspólnie ? wszyscy przedstawiciele samorządów z terenu powiatu wołomińskiego, zainaugurowali obchody 100. Rocznicy Bitwy Warszawskiej w powiecie wołomińskim. To bardzo ważne, abyśmy pokazali, że potrafimy razem robić fajne rzeczy, że potrafimy, poprzez to, że nasze pokolenia, które były przed nami, będą mogły w godny sposób przeżywać te wszystkie wydarzenia, które są dopiero przed nami. Ja dzisiaj przygotowałem dla Państwa spis wydarzeń jakie będą miały miejsce na terenie naszego powiatu ? powiedział, po czym zaprezentował harmonogram uroczystości spotkań i koncertów a także wydarzeń kulturalnych, czekających mieszkańców powiatu wołomińskiego.

Starosta jasno podkreślił, że harmonogram wydarzeń został uzgodniony z gminami, które zostały wcześniej poproszone o przedstawienie swoich propozycji, tak, aby sąsiadujące ze sobą wydarzenia nie nakładały się na siebie. ? Dzięki temu chyba po raz pierwszy udało nam się stworzyć jeden, wspólny program, program obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej i na jednym zaproszeniu będą zamieszczone najważniejsze wydarzenia odbywające się na terenie naszego powiatu. ? podkreślił. Dodał też, że odbywające się właśnie spotkanie zostało poprzedzone rozmową z ks. Biskupem Romualdem Kamińskim, w którym uczestniczyli wiceburmistrz Wołomina oraz burmistrzowie Kobyłki i Zielonki i zostały ustalone szczegóły tegorocznych uroczystości w Ossowie.

Ustalenie harmonogramu uroczystości upamiętniających kolejne rocznice Bitwy Warszawskiej to dość złożone i delikatne działanie wymagające uwagi i dyplomacji, aby zawrzeć w nim tradycje poszczególnych gmin jak również dostosować zamieszczane w nim propozycje do zmieniających się wymagań i oczekiwań kolejnych pokoleń, w taki sposób,, aby proponowane działania były dla nich atrakcyjne.

Starsi mieszkańcy i samorządowcy w kuluarach niejednokrotnie wspominają o cichej rywalizacji pomiędzy Radzyminem i Wołominem przy organizacji obchodów kolejnych rocznic Bitwy Warszawskiej. Miejmy nadzieję, że tegoroczne działania Starosty Adama Lubiaka spowodują, że spór o prymat pomiędzy wymienionymi samorządami na dobre przejdzie do historii.

W inauguracyjnym spotkaniu, oprócz gości z terenu powiatu wołomińskiego ? radnych powiatowych, wójtów i burmistrzów oraz ich zastępców, przedstawicieli duchowieństwa, uczestniczyli również historycy: prof. Wiesław Wysocki, prof. Jan Żaryn oraz przedstawiciel Fundacji im. Ks. Ignacego Skorupki Piotr Sękowski.

Nie zabrakło również przedstawicieli organizacji pozarządowych, ludzi związanych z kulturą czy światem polityki. Sejmik Mazowiecki reprezentowali: radna Katarzyna Lubiak oraz Michał Pruszyński i Konrad Rytel.

Na spotkanie inauguracyjne zostali zaproszeni i licznie przybyli przedstawiciele jednostek samorządowych starostwa oraz urzędnicy.

Tuż po powitaniu przyszedł czas na rys historyczny, zaprezentowany przez obu profesorów.

Pierwszy Wykład inauguracyjny pt.: ?Skazuję Was na wielkość? wygłosił prof. Wiesław Wysocki. Niejako w kontrze do prof. W. Wysockiego prof. Jan Żaryn wygłosił wykład pt.: ?Bitwa Warszawska ? Dlaczego Cud??.

Oba wykłady zamieszczamy w odrębnych tekstach ? noszą one tytuły takie, jak tytuły wykładów.

W dalszej części odbyła się prezentacja i wręczenie medalu wybitego przez Powiat Wołomiński z okazji 100. Rocznicy Bitwy 1920 r.

– Ten medal został zaprojektowany z okazji 100. Rocznicy Bitwy Warszawskiej przez pana wicestarostę Roberta Szydlika, który jest heraldykiem ? rozpoczął prezentację Medalu Pamiątkowego starosta wołomiński, Adam Lubiak, zapraszając Roberta Szydlika do mównicy. ? Zastanawiałem się w jaki sposób wykonać te medale: złote, srebrne, większe czy mniejsze. Jak skonstruować przepisy, które by określiły komu ten medal należy przydzielić. Wspólnie z moimi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że 100. Rocznica Bitwy Warszawskiej jest to tak ważna data, że każdy z państwa zasłużył na złoty medal. Dlatego wszystkie medale są złote ? dodał. Zanim wicestarosta Robert Szydlik rozpoczął swoje wystąpienie odebrał z rak Starosty specjalne podziękowanie za wykonanie projektu Medalu Pamiątkowego z okazji 100. Rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

Medal pamiątkowy otrzymali samorządowcy powiatu wołomińskiego, dyrektorzy i naczelnicy placówek i wydziałów starostwa, przedstawiciele organizacji pozarządowych współpracujący z powiatem w zakresie historii i tradycji, działacze społeczni i przedstawiciele mediów obecni na wydarzeniu.

Wypowiedź Roberta Szydlika na temat genezy medalu również znajduje się w odrębnym tekście p.t. O tym co symbolizuje Medal Pamiątkowy z okazji 100. Rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku

Adam Lubiak, Starosta wołomiński zaprezentował harmonogram obchodów jubileuszowych na terenie powiatu wołomińskiego w kolejnych dniach, tygodniach i miesiącach.

Spotkanie zakończyły wspomnienia i rozmowy podczas rozmów kuluarowych.

Skazuję Was na wielkość – wykład prof. Wiesława Wysockiego

Wykład inaugurujący obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w powiecie wołomińskim wygłosił prof. Wiesława Wysockiego. Uroczystość odbyła się w Galerii przy Fabryczce z inicjatywy Adama Lubiaka starosty Wołomińskiego w dniu 15 lipca 2020 roku.

– Na ziemi Cudu nad Wisłą trudno nie zacząć od takiego wątku jak postać Biskupa Józefa Pelczara, dziś wyniesionego na ołtarze. Tuż po zakończeniu Bitwy Warszawskiej cały rząd, cały Parlament i wojsko ? zebrali się na Jasnej Górze i podziękowali Matce Bożej za pomoc w tej Viktorii.

Tak się złożyło, że we wrześniu trwały jeszcze walki i wojsko było w nie zaangażowane. Przeniesiono więc na 3 maja 1920 roku. Z różnych powodów to się nie udało. Ale 12 października 1921 roku Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz, przybył na Jasną Górę i oddał Rzeczy pospolitą Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, dziękował Matce Bożej za Victorię 20. roku.

Wydawało nam się, parę lat temu, że ten Akt Przywódcy Państwa należy upamiętnić. Zacząłem przygotowania do tego, ale na Jasnej Górze zaczęły się schody. A, bo rozwodnik (co jest nieprawdą) a bo człowiek niewierzący (co też jest nieprawdą)? tych epitetów wokół Marszałka Józefa Piłsudskiego mnożono.

Przygotowałem 120 stronicowy szkic o religijności Marszałka, do którego przeor, Ojciec Waligóra, napisał, iście na kolanach, wstęp. Tablicę udało się odsłonić trzy lata temu. Jest dziś na Jasnej Górze utrwalona ta pamięć, która jest chyba pokoleniowym zobowiązaniem.

To, o czym wspomniałem, łączy się z tym, o czym mam mówić, a mam mówić o testamencie Marszałka. Bo zostawił nam coś, co powinno nazywać się testamentem, chociaż w istocie rzeczy testamentu nie zostawił.

Dwa przygotował testamenty. Jeden, kiedy w 1917 roku zachorował w Magdeburgu i przekazał córce, której nie widział jeszcze, swoje rzeczy: szablę, złoty zegarek, który dostał od Legionistów i wykonawcą tego testamentu uczył pułkownika Śmigłego Rydza.

Drugi testament znaleziono dwa dni po śmierci Marszałka , w którym widać już, że ręka była prowadzona przez śmierć, gdzie napisał: ?Nie wiem czy nie zechcą pochować mnie na Wawelu? niech tylko moje serce zamknięte schowają w Wilnie, gdzie leżą moi żołnierze, co w kwietniu 1919 roku mnie, jako wodzowi, Wilno – jako prezent pod nogi rzucili?.

I kazał wyryć stosowne wiersze ze Słowackiego. I tak się stało. Jednocześnie prosił, by szczątki Jego Matki z Sugint na Żmudzi, przewieźć do Wilna i pochować razem z nim. Uważał, że do tego kim był, wychowała go Matka.

Wrócę jeszcze do tego wątku?

Testament Józefa Piłsudskiego powinniśmy zacząć od Jego dziedziczenia wizji Powstania Styczniowego (?). Całe przesłanie sprowadza się to tego, co Piłsudski napisał do Władysława Leopolda Jaworskiego prezesa Naczelnego Komitetu Narodowego: ?Chciałem by Polska, która tak gruntownie po 1863 roku o mieczu zapomniała, widziała go błyszczącym w powietrzu w rękach swoich żołnierzy?.

Tak Józef Piłsudski pojmował dziedzictwo ? przechodzenie z pokolenia na pokolenie tych wartości, które złożyły się na sprawę bojowników ducha niepodległościowego.

Bardzo długo Powstanie Styczniowe było postrzegane w pewnym mistrimowych kręgach PRL, ale chyba także III Rzeczpospolitej. jako modelowy przykład narodowej martyrologii. Odwoływano się zresztą w podtekstach do tekstów związanych z Powstaniem Warszawskim? bo czasem władza ma kłopot z powstaniami? powiem, że z tym związanym sponad 150 lat temu powstaniem, także.

Warto tu zacytować słowa wielkiego profesora Stefana Kiniewicza, który stwierdził, że w tamtym czasie poprzez Powstanie Styczniowe, skończył się system trzymania Polski w niewoli, rękoma Polaków. Czy są to prorocze słowa, które wypowiedział prof. Kiniewicz? Może nie do końca?

Wrócę teraz do tego rodowodu, który w biografii Marszałka ma na imię Matka.

Marszałek wyszedł z rodziny katolickiej, szlacheckiej. Wyniósł stamtąd kult macierzyństwa, głęboki szacunek do swojej rodzicielki, która codzienne wieczorne modlitwy kończyła wezwaniem: Będzie Polska w imię Pana. Toteż kilkuletni Ziuk marzył, że jak dorośnie (a myślał, że dorosły będzie mając lat 14-15), to z powiatu swojego wypędzi Moskali.

Ale Matka to także szersze pojęcie. Właśnie dlatego do dziś możemy obejrzeć w witrynie Ostrej Bramy tabliczkę, którą wówczas, po 1919 roku, złożył Józef Piłsudski: ?Dziękuję Ci Matko za Wilno?. Jest data ? 19 kwietnia 1919 roku.

Jednak może najważniejsze jest to, co chcę teraz powiedzieć. I to jest chyba wyjątkowy przekaz testamentalny jaki zostawił nam Piłsudski: 26 września 1908 roku, kiedy szykował się na wyprawę pod Bezdanami, z której, było duże prawdopodobieństwo, że nie wróci ? proszę pamiętać, że pięciu późniejszych premierów Rzeczpospolitej brało w niej udział ? napisał wówczas do dr Feliksa Perla list z nagłówkiem ?Do Felka, lub tego, co mój nekrolog pisać będzie? . W tym liście czytamy wielce znamienne słowa. Pozwolę sobie na obszerniejszy cytat:

?Niegdyś obiecywałeś, że napiszesz nekrolog, gdy diabli mnie wezmą. Teraz, gdy idę na wyprawę, z której może nie wrócę posyłam Ci kartkę, jako nekrologiście, z małą prośbą. Nie idzie mi naturalnie o to, abym Ci miał dyktować ocenę mojej pracy i życia. Nie. Masz pod tym względem zupełna swobodę.

Proszę tylko, byś nie robił ze mnie ?dobrego oficera? lub ?mazgaja? i ?sentymentalistę?, to jest człowieka poświęcenia, rozpinającego się na krzyżu ludzkości, czy czego tam. Byłem do pewnego stopnia taki, lecz było to za czasów młodości górnej i chmurnej. Teraz nie. To minęło i minęło bezpowrotnie. (?)

Walczę i umrę jedynie dlatego, że (przepraszam bardzo, Marszałek używał języka salonowego, ale czasem mówił językiem koszarowym, tylko, że wtedy język koszarowy, poza koszary nie wychodził. Nie to co dziś, gdy się rozlewa w naszym życiu codziennym. W naszym otoczeniu) w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ubliża ? słyszysz! ? ubliża mi, jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą?.

Są to może najważniejsze słowa, które przekazuje Józef Piłsudski ?Człowiekowi z godnością nie niewolniczą?. To jest może jeden z najbardziej istotnych przekazów podobnie jak chyba testamentem Marszałka jest wojsko. Marszałek uważał, że bez wojska nie ma Państwa. Silnego, zdolnego do wygrywania, do osiągniecia swoich celów.

Proszę się nie dziwić? po 123 latach od ostatniego zaboru a 146 lat od pierwszego zaboru, wreszcie przywrócone zostało państwo ? polska państwowość. Choć na początku mówiono, że nie ma różnicy pomiędzy Łaską Bożą a Polską, bo obie nie mają granic. Te granice trzeba było wywalczyć a mogło to zrobić tylko wojsko.

W 1920 roku, już po zwycięstwie niemeńskim, jeden z dziennikarzy zapytał Piłsudskiego o to, czy Polska jest niepodległa. Piłsudski odpowiedział wtedy zdecydowanie: ?Nie! Polska nie jest niepodległa, bo nie może być niepodległa między wielkimi Niemcami i wielką Rosją?. Proszę pamiętać, że przegrał swoją batalię o stworzenie sojuszu państw Europy Środkowej.

A więc wojsko jest największą chwałą. 15-16 milionowe społeczeństwo, jakim była ówczesna Polska w 2019 roku, stwarza w 1920 roku armię, która liczy milion żołnierzy. To był gigantyczny wysiłek. Ukraińcy, z którymi byliśmy w sojuszu, zdobyli się na wojsko liczące zaledwie 30 000 żołnierzy. A myśmy postawili na nogi pod bronią milion żołnierzy i ten milion nas obronił. I z tym łączy się także to przesłanie Komendanta, by służyć Polsce.

Wielokrotnie mu zarzucano, że rzucał różne epitety pod adresem Polski i Polaków. Ale przecież kwitował to zawsze tak: ?Ale przecież Polsce tylko służę?. ?Polsce pomstowałem i wymyślałem, ale służę tylko Polsce?.

Można powiedzieć, że w tej miłości do Matki Ojczyzny jest swoisty (?). Piłsudski wojsko traktował jako zakon zaprzysiężonych na służbę Ojczyźnie.

6 sierpnia 1916 roku została zatwierdzona Odznaka Honorowa za wierną służbę. Wiele ustanowiono odznaczeń: Krzyż Niepodległości, Krzyż Virtuti Militari, Krzyż Walecznych. Ale ci, którzy mieli odznakę za wierną służbę uważali, że to jest najważniejsze odznaczenie w ich życiu. I ten przekaz ?za wierną służbę? przede wszystkim ?służbę? jest tym przekazem, który warto pamiętać. To było zobowiązanie dla wszystkich. Przekaz postawy żołnierskiej imperatyw służby Ojczyźnie.

Przyjaciel Komendanta, Biskup Władysław Bandurski, Honorowy Kapelan I Brygady, dodał do tego piękną dewizę: ?Służba Rzeczypospolitej kapłaństwem jest?.

Chcę teraz powiedzieć coś bardzo bolesnego i zobowiązującego, ale swoiście motywującego nas wszystkich do zaprzeczenia tego, co w naszej rzeczywistości się znajduje: Dwa razy w XX stuleciu pokolenia ówczesne miały szczęście doczekać wolności. To pokolenie z roku 1918, które w rodzącej się jeszcze, nie utworzonej II Rzeczypospolitej, (?) podejmuje decyzję, że II Rzeczypospolita jest kontynuatorką pierwszej.

W 1990 roku wielu z nas było tym szczęśliwym pokoleniem, które doczekało drugiego etapu wolności. Tylko, że III Rzeczypospolita nie jest kontynuatorką II i I Rzeczypospolitej. Jesteśmy ciągle spętani pępowiną z PRL-em. Jesteśmy ciągle państwem, narodem, który z niewoli komunizmu nie wyszedł. I to jest 30 lat? półtora pokolenia. Cięgle tkwimy w tym zwarciu z PRL. To jest zadanie dla nas wszystkich. Czas najwyższy odciąć się od tej komunistycznej przeszłości, żebyśmy mogli powiedzieć ?III Rzeczypospolita jest kontynuatorką drugiej i pierwszej Rzeczypospolitej?.

20. rok nas choćby do tego zobowiązuje. To jest wyjątkowo przykry i bolesny przekaz zwłaszcza, że chcę sięgnąć do wiersza Kazimierza Wierzyńskiego napisanego po śmierci Komendanta, gdzie ostatnie strofy tego wiersza są właściwie testamentalnym przekazem.

?Skazuję Was na wielkość,
bez niej zewsząd zguba?.
Cały wykład Od 12 minut 21 sekunda do 35 minuty 44 sekundy
https://www.zyciepw.pl/inauguracja-obchodow-100-rocznicy-bitwy-warszawskiej-w-powiecie-wolominskim

Bitwa Warszawska ? Dlaczego Cud? – wykład prof. Jana Żaryna

Inauguracyjny wykład prof. Jana Żaryna podczas wydarzenia inaugurującego obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w powiecie wołomińskim, które miało miejsce w Powiatowej Galerii przy Fabryczce w Wołominie w dniu 15 lipca 2020 roku.

– Zacznę od słów ? nieco trawestując usłyszane przed chwilą, cytowane (we wcześniej wygłoszonym przez prof. W. Wysockiego wykładzie ? red.) wypowiedzi Józefa Piłsudskiego – powiedział odnosząc się do wykładu prof. Wiesława Wysockiego. ? Mianowicie, że my jako Naród jesteśmy skazani na wielkość a nie na bylejakość. I rzeczywiście można powiedzieć, że rok 1920 jest dobrą ilustracją tego, abyśmy zrozumieli co się tak w gruncie rzeczy dzieje z nami, że nadal i dzisiaj to zdanie, ta maksyma ?Jesteśmy skazani na wielkość a nie na bylejakość?, jest nie tylko autentyczne ale nadal aktualne.

Proponuję, abyśmy spojrzeli na rok 1920 i na Bitwę Warszawską nie przez pryzmat, który już tu otrzymaliśmy ? to znaczy przez pryzmat wielkości jednego człowieka czyli Józefa Piłsudskiego a przez pryzmat wielkości Narodu, który wówczas się zdecydowanie sprawdził.

Jak Państwo wiedzą, ja należę do historyków, którzy mimo szacunku do Józefa Piłsudskiego, nie oddaję wyjątkowej czci temu człowiekowi, tylko, jeżeli już, to tej tradycji Narodowo-demokratycznej i chciałbym od tego w jakiejś mierze rozpocząć. To znaczy ? można spojrzeć na rok 1920 przez kilka ważnych pryzmatów.

Pierwszy, który wydaje mi się, że jest najważniejszy i wiąże się z dziedzictwem Narodowo-demokratycznym, a konkretnie Ligi Narodowej, która powstała z przekształcenia Ligi Polskiej w 1893 roku.

Jej twórcą niewątpliwie był Roman Dmowski a obok niego dwóch najbliższych przyjaciół politycznych – Jan Ludwik Popławski i Zygmunt Balicki. Otóż ta pierwsza cecha, która ujawniła się jako niesamowity pozytyw w roku 1920 to to, że staliśmy się na przełomie XIX i XX wieku autentycznie nowoczesnym narodem polskim. To znaczy wygraliśmy bardzo trudną batalię, tym trudniejszą, że po Powstaniu Styczniowym, o którym była tu mowa, zostaliśmy niejako przetrąceni w naszych ambicjach, w naszych realnych aspiracjach. Zostaliśmy bardzo mocno przytłoczeni do ziemi. A tym niemniej pokolenie Piłsudskiego i Dmowskiego potrafiło nie tylko otrząsnąć się ale spowodować budowę nowoczesnego Narodu. Co to wówczas znaczyło?

To znaczyło między innymi umiejętność, przez ówczesne, jak to mówiono wówczas, warstwy oświecone, wzięcia na siebie odpowiedzialności za wbudowywanie polskości w tej części narodu polskiego, które mogłyby ? mówiąc brutalnie ? być przechwycone. Warstwy ludowe ? jak wówczas mówiono ? to warstwy, które podlegały ze szczególnie mocną intensywnością temu procesowi, który w podręcznikach szkolnych odkrywamy jako kryjące się pod dwoma słowami: rusyfikacja i germanizacja.

Nikt Rosjan czy Niemców nie chciał rusyfikować czy germanizować Piłsudskiego lub Dmowskiego. Nie oni podlegali rusyfikacji czy germanizacji. Oni byli światłą częścią narodu ? od urodzenia wiedzieli czego chcą ? Niepodległej Polski. Walka toczyła się o to, czy polski naród wytrzyma tą presję germanizacyjną i rusyfikacyjną.

W roku 1920 mamy co najmniej kilka takich ciekawych dowodów na to, jak praca tego pokolenia, nie tylko praca pod Bezdanami ? czyli praca insurekcyjno-terrorystyczna, ale właśnie ta praca u podstaw ale także praca konspiracyjna, jaką uprawiała Liga Narodowa dochodząc, poprzez Towarzystwo Oświaty Narodowej, czy nielegalne pisma takie jak Polak, do warstw ludowych, żeby te warstwy odkrywały tkwiącą w sobie, bardzo silnie, polskość, której nie mogli odnaleźć w przestrzeni, która była pod władzą państwa zaborczego. Ta polskość musiała być odkrywana gdzie indziej. No i my wiemy gdzie. Była odkrywana w warstwach oświeconych, które rzucały tę polskość jako pewnego rodzaju depozyt wielkości naszej I Rzeczypospolitej przekazywane ludowi i oczywiście kościół ? to znaczy polski katolicyzm jako to wiązadło, które nas trzymało w polskości.

W roku 1920 mamy ilustrację potężnej skuteczności, właśnie tej polskości, obronionej przed germanizacją i rusyfikacją. Rok 1920 i Bitwa Warszawska ma oczywiście swoje etapy i można o tym bardzo długo opowiadać, ale w imię tej tezy, o której opowiedziałem, zatrzymam się na jednej, bardzo ważnej, kwestii.

Odwrót Armii Polskiej ? przełom czerwca i lipca 1920 roku ? rozpoczyna się popłoch, niestety także w tej Armii Polskiej, która zostaje przytłoczona tym bolszewickim walcem, przeciwko któremu występuje nadal istniejąca Armia Polska. Ale okaże się, że czynnikiem niezwykle istotnym, z punktu widzenia mobilizacyjnego, będzie przede wszystkim nasza wiara.

W ciągu lipca 1920 roku mamy kilkanaście a może kilkadziesiąt, a może set ? przykładów, w których polski episkopat, biskupi ale także księża, ale także konkretne miejsca ? jak na przykład Paulini na Jasnej Górze, modlą się i wzywają do mobilizacyjnej modlitwy. Ta mobilizacyjna modlitwa widoczna jest w listach pasterskich w apelach, które są na przykład dedykowane do Ludu Polskiego, żeby wstępował do Armii Ochotniczej. Armii Ochotniczej bohatera, który wówczas jest uznawany za wielki autorytet ? ten który przyprowadził Armię Błękitną w 1919 roku z Francji do Polski i zasilił tę Armię, o której Pan prof. Wysocki mówił, że ostatecznie będzie liczyła milion osób, ale proszę pamiętać, że ten milion składał się z różnych składowych. Oczywiście człowiek, o którym mówię, to był generał Józef Haller.

Z postanowienia Józefa Piłsudskiego, który rozumiał autorytet generała Hallera , człowieka głęboko wierzącego, człowieka Maryjnego, który całym swoim życiem pokazywał, że jest człowiekiem wierzącym nie na pokaz, ale głęboko wierzącym, odmawiającym różaniec, będącym w stałej niejako łączności modlitewnej ? przed bitwami, po bitwach? Zawsze. Jest znany jako autorytet, który może mobilizacją swojej wiary spowodować, że ta mobilizacja, za sprawą modlitwy przejdzie na szerokie kręgi społeczne.

W ciągu pierwszych dni, tygodni, lipca 1920 roku, Armia Ochotnicza będzie liczyła blisko 100 000 ludzi. To mobilizacyjne ? można powiedzieć ? szaleństwo modlitewne, które odbywa się na Jasnej Górze czy w Warszawie, będzie oczywiście widoczne w pierwszych dniach sierpnia 1920 roku.

Jest na przykład, piękny dokument, mało znany, dokument, który kardynał Aleksander Kakowski wydał, jako ten odpowiedzialny za Archidiecezję Warszawską, czyli tą naszą archidiecezję, która jest na pierwszej linii frontu. Zbliżają się bolszewicy? On wiele rzeczy mądrych i pięknych pisał. Zarówno jako przedstawiciel Episkopatu Polski, jeden z wielu biskupów, którzy modlą się na Jasnej Górze do Matki Bożej pod koniec lipca i na początku sierpnia 1920 roku, oddają Naród w opiekę Matki Bożej, oddają Naród Sercu Jezusowemu? to wszystko ma oczywiście olbrzymie znaczenie mobilizacyjne.

Arcybiskup Kakowski to jest także człowiek konkretu. A ten konkret polega na tym, że pisze list do kapłanów Archidiecezji: ?Proboszczowie, którzy znajdują się na swoim terytorium, na terenie swoich parafii ? nie wolno wam opuszczać tego miejsca tylko dlatego, że przychodzą bolszewicy. Jeżeli ktoś opuści swoje stanowisko proboszcza i zdemobilizuje ludność miejscową przez to, niech ma świadomość, że spowoduje przez to, że już nie wrócą do swoich parafii?.

To jest przykład mobilizacji wiary, która nie była aż, albo tylko modlitwą, ale była także świadectwem. To stan ówczesnego duchowieństwa udźwignął ten przekaz płynący z Jasnej Góry ze stolic ówczesnych diecezji, przekaz idący w głąb Polaków, którzy, jak się okazało, rozumieją tę modlitwę jako wyraz dawania własnego świadectwa o patriotyzmie. To jest ten język komunikacji, który kościół w lipcu 1920 roku zapodał Polakom: ?Jeśli jesteście Polakami, to módlcie się. Módlcie się do Matki Bożej. Oddajcie się Sercu Jezusowemu i dajcie z siebie wszystko, żeby ta modlitwa trwała nieprzerwanie?.

W Warszawie Kardynał Arcybiskup Kakowski ogłasza nowennę. Wydziela konkretne kościoły. Między innymi kościół Najświętszego Zbawiciela, gdzie cały czas trwają modlitwy, w sierpniu 1920 roku. Ta modlitwa miała się okazać taką przemożną siłą między innymi dlatego, że o tej modlitwie wiedzieli żołnierze. To nie była modlitwa nieuświadomiona. To była modlitwa mobilizująca wszystkich. Żołnierz polski miał świadomość.

A skąd miał tę świadomość? Na przykład stąd, że Generał Józef Haller, który był dowódcą Armii Północnej, będącej właśnie tutaj, na tym odcinku ? to znaczy od tej części frontu idącego od Dęblina przez Wołomin, Radzymin aż do Modlina, Płocka ? to jest ten wielki ciąg, który jest i spotyka się z tą falą uderzeniową w sierpniu 1920 roku. Otóż Generał Haller jest wszędzie. Jest z jednej strony na linii frontu. Modli się, jak wiadomo dwa razy w Mińsku Mazowieckim. Przed 13 sierpnia dociera, od razu 7 sierpnia, dzień po tym jak zostaje dowódcą tegoż frontu mianowanym przez Naczelnego Wodza ? Józefa Piłsudskiego. Wraca potem do Mińska Mazowieckiego dziękując zaraz po odzyskaniu tego miasta 17 sierpnia, dziękując Matce Bożej za to, że uratowała Warszawę.

Ale w międzyczasie jest także w tym kościele Najświętszego Zbawiciela, gdzie będzie leżał krzyżem razem z wielebnymi i będzie się modlił jako dowódca wojska, który za chwilę, za godzinę, idzie na front. A potem znowu jest na Powązkach, gdzie odbędzie się pogrzeb ks. Ignacego Skorupki i także towarzyszą Warszawiacy i widzą tego kapłana, który zginął 14 sierpnia broniąc Warszawy i broniąc także tej wiary, która zostaje zagrożona tym bolszewickim walcem.

Ta mobilizacja wiary, która wówczas nastąpiła, staje się oczywiście w dzisiejszej naszej perspektywie, tym, co wówczas zostało także nazwane cudem. Ja oczywiście jako człowiek wierzący, wierzę w cuda, żeby była jasność i nie mam cienia wątpliwości, że wtedy Matka Boska zainterweniowała. Ale jak zawsze ? Matce Bożej lepiej pomagać, żeby ten cud się stał.

Niewątpliwie wówczas, Polacy, każdy na swoim odcinku, w tej powinności patriotycznej, niewątpliwie wysilił się do maksimum możliwości. Żołnierz na froncie, gdzie poprzedni popłoch został zatrzymany właśnie tą siłą mobilizacyjną, tą siłą wiary, siłą modlitw. Także obecnością kapelanów takich jak ksiądz Ignacy Skorupka. Efektem tej mobilizacji będzie właśnie ta łączność między ludnością cywilną modląca się w różnych miejscach. Przykładowo ? w Krakowie Biskup Adam Sapiecha ? wie przecież, że Bitwa Warszawska nie jest pod Wawelem, ale cały Kraków modli się za sprawą Biskupa Sapiechy, który w lipcu, o ile dobrze pamiętam na początku, odprawia wielką mszę św. wraz z uroczystościami w których biorą udział również władze miasta i wszyscy oni apelują, także do Krakowian, do wszystkich podkrakowskich wiosek. Wstępujcie do Armii Generała Hallera. Gdzie oni mieli to powiedzieć? Gdzie Haller miał to wykrzyczeć? Ano tam, gdzie się spotykają wierni. Tam, gdzie jest kościół. To jest ta mobilizacja.

Podobnie zresztą (ale to na inną okazję) na Jasnej Górze najpierw mobilizowano się, modlono się i wzywano tak jak Ojciec Markiewicz, ówczesny przeor Jasnej Góry, mobilizował lud wiejski, częstochowski, ten dookoła mieszkający. I wtedy wprost im mówił: – Jeżeli jesteście Polakami, to teraz macie to udowodnić. Macie wstępować do armii. To była mobilizacja także trudna w słowach. Dokładnie to samo powtórzy, kiedy przyjadą do niego ze Śląska, prosząc Go, żeby ich mobilizował, żebyśmy wygrali Śląsk. I trzecie Powstanie Śląskie będzie także efektem tej mobilizacji Jasnej Góry, tej Duchowej Stolicy Polski, która potrafiła stanąć na wysokości zadania.

A więc ? warto spojrzeć na Bitwę Warszawską 1920 roku przez ten pryzmat udowodnionej wiary, powszechnej wiary Polaków, którzy nie wstydzą się tego, że padają na twarz i błagają Matkę Boską o to, ażebyśmy wygrali.

I to, wydaje mi się, jest również bardzo ważne dla nasz dzisiaj. Żebyśmy się nie wstydzili polskości, której bardzo ważnym elementem jest to, że jesteśmy uświadomionymi katolikami. Bo jak jesteśmy nieuświadomionymi katolikami to także Polakami nie jesteśmy uświadomionymi. Taka jest zbieżność tego doświadczenia roku 1920.

Ale także jest druga ? wydaje mnie się ciekawa ? zbieżność z tym czasem dzisiejszym, to czego możemy się nauczyć z roku 1920. Mianowicie możemy się nauczyć tego, jak rozumieć to pojęcie, które często jest w naszych podręcznikach, często także uczymy się poprzez nasze rodziny, bo często o tym mówiliśmy i mówimy w różnych zresztą okolicznościach. Mianowicie chodzi mi o to, że w różnych momentach naszej historii byliśmy przedmurzem czyli byliśmy jakimś ważnym miejscem w Europie, które ma za zadanie nie tylko ratować swoją skórę ale także ratować szersze zjawisko. Czasem możemy to nazwać Europą, czasem możemy to nazwać Zachodnią Europą a czasem możemy to nazwać kulturą chrześcijańską, czasem możemy to nazwać ochroną interesów gospodarczych. Mogę tak długo jeszcze wyliczać. W naszej historii mamy dowody na to, że jesteśmy przedmurzem w bardzo szerokim rozumieniu tego zjawiska. Ale jednocześnie do tego przedmurza dodajemy przedmurze chrześcijaństwa.

Rok 1920 daje nam niewątpliwie świadomość, ówcześnie ważną, tego kto rozumie a kto nie rozumie co to znaczy świadomość europejska. To jest bardzo ważny czas dla zrozumienia pojęcia, które wprowadził Jan Paweł II, beneficjent Bitwy Warszawskiej, jak pewnie państwo wiedzą sam to podkreślał w Radzyminie, kiedy powiedział, że urodził się w maju 1920 roku parę miesięcy przed Bitwą Warszawską, i to zwycięstwo stało się jakże ważnym dla Jego życia, dla naszego życia ? bo tego pontyfikatu by nie było. On jest beneficjentem Bitwy Warszawskiej, przez Polaków wygranej.

Ale ważne jest także powiedzenie sobie, że Europa jest beneficjentem, mimo, że bardzo często wówczas – w 1920 roku ? Europejczycy tego w ogóle nie rozumieli. I wiecie państwo kto to zrozumiał? Ówczesny Papież ? Benedykt XV. Papiestwo wówczas ? w czerwcu, lipcu i w tych pierwszych dniach sierpnia ? nie tylko zmobilizowało siebie, żeby modlić się za zwycięstwo Polski ale także spowodował swoimi enuncjacjami, listami do Biskupa Rzymu, żeby podjęli modlitwy na terenie Europy Zachodniej za Polskę ?Bo oni tam walczą także za Was? (?). Niestety ? Europa polityczna, a nie Europa wiary, nie podzielała tego.

My się dziś chwalimy tym, że była to jedna z XVIII bitew decydujących o losach świata ale jak poczytacie prasę z tamtego okresu (?) to po 17 sierpnia bardzo szybko zapomniano co się u nas wtedy wydarzyło.

Prasa francuska bardzo szybko została zdominowana przez nurt lewicowo-liberalny ówczesny ? masoński, mówiąc w skrócie i to była potyczka lokalna. Dlaczego? A dlaczego Francja ma być stroną, która coś zawdzięcza innej państwowości? To się w polityce nie mieści, trzeba o tym zapomnieć. Trzeba to ?zatupać?. No bo jak ? coś powinniśmy zwrócić skoro coś komuś zawdzięczamy?

W polityce nie ma tak. Prasa ówczesna bardzo szybko o tym zapomina. Nie tylko prasa ale również politycy (?).

Początek – 36 minuta 12 sekunda do 1 godz. 4 minuty 22 sekundy

https://www.zyciepw.pl/inauguracja-obchodow-100-rocznicy-bitwy-warszawskiej-w-powiecie-wolominskim

Robert Szydlik: O tym co symbolizuje Medal Pamiątkowy z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku

Medal Pamiątkowy z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku zaprojektowany przez ówczesnego wicestarostę Roberta Szydlika. Został on zaprezentowany 15 lipca 2020 roku w Powiatowym Centrum Dziedzictwa i Twórczości w Wołominie, gdzie odbyła się inauguracja obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Powiecie Wołomińskim. W trakcie spotkania o medalu poinformował Adam Lubiak, starosta wołomiński.

– Ten medal został zaprojektowany z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej przez pana wicestarostę Roberta Szydlika, który jest heraldykiem ? rozpoczął prezentację Medalu Pamiątkowego starosta wołomiński, Adam Lubiak, zapraszając Roberta Szydlika do mównicy.

? Zastanawiałem się w jaki sposób wykonać te medale: złote, srebrne, większe czy mniejsze. Jak skonstruować przepisy, które by określiły komu ten medal należy przydzielić. Wspólnie z moimi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że 100. rocznica Bitwy Warszawskiej jest to tak ważna data, że każdy z państwa zasłużył na złoty medal. Dlatego wszystkie medale są złote ? dodał.

Zanim wicestarosta Robert Szydlik rozpoczął swoje wystąpienie odebrał z rak Starosty specjalne podziękowanie za wykonanie projektu Medalu Pamiątkowego z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

Robert Szydlik opowiedział zebranym o tym jak powstawał projekt medalu i co znaczą zamieszczone na nim symbole.

– Przy tego typu wydarzeniach wszystko opiera się o pewnego rodzaju reżyserię. Jednak ja nie miałem świadomości reżyserii przygotowanej na dzień dzisiejszy. Poinformowano mnie dziś rano, że mam na ten temat powiedzieć kilka słów. Zacząłem już nawet podejrzewać, że może się coś takiego wydarzyć jak wywołanie mnie do głosu. Lekkie zakłopotanie o tyle, że mam świadomość tego, że za lat 5 czy 20 będę miło wspominał fakt, że dzięki temu, że byłem w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu miałem możliwość i zaszczyt coś takiego zrobić. Nie wydaje mi się, żeby to było coś szczególnego natomiast cieszę się i jestem dumny z tego, że mogłem mieć swój mały wkład w tego obchody. A w związku z tym, że temu mojemu wystąpieniu towarzyszy pewne zakłopotanie nie chcę specjalnie długo mówić na temat tego medalu, bo wydaje mnie się, że to jak medal wygląda to widać. Podpowiem tylko Państwu, że symbolika obecna w herbie Powiatu Wołomińskiego czy obecna w sztuce sakralnej czasem jest to św. Jerzy, czasem jest to św. Michał. Wiemy kim jest św., który włócznią czy mieczem przebija smoka. Ten smok jest różnie rysowany bo zoolodzy mają wątpliwości jak ten smok powinien wyglądać jako, że jest to postać, która w ogrodach zoologicznych nie występuje, a którą rysowano różnie. A jako, że rysowano ją różnie, to ja uznałem, że ogon ?mojego smoka? ? w cudzysłowie, tego ?naszego smoka na 100. Lecie?, powinien w sposób jednoznaczny wskazywać jakie jest pochodzenie tego smoka, skoro była mowa o cudzie, skoro to była mowa, że było to starcie cywilizacji, starcie idei i obrona wiary, to wydaje mnie się, że właściwym będzie tutaj jasne wskazanie również na symbolikę ? z jednej strony chrześcijańską ale też tę symbolikę nam nieprzyjazną, wrogą, z którą mieliśmy zbyt często do czynienia i ta symbolika znalazła się właśnie na ogonie tejże bestii.

Ona jest może taka pokraczna i taka mała, bo taka właśnie miała być, bo tak ostatecznie ? przynajmniej w 20. Roku, udało nam się doprowadzić. Tenże ?nasz smok? został tu przebity mieczem i włócznią z krzyżem. Włócznią z krzyżem liliowanym. Ten krzyż to nawiązanie, z jednej strony do męczeńskiej śmierci ks. Ignacego Skorupki, ale też krzyż liliowany jest symbolem maryjnym, wiec tutaj jest również odwołanie do Maryi i jej wstawiennictwa, no i miecz ? tutaj pozdrawiam wszystkich Radzyminiaków. To są te trzydniowe ostre walki w Radzyminie czyli zwróciliśmy uwagę na aspekt militarny, który niewątpliwie był dużo mocniejszy w Radzyminie ale też ten aspekt smutnej ale symbolicznej, smutnej ale też poetyckiej śmierci ks. Ignacego Skorupki. Mamy w powiecie wołomińskim dwa wyjątkowe miejsca, w których świętujemy to stulecie i na tym mi zależało, aby w tym medalu udało się oddać takie przesłanie.

I jeszcze napisy. Mamy oczywiście w otoku napisy w języku polskim ale z tyłu na medalu umieściliśmy napisy w trzech językach. Jako, że mieliśmy wsparcie tej sojuszniczej komisji wojskowej, nie było to może nic wielkiego ale jednak było to wsparcie ? Brytyjsko-Francuzka Komisja Wojskowa. Może trochę więcej w tamtym czasie zawdzięczaliśmy stronie francuskiej ? więc jest język francuski i język angielski ale nie ze względu na wsparcie Wielkiej Brytanii, bo takiego ja przynajmniej nie czuję, albo może mam za małą wiedzę historyczna na ten temat, ale tutaj chodzi o taki gest z naszej strony wobec ochotników amerykańskich. O tych lotników, którzy z Eskadrą Kościuszkowską pomagali nam. To była pomoc symboliczna, niewielka, ale jakże miła, że jacyś Amerykanie wpadli na to, że skoro Pułaski, skoro Kościuszko, bili się o niepodległość Stanów Zjednoczonych, to oni po takim czasie poczuli się do tego, żeby tutaj przyjechać i nas wspomóc w walce. I jest ten trzeci język ? tak, żeby ta druga strona też zrozumiała? jak będzie ta figura w Radzyminie stała i będą jechali ci turyści ze wschodu to dobrze, żeby tę figurę widzieli. Ona będzie dla nich takim memento. Myślę, że ten napis na tym medalu też powinien być takim memento.

Ale ma on też wymiar praktyczny, bo na rekonstrukcjach, jakże często są też rekonstruktorzy, którzy może nie do końca są Rosjanami, ale często są tymi Słowianami wschodnimi, którzy cyrylicą operują na co dzień, więc mamy dzięki temu taki czytelny przekaz.

Po tym wystąpieniu wszystkim zaproszonym gościom: byłym i obecnym samorządowcom ? wójtom, burmistrzom, starostom i radnym ale też działaczom organizacji pozarządowych i przedstawicielom mediów wręczono ten symboliczny Medal.

https://www.zyciepw.pl/inauguracja-obchodow-100-rocznicy-bitwy-warszawskiej-w-powiecie-wolominskim

od 1:21:09 do 1:25:51

Wesprzyj Nas
Wszyscy potrzebujemy rzetelnych i sprawdzonych informacji. Lokalna prasa potrzebuje Twojego wsparcia Wesprzyj Życie Powiatu na Mazowszu >>>

Więcej informacji

Utrudnienia na skrzyżowaniu dróg DW629 i S8

W najbliższą środę (6 marca) dojdzie do kolejnych protestów rolniczych. W zgromadzeniu ma uczestniczyć 70 ciągników i blisko 100 osób i ma ono [...]
0 komentarzy
Ząbki - ruszają prace na ul. ks. Konstantego Budkiewicza

Zamknięcie DW 634 na odc. od Reja do Al. Niepodległości oraz od Ręczajskiej w Kobyłce do Legionów

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Warszawie: 4 marca br. (poniedziałek) zostanie zamknięty odcinek DW 634 na odc. od [...]
0 komentarzy
Ząbki - 21 milionów na 21 dróg

Ząbki – 21 milionów na 21 dróg

22 lutego, podczas konferencji prasowej w Urzędzie Miasta Ząbki, Małgorzata Zyśk, burmistrz Ząbek, podpisała umowę na realizację 21 dróg w mieście za kwotę [...]
0 komentarzy

Mistrzowie parkowania

Parkowanie na skrzyżowaniu, na przejściu dla pieszych, na miejscu dla niepełnosprawnych i na przystanku autobusowym? Będzie mandat i punkty karne. Czasami jest tak, [...]
0 komentarzy
Wołomin - czasowa zmiana organizacji ruchu w związku z remontem al. Armii Krajowej

Utrudnienia na drodze do Wołomina. Linie W i N62 pojadą objazdem

W związku z trwającą przebudową drogi wojewódzkiej nr 634 w kierunku Wołomina realizowaną przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich od dnia 26.02.2024 r. (poniedziałek) [...]
0 komentarzy
Informacje z Mazowsza

Informacje z Mazowsza

W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego „Informacje z Mazowsza” mówimy m.in. o Światowym Dniu Walki z Depresją, startującym pilotażowym programie samorządu [...]
0 komentarzy

Promocja 10% rabatu na zakup biletów okresowych w aplikacji Kolei Mazowieckich przedłużona!

W związku z pozytywnym odbiorem przez podróżnych promocji aplikacji mobilnej KM Zarząd Województwa Mazowieckiego podjął decyzję o jej przedłużeniu do 31 maja 2024 [...]
0 komentarzy
Ponad 45,6 mln zł na wprowadzenie usług społecznych na Mazowszu

Ponad 45,6 mln zł na wprowadzenie usług społecznych na Mazowszu

Asystent jadący ze starszą osobą do lekarza, gdy rodzina jest w pracy, pan „złota rączka” czy pielęgniarka przyjeżdżająca do domu – to tylko [...]
0 komentarzy
7000 litrów niebezpiecznej substancji w lesie!

7000 litrów niebezpiecznej substancji w lesie!

Kontenery z sześcioma tysiącami litrów nieznanej substancji wyciekającej do gleby znaleziono w lasach w Dąbrówce i kolejny jeden w lesie w Wyszkowie. Spacerowicze [...]
0 komentarzy
Uwaga! Planowany na czwartek protest rolników - będą utrudnienia w ruchu.

UWAGA: 27 lutego utrudnienia w ruchu drogowym w centrum Warszawy oraz na DK61 w powiecie legionowskim i na DK92 w okolicach Błonia

We wtorek 27 lutego należy spodziewać się utrudnień zarówno na drogach krajowych w obrębie powiatów ościennych, jak i miasta st. Warszawy. Na obszarze [...]
0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.