Mariusz Astasiewicz: Czy hotel odpowiada za rzeczy gości?

astasiewicz

Odpowiedź na zadane w tytule pytanie brzmi – tak, odpowiada,  gdy utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład przyjął rzeczy na przechowanie albo odmówił ich przyjęcia na przechowanie, mimo że obowiązany był je przyjąć, jak również wypadku, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa jego lub osoby u niego zatrudnionej.
Dla niektórych skończył się już okres urlopowy, niektórzy zaś dopiero ruszają na upragniony odpoczynek. Korzystamy niekiedy z hoteli, przechowujemy tam bagaże, telefony, tablety i inne rzeczy. Niestety nie dla każdego urlop kończy się szczęśliwie, rzeczy mają to do siebie, że … giną. Również w pokojach hotelowych, co wówczas zrobić i kto za to odpowiada.
Co do zasady utrzymujący hotel lub podobny zakład ponosi odpowiedzialność za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez gościa. Ale czy wszystkie tego placówki ponoszą odpowiedzialność? Otóż nie. Do grupy tych obiektów nie można zaliczyć hoteli pracowniczych, domów studenckich i asystenckich, internatów, stancji, szpitali, koszar, noclegowni, przytułków, zakładów karnych i poprawczych, aresztów, izb wytrzeźwień czy tzw. salonów masażu.
O jakich rzeczach stanowią przepisy? Chodzi m.in. o rzecz, która w czasie korzystania przez gościa z hotelu znajduje się w tym hotelu albo znajduje się poza nim, ale została powierzona właścicielowi hotelu lub osobie u niego zatrudnionej albo umieszczona w miejscu przez nich wskazanym lub na ten cel przeznaczonym. Mowa także o rzeczy, która w krótkim, zwyczajowo przyjętym okresie poprzedzającym lub następującym po tym, kiedy gość korzystał z usług hotelu została powierzona hotelarzowi.   Hotelarz nie ponosi odpowiedzialności za pojazdy mechaniczne, rzeczy pozostawione w tych pojazdach, a także żywe zwierzęta.
Odpowiedzialność dotyczy także rzeczy podarowanej gościowi podczas pobytu. Dla odpowiedzialności hotelarza nie ma też znaczenia także wartość wniesionej rzeczy.
Nie można jednak żądać odszkodowania w trzech sytuacjach, tj. gdy utrata lub uszkodzenie powstało wskutek siły wyższej, niezależnej od woli hotelarza, który nie mógł przewidzieć ani przeciwdziałać takiemu wydarzeniu; gdy do szkody doszło wskutek tylko i wyłącznie naszego zawinionego działania,
oraz, gdy szkoda lub utrata nastąpiły wyłącznie z winy naszego gościa.
Szkoda musi być wymierna i musimy wykazać, że faktycznie do niej doszło. Najlepiej od razu w chwili płacenia za rachunek negocjować odpowiednie obniżenie ceny. Hotelarz nie może odpowiedzialności swej wyłączyć, ani ograniczyć, np. w umowie, czy w ogłoszeniu,  może ją tylko rozszerzyć wobec klienta.
Roszczenie klienta wygasa, jeżeli poszkodowany po otrzymaniu wiadomości o szkodzie nie zawiadomił o niej niezwłocznie hotelarza, chyba że szkodę wyrządził utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład albo gdy przyjął rzecz na przechowanie. Czas biegnie, bo roszczenia takie przedawniają się z upływem sześciu miesięcy od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i z upływem roku od dnia, w którym poszkodowany przestał korzystać z usług hotelu.
Jakich kwot możemy żądać? Odpowiedzialność ogranicza się, względem jednego gościa, do wysokości stokrotnej należności za dostarczone mu mieszkanie (pokój), liczonej za jedną dobę. Jednakże odpowiedzialność za każdą rzecz nie może przekraczać pięćdziesięciokrotnej wysokości tej należności. Hotelarz odpowiada w pełnej wysokości gdy przyjął rzeczy na przechowanie albo odmówił ich przyjęcia na przechowanie, mimo że obowiązany był je przyjąć, jak również wypadku, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa jego lub osoby u niego zatrudnionej.

radca prawny
Mariusz Astasiewicz

Kancelaria Radcy Prawnego
ul. Powstańców 47 lok. 16,
05-091 Ząbki
tel. 694 315 734

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.