Nie ma żadnych konkretów

IMGP8922

We wtorek w Markach odbyło się spotkanie konsultacyjne w sprawie Metropolii Warszawskiej. Na spotkanie z posłem Piotrem Uścińskim przyszło wielu mieszkańców, którzy nie kryli jak wiele obaw mają w związku z proponowanymi zmianami. Poseł próbował przekonywać do racji autorów projektu jednak większość uczestników spotkania miała zdecydowanie odmienne zdanie.

2017-04-13_133330

– Wiem, że na sali są również członkowie PO – zaczął spotkanie poseł Piotr Uściński, dodając, że w związku z projektem dotyczącym Metropolii Warszawskiej jest wiele dezinformacji. – Mimo, że koalicja PO – PSL rządziła przez osiem lat to nie zrobiono nic w sprawie wprowadzenia ustawy metropolitalnej. Gdyby tą metropolie powołano już w 2007 roku, to dziś bylibyśmy w całkiem innym miejscu – przedstawiał swoje stanowisko na spotkaniu w Markach Piotr Uściński poseł ziemi wołomińskiej z Ząbek. – Na początku mieliśmy takie założenia, że nie chcemy zwiększać administracji natomiast założenia PO były takie, żeby w metropolii dołożyć struktur. Ja wiem, że nasza propozycja nie podoba się radnym, wiem, że nie podoba się samorządowcom, powie nawet więcej – wiem, że nie podoba się niektórym radnym również z PiS. Ale dziś w powiatach podwarszawskich jest ok 200 radnych i my ta ilość chcemy zmniejszyć – mówił do uczestników spotkania poseł.
Taka argumentacja spotkała się z głośną krytyką ze strony znacznej części obecnych na sali, którzy zaczęli domagać się szczegółów i wyliczeń wśród tej grupy dał się odróżnić głos radnego powiatowego Arkadiusza Werelicha, który miał nawet własny sprzęt nagłaśniający, co z kolei nie przypadło do gustu posła Uścińskiego. – Ja wiem, że jest pan radnym powiatowym i tym przeszkadzaniem broni pan swojego stołka jako radny. Wiem, że to jest metoda naszej opozycji, aby zagłuszać nasze wystąpienia – stwierdził poseł Uściński zwracając się do radnego powiatowego Werelicha. Ale podobne zdanie do radnego miała większa grupa uczestników spotkania, która domagała się od posła konkretów.
Argumentując słuszność utworzenia Metropolii Warszawskiej prelegent przekonywał, że umożliwi ona wspólne zarządzanie inwestycjami. – W tej chwili mamy taką oto sytuację, że Warszawa zarządza różnymi drogami i bez względu na to kto jest prezydentem całkiem dobrze sobie z tym radzi, natomiast już na granicy Warszawy, tam gdzie drogami zarządza Marszałek wygląda już to znacznie gorzej. Kilka lat temu na poziomie Urzędu Marszałkowskiego drogami zajmował się ówczesny wicemarszałek Krzysztof Strzałkowski. Chodziliśmy jako samorządowcy, prosiliśmy, ale trudno się było dogadać – choćby w sprawie drogi 634 – przekonywał na spotkaniu w Markach.
– To pan nie chciał się dogadać bo pan jest z Ząbek i to pana nie interesowało – ripostował głos z sali.
Przez kolejne kilkanaście minut do dyskusji wkradł się chaos. Mieszkańcy próbowali przypomnieć posłowi, że nie przyszli tu rozmawiać o innych gminach, że interesuje ich głównie to co proponowane zmiany oznaczają dla Marek. Domagali się również konkretów, wyliczeń i symulacji. Jednak tego rodzaju informacje podczas spotkania nie padły. – Pan nie przedstawia żadnych faktów – przypominali.
Poseł nie pozostawał dłużny. – Jeśli macie państwo uwagi do organizacji tego spotkania to przedstawcie je organizatorom. Ja zostałem tu przez nich zaproszony. W tej części spotkania przewidziano czas na moje wystąpienie i chciałbym przedstawić założenia do wprowadzenia Metropolii Warszawskiej – mówił i ponownie zwracając się do radnego Werelicha stwierdził: – Niech pan przestanie patrzeć na problem metropolii przez pryzmat stołka radnego.
Nie zwracając uwagi na protesty z sali Poseł odniósł się do wydarzeń związanych z wydarzeniami w innych gminach i po raz kolejny podkreśli, że opozycja stosuje metodę dezinformacji. – W Legionowie informowano podczas referendum za pośrednictwem ulotek, że wzrosną podatki. Mówiono o tym, że miasto stanie się dzielnicą Warszawy. Ta dezinformacja przeniosła się również na inne gminy. W sobotę chodziłem po Markach. Rozmawiałem z mieszkańcami i co usłyszałem? Mieszkańcy mówią, że nie chcą być dzielnicą Warszawy. A przecież nikt z nas też tego nie chce. Po to się z państwem spotykamy, żeby  to wszystko wyjaśnić, sprostować, wytłumaczyć. Bo niby na jakiej podstawie miałyby wzrosnąć podatki skoro ich wysokość ustala rada danej gminy. Nie ma tu żadnych racjonalnych argumentów – przekonywał markowian. – Nie będzie żadnych haraczy dla metropolii. Metropolia będzie utrzymywana z pieniędzy powiatowych, z Warszawy i z powiatów podwarszawskich oraz z odpisów wynikających z udziałów w podatku z PiT. Są też inne pozytywne przesłanki przemawiające za utworzeniem metropolii. Choćby to, że metropolia nie będzie objęta janosikowym. Ogólnie – gdy utworzymy Metropolię Warszawską będzie więcej pieniędzy – przekonywał parlamentarzysta.
Jednak nawet ta optymistyczna wizja nie uspokoiła uczestników spotkania więc poseł kontynuował swoją wypowiedź przekonując, że większość obaw pozbawionych jest racjonalnych przesłanek. – Wiem, że ludzie obawiają się o to, gdzie będą załatwiać swoje sprawy. Ale my od początku mówimy, że chcemy, aby wszystkie starostwa stały się filiami urzędu metropolitalnego, dlatego prowadzimy te konsultacje aby zdementować wszystkie dezinformacje. Chcę państwa zapewnić, że usługi publiczne nie oddalą się od mieszkańców – zapewniał
Po kilkudziesięciu minutach dyskusja na jakiś czas przybrała znacznie spokojniejszy ton. Do głosu udało się również dojść Jackowi Orychowi, burmistrzowi Marek. – To nie jest pierwsze spotkanie poświęcone metropolii w którym ja uczestniczę. Jednak w tym co państwo mówicie i prezentujecie jest wiele niespójności. Nie padają żadne wyliczenia. Brakuje konkretów – podkreślał marecki burmistrz. Porównywano tworzenie metropolii śląskiej do warszawskiej i zdaniem uczestników zdecydowanie wypada ono na niekorzyść Metropolii Warszawskiej.
Dyskusje na temat metropolii toczą się nieprzerwanie od kilku tygodni. Na chwilę obecną 25 samorządów opowiedziało się przeciwko projektowi poselskiemu. Jedną z osób wyraźnie opowiadających się przeciwko zaproponowanej reformie samorządów jest Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina, która w licznych wystąpieniach zwracała – podobnie jak burmistrz Orych uwagę na niespójność i brak jasnych i przejrzystych regulacji na bazie których miałaby działać Metropolia Warszawska. Autorzy projektu krytykę ze strony samorządowców sprowadzają do poziomu obrony stanowisk. Trzeba jednak przyznać, że obawy przed wprowadzaniem reformy samorządowej w pośpiechu mają wiele racjonalnych przesłanek.
Na okres świąteczny debata zostaje zawieszona jednak tuż po świętach dyskusje będą się nadal toczyły. Czeka nas debata w Wołominie zaplanowana na 19 kwietnia jak również konferencja organizowana przez Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika w dniu 26 kwietnia. Z pewnością nie będą to jedyne tego rodzaju spotkania

Teresa Urbanowska

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.