Pamięć jest zobowiązaniem

Pamięć jest zobowiązaniem

Są takie uroczystości, podczas których szczególnie mocno uświadamiamy sobie, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a pamięć o tych, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę, jest nie tylko naszym obowiązkiem, lecz także zobowiązaniem wobec następnych pokoleń. Jak co roku w Jasienicy odbyła się uroczystość poświęcona pamięci mieszkańców Jasienicy i okolicznych miejscowości, którzy ponieśli śmierć podczas II wojny światowej.

„Bądź wierny. Idź.”
Zbigniew Herbert, „Przesłanie Pana Cogito”

Obchody rozpoczęła Msza Święta w intencji poległych. W homilii przypomniano o ofiarach, jakie musiały ponieść poprzednie pokolenia, abyśmy dzisiaj mogli żyć, uczyć się, pracować i wychowywać młodzież w wolnej Polsce.

W uroczystości uczestniczyło około 150 osób – mieszkańcy Jasienicy i okolicznych miejscowości, przedstawiciele Ochotniczych Straży Pożarnych, społeczność szkolna oraz harcerze, zuchy i instruktorzy. Obecni byli również radni reprezentujący Jasienicę, dając swoją obecnością świadectwo, że troska o lokalną pamięć historyczną powinna łączyć całe środowisko – niezależnie od pełnionych funkcji, wieku czy codziennych obowiązków.

Szczególnie cieszy mnie obecność pani dyrektor Małgorzaty Staniszewskiej oraz pani wicedyrektor Lidii Lachor z Zespołu Szkół w Jasienicy. Wielokrotnie powtarzam, że patriotyzmu nie da się nauczyć wyłącznie z podręcznika. Trzeba stworzyć w szkole klimat, w którym szacunek do historii, symboli narodowych i lokalnych bohaterów staje się czymś naturalnym.

I właśnie taki dobry, mądry i patriotyczny klimat obie Panie Dyrektor tworzą w Jasienicy. Można mieć najlepsze programy, podręczniki i scenariusze uroczystości, ale bez ludzi, którzy potrafią przekazać młodemu pokoleniu szacunek do historii i Ojczyzny, pozostaną one tylko zapisanymi kartkami papieru. W Jasienicy są takie osoby i za to obu Paniom Dyrektor należą się słowa najwyższego uznania.

Nie wystarczy bowiem powiedzieć młodemu człowiekowi: „pamiętaj”. Trzeba jeszcze pokazać mu kogo, dlaczego i w jaki sposób mamy pamiętać.

Dlatego z ogromną satysfakcją patrzyłem na obecność naszego harcerskiego środowiska. W uroczystości uczestniczyli phm. Anna Mędrzycka – drużynowa 27 Gromady Zuchowej „Biedroneczki” oraz pwd. Paweł Napiórkowski – drużynowy 45 Drużyny Harcerskiej „Dąbrowa” z TS HORN, wraz ze swoimi zuchami i harcerzami.

I właśnie tutaj chcę zatrzymać się na chwilę.

Mamy wakacje.

Szkoły odpoczywają, dzieci i młodzież wyjeżdżają na obozy, kolonie i rodzinne wakacje, dorośli korzystają z urlopów. To naturalny czas wypoczynku także dla instruktorów harcerskich. Nikt przecież nie wymaga od druhny Ani i druha Pawła, aby w wakacyjny dzień zakładali mundury, gromadzili swoich podopiecznych i uczestniczyli z nimi w lokalnej uroczystości patriotycznej.

A jednak przyszli.

Przyszli razem z tymi zuchami i harcerzami, którzy w tym czasie byli na miejscu. Bo dla prawdziwego drużynowego harcerstwo nie zaczyna się 1 września i nie kończy wraz z ostatnim szkolnym dzwonkiem w czerwcu.

Za to chcę szczególnie podziękować druhnie Annie Mędrzyckiej i druhowi Pawłowi Napiórkowskiemu. Za to, że również podczas wakacji ich jednostki żyją, działają i są obecne tam, gdzie potrzebna jest harcerska służba.

Bo drużynowym nie jest się tylko podczas zbiórki. Drużynowym jest się także wtedy, kiedy inni odpoczywają, a trzeba pokazać młodym ludziom, że są sprawy ważniejsze od naszej wygody.

I właśnie takie wychowanie ma największą wartość.

Możemy podczas zbiórek godzinami mówić o patriotyzmie, służbie, odpowiedzialności i pamięci. Ale jedna warta honorowa młodego harcerza przy miejscu pamięci może nauczyć więcej niż niejedna długa gawęda.

Dlatego druhno Aniu, druhu Pawle – dziękuję!

Dziękuję, że w czasie wakacji nie zawieszacie harcerskiej służby. Dziękuję, że Wasze jednostki są obecne w życiu lokalnej społeczności. I przede wszystkim dziękuję za to, że własnym przykładem pokazujecie młodym ludziom, iż mundur harcerski oznacza nie tylko biwak, ognisko i przygodę, ale również służbę, odpowiedzialność, patriotyzm i pamięć.

Harcerze pełnili symboliczną wartę honorową. Dla przypadkowego obserwatora to młodzi ludzie stojący przy miejscu pamięci. Dla wychowawcy – znacznie więcej.

To młody człowiek, który uczy się, że historia jego miejscowości nie jest anonimowym rozdziałem w podręczniku. Tworzyli ją konkretni ludzie – często mieszkający kiedyś przy tych samych drogach i chodzący po tej samej ziemi, po której my chodzimy dzisiaj.

Po Mszy Świętej wspólnie odśpiewano Hymn Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie proboszcz parafii, ks. Krzysztof Kozera, odczytał Apel Pamięci. Przywołano nazwiska około 200 osób, które straciły życie w różnych okolicznościach podczas II wojny światowej.

Dwieście nazwisk.

Dwieście ludzkich historii.

Dwieście rodzin, dla których wojna nie była datą w kalendarzu, lecz osobistą tragedią.

Za każdą z tych osób kryło się przecież życie – rodzina, dom, plany i marzenia. Wojna brutalnie je przerwała. Pozostały nazwiska, wspomnienia i nasz obowiązek, aby nie pozwolić im odejść w zapomnienie.

Pod tablicą upamiętniającą ofiary złożono kwiaty. Hołd poległym oddali przedstawiciele OSP Jasienica, OSP Jaźwie, Zespołu Szkół w Jasienicy oraz mieszkańcy Jasienicy. Harcerze zapalili również znicz pamięci.

Ten jeden płomień ma swoją wymowę.

Znicz kiedyś zgaśnie. Kwiaty zwiędną. Uroczystość się zakończy i wszyscy wrócimy do swoich codziennych spraw.

Ale pamięć nie może zgasnąć.

Właśnie takie chwile są prawdziwą lekcją historii. Bez kartkówki, bez stopni i bez szkolnego dzwonka. Lekcją, podczas której młody człowiek może zrozumieć, że za słowami Ojczyzna, wolność, pamięć i patriotyzm stoją konkretni ludzie i konkretne ludzkie losy.

Jako nauczyciel historii i instruktor harcerski od lat jestem przekonany, że najlepsze wychowanie patriotyczne odbywa się nie przez wielkie słowa, ale przez osobisty przykład i działanie. Przez wartę przy pomniku, zapalony znicz, odśpiewany hymn, poznanie nazwisk poległych i chwilę zadumy.

Patriotyzm zaczyna się bowiem znacznie bliżej, niż czasem nam się wydaje. Zaczyna się od poznania historii własnej miejscowości, od szacunku dla ludzi, którzy żyli tutaj przed nami, od pamięci o mogiłach i pomnikach stojących nie gdzieś daleko, ale obok naszych domów, szkół i dróg.

Dlatego dziękuję wszystkim, którzy tę pamięć w Jasienicy pielęgnują. Dziękuję organizatorom uroczystości, mieszkańcom, radnym, strażakom i społeczności szkolnej, a szczególnie pani dyrektor Małgorzacie Staniszewskiej, pani wicedyrektor Lidii Lachor, druhnie Annie Mędrzyckiej i druhowi Pawłowi Napiórkowskiemu.

Bo dopóki młode pokolenie przychodzi pod miejsca pamięci, staje na warcie, śpiewa hymn i zapala znicz – dopóty pamięć trwa.

A skoro trwa pamięć, trwa również zobowiązanie, aby wolności, za którą inni zapłacili własnym życiem, nigdy nie traktować jako czegoś oczywistego.

I wtedy słowa Zbigniewa Herberta, którymi rozpocząłem tę refleksję, nabierają szczególnego znaczenia:

„Bądź wierny. Idź.”

Bądź wierny pamięci tych, którzy byli przed nami.
Bądź wierny wartościom, za które oddawali życie.
I idź dalej – przekazując tę pamięć następnym pokoleniom.

Cześć Ich Pamięci!

Czuwaj!

hm. Zbigniew Wilczyński
instruktor harcerski, nauczyciel historii

Foto: Zdzisław Mędrzycki – przyjaciel harcerzy i mąż druhny Anny Mędrzyckiej.

Więcej informacji z Powiatu Wołomińskiego

Samorząd Mazowsza nagrodzi nauczycieli i szkoły

Władze regionu po raz dziesiąty nagrodzą nauczycieli, którzy inspirują uczniów i nie boją się korzystać z nowatorskich metod nauczania, a także szkoły stwarzające przestrzeń [...]
0 komentarzy
Pamięć jest zobowiązaniem

Pamięć jest zobowiązaniem

Są takie uroczystości, podczas których szczególnie mocno uświadamiamy sobie, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a pamięć o tych, którzy zapłacili [...]
0 komentarzy
Najlepsi łucznicy konni Mazowsza rywalizowali przez trzy dni. Znamy mistrzów regionu

Najlepsi łucznicy konni Mazowsza rywalizowali przez trzy dni. Znamy mistrzów regionu

Trzy dni rywalizacji, trzy wymagające konkurencje i widowiskowe przejazdy w pełnym galopie – tak wyglądały Mistrzostwa Mazowsza w Łucznictwie Konnym 2026. Zawody rozegrano [...]
0 komentarzy
Dachowanie w Kątach Miąskach. Samochód wpadł do rowu, dwie osoby poszkodowane

Dachowanie w Kątach Miąskach. Samochód wpadł do rowu, dwie osoby poszkodowane

Groźne zdarzenie drogowe w miejscowości Kąty Miąski. W czwartek, 20 sierpnia 2026 roku, samochód osobowy wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. [...]
0 komentarzy

Szewc, zdun i czapnik znów na topie. Mazowieckie rzemiosło wraca do łask

Jeszcze niedawno wydawało się, że to zawody, które lada moment przejdą do historii. Dzieje się jednak coś zupełnie odwrotnego. Dzięki połączeniu tradycyjnego rzemiosła [...]
0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.