Partycypacja w planowaniu inwestycji w Gminie Jadów

W dniu 8 kwietnia odbyło się spotkanie z mieszkańcami Gminy Jadów w ramach projektu „Decydujmy razem”. Tematem wydarzenia była „Partycypacja w planowaniu inwestycji w gminie wiejskiej”. Grzegorz Grabowski przybliżył mieszkańcom pojęcie partycypacji i partnerstwa, a także ich rolę w nowym okresie programowania EU w Gminie Jadów. O projekcie i partycypacji rozmawiamy z Grzegorzem Grabowskim.

Decydujmy razem to…

– To projekt systemowy Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w którym uczestniczące w nim gminy mają możliwość zapoznania się z partycypacją. Projekt ten miał charakter pilotażowy. Podczas jego realizacji testowano mechanizmy partycypacji w jednostkach samorządu lokalnego. Zebrane w ramach projektu doświadczenia zostały wykorzystane do wpisania partycypacji w dokumenty określające sposób wydawania środków unijnych w nowej perspektywie finansowania.

Co to jest partycypacja?

– Partycypacja to udział obywateli w zarządzaniu sprawami społeczności, której są członkami. To proces, w trakcie którego przedstawiciele społeczeństwa uzyskują wpływ, a pośrednio i kontrolę, nad decyzjami władz publicznych, gdy te decyzje mają bezpośredni lub pośredni wpływ na interesy mieszkańców. A najprościej – to relacje pomiędzy władzą a mieszkańcami. Weźmy przykład: – Wyobraźmy sobie ławeczkę w parku. Jeżeli władze pomalują ją na biało i poinformują o tym mieszkańców, będziemy mieli do czynienia z informowaniem. Jeżeli zaś w jakiejś formie – powiedzmy poprzez ankietę – spytają się mieszkańców o to na jaki kolor ją pomalować, to będziemy mieli do czynienia z konsultacjami. Konsultowanie ma charakter dwustronny – przed podjęciem decyzji administracja aktywnie zasięga opinii różnych grup społecznych i ich reprezentantów. Pojawiające się opinie społeczne, mogą – lecz nie muszą – zostać w mniejszym lub większym stopniu wykorzystane przez administrację do zmiany treści decyzji. Konsultacje to zatem coś więcej niż zwykłe informowanie. Możemy sobie też wyobrazić sytuację, gdy władza spotyka się z zainteresowanymi mieszkańcami przy tejże ławeczce i wspólnie decyduje o tym, na jaki kolor będzie ona pomalowana. Mamy wtedy do czynienia ze współdecydowaniem i partycypacją.

Trudno wyobrazić sobie takie podejście przy dużych inwestycjach, czy też działaniach w sferze społecznej.

– Trudno, ale nikt nie twierdzi, że to jest prosty proces. Przykładowo – podział środków unijnych dla poszczególnych państw wymaga jednomyślności wszystkich członków UE. Też trudne – ale się udaje. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w naszych społecznościach lokalnych władza zapraszała mieszkańców do współdecydowania.

Ostatnio mamy w wielu miejscach konflikty pomiędzy władzami gmin a mieszkańcami, tunel w Zielonce, wysypisko w Wołominie, rondo w Zagościńcu. Myśli Pan, że partycypacja by tu pomogła?

– Pewnie każda z tych spraw wymagałaby oddzielnej analizy pod względem partycypacji. Należy pamiętać, że partycypacja to jeden z elementów zarządzania gminą. A jeżeli mówimy o zarządzaniu i realizacji przedsięwzięć to należy pamiętać, że pierwszą czynnością przy ich realizacji jest analiza interesariuszy, czyli określenie wszystkich, którzy będą zainteresowani przedsięwzięciem, tych co będą pomocni przy jego realizacji oraz tych, którzy będą mu przeciwni. Nasi decydenci zapominają o tej podstawowej zasadnie zarządzania. Przykładem z ławeczką pokazałem relacje pomiędzy władzą a mieszkańcami: informowanie, konsultowanie, współdecydowanie. Niestety, w wielu przypadkach nie mamy do czynienie z żadną z tych relacji. Władza nas nie informuje o swoich działaniach. Bardzo często dowiadujemy się o nich przypadkowo.

Często też władzy brakuje wyobraźni. Przykład to słynny już tunel w Zielonce. Poprzednia władza wpisała tunel pod torami do planu zagospodarowania przestrzennego miasta, pomimo tego, że liczni mieszkańcy protestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Radni odrzucili te protesty. Być może nie wierzono, że tak inwestycja jest możliwa do zrealizowania ze względów finansowych. Jednak pieniądze się znalazły i okazało, że ci sami obywatele, którzy protestowali przy wpisaniu tunelu do planu zagospodarowania przestrzennego miasta, mają już silniejszą pozycję przy procedurach związanych z lokalizacją i budową tunelu. W przypadku tunelu mieliśmy też z sytuacją, że poprzednie władze ustalały z inwestorem kolejowym zakres prac, nie informując o tym mieszkańców.

Najczęściej mamy takie sytuacje, kiedy samorząd podejmuje decyzje w imieniu mieszkańców a nie wspólnie z mieszkańcami.

Co w przyszłości?

– Zarówno władze, jak i my – mieszkańcy, musimy nauczyć się rzetelnej współpracy. Wymagają tego od nas dokumenty unijne. Trudno będzie uzyskać dofinansowanie dla projektu, którego temat i zakres nie będzie stworzony przy pomocy partycypacji. Wielu twierdzi, że procedury partycypacyjne wydłużają działania samorządów. Zapewne tak jest, ale chyba lepiej unikać takich konfliktów jak te dziś wspomniane przez panią.

Podczas spotkania zaprezentowany został projekt „Powiat Wołomiński – wyprawa z naturą i kulturą”. Dlaczego?

– To przykład współpracy samorządu powiatowego i Gminy Jadów. Chciałem pokazać jak ważna jest partycypacja w planowaniu inwestycji, zachęcić zebranych jak i przedstawicieli urzędu do współdecydowania w sprawach dotyczących rozwoju gminy. Spotkanie było też okazją do omówienia przez wójta Jadowa – Dariusza Kokoszkę zrealizowanych w Gminie Jadów w 2013 roku inwestycji oraz prezentacji tych, planowanych w najbliższym czasie.

Rozmawiała Teresa Urbanowska

Komentarze

komentarzy