Polityczny brak absolutorium

radwan

Radni Rady Miejskiej w Wołominie nie przegłosowali uchwały udzielającej absolutorium burmistrz Wołomina. Głosowanie za udzieleniem absolutorium zakończyło się wynikiem 10 przeciw, 8 za udzieleniem przy 2 wstrzymujących. O kulisach tego głosowania z Elżbietą Radwan, burmistrz Wołomina, rozmawia Teresa Urbanowska.

– Rada Miejska w Wołominie nie udzieliła Pani absolutorium za miniony rok, chociaż po opinii RIO i głosowaniach na Komisji Rewizyjnej można się było spodziewać innego rozstrzygnięcia. Spodziewała się Pani takiego wyniku głosowania, czy był on zaskoczeniem?
– Kwestia udzielenia absolutorium z wykonania budżetu w przypadku Wołomina niestety stała się sprawą polityczną. Mówię to z przykrością, mając świadomość, że po raz kolejny brak decyzji o udzieleniu absolutorium przez Radę Miejską nie znajduje merytorycznych podstaw.
– Ale w zasadzie głosowana na sesji uchwała absolutoryjna nie mówi o nieudzieleniu absolutorium…
– Absolutorium budżetowe to akt wydawany przez Radę Miejską, który ocenia czy działalność finansowa prowadzona przez burmistrza jest zgodna z prawem, co bez wątpienia miało miejsce w Wołominie. Mając tego świadomość radni PiS posłużyli się wybiegiem. Nie podjęli bynajmniej uchwały o nieudzieleniu absolutorium, a jedynie nie przegłosowali uchwały udzielającej absolutorium, wcześniej pozytywnie rekomendowanej przez Komisję Rewizyjną. Można w tym wypadku mówić wręcz o politycznej schizofrenii, skoro pozytywną ocenę wykonania budżetu wystawiła Wołominowi Regionalna Izba Obrachunkowa.
– I właśnie ta pozytywna opinia RIO i głosowania podczas obrad Komisji Rewizyjnej sugerowały, że jednak w tym roku Rada udzieli Pani absolutorium, chociaż w kuluarach dało się słyszeć, że i tym razem będzie bez absolutorium…
– Wyniki finansowe za 2016 rok wskazują, że zadania wykonywane w gminie są realizowane poprawnie, jest ich coraz więcej, a zadłużenie zostało zatrzymane. Nasza praca w 2016 roku przełożyła się na rekordową kwotę pozyskanych środków zewnętrznych (blisko 11,5 mln zł), ograniczenie długu Wołomina o ponad 16 mln zł, który na koniec 2014 roku wynosił ponad 62 mln zł (!) oraz najwyższą w historii liczbę wykonanych zadań inwestycyjnych (105). Najważniejsze zadania inwestycyjne to m.in. budowa drogi ul. Grabicznej – łącząca Kobyłkę z Ossowem (ponad 5 milionów złotych), przebudowa Szkoły Podstawowej nr 3 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego (ponad 7 milionów złotych), miejskie place zabaw dla dzieci (ok. 0,5 mln zł).
– Myślę, że wielu mieszkańców dostrzega iż tych inwestycji jest wiele. O wysokim standardzie drogi Grabicznej słyszałam od wielu mieszkańców. Podoba mi się realizacja ulic na osiedlu pomiędzy ulicą Lipińską a Kościelną. To kompletne, estetyczne ulice i uliczki, którymi chodzę z przyjemnością na wieczorne spacery. Jednak obserwując posiedzenia Rady i Komisji można odnieść wrażenie, że w zasadzie to nic się nie zmienia. Co stoi na przeszkodzie, aby poprawić relacje Urząd-Rada?
– Tu niestety – wkradła się polityka. Teatr, jaki radni PiS od pewnego czasu serwują mieszkańcom Wołomina, w mojej ocenie jest grą skazaną w dłuższym okresie na niepowodzenie. Nie może być tak, że radni, którzy według wyników z 2014 roku otrzymali poparcie ok. 1/4 mieszkańców gminy Wołomin uzurpują sobie prawo, wbrew faktom, do utrudniania pracy na rzecz całej gminy. Osobiście głęboko i kategorycznie sprzeciwiam się postrzeganiu mieszkańców, gminy i jej majątku w kategoriach politycznego łupu, którego podział następuje w zaciszach poselskich gabinetów. Nie może być naszej zgody na powrót do czasów, gdy Wołomin był eksploatowany w stylu i zakresie, który można określić jako kolonialny, czyli nawiązujący do najgorszych wzorców nieprzestrzegania pewnych reguł prawnych oraz moralnych. Do dzisiaj musimy zmagać się z problemami i aferami, które wyrosły w poprzedniej kadencji, w szczególności śmierdzącej – dosłownie i w przenośni – sprawie MZO
i fatalnej w skutkach inwestycji w RIPOK.
– Trudno nie zauważyć, że zajmuje Pani często stanowisko w sprawach wykraczających poza relacje gminne. Udziela się Pani aktywnie na posiedzeniach Związku Miast Polskich. Co jest dla Pani ważne w samorządzie?
– Z ogromną przykrością muszę stwierdzić, że zaprzeczeniem samorządności jest centralizacja. O naszej przyszłości powinniśmy rozstrzygać we własnym gronie, włączając do procesów decyzyjnych mieszkańców, którzy są jedynym i prawdziwym gospodarzem naszej gminy. Wszelkie decyzje inspirowane politycznie nie służą sprawom gminy. Drodzy radni, nie róbcie polityki, pracujcie na rzecz naszego Wołomina!

Komentarze

komentarzy

Jedno przemyślenie nt. „Polityczny brak absolutorium

  1. Niestety ale z najważniejszą obecnie sprawą przejazdu w Wołominie burmistrz nie umie sobie od początku poradzić i to odróżnia dobrego gospodarza od miernego urzędnika. Przechwałki inwestycjami, które należą do zadań własnych gminy są żenujące przy obecnym wielowymiarowym zacofaniu Miasta. Wprawdzie modernizacje prowadzi kolej to jednak na naszym terenie. Kolejarze maja gdzieś nasze problemy komunikacyjne, prowadzą inwestycje ja dłuższym odcinku i to zrozumiałe. O naszą wygodę powinna dbać burmistrz od samego początku. Przykładowo kolej zamyka 2 przejazdy i w zamian otwiera 2 zastępcze itd. Słabiutko propaganda z rzeczywistością przegrywa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.