Posiedzenia Rady Miejskiej w Wołominie – czy zmienią charakter?

gorski

O pracy i obowiązkach przewodniczącego, z Markiem Górskim, mieszkańcem Zagościńca, wieloletnim radnym i przewodniczącym Rady Miejskiej w Wołominie rozpoczynającej się kadencji, rozmawia Teresa Urbanowska.

– Przed nami nowa, tym razem pięcioletnia kadencja. Czy długość kadencji, Pana zdaniem, będzie miała wpływ na jakość sprawowania władzy?
– O tym trudno dziś powiedzieć, ale z pewnością pięcioletnia kadencja jest szansą, aby udało się więcej zrealizować w gminie. Kampania wyborcza, z jednej strony przyspiesza pewne procesy, ale z drugiej mocno je ogranicza a często wręcz hamuje. Bonusem dla Wołomina jest fakt, że obecna burmistrz będzie sprawowała funkcję kolejną, II już, kadencję.
– Co konkretnie ma Pan na myśli mówiąc o bonusie?
– Nowy burmistrz potrzebuje czasu na poznanie specyfiki gminy i jej problemów w tym  na zapoznanie się z budżetem i jego możliwościami. To oznacza na ogół co najmniej „rok w plecy”, jak nie więcej. Dziś w Wołominie mamy taką sytuację, że obecna Burmistrz jest autorem budżetu na 2019 rok. Zna problematykę miasta i gminy i nie musi się tego uczyć, nie musi poznawać. To jest właśnie ten bonus. Na ogół mija sporo czasu  zanim zostaną np. powołani nowi wiceburmistrzowie. W Wołominie, tym razem nastąpiło to bardzo szybko (powstały wakaty na tych funkcjach: pierwszy po tragicznej śmierci Ś.p. wiceburmistrza Roberta Makowskiego, drugi na skutek wyborów – wiceburmistrz Edyta Zbieć została wybrana Burmistrzem sąsiedniej Kobyłki – przyp. red.). Krótko po zaprzysiężeniu burmistrz Elżbiety Radwan, na te funkcje zostali powołani dotychczasowi naczelnicy wydziałów, którzy również znają gminę, zdążyli też poznać zakres działań … i specyfikę urzędu. Po prostu Urząd Miasta i Gminy  Wołomin nie musi się na nowo rozpędzać a tak dzieje się zawsze po przejęciu władzy przez nowe osoby.
– Do tej pory nie sprawował Pan w Radzie Miejskiej funkcji przewodniczącego ale jest Pan doświadczonym radnym. Jakie będzie to miało znaczenie dla pracy Rady?
– Jestem radnym miejskim już V kadencję. Obecnie reprezentuję Klub Radnych „Pozytywny Wołomin”, który ma większość w Radzie. A to na pewno powinno wiele spraw dyskusyjnych/kontrowersyjnych ułatwiać, co nie oznacza jednak, że głos radnych z innych klubów nie będzie uszanowany…
– Ale wiele z Pańskich koleżanek i kolegów radnych to zupełnie nowi, często jeszcze niedoświadczeni samorządowcy. Z pobieżnej analizy wynika, że stanowią oni ponad połowę obecnego składu rady. Jaki to będzie miało wpływ na pracę Rady?
– Wiedząc, że tak jest, zaczęliśmy pracę w Radzie od wspólnego szkolenia dotyczącego pracy Urzędu Miejskiego w Wołominie, problemów miasta i miejskich spółek. Ale jest oczywiście jeszcze wiele obszarów, z którymi nowi radni muszą się zapoznać, jak choćby z zasadami dotyczącymi współpracy z organizacjami pozarządowymi, o czym już wstępnie rozmawialiśmy. Gmina ma też opracowane polityki i programy, które realizuje – choćby politykę społeczną czy program rewitalizacji – to bardzo szerokie zagadnienia. Świadczy o tym choćby fakt, że w Gminie Wołomin znajduje się 20 instytucji oświatowych, Dom Kultury, Ośrodek Sportu i Rekreacji, Biblioteka Miejska i jej Filie, Muzeum, Samorządowa Instytucja Kultury w Ossowie, Ośrodek Pomocy Społecznej, jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych czy Zakłady Opieki Zdrowotnej. Wiedząc, jak duże wyzwanie stoi przed Radą, chciałbym zaproponować inną formę pracy nad projektem budżetu, która będzie bardziej dostępna dla osób wchodzących na drogę samorządową. Chciałbym też, aby moje koleżanki i koledzy z rady pamiętali o tym, że w pierwszej kolejności są reprezentantami wszystkich mieszkańców, czyli miasta Wołomin i jego 15 sołectw, a dopiero w drugiej kolejności swojej ulicy czy konkretnego okręgu. Chciałbym, korzystając z własnego doświadczenia, wprowadzić taką zasadę, że pracujemy merytorycznie na komisjach – tam się spieramy, dyskutujemy, wymieniamy poglądy, wypracowujemy metody rozwiązań najlepszych dla naszej społeczności. Na sesji zaś wyrażamy swoją opinię poprzez głosowanie. Posiedzenie Rady Miejskiej musi mieć swoją powagę. Od nas zależy czy zapracujemy na szacunek ze strony zarówno mieszkańców jak i pracowników Urzędu Miasta i podległych instytucji.
– Niektórzy uważają, że funkcja Przewodniczącego Rady to jedynie duży splendor…
– Przewodniczący rady odpowiada za pracę całej rady, przygotowuje sesje, pomaga przewodniczącym poszczególnych komisji w merytorycznym przygotowaniu ich posiedzeń. Reprezentuje Radę na wszystkich wewnętrznych i zewnętrznych spotkaniach. Dodam, że przewodniczący wołomińskiej Rady jest, podobnie jak większość koleżanek i kolegów  radnych, osobą pracującą zawodowo, a funkcję radnego i przewodniczącego pełni poza godzinami pracy zawodowej.
– Każdy radny tak przecież ma. Jeśli jest czynny zawodowo…
– To prawda, ale zakres obowiązków jest nieco inny. W tak dużej gminie jaką jest Wołomin wiele się dzieje. Wspomnę może, że tylko na same spotkania opłatkowe otrzymałem – jako Przewodniczący Rady Miejskiej w Wołominie – około 30 zaproszeń. Bardzo mi jest miło z tego powodu, ale nie ma fizycznej możliwości w tych wszystkich spotkaniach osobiście uczestniczyć. Pozwolę więc sobie, korzystając z okazji, za pośrednictwem „Życia” złożyć wszystkim mieszkańcom Miasta i Gminy Wołomin życzenia:
Niech Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą wiele radości i pogłębionych refleksji oraz niech wszystkie dni Nowego Roku 2019 będą tak piękne i  pełne szczęścia  jak wigilijna wieczerza.

Komentarze

komentarzy

Jedno przemyślenie nt. „Posiedzenia Rady Miejskiej w Wołominie – czy zmienią charakter?

  1. Witam
    Czy pan Marek Górski oraz władze miasta mogłyby sie odnieść do informacji, że władze samorządowe zmniejszają od nowego roku dotację na dziecko dla żłobków prywatnych w Wołominie…?
    Czy to nowy element prorodzinnej polityki ugrupowania pani Burmistrz…?; Czy pani Radwan mówiła o tym w kampanii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.