Rekonstrukcje historyczne

aleksandra olczyk

Zbliża się czas, kiedy w wielu regionach Polski , także w powiecie wołomińskim odbędą się rekonstrukcje wydarzeń historycznych. Ich odtwarzanie ma swoją długą historię. Jak podaje Wikipedia „Już w 1687 roku król Jakub II odtworzył oblężenie Budapesztu na polach Hunslow Heath. W okresie wojen napoleońskich regularne oddziały wojskowe oraz milicji inscenizowały w Hyde Parku wielkie bitwy dla mieszkańców Londynu.”
Mimo wielu kontrowersji, jakie budzą inscenizacje, zwłaszcza dotyczące wydarzeń z historii nowej i najnowszej,  uważam, że te przeciągające tłumy widzów żywe lekcje, nikomu nie wyrządzają krzywdy, o ile oczywiście nie przekraczają pewnej granicy moralnej i nie odtwarzają  np. trwających aktualnie konfliktów.
Dla wielu osób rekonstrukcje będą stanowiły inspirację, żeby głębiej zainteresować się tematem lub choćby przypomnieć sobie wiadomości z czasów szkolnych. I właśnie w  tym upatruję najważniejszą rolę rekonstrukcji historycznych.
Osobną kwestią jest natomiast ich wartość merytoryczna i wierność odwzorowania wydarzeń.  Zazwyczaj cały ekwipunek rekonstruktorzy kompletują z prywatnych pieniędzy. Jeśli więc weźmiemy pod uwagę, że w samym tylko wrześniu 1939 r. dla szeregowych żołnierzy obowiązywały dwa wzory mundurów, to trudno od rekonstruktorów oczekiwać, aby dysponowali np. kilkoma kompletami.
O kosztach utrzymania motocykli i wozów bojowych już nawet nie wspomnę, bo to naprawdę bardzo drogie hobby.
Kolejnym problemem jest pokazywanie szerokiej publiczności brutalności wojny podczas, jakby na to nie patrzeć, rodzinnych imprez masowych w których uczestniczą także dzieci. Z jednej strony, aby pozostać w zgodzie z faktami historycznymi, należałoby pokazać np. egzekucje ludności cywilnej w czasie II wojny światowej, z drugiej takie odbywające się w piknikowej atmosferze widowisko, prowadzi do spłycenia dramatycznych wydarzeń,
a dodatkowo może wywoływać u najmłodszych widzów strach.
Nie uważam również za słuszne, traktowanie rekonstrukcji jako happeningu i lokalnej atrakcji turystycznej.

A co Wy, drodzy Czytelnicy o tym sądzicie?
Czekamy na Wasze opinie i komentarze

Aleksandra Olczyk

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.