Stanowisko przewodniczącego RM Ząbki ws. opłat za odpady komunalne

No i posypały się na głowy radnych gromy za decyzję podnoszącą opłaty z tytułu wywozu śmieci z 36 zł na 68 zł od gospodarstwa domowego (lokalu). Zarzuty dotyczą zarówno kwoty podwyżki, jak i pozostawienia niesprawiedliwego (w ocenie wielu osób) systemu naliczania opłat. Czy gromy te są zasadne?

Taka podwyżka na pewno nikogo nie cieszy. Radnych też nie, bo: po pierwsze – sami też zapłacą więcej (ponieważ mieszkają w Ząbkach); i po drugie – mieli świadomość, że staną się bez mała „wrogami publicznymi”. Dlaczego więc zdecydowali się na taki niepopularny krok i czy mogli podjąć lepszą decyzję?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zdać sobie sprawę z kilku faktów. Przede wszystkim jest ścisły podział kompetencji pomiędzy p. Burmistrz (i podlegającym jej Urzędem Miasta) a Radą Miasta w zakresie funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami. Rolą p. Burmistrz jest organizacja przetargu, wybór i podpisanie umowy z firmą odbierającą śmieci oraz nadzór nad realizacją tej umowy. Rolą Rady Miasta jest uchwalenie sposobu pokrycia i podziału kosztów funkcjonowania tego systemu, czyli określenie, w jaki sposób mieszkańcy mają za niego zapłacić.

Przetarg na odbiór odpadów zmieszanych i biodegradowalnych oraz zielonych został ogłoszony jeszcze przez poprzedniego Burmistrza w październiku (dotychczasowa umowa kończyła się z dniem 31.12.2018 r.). Otwarcie ofert nastąpiło 26 listopada. Na początku grudnia nowa p. Burmistrz poinformowała o bardzo dużym wzroście kosztów wywozu w stosunku do poprzedniej umowy (najtańsza z ofert opiewała na ponad 9 mln zł, kolejne na ponad 11, 12 i prawie 14 mln zł), a w konsekwencji o konieczności podjęcia nowej uchwały w sprawie opłat dla mieszkańców. Przy aktualnie obowiązującej stawce (36 zł od lokalu) w kasie miasta zabrakłoby w 2019 roku około 5,5 mln zł. Łączne koszty funkcjonowania systemu zostały przez Urząd Miasta oszacowane na poziomie ok. 12 mln zł, gdyż dochodzą jeszcze koszty drugiej umowy – na odbiór odpadów segregowanych. Skąd aż taki wzrost kosztów i czy można było unieważnić ten przetarg? Szerszą informację w tym zakresie przedstawi zapewne Urząd Miasta w odrębnym materiale (ponieważ, jak już napisałem wcześniej, są to kompetencje UM i to właśnie Urząd ma największą wiedzę w tym zakresie).

Jako Przewodniczący Rady Miasta wraz z Wiceprzewodniczącą p. Edytą Kalatą uznaliśmy, że podjęcie przez radnych tak trudnej, odpowiedzialnej decyzji i to pod ogromną presją czasu (decyzja musiała zapaść jeszcze w grudniu) powinno być poprzedzone poważną debatą. Taka debata została zorganizowana na Sesji w dniu 18 grudnia od godz. 19 (aby jak najszersze grono mieszkańców mogło wziąć w niej udział). Na debatę zaprosiliśmy lokalnych posłów, przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego (samorząd wojewódzki odpowiada za szereg elementów systemu gospodarowania odpadami) oraz mieszkańców Ząbek. Dzięki Internetowi przebieg debaty można było śledzić na kanale Ząbki na YouTube. Kierownik Referatu Zagospodarowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska p. Arkadiusz Łebek przedstawił obszerną prezentację dotyczącą aspektów prawnych i finansowych zagadnienia. Dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami Urzędu Marszałkowskiego p. Marcin Podgórski odpowiedział na szereg pytań. Szkoda, że był bardzo nikły, praktycznie zerowy udział mieszkańców: obecnych na sali 5 mieszkańców, śledzących na bieżąco w Internecie – kilkunastu. Zachęcam do obejrzenia nagrania, bo podczas debaty zostało podanych bardzo wiele istotnych informacji, pozwalających lepiej zrozumieć złożoność całego problemu, których nie sposób tutaj powtórzyć.

W toku debaty większość radnych skłaniała się do odejścia od systemu naliczania opłaty w jednakowej wysokości od każdego gospodarstwa domowego (krzywdzącego osoby samotne, często starsze) na rzecz systemu podobnego do tego, który obecnie obowiązuje w Warszawie (kwota bazowa od gospodarstwa jednoosobowego plus kwota za każdą kolejną osobę). Ponieważ Urząd Miasta musiał wyliczyć kwoty dla tego wariantu, Rada Miasta podjęła decyzję o przerwaniu Sesji i kontynuowaniu jej w piątek 21 grudnia od godz. 7 rano.

W piątek radni otrzymali symulację stawek, jakie powinny być przyjęte w uchwale, aby zapewnić wspomniane 12 mln zł na pokrycie rocznych kosztów wywozu śmieci. Z symulacji tej wynikało, że gospodarstwa jednoosobowe powinny zapłacić miesięcznie 45 zł, dwuosobowe 60 zł, trzyosobowe 80 zł, a pozostałe 100 zł. Tak wysokie stawki zaskoczyły radnych. Dodatkowo, analizując statystyczne dane z Warszawy, okazało się, że nad wyraz dużo lokali deklaruje, iż są gospodarstwami jednoosobowymi (liczba takich gospodarstw potrafi przekroczyć 45% lokali w bloku). Przy dużej rotacji związanej z najmem i brakiem skutecznych mechanizmów weryfikacji, wiarygodność deklaracji jest po prostu znikoma. System naliczania opłat od osoby – teoretycznie najbardziej sprawiedliwy – w praktyce okazuje się jednak „zachęcać” do zaniżania liczby osób, co w konsekwencji prowadzi do sytuacji, gdy uczciwi płacą nie tylko za siebie, ale i za tych nieuczciwych.

Radni uznali, że przedstawione powyżej stawki są nie do przyjęcia i powrócili do analizy wszystkich wariantów. Ostatecznie zgłoszone zostały 3 propozycje uchwał. Grupa radnych zawnioskowała o powrót do systemu dotychczasowego (od gospodarstwa domowego) z podniesieniem stawki do 68 zł (kwota niezbędna do zbilansowania się systemu). Klub radnych Koalicji Obywatelskiej złożył projekt naliczania opłaty w wysokości 24 zł od osoby. Ja natomiast przedłożyłem projekt uchwały intencyjnej naliczania opłaty za śmieci proporcjonalnie do zużycia wody (z uwzględnieniem rozróżnienia kosztów wywozu z domów jednorodzinnych i wielorodzinnych). W moim przekonaniu żaden system naliczania opłat nie jest pozbawiony wad, ale uzależnienie opłat za śmieci od zużycia wody spowoduje zmniejszenie opłat dla gospodarstw jednoosobowych i nie będzie pozwalało na nieuczciwe praktyki.
Dlaczego była to tylko uchwała intencyjna? Ponieważ Urząd Miasta nie jest w tym momencie jeszcze gotowy na taką zmianę (brak stosownego oprogramowania oraz szczegółowych kalkulacji).

Zdania radnych, wyrażone w głosowaniach, były mocno podzielone. Ostatecznie zostały podjęte dwie uchwały: o odpłatności 68 zł od gospodarstwa domowego (od 1.03.2019) i zgłoszona przeze mnie uchwała intencyjna. Ja głosowałem za swoim wnioskiem o rozliczanie śmieci proporcjonalnie do zużycia wody, a do czasu wdrożenia tego systemu, za utrzymaniem systemu odpłatności od gospodarstwa domowego. Uznałem, że nie ma sensu na kilka miesięcy uruchamiać całej (jakby nie było kosztownej) procedury zbierania oświadczeń o liczbie osób w gospodarstwach domowych, tym bardziej, że Pani Burmistrz ma możliwość swoją decyzją (na wniosek mieszkańca) zwolnić z całości lub części opłaty za śmieci osoby samotne, w trudnej sytuacji finansowej. Liczę, że Urząd Miasta dołoży starań, aby docelowy system odpłatności proporcjonalnej do zużycia wody wdrożyć jak najszybciej.

Podczas głosowań nie było już na sali niektórych radnych. Na Facebooku pojawiły się niepochlebne dla tych radnych opinie. Absolutnie się z nimi nie zgadzam. Konieczność opuszczenia obrad przed ich zakończeniem nie wynikała z unikania odpowiedzialności za podjęcie decyzji, lecz z obowiązków zawodowych. Część radnych już podczas wtorkowego posiedzenia zastrzegała, że kontynuacja Sesji w piątek jest możliwa tylko pod warunkiem jej szybkiego zakończenia (stąd rozpoczęcie obrad o godz. 7 rano). Warto pamiętać, że w ciągu miesiąca miały miejsce aż 4 posiedzenia Rady Miasta.
Wszystkim radnym bardzo dziękuję za aktywny i odpowiedzialny udział w podejmowaniu decyzji, a Pani Burmistrz i pracownikom Urzędu Miasta za merytoryczny wsad do debaty. Trudne i niepopularne decyzje też trzeba podejmować. Mam tylko nadzieję, że politycy sejmowi i rządowi jak najszybciej zajmą się problem śmieci i nie pozostawią gmin samym sobie.

Przewodniczący Rady Miasta Ząbki
Waldemar Stachera

Źródło: Facebook

Komentarze

komentarzy

2 przemyślenia nt. „Stanowisko przewodniczącego RM Ząbki ws. opłat za odpady komunalne

  1. Przyznam, że jestem bardzo rozgoryczona, zawiedziona i zniesmaczona (mówiąc delikatnie) za taką decyzję.
    Rozumiem, że dla radnych taka decyzja jest korzystniejsza, ale generalnie jest to BARDZO NIESPRAWIEDLIWE!

  2. óJestem emerytką żyjącą w jednoosobowym gospodarstwie domowym.Podjęta przez RM uchwała jest bardzo krzywdząca dla takich osób jak ja.To 816zł rocznie.Czy to sprawiedliwe aby samotni emeryci , którym często brakuje pieniędzy na leki płacili za właścicieli mieszkań pod wynajem? Co robią urzędnicy opłacani z naszych podatków? Nigdzie w Polsce nie nalicza się opłat śmieciowych od lokali.Przecież śmieci produkują ludzie.Sprawdziłam w kilku miastach:Poznań, Łódż,Wrocław,Kraków i w miastach naszego powiatu wszędzie płaci się od osoby.Tylko nasi radni wymyślili taką bzdurę,najgorsze że kosztem najuboższych emerytów. Warto ten pomysł dać do telewizji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.