Stop pożarom traw

mały

Dnia 6 kwietnia 2018 r. w Bydgoszczy zainaugurowano ogólnopolską Kampanię Społeczną „Stop Pożarom Traw”. W samym powiecie wołomińskim w dniach 6-8 kwietnia 2018 r. odnotowano 70 pożarów traw, gałęzi i krzaków na nieużytkach rolnych. Najwięcej takich zdarzeń miało miejsce w gminach Radzymin, Tłuszcz i Wołomin. Tylko w niedzielę, 8 kwietnia br., do pożarów traw i poszycia leśnego OSP w Ząbkach wyjeżdżało czterokrotnie.

Początek wiosny to okres, w którym gwałtownie wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Spowodowane jest to wypalaniem suchych traw i pozostałości roślinnych, które stanowią doskonały materiał palny. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić nawet ponad 20 km/h i poważnie zagraża życiu i zdrowiu znajdujących się w pobliżu ludzi i zwierząt.
W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. W przypadku dużej jego prędkości i gwałtownej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach zniszczeniu ulega dobytek całego życia. Pomimo rosnącej świadomości społecznej dotyczącej negatywnych skutków takiego postępowania, nadal wiele osób jest przekonanych, że wypalanie traw użyźnia ziemię. Niestety jest to błędne myślenie. Wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym, a niejednokrotnie także do wypadków śmiertelnych.
– W tym roku są już 2 ofiary śmiertelne, a 101 osób zostało rannych – alarmuje resort spraw wewnętrznych i administracji.
Nie da się ukryć, że pożary powodują poważne straty materialne czego przykładem może być pożar trawy, który spowodował zapalenie się elewacji w jednym z budynków na terenie Powiatu Wołomińskiego. W Polsce w 2017 roku odnotowano 125 892 pożarów, wśród których były 38634 pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło 32% wszystkich pożarów w Polsce. Szacowane straty powstałe w wyniku pożarów traw wyniosły w roku ubiegłym 10 397 000 złotych, a średni czas trwania akcji gaśniczej to 47 minut. Strażacy wyjeżdżali do pożarów traw co około 13 minut.
Wypalanie traw powoduje również poważne straty ekologiczne. Ziemia ulega wyjaławianiu,, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotuz powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg trujących, dla ludzi i zwierząt, związków chemicznych. Podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca spalania, z uwagi na wysoką toksyczność dymu. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków. Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk, owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin. W pożarach giną zamieszkujące lasy i łąki zwierzęta. Wypalanie traw to także bardzo duże zagrożenie dla lasów. Ogień z suchych traw porastających nieużytki niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie lokalny ekosystem.

– Po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. W rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjają powiewy wiatru. W przypadku gwałtownej zmiany jego kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany, które po pożarze odradzają się przez wiele dziesiątek lat. Niejednokrotnie we wznieconych przez siebie pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi i zwierząt – mówi Grzegorz Skoczeń, komendant OSP w Wołominie.

Generał brygadier Leszek Suski, Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, podkreślił, że 30 proc. pożarów gaszonych przez strażaków to właśnie pożary traw. – Rozpoczynamy kampanię w miesiącach, w których pożarów jest najwięcej, aby odniosła jak najlepszy skutek – zaznaczył komendant.
– W 2017 roku Państwowa Straż Pożarna odnotowała ponad 38 tys. pożarów traw. Według statystyk, za około 94 proc. zdarzeń tego typu odpowiedzialny jest człowiek. W gaszenie tych pożarów traw zaangażowanych było 266 tys. strażaków – mówił Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński. Jednocześnie zwrócił uwagę, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, ratownicy mogą nie dojechać na czas tam, gdzie są bardziej potrzebni.
Wypalanie traw jest zabronione, szczegółowo określa to m.in. ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. nr 92, poz. 880 z późn. zm.), a za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje.

Na podstawie:
KG PSP i KP PSP Wołomin

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.