Wołomin w remontach

solis

O nowych inwestycjach realizowanych przez PWiK w Wołominie, o działaniach zapobiegających podtopieniom oraz o tym kiedy i dlaczego z kranu leci mętna woda z Pawłem Solisem, prezesem przedsiębiorstwa, rozmawia Teresa Urbanowska

– Mikro-park przed Działem Obsługi Klienta PWiK mieszczący się pomiędzy ulicą Ogrodową i Wileńską w Wołominie, to niewielka, ale przyjemna dla oka, nowa wizytówka Wołomina. Skąd pomysł na takie rozwiązanie architektoniczne?
– Nie od dziś wiadomo, że mała architektura to elementy, które mogą (nie zawsze przy dużym nakładzie) w ciekawy sposób uatrakcyjnić przestrzeń publiczną. Ten nasz mikro-park oraz modernizacja
i termomodernizacja istniejącego budynku są tego doskonałym przykładem. Wpisują się w program rewitalizacji mający na celu uporządkowanie przestrzeni centrum miasta. Ze strony Elżbiety Radwan, Burmistrz Wołomina, padła sugestia, aby stworzyć możliwość dojścia do Działu Obsługi nie tylko z ulicy Ogrodowej ale również od strony ulicy Wileńskiej i przy okazji uatrakcyjnić teren wokół. Zgodnie z tą sugestią, tworząc projekt modernizacji, uwzględniliśmy również adaptację przestrzeni wokół. Z efektu tych zabiegów mieszkańcy mogą już od jakiegoś czasu korzystać.
– Przebudowa budynku i wprowadzenie małej architektury wokół wywołało zainteresowanie wielu osób. Czy prawdą jest, że urzęduje Pan teraz w tym budynku?
– Faktycznie w trakcie modernizacji pojawiły się takie pogłoski, które jednoznacznie dementuję. Przeniesienie siedziby urzędowania prezesa PWiK nie było brane pod uwagę. Nadal miejsce pracy prezesa Spółki jest tam, gdzie do tej pory, czyli  w siedzibie Przedsiębiorstwa przy ul. Granicznej 1 w Wołominie.
– W ostatnim czasie dość często słyszy się i czyta komentarze na temat jakości wody. Mieszkańcy narzekają na to, że jest ona zanieczyszczona, co widać gołym okiem. Co się takiego dzieje z miejską wodą? Dlaczego czasem jest brudna?
– Rok 2017 to dla przedsiębiorstwa rok intensywnych inwestycji, prowadzonych zarówno przez Spółkę jak i przez miasto Wołomin, powiat oraz przez PKP. Trzeba pamiętać, że roboty prowadzone są w trudnych warunkach, bo na terenie funkcjonującego miasta, a co za tym idzie – są realizowane pod ogromną presją mieszkańców. Nikomu nie trzeba przypominać o rozmiarze inwestycji kolejowych, które są obłożone różnymi uwarunkowaniami. W związku z tym często trzeba było przepinać wiele sieci wodociągowych oraz budować nowe jej odcinki, aby powstające w tym czasie ulice mogły być kompleksowo uzbrojone. To oznacza, że zanim miasto czy powiat wykona nowe nawierzchnie ulic czy chodników, wcześniej my budujemy nową lub wymieniamy starą sieć – szczególnie wodociągową. Realizacja tych zadań wymaga zamykania zasuw na sieci wodociągowej, co skutkuje zmianą kierunku przepływu wody. Odwrócenie przepływu powoduje odrywanie się nagromadzonych w sieci osadów i w efekcie brudna woda pojawia się w kranie. Omawiana sytuacja nasiliła się szczególnie w czasie przepinania sieci w trakcie budowy jednego i drugiego tunelu w obrębie Wołomina. Podobne działania na terenie Wołomina jeszcze potrwają przez jakiś czas. Przedsiębiorstwo podejmuje działania, by były one jak najmniej dotkliwe dla mieszkańców. Na uwagi mieszkańców reagujemy na bieżąco.
– A co robicie, gdy otrzymujecie zgłoszenie o brudnej wodzie
w jakimś rejonie?
– Po otrzymaniu zgłoszenia staramy się reagować jak najszybciej. Płuczemy dany odcinek sieci a często również przyłącze, ponieważ zgromadzona w nim brudna woda może powodować utrzymywanie się takiego stanu przez dłuższy okres. Dlatego też bardzo dziękujemy wszystkim mieszkańcom za zgłaszanie wszelkiego rodzaju niedogodności, bo to pozwala na znacznie szybszą reakcję z naszej strony i poprawę jakości wody
w krótszym czasie.
– Rok bieżący nie rozpieszcza nas – jeśli chodzi o pogodę. Spadło dużo wody. Wiele gospodarstw domowych jest podtopionych. Czy PWiK nie powinno skupić się na wprowadzeniu rozwiązań zapobiegającym takim zagrożeniom?
– Ależ my takie działania już prowadzimy od dłuższego czasu. W ubiegłym roku rozbudowaliśmy przepompownię ścieków „Gryczana” o dodatkowe pompy, których zadaniem jest przyspieszone odprowadzanie ścieków
z Wołomina i Kobyłki do oczyszczalni ścieków „Krym”.
Ale to nie wystarcza. Dlatego też kolejnym naszym działaniem jest adaptacja starego obiektu BIOMIX na zbiornik retencyjny, który będzie gromadził ok. 8 000 m3 ścieków w okresie intensywnych ulew. Pozyskaliśmy, na te oba działania, oraz na szereg nowych działań, finansowanie zewnętrzne ponad 3,5 miliona zł. Cała inwestycja jest jeszcze w trakcie realizacji. Jej zakończenie zaplanowano do końca 2018 roku.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.