Zgłaszał fikcyjne szkody komunikacyjne

10 tys. zł chciał wyłudzić od ubezpieczyciela zgłaszając fikcyjną szkodę komunikacyjną właściciel opla vectry. Tylko kilku godzin funkcjonariusze sekcji do walki z przestępczością gospodarczą potrzebowali na
rozwikłanie tej sprawy. Zatrzymali 42- letniego Andrzeja S. Mężczyzna przyznał się do jednego oraz usiłowania drugiego oszustwa przy zgłoszeniach fikcyjnych kolizji. Poddał się też dobrowolnie karze 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata i grzywnie w wysokości 2000 zł.
Funkcjonariusze sekcji do walki z przestępczością gospodarczą komendy w Wołominie uzyskali informacje, z której wynikało, iż właściciel opla vectry usiłował oszukać towarzystwo ubezpieczeniowe zgłaszając fikcyjną szkodę powstałą w jego pojeździe. Sprawdzane i weryfikowane na bieżąco przez policjantów i pracowników jednego z towarzystw ubezpieczeniowych okoliczności potwierdziły przypuszczenia, że zgłoszona szkoda jest fikcją.

Postanowiono przyjrzeć się sprawie dokładniej. Jak ustalili policjanci właściciel osobowej vectry w połowie stycznia bieżącego roku zgłosił u swojego ubezpieczyciela szkodę komunikacyjną, która po wstępnych
oględzinach rzeczoznawcy został wyceniona na kwotę blisko 10 tyś złotych. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż na początku ubiegłego roku w innym towarzystwie ubezpieczeniowy, w którym mężczyzna ubezpieczył ten sam samochód została zgłoszona taka sama szkoda komunikacyjna. Funkcjonariusze szczegółowo porównali uszkodzenia pojazdu na zdjęciach wykonanych przez rzeczoznawców obu towarzystw ubezpieczeniowych, które okazały się być identyczne.

Odpowiednio przegotowani funkcjonariusze, już po zebraniu dowodów, zatrzymali 42-letniego Andrzeja S. oraz zabezpieczyli wartego blisko 30 tyś opla vectrę. Przesłuchany mężczyzna przyznał się do jednego oraz
usiłowania drugiego oszustwa przy zgłoszeniu fikcyjnych szkód komunikacyjnych. W pierwszym przypadku wyłudził od ubezpieczyciela kwotę około 6,5 tyś. złotych, w drugim chciał uzyskać odszkodowanie opiewające na kwotę 10 tyś. złotych. Andrzej S. sam poddał się dobrowolnie karze 1
roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata i grzywnie w wysokości 2000 zł.

Policjanci coraz skuteczniej zwalczają tego typu przestępczość, doskonalą metody wykrywania fikcyjnych zgłoszeń. Każdy przypadek, w którym zachodzi podejrzenie zgłoszenia fikcyjnej szkody komunikacyjnej,
w toku prowadzonego policyjnego postępowania jest wszechstronnie analizowany. Nieuczciwi, zgłaszający mogą się spodziewać, że trafią przed oblicze Temidy. Potwierdza to ta, już kolejna taka historia w tym
roku.

ts.